brak sensu życia - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2012-05-29 23:29:43

m26
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-04-14
Posty: 13

brak sensu życia

witam
od jakiegoś czasu jestem w strasznej rozsypce (dołku). Nie wiem czy to już depresja czy zwykła chandra. Zawsze byłam pesymistką  a małe problemy wyolbrzymiałam. Jednak od jakiegoś czasu wydaje mi się, że jest gorzej.  Z jednej strony widzę, że tracę czas, marnuję sobie życie przez takie zachowanie a z drugiej mam wszystkiego dość, za przeproszeniem mam wszystko w d..ie. Zamiast cieszyć się każdym dniem ja snuję się po domu jak cień. Nic mnie nie cieszy, gdybym nie musiała to nie wstawałabym rano do pracy (coraz częściej przychodzi mi  z trudem to wstawanie). Poza tym  ciągle czuję się zmęczona i senna mimo, że zwykle śpię 7 -8 godzin. Niemal codziennie mam ochotę płakać albo płaczę - czasami bez większego powodu. Miewam częste bóle głowy i ogólnie kiepsko się czuję (chociaż wyniki krwi mam dobre). Nie widzę sensu życia. Wiem, że swoim zachowaniem czasami krzywdzę innych tzn jestem niemiła bo wszystko mnie drażni. Czuję się samotna mimo, że mam bliskich, którzy mnie kochają. Niebawem wychodzę za mąż a nawet mnie nie cieszy ta myśl nie mogę się zebrać do planowania i załatwiania, nie mogę się zebrać do nauki i do czegokolwiek. Chociaż wiem, że powinnam to poprostu nie mam siły najchętniej bym spała. Każdy dzień to dla mnie męczarnia. Zastanawiam się czasami jakby to było, gdyby zasnąć i się nie obudzić. Mam rodzinę, koleżanki,narzeczonego, ale oni jakby mnie nie rozumieli słyszę tylko weź się w garść, każdy ma czasami gorsze dni, nie ma co się zamartwiać itp. A ja najzwyczajniej w świecie mam dość i nie wiem co robić.

Offline

 

#2 2012-05-29 23:46:30

manda26
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2012-05-16
Posty: 129

Re: brak sensu życia

Z tego co tu piszesz,to raczej depresja.Wiadomo,ze kazdy ma czasem gorsze dni,ale chandra nie trwa dlugo i sama przechodzi.Mialam depresje i pamietam jak mnie wkurzalo gdy inni mówili ''wez sie w garsc'';co bylo wowczas niemozliwe,ale tego nierozumieli.Bo ktos,kto przez to nie przeszedl nigdy Cie nie zrozumie.

Offline

 

#3 2012-05-30 13:18:39

skomplikowana
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2012-01-14
Posty: 328

Re: brak sensu życia

m26 masz depresje. To raczej już fakt z tego co piszesz. Teraz zastanówmy się jaki jest powód. Ponieważ depresja nie bierze się bez powodu. Jak długo utrzymuje się ten stan u Ciebie? Czy zanim zaczęłaś się tak czuć miałam jakieś stresujące chwile w życiu? Depresja to jest moment dla Ciebie, taki znak "stop" aby zatrzymać się na chwile i zastanowić co jest nie tak. Może najzwyczajniej w świecie boisz się zmian? Może przeraża Cię myśl o ślubie? Chcesz tego ślubu? Może nie spełniasz się w życiu?
Nie powiem Ci "weź się w garść", popieram słowa mandy26. Miałam depresje więc wiem co to znaczy. Nie walcz z uczuciem bezsilności po prostu się wsłuchaj w siebie.. organizm daje Ci znaki, sygnały, że coś idzie w złym kierunku.
Pisz co u Ciebie
Pozdrawiam!


"Wczorajszy ból jest dzisiejszą siłą!"

Offline

 

#4 2012-05-30 17:59:49

m26
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-04-14
Posty: 13

Re: brak sensu życia

Hej dzięki za słowa wsparcia.
jak długo to trwa? Już dłuższy czas miewałam takie zmienne  nastroje. Dołek, wszystko ok, dołek, jakiś czas ok, dołek, poczucie beznadziejności itd, ale jakoś się zbierałam. Czas mijał i niby wszystko było ok, a jednak ja nie czułam się szczęśliwa. A teraz od kilku tygodni ciągle się tak czuję tzn beznadziejnie. Bywa, że mam lepszy humor, ale trwa to kilka godzin, dzień i później znowu dołek. Jakoś funkcjonuję bo wstaję przecież rano, jem, szykuję się do pracy, ale to wszystko jakby automatycznie. W pracy muszę jakoś się trzymać -  nie będę przecież płakała. Jestem senna - nawet kawa nie pomaga. W domu nie jest lepiej no może jedynie z tym, że mogę się położyć. Ostatnio płakałam pół wieczoru. Marzę tylko o tym by dzień się skończył, żebym mogła iść spać. Zawsze miałam niską samoocenę, ale ostatnio uważam, że jestem do niczego. Staram się jakoś zachowywać przy rodzinie, ale z trudem mi to przychodzi. Już nie raz słyszałam jesteś zdrowa, ładna, kończysz szkołę itd. powinnaś się cieszyć, a nie zamartwiać. Może, mają rację  i użalam się nad sobą ludzie mają przecież gorzej. Tyle, że to silniejsze ode mnie, czuję jakiś wewnętrzny ból, pustkę. Jeśli chodzi o ślub to jestem pewna, kocham swojego faceta. tylko to wszystko mnie przytłacza praca, egzaminy, od których tyle zależy,a mi nie chce się uczyć, organizacja ślubu. Męczy mnie to życie. Chciałabym założyć rodzinę, mieć dziecko, ale nie chcę marnować im życia, nie potrzebna im przecież matka i żona histeryczka.

Offline

 

#5 2012-05-31 09:51:18

skomplikowana
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2012-01-14
Posty: 328

Re: brak sensu życia

Po prostu przeciążenie materiału, za dużo rzeczy na głowie, wszystkiemu towarzyszy stres.
Postaraj się trochę odpuścić, weź głęboki oddech i powiedz :"nic nie muszę". Odpocznij i nie rób sobie z niczym presji. Jeśli masz ochotę płakać to płacz i nie rób sobie sama o to wyrzutów bo każdy ma prawo powiedzieć, że mu źle.
Sprawiaj sobie małe przyjemności, jakieś słodycze albo gorąca kąpiel, może zakupy? Zadbaj o siebie.
Masz depresje i nawet jeśli wszyscy wokół mówią Ci, że wszystko jest ok więc nie powinnaś narzekać, nie przejmuj się tym.. skoro tak się czujesz to znaczy, że nie wszystko jest ok.
Teraz przed ślubem będzie jeszcze więcej stresu więc może nie być łatwo. Ale proponuje pić napar z dziurawca 3 razy dziennie po pół szklanki. Tylko czasem się później nie opalaj za bardzo smile
Brakuje Ci serotoninki w głowie smile


"Wczorajszy ból jest dzisiejszą siłą!"

Offline

 

#6 2012-05-31 18:20:28

m26
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-04-14
Posty: 13

Re: brak sensu życia

Dzięki skomplikowana.
Tylko zastanawiam się czy to depresja czy może po prostu narzekam niepotrzebnie. Nie stwierdzono u mnie depresji bo nie byłam u psychologa. Mieszkam w małej miejscowości. Jest jeden psychiatra, ale świrnięty. Może wystarczyłby psycholog? Z drugiej strony nie wiem czy potrafiłabym tak opowiedzieć co mi jest, a jak się poryczę? Piszesz, żeby zadbać o siebie jakieś zakupy itp., ale ja nie mam na to zwyczajnie ochoty i siły. Słodycze jem chyba wręcz zajadam stres tyle, że nie pomaga. Zamiast tego poszło mi w boki. Chciałabym, żeby wszyscy dali mi święty spokój. Tylko co powiem rodzinie? Słuchajcie nie będę zdawać egzaminów, nie kończę szkoły dajcie mi święty spokój, bo nie mam siły już bo mam depresję? Przytłacza mnie to wszystko.

Offline

 

#7 2012-06-01 09:45:45

kobiecaintuicja
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: bez znaczenia :)
Zarejestrowany: 2012-05-08
Posty: 16

Re: brak sensu życia

m26 napisał:

........, bo nie mam siły już bo mam depresję?.

Witaj m26

no niekoniecznie jest to depresja, Po pierwsze - zbadaj poziom hormonów tarczycy (u endokrynologa), to pierwsza baaaaaaaaaaardzo ważna sprawa, może poczytaj w necie  o  "niedoczynności tarczycy", jakie są objawy i wtedy zobaczysz ile z tych objawów masz: jak dla mnie to trochę ich jest: senność, zmęczenie pomimo 7-8 godzinnego snu, tycie, no i te nastroje, "parę godzin jest ok" a potem... znowu jazda. Bardzo często objawy złych hormonów tarczycy są mylone z depresją, (psycholog powie ci że to depresja ale nie wpadnie na to żeby wysłać cię do endokrynologa) -  więc wyklucz najpierw hormony a jeśli będzie ok to proponuje wizytę u psychologa. I głowa do górrrrrrrrrrrrrry!



smile smile

Ostatnio edytowany przez kobiecaintuicja (2012-06-01 09:47:41)


" miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty, .......ale miłość - kiedy jedno spada w dół drugie ciągnie je ku górze... "

Offline

 

#8 2012-06-01 11:04:32

skomplikowana
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2012-01-14
Posty: 328

Re: brak sensu życia

W sumie kobiecaintuicja ma racje, hormony odgrywają bardzo ważną rolę w życiu kobiety a ich zaburzenia wprowadzają niesamowite wariactwo smile


"Wczorajszy ból jest dzisiejszą siłą!"

Offline

 

#9 2012-06-01 16:47:12

m26
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-04-14
Posty: 13

Re: brak sensu życia

hej
można powiedzieć, że wyniki mam ok, gdyż robiłam niedawno ogólne z krwi, cukier i tsh w normie wszystko

Offline

 

#10 2012-06-03 11:46:05

krysimar
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-06-03
Posty: 1

Re: brak sensu życia

kochana dziewczyno,nawet najdluzsza zmija przemija ,wszystko bedzie dobrze,glowa do gory.

Offline

 

#11 2012-06-10 12:03:50

m26
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-04-14
Posty: 13

Re: brak sensu życia

Witam, to znowu ja.
Kolejny dzień mija a mi coraz bardziej przestaje zależeć na czymkolwiek. Coraz bardziej zaczynam nienawidzić  siebie za to jaka jestem, jak się zachowuję, że ranię innych. Tylko, że to silniejsze ode mnie. Bywa, że jestem nie od zniesienia, chodzę przygnębiona, wkurzają mnie jakieś drobiazgi. Wczoraj znowu ryczałam. Czytałam trochę w necie i mam objawy takiej jak przy nerwicy, depresji czy jakichś zaburzeniach osobowości. Nie wiem czy udać się od razu do psychiatry czy do psychologa a może do lekarza rodzinnego i on zdecyduje, da skierowanie na przykład. Pomóżcie proszę doradźcie. A może ktoś z was miał nerwicę (ma) lub depresję. O co pytał was lekarz na pierwszej wizycie?

Offline

 

#12 2012-06-10 22:54:52

manda26
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2012-05-16
Posty: 129

Re: brak sensu życia

Droga m26.Troche czasu już mineło, a twój stan sie nie poprawia i nie warto czekać i sie męczyć,bo to samo nie przejdzie.Wybierz sie do swojego lekarza rodzinnego,który da ci skierowanie do specjalisty.Jeżeli Twoje finanse Ci na to pozwalaja wybierz sie od razu na prywatna wizyte do psychiatry.I pamiętaj,że tylko Ty możesz i musisz sobie pomóc.

Offline

 

#13 2012-06-15 01:31:27

m26
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-04-14
Posty: 13

Re: brak sensu życia

witajcie
pewnie macie już dosyć moich narzekań, obaw (każdy niech nazwie to jak chce). Jednak nie mam jak narazie z kim o tym pogadać. Chcę  się jakoś z tego wyrwać bo czuję się coraz gorzej i fizycznie i psychicznie.Bóle głowy jak były tak są tzn. uczucie pustki i ćmienie lub silniejsze bóle dodatkowo dziwne uczucie uczucie w uszach, bóle dłoni i stóp jakby skurcze takie. Reszta jak wcześniej czyli zmęczenie, rozdrażnienie itd. Udałam się ostatnio do lekarza rodzinnego i powiedziałam mu o swoim samopoczuciu, pokazałam wyniki i powiedział, ze są dobre. powiedziałam ze raczej cos nie tak moze z moja psychika bo najpierw własnie miałam te zmienne nastroje, płacz bez powodu itd a z czasem takie fizyczne bardziej bóle. Dostałam skierowanie do neurologa ale muszę poczekać na wizytę jakis czas. zastanawiam się czy isc prywatnie do psychologa lub psychiatry bo akurat mam troche kasy wiec jedna wizyta jak narazie mogłaby byc i wtedy cos mi konkretnego moze powie co ze mna nie tak. Nie rozumiem swoich bliskich najpierw były gadki wez sie w garsc pozniej ze wymyslam sobie problemy ludzie mają gorzej itd. kolejne to ze jak nie umiem sobie dac rady to zebym poszła do lekarza tzn psychologa a jak nie to wziela sie w garsc bo nie mozna czasami juz ze mna wytrzymac - bardzo podniosło mnie to na duchu naprawde hmm chociaz zdawałam sobie z tego sprawę to i tak zabolało, bo przeciez  nie chce nikogo ranic ale to przez te samopoczucie i silniejsze to ode mnie jest. pózniej jak powiedziałam ze wybiore sie chyba do psychologa bo rodzinny nic narazie konkretnego nie powiedział  i musze czekac na badanie to było znowu zebym sie wziela w garsc kazdy ma gorsze dni  i ze nie chce mu sie wstac rano i ze moze to na zmiany pogody takie bóle. naprawde pomocne to bylo i budujące. nie mam poprostu sily juz na to wszystko. czuje ze ktoregos dnia wybuchne i wykrzycze im wszystko, ze sama sobie poradze jak maja mi tak pomagac. Pomocy!sad

Offline

 

#14 2012-06-19 20:04:15

skomplikowana
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2012-01-14
Posty: 328

Re: brak sensu życia

m26 niech się sami wezmą w garść.. nie patrz na nich bo oni niestety nie siedzą w Twojej głowie i kompletnie nie mają pojęcia co czujesz.

Psycholog to bardzo dobry pomysł, nie zaszkodzi a może pomóc.

Załóżmy, że to psychika tak Cię męczy.. ale skoro tak, to musi być jakiś powód.. jaka jest Twoja pierwsza myśl zaraz po przebudzeniu rano? Czy coś Cię dręczy? Może w jakiejś kwestii sama siebie oszukujesz udając, że problemu nie ma. Znajdziesz rozwiązanie gdy znajdziesz powód.

Pisałaś o wynikach ale tsh to tylko jeden hormon, do tego hormon tarczycy. Jeśli to nie problem psychiczny to może endokrynologiczny ale postawiłabym tu jednak na hormony płciowe. Nie opierałabym się jedynie na opinii jednego lekarza.
Masz regularne miesiączki? Bolesne? Kiedy byłaś u ginekologa? Bierzesz tabletki antykoncepcyjne? Bardzo wplywają na psychike kobiety, no i te częste bóle głowy.

A teraz szybko do apteki proszę kupić magnez i melisę, regularnie się tym faszerować a w między czasie ustalać wizyte u psychologa i endokrynologa.

Pozdrawiam wink


"Wczorajszy ból jest dzisiejszą siłą!"

Offline

 

#15 2012-06-19 22:30:29

m26
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-04-14
Posty: 13

Re: brak sensu życia

Dzięki za wpis skomplikowana.

Jak na razie byłam u lekarza rodzinnego. Powiedział,że wyniki są dobre (morfologia,ob, tsh, cukier).
Powiedziałam mu o tych bólach głowy, zmęczeniu, senności itd. dał mi skierowanie do neurologa i czekam na wizytę. Zaczęłam brać magnez. Nie mam za bardzo czasu biegać po lekarzach praca itd., ale z czasem moze zapiszę się do endokrynologa jak dalej tak będzie a neurolog nic nie stwierdzi.
Jeśli chodzi o okres to raczej regularny, nie boli tak tragicznie, ale jak coś to  jedna tabletka przeciwbólowa  pomaga lub samo przechodzi. Tabletek antykoncepcyjnych nie brałam i nie biorę. Pierwsza myśl po przebudzeniu rano?Hmm. Znowu trzeba wstać, a ja nie mam na to najmniejszej ochoty. Nawet słońce za oknem mnie nie cieszy. Najchętniej bym nie wstawała. W pracy i w domu marzę, aby ten dzień się już skończył i nastała noc. Drażni mnie wszystko i wszyscy. czasami mała rzecz potrafi mnie rozzłościć i wtedy albo kłótnia z facetem, albo załamka, płacz. Wiem, że jestem okropna i trudno pewnie ze mną wytrzymać. Nie mogę już na siebie patrzeć.

Offline

 

#16 2012-06-20 07:25:15

skomplikowana
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2012-01-14
Posty: 328

Re: brak sensu życia

Ja nie chcę się bawić w psychologa ale to naprawdę wygląda na depresję. Na internecie są testy psychologiczne, poszukaj takiego na depresje.. bo z tego co mówisz symptomy się zgadzają.

Nie możesz być dla siebie wrogiem, nie obwiniaj sie o te wszystkie uczucia.. to tylko pogorszy Twój stan, musisz się sobą zaopiekować.. musisz być dla siebie wyrozumiała.. bo wpadniesz w błedne koło, czujesz się źle - złościsz się na siebie - nie możesz na siebie patrzeć - czujesz się jeszcze gorzej.

Daj znać co po wizycie u neurologa..


"Wczorajszy ból jest dzisiejszą siłą!"

Offline

 

#17 2012-07-03 09:22:08

m26
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-04-14
Posty: 13

Re: brak sensu życia

witam
Kilka dni temu byłam u tego neurologa. Szczerze mówiąc to trochę zawiedziona jestem podejściem lekarza. Zadał mi kilka pytań, zbadał neurologicznie (dotknięcie palcem do czubka nosa przy zamkniętych oczach, pouderzał młoteczkiem itd.). stwierdził, ze neurologicznie jest dobrze wszystko. Mówiłam mu o tych moich objawach, bólach mięśni, samopoczuciu. A on w sumie tylko o bóle głowy pytał (czy często boli, czy jakiś uraz głowy był itp. itd.). Nawet nie powiedział co to może być tylko, żeby brać tabletki (które przepisał) ok pół roku bez przerwy i zobaczy się wtedy czy będzie jakiś efekt. Czytałam w necie i jakieś na migrenę te tabletki. Nie wiem czy zacząć je brać, czy to wogóle migerna jest. czasami jest troche lepiej np mniej głowa mnie boli, ale czuję się do d..., nic mi się nie chce, nieraz na troche humor mi się jakby poprawi, a później wszystko wraca. Nie wiem już co robić.

Offline

 

#18 2012-07-03 19:51:43

manda26
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2012-05-16
Posty: 129

Re: brak sensu życia

Jeżeli neurologicznie jest wszystko w porządku,wybierz się się do psychiatry.Tabletki na migrene nie postawią Cię na nogi na pewno.

Offline

 

#19 2012-07-03 22:00:25

Kaja74
Przyjaciółka Forum
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2012-01-15
Posty: 552

Re: brak sensu życia

Nie, nie jesteś okropna, jesteś prawdopodobnie chora na depresję, a nieleczona i bagatelizowana może prowadzić do najgorszego.
Spacer czy zakupy mogą pomóc na chandrę, a depresję leczy się farmakologicznie (jeśli stan jest na tyle ciężki, że nie można normalnie funkcjonować) i terapią. Melisę też można sobie...no....Szukaj dobrego psychiatry !
Rady "weź się w garść" mogą jeszcze bardziej dobić, bo przecież gdybyś mogła to byś to zrobiła, prawda ??  Skoro nie możesz, nie masz sił, to znaczy, że tak jest, że nie jest to tak proste jak wydaje się osobie, która nigdy nie przeszła tego co Ty... 
O co pyta lekarz ? O to jak sypiasz, od kiedy czujesz się źle, czy masz myśli samobójcze, jaki masz nastrój, o jakich porach dniach czujesz się lepiej, a kiedy gorzej, czy łączysz swój stan z jakimś wydarzeniem w Twoim życiu ?

Offline

 

#20 2012-07-04 11:43:05

m26
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-04-14
Posty: 13

Re: brak sensu życia

Hej. Dzięki za słowa wsparcia. Najlepiej byłoby bez leków (wiadomo, na coś pomagają na coś innego szkodzą). Jeśli się nie da to trudno. Na razie jakoś funkcjonuję, tzn. nie jest tak źle, że nie wstaję z łóżka cały dzień. Wstaję, idę do pracy, ale strasznie mnie to męczy. Nie ma we mnie takiej zwyczajnej radości życia - wiadomo każdy ma lepsze i gorsze dni, ale ja jakby same negatywy widzę. Nie chcę się złościć, a się złoszczę. Jestem zła na siebie, że taka jestem. Jak wstanę w miarę normalnie tzn. z normalnym nastawieniem na dzien, zaplanuję sobie coś np. że po południu wybiorę się na zakupy itp. to pozniej i tak nic z tego nie wychodzi, tracę chęci, czuję się zmęczona, po prostu marzę żeby się położyć. Myślałam raczej o wizycie u psychologa niż psychiatry. Zobaczyłabym co powie, może sam też doradzi wizytę u psychiatry jeszcze i np. terapię, albo, że z tym problemem to do psychiatry najlepiej. Jak uważacie?

Offline

 

#21 2012-07-04 14:32:53

Pan Lewski
Net-facet
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2012-04-17
Posty: 872

Re: brak sensu życia

Do neurologa się idzie z zaburzeniami widzenia świadomości, po urazach itp. ,a nie z brakiem sensu życia. Z tym się idzie do psychologa albo doradcy filozoficznego. Ale z postu to wygląda na zwykłą depresję.

Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-07-04 14:36:02)


Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

Offline

 

#22 2012-07-04 15:19:14

m26
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-04-14
Posty: 13

Re: brak sensu życia

wiem gdzie się idzie tyle, że rodzinny dał mi skierowanie do neurologa (opisalam mu wszystkie objawy, nastrój). Poza tym pewnie psychiatra  lub psycholog zapytałby wydaje mi się czy mam zrobione jakies badania np. wyniki z krwi,  od okulisty, neurologa czy inne bo moze to wynikać te samopoczucie, objawy ( silny ból głowy, sennosc itd.) z jakiejś choroby tzn. ze najpierw trzeba wykluczyć np. choroby tarczycy itd. Słyszalam ze psychiatra karze isc najpierw do psychologa. To prawda? No i może rzeczywiście wystarczyłby sam psycholog? Czy najlepiej isc do tego psychiatry?

Offline

 

#23 2012-07-04 17:43:45

Kaja74
Przyjaciółka Forum
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2012-01-15
Posty: 552

Re: brak sensu życia

Jeżeli pójdziesz do psychiatry na pewno nie odeśle Cię do psychologa. Psychiatra z wykształcenia jest lekarzem, więc ma uprawnienia do przepisywania lekarstw. Czasem też jest psychoterapeutą, więc wówczas może prowadzić terapię.
Psycholog terapii nie prowadzi ! możesz do niego iść gdy masz problem dający się rozwiązać na kilku spotkaniach. Psychoterapeuta prowadzi terapię. Mam za sobą kilka epizodów depresji i w moim przypadku droga prowadziła od psychiatry
(on określi Twój stan bardziej precyzyjnie i dokładnie niż psycholog czy terapeuta) do psychoterapeuty..
Przy kolejnych epizodach, które leków nie wymagały, biegłam jedynie do terapeuty...
Wiesz, jesli to Twój pierwszy epizod depresyjny, to faktycznie, lekarz może dopytywać o współistnienie innych chorób, ja osobiście nigdy się z tym nie zetknęłam (może dlatego, że ja sama  wykluczyłam wszystkie inne ).
Podsumowując- sugerowałabym bym Tobie wizytę u psychiatry.
Trzymaj się ciepło

Offline

 

#24 2012-07-05 08:06:29

Klaudyna59
Przyjaciółka Forum
Wiek: taki sobie
Zarejestrowany: 2012-01-31
Posty: 10952

Re: brak sensu życia

Witam i ja się dołączę, bo widzę że jeszcze możesz wielu lekarzy niepotrzebnie odwiedzić i tylko się zniechecić do takiej pomocy. Idż jak najszybciej do psychiatry, szkoda abyś długo jeszcze się tak męczyła, depresja to najczęściej spotykana choroba. Jeśli trzeba leczyć farmakologicznie , to trzeba zdecydować się na to, psychiatra będzie wiedział najlepiej jak Ci pomóc, nie przejmuj się że się rozpłaczesz, dla niego to nie nowina. Rady Twoich bliskich mają się tak do depresji jakbyś radziła tonącemu ratować się łapiąc się za włosy i ciągnąć w górę. Masz teraz trudny czas, szkoła, praca, ślub, gdzie musisz mieć dużo siły a gdzie Twój optymizm i radość ze zmian w życiu? Przegięłaś i za bardzo obciążyłaś swoją psychikę i swój organizm, przecież nie jesteś wielbłądem abyś to wszystko miała udżwignąć. Człowiek gdy boli go ciało to pędzi do lekarza a gdy boli dusza to myśli że samo przejdzie, a to nie przejdzie tylko osłabia cialo i może spowodować choroby fizyczne. A wtedy robi się błędne koło bo chory gubi się z rozpoznaniem co mu naprawdę dolega. Powodzenia, zacznij jak najszybciej terapię, jeśli możesz to idż jak najszybciej prywatnie do psychiatry.


Ludzie są jak kwiaty : stworzeni do tego, aby się rozwijać.

Offline

 

#25 2012-07-06 01:29:29

markos
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2012-03-19
Posty: 32

Re: brak sensu życia

m26
napisz proszę do mnie maila, być może coś zaradzimy.

Offline

 

#26 2012-07-07 21:49:47

disti
Słodka Czarodziejka
Wiek: 18
Zarejestrowany: 2012-05-05
Posty: 176

Re: brak sensu życia

Tez mam tak ze jak jestem w kapieli to czuje sie taka zagubiona nie kochana i wogole. Czasami wmawiam sobie ze Bog sie pomylil i zabral niewlasciwa osobe.
Ale staram sie samodzielnie zaleczyc rany chodz to nie latwe... A do psychiatry to chyba za bardzo powiedziane zeby isc? Jestem z malego miasteczka wiec u mnie bedzie poprostu nowe plotki dla ludzi o starych wiekach... Kto jest z miasteczka lub wsi to wie jak to jest jak wszyscy o tobie wiedza wiec jezeli na prawde nie bede dawala rady postaram sie pojechac do wiekszego miasta i tam znalesc odpowiedniego lekarza ktory mi pomoze.


tylko ten kto kocha widzi co jest prawdziwe w człowieku...

.. Książka to 2 przyjaciel człowieka

Offline

 

#27 2012-07-08 10:22:16

Kaja74
Przyjaciółka Forum
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2012-01-15
Posty: 552

Re: brak sensu życia

Żyjesz dla siebie czy dla ludzi ? pogadają i przestaną, a depresja to choroba jak każda inna, tylko może skończyć się tragicznie..

Offline

 

#28 2012-07-08 12:00:37

Klaudyna59
Przyjaciółka Forum
Wiek: taki sobie
Zarejestrowany: 2012-01-31
Posty: 10952

Re: brak sensu życia

Disti , rozumiem co to małe miasteczko ale nikomu nie musisz mówić ani się tłumaczyć , weż swoje życie w swoje ręce i udaj się do psychiatry w dużym mieście, weż pod uwagę ze nieraz bedziesz musiała tam pojechac bo leczenie trwa dość długo, ale warto, bo jakosć życia jest bardzo ważna. Przyjemnie jest budzić się rano z przyjemnością że nowy dzien się zaczął i tyle radości jeszcze przed Tobą. Nie musisz rodzinie mówić że korzystasz z pomocy psychiatry bo nigdy nie wiadomo czy domownik nie podzieli się ta wiadomością z sąsiadką . Sami kształtujemy nasze życie i nasz los , powodzenia.


Ludzie są jak kwiaty : stworzeni do tego, aby się rozwijać.

Offline

 

#29 2012-07-08 17:49:02

disti
Słodka Czarodziejka
Wiek: 18
Zarejestrowany: 2012-05-05
Posty: 176

Re: brak sensu życia

dziekuje wezme twoja wypowiedz pod uwage wink


tylko ten kto kocha widzi co jest prawdziwe w człowieku...

.. Książka to 2 przyjaciel człowieka

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013