Dowody miłości - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Dowody miłości

Dlaczego jednych się kocha mimo wszystko, a inni nawet najlepszymi uczynkami nie mogą sobie zasłużyć na miłość? Co naprawdę przemawia do ludzkich serc? Czy uczucia w ogóle mają coś wspólnego ze zdrowym rozsądkiem?

Jestem z moim partnerem pół roku. Jestem, a może byłam... Ostatnio nie umiem się odnaleźć w związku. Początki jak w każdym były piękne, romantyczne i pomimo nawału obowiązków umieliśmy cieszyć się czasem spędzanym ze sobą. Ja mam przed sobą zaliczenia i sesje, ON pracuje... Spotykamy się zazwyczaj wieczorami i też nie codziennie (w końcu gdzie czas dla samego siebie i znajomych) - ale to mi nie przeszkadza.

Problem polega na tym, że w czynach i zachowaniu partnera nie umiem dojrzeć już dowodów miłości. Owszem mówi "kocham Cię", całuje i przytula... Ale czy to wszystko? Wiem, że związki opierają się na partnerstwie, ale zdałam sobie sprawę, że dawniej okazywał on mi więcej uczuć i samego zainteresowania. Wcześniej umiał podarować mi głupią karteczkę z napisem, że jestem piękna, że mnie uwielbia. Prawił mi komplementy. Ja starałam się odwdzięczać tym samym - miłe słówko, komplement, gesty itp. I nagle przestał cokolwiek robić w tym kierunku, aby okazac mi swoje uczucia (dobry miesiąc).
Myślał, ze może mieć problemy w pracy, w domu - ale okazało się że wszystko jest OK. Innej nie wchodzi w grę, bo on nie z tych zdradzających.

Wymagam za wiele? Jak dać mu do zrozumienia, że potrzebuje dowodów miłości, tego że mu na mnie nadal zalezy?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dowody miłości

Nie wiem jak wyglądają relacje pomiędzy Wami... Ale dopuszczam możliwość, że tylko oczekujesz od niego wyrazów uczucia. Nie dosłownie, w czynach... Jak poprzednio. Czy sama też coś robisz w tej kwesti wobec niego? Czy masz postawę roszczeniową i ...tylko oczekujesz? Być może tzw. fazę zauroczenia macie już za sobą i wkracza teraz stagnacja... Walcz też o to, by było między Wami gorąco. Zaskocz go czymś pozytywnie, sama zrób coś, co go oczaruje... Mam wrażenie, ze tylko czekasz na jego gesty - a gdy ich nie ma - doszukujesz się jakiegoś ...wypalenia uczucia. Udany związek, płomienne uczucie to coś, co pielęgnować, podsycać musi każda ze stron. W przeciwnym razie, z czasem, zostaną po tym tylko popiół i zgliszcza...

3

Odp: Dowody miłości

Może jesteś za dobra? Na wszystko się zgadzasz i przez to wie, że już Cię nie straci i przestał zabiegać o Twoje względy.

4

Odp: Dowody miłości

kosmiczny nick w mojej wypowiedzi napisała, że  "Ja starałam się odwdzięczać tym samym - miłe słówko, komplement, gesty itp" - zostało to nie zauważone przez Ciebie?

pszczoła Za dobra? W sensie? Nie, to nie jest tak, że jesteśmy zgodni w każdej kwestii poruszanej podczas rozmowy. Możliwe, że odebrałaś to poprzez moje słowa "nie przeszkadza mi to". Racja nie przeszkadza mi to, że nie zawsze się spotykamy, bo i dla mnie to jest na plus - mogę skupić się na nauce, mogę spokojnie pójść z koleżankami na zakupy itp.

Możliwe, że zauroczenie wygasło i nastała szara rzeczywistość. Ale czy nawet w niej nie ma miejsca na okazywanie miłości? Tak, nie ukrywam, chcę by była ona ukazywana względem mojej osoby. Ja staram się jak mogę pokazywać, że mi na nim zalezy, że Go kocham...

5

Odp: Dowody miłości

Wcześniej umiał podarować mi głupią karteczkę z napisem, że jestem piękna, że mnie uwielbia. Prawił mi komplementy. Ja starałam się odwdzięczać tym samym - miłe słówko, komplement, gesty itp.

Odwdzięczenie się, a wyjście z samodzielna inicjatywą to co innego.

Jestem z moim partnerem pół roku. Jestem, a może byłam... Ostatnio nie umiem się odnaleźć w związku.

Dam sobie rękę uciąć, że on to od ciebie czuje. Wystarczy, że przestał cie obdarowywać, a już masz wątpliwości. I to tylko i wyłącznie z tego tytułu. A przecież nie stracił zainteresowania. Rozmawia, spędza z tobą czas, przytula, całuje. A ty masz wątpliwości pod tytułem "jestem, a może byłam...", bo przez raptem miesiąc (!) cię nie obdarowywał....no bez jaj....naprawdę? Na jego miejscu to bym sobie ciebie odpuścił, skoro już na początku związku i z tak błahych powodów masz tak elementarne wątpliwości....

Odp: Dowody miłości

Wydaje mi sie, ze troche przesadzasz. Na poczatku zwiazku zawsze jest tak, ze robimy cos ekstra, zeby oczarowac druga osobe. Owszem z biegiem czasu te male gesty zanikaja, ale to nie znaczy, ze on juz nie jest zainteresowany.
Jak dla mnie takim gestem jest rowniez to, ze idac do baru on zamowi mi drinka bez pytania, poniewaz wie co zwykle pije, kupujac pizza zamowi za mnie, bo wie jaka jest moja ulubiona, czy nawet idac do kina pojdzie ze mna ja jakas romantyczna komedie, ktorej sam by nie wybral, ale obejrzy poniewaz ja lubie takie filmy.
Wedlug mnie to jest wlasnie okazywanie uczuc.

7

Odp: Dowody miłości

Beautiful Nightmare
Tak, tyle że on właśnie nie robi takich gestów. Poszliśmy na pizze i kino i co... Zamówiliśmy taką jaką on lubi a na film poszliśmy taki który go interesował (thiller), których ja osobiście nie lubię. Ale zgodziłam się - aby mu pokazać, że i dla mnie ważne jest to co on lubi i co? Uznał że skoro tak polubiłam te filmy możemy tego gatunku oglądać non stop. A jak mu powiedziałam, ze mam ochotę na coś lekkiego, jakiś romans czy komedie to słysze, ze to babskie i wydziwiam.

yoghurt007odwdzięczenie się w moim wypadku to zrobienie czegoś sama z zaskoczenia dla niego (np mówiłąm mu jak fajnie wygląda w spodniach, które zamierzał kupić, bądź jakiego mam przystojnego faceta. Innym razem zachwalałam jego umięjętności a jeszcze innym razem zrobiłam mu przepyszną kolację pomimo tego, ze cały dzień spędziłam na uczelni), a nie typu "Ty powiesz kocham to ja odwdzięczę się tymi samymi słowami". Spędzanie czasu ostatnio (np wczoraj) wygląda tak, że on czyta książkę swoją a na buszuje w notatkach. A jak prosze by odłożył ją to zrobie mu masaż to słyszę "za chwilę - to ważny fragment". Ponawiam propozycję kilka razy jeszcze - na marnę. W końcu daję za wygraną z książką ;/
Elementarne i w dodatku błahe wątpliwości może to są dla Ciebie, ale nie dla mnie. Dla każdego jakikolwiek problem może mieć inne znaczenie i każdy może do niego podchodzić w odmienny sposób. Jak już nadmieniłam - dla mnie to ważne i proszę o radę a nie krytykę "no bez jaj"

8

Odp: Dowody miłości

Też sądzę, że przesadzasz. Jeśli dla Ciebie mówienie sobie wzajemnie jak dobrze wygląda się w nowych spodniach to wyrazy miłości, no to sorry, ale Ty chyba nie dojrzałaś do związku. Związek nie polega na tym, że druga osoba będzie skakać wokół Ciebie i non stop prawić Ci komplementy... Zastanów się, albo przeczytaj gdzieś czym jest związek.
A dobra książka może tak wciągnąć, że osoba ma pełne prawo odmówić zabawy akurat w momencie czytania i nie widzę w tym nic złego. Ty byś przerwała oglądanie najnowszego odcinka swojego serialu, na który czekałaś, żeby dać sobie zrobić masaż? xD

To, że nie prawi Ci ciągle komplementów nie znaczy, że Cię nie kocha! A z drugiej strony spójrz na siebie- może nie ma juz takich powodów jak kiedyś do komplementowania?;p

9

Odp: Dowody miłości

Niestety nic nie poradzimy, że z czasem pierwsze "ochy " "achy"  wyciszają się. Ale to w żadnym wypadku nie oznacza że uczucie wygasa.  Wiele tez zależy od Ciebie, zaskakuj swojego partnera, trochę go porozmieszczaj czasami, czasem też  upomnij się o swoje, raz po Twojemu raz według jego życzeń niech będzie, nie możesz być zbyt uległa i gryźć się w środku. Daj wyraz wdzięczności jeżeli pójdzie coś po Twojej myśli -niech zauważy różnicę.
A Ty jego komplementujesz? niech to działa w dwie strony:)

10

Odp: Dowody miłości

Dla każdego jego problem jest najważniejszy, mimo tego, że dla nas może on się wydać błahy...

Spróbuj po prostu powiedzieć co czujesz, to chyba najprostsze rozwiązanie.

11

Odp: Dowody miłości

cykoria, przeczytaj ostatnią wypowiedź mysiak...

mysiak87 napisał/a:

yoghurt007odwdzięczenie się w moim wypadku to zrobienie czegoś sama z zaskoczenia dla niego (np mówiłąm mu jak fajnie wygląda w spodniach, które zamierzał kupić, bądź jakiego mam przystojnego faceta. Innym razem zachwalałam jego umięjętności a jeszcze innym razem zrobiłam mu przepyszną kolację pomimo tego, ze cały dzień spędziłam na uczelni), a nie typu "Ty powiesz kocham to ja odwdzięczę się tymi samymi słowami". Spędzanie czasu ostatnio (np wczoraj) wygląda tak, że on czyta książkę swoją a na buszuje w notatkach. A jak prosze by odłożył ją to zrobie mu masaż to słyszę "za chwilę - to ważny fragment". Ponawiam propozycję kilka razy jeszcze - na marnę. W końcu daję za wygraną z książką ;/

nie dziwię się, ze czujesz się ignorowana czy zaniedbana, mysiak

a próbowałaś z nim tak wprost porozmawiać->" to ważny fragment" -"a ja nie jestem ważna?". Powiedz mu co czujesz

12 Ostatnio edytowany przez macocha (2012-05-19 16:33:18)

Odp: Dowody miłości

sluchajcie potrzebuje porady.Wpadla do mnie wczoraj zaryczana kolezanka.Pytam cosie sto?Historia w skrocie.Poznala faceta,szybko powiedzial,ze kocha szybko opowiadal o slubie i dzieciach.Bala sie ze to wszystko za szybko,ze on klamie ale mijaly dni,tygodnie wciaz byli razem,mieszkali on z czasem przestal mowic o slubie.Pewnego dnia kiedy ona byla juz pewna ze chce tego slubu zagadala z nim,powiedzial ze chc i temat sie skonczyl.Czekala ale nic sie nie dzialo.Znowu zaczela podpytywac,on uznale,ze nadal tego chce ...i znowu cisza.W czwartek zapytala konkretnie kiedy sie chce oswiadczyc?powiedzial,ze chce ale nie myslal kiedy.Powiedziala ze nie bedzie na niego czekala cale zycie bo nie ma 15lat...jego odpowiedz ja porazila...TO NIE CZEKAJ...pyta mnie co zrobic,a ja nie mam pojecia ...ja pewnie bym sie spakowal i tyle by mnie widzial ale ja to ja.A wy co byscie zrobili?

13

Odp: Dowody miłości

"Powiedziala ze nie bedzie na niego czekala cale zycie bo nie ma 15lat.."
To co powiedziała brzmi "jak się ze mną nie ożenisz to poszukam innego, kto to zrobi" - skoro padają takie słowa to powinna być konsekwentna... XD szantażystka emocjonalna z Tej Twojej znajomej, facet użył mocnych słów - ale niestety miał rację.

Powinna raczej zastanowić się nad sobą i powodem "dlaczego tak bardzo zależy mi na ślubie? co ślub zmieni w moich uczuciach/relacjach w związku? chce tego dla NAS czy po to aby rodzina dała mi spokój/dla białej sukienki i pierścionka na palcu?"
eh
Ja rozumiem, że lata lecą. Powinna raczej zapytać partnera jak widzi ich przyszłość razem, jeśli chce założyć rodzinę (mieć dzieci) również porozmawiać o tym szczerze z partnerem - a nie szantażować.

14

Odp: Dowody miłości
macocha napisał/a:

sluchajcie potrzebuje porady.Wpadla do mnie wczoraj zaryczana kolezanka.Pytam cosie sto?Historia w skrocie.Poznala faceta,szybko powiedzial,ze kocha szybko opowiadal o slubie i dzieciach.Bala sie ze to wszystko za szybko,ze on klamie ale mijaly dni,tygodnie wciaz byli razem,mieszkali on z czasem przestal mowic o slubie.Pewnego dnia kiedy ona byla juz pewna ze chce tego slubu zagadala z nim,powiedzial ze chc i temat sie skonczyl.Czekala ale nic sie nie dzialo.Znowu zaczela podpytywac,on uznale,ze nadal tego chce ...i znowu cisza.W czwartek zapytala konkretnie kiedy sie chce oswiadczyc?powiedzial,ze chce ale nie myslal kiedy.Powiedziala ze nie bedzie na niego czekala cale zycie bo nie ma 15lat...jego odpowiedz ja porazila...TO NIE CZEKAJ...pyta mnie co zrobic,a ja nie mam pojecia ...ja pewnie bym sie spakowal i tyle by mnie widzial ale ja to ja.A wy co byscie zrobili?

Zamieszkali razem, więc przestał mówić o ślubie, bo powód do ślubu zniknął.
Poradziłabym Twojej koleżance, żeby się wyprowadziła, bo chłopakowi NIE ZALEŻY.

15

Odp: Dowody miłości

Poradziłabym Twojej koleżance, żeby się wyprowadziła, bo chłopakowi NIE ZALEŻY.

A tej jej koleżance to przepraszam zależy na swoim mężczyźnie czy na zamążpójściu?

Na co liczyła takim tekstem? Że poleci do jubilera po pierścionek? Szantażem raczej niewiele się wskóra...

16

Odp: Dowody miłości

I dobrze jej powiedział.

17

Odp: Dowody miłości

wiecie nie znam do końca sytuacji.Ja ze swoim charakterem po pierwsze nie prosiłabym się faceta o pierścionek - tzn nie zaczynała bym tematu ale jeśli do takiej rozmowy by doszło i usłyszałabym takie słowa to moje walizki wyjechały by szybciej z mieszkania niż do niego wjechały.Nie wiem też czemu zaczęła taką rozmowe...myślę, ze mam za mało danych na rozsądną radę - choć na wstępie powiedziałam, ze pomyślę ale nie biorę odpowiedzialności za to co poradzę, zeby potem nie było pretensji.

Też myślę, że facetowi na niej nie zależy...

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024