Nieśmiałość czy inne utrudniające życie "coś"... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nieśmiałość czy inne utrudniające życie "coś"...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Nieśmiałość czy inne utrudniające życie "coś"...

Witam,
wiem, że może to dziwnie zabrzmieć, ale sama nie wiem jaka jestem.
Jestem akceptowana przez ludzi (tak przynajmniej to widzę) chociaż nie należę do osób krzykliwych i bardzo śmiałych. Tak sobie pomyślałam, że nieśmiała też nie jestem, ale ....chyba jednak tak. Może nie przybiera to jakiejś skrajnej formy ale jednak problem istnieje i okropnie mnie męczy gdy tylko kogoś nie znam.
Z jednymi szybciej łapię kontakt, z innymi trudniej lecz nie wiem jak nawiązać jakieś relacje żeby nie były to tylko zdawkowe pytania i odpowiedzi.
Obawiam się, że kiedy zacznę coś mówić głośno w obcym lub krępującym mnie towarzystwie to nie zostanę zaakceptowana i czasem zdarza mi się siedzieć cichutko jak "mysz pod miotłą".
Co dziwniejsze podczas formalnych spotkań typu rozmowa kwalifikayjna czy załatwienie jakieś sprawy tego problemu nie mam, pojawia się kiedy w grę wchodzą już bliższe relacje z ludzmi (w obecności mężczyzn zwłaszcza).
Dziś np. rozpoczęłam praktyki dyplomowe i boję się, że wyjdę na niedouczoną dziwaczkę, stresuję się i obawiam, że nie będę potrafiła porozmawiać z tymi ludźmi. A może większość tak ma zawierając nowe znajomości?? Najbardziej obawiam się pracy po ukończeniu studiów, bo gdy już gdzieś ją znajdę to wiem, że zanim się odnajdę jak zawsze będę chodzić zrezygnowana sad
Znajomi nie wierzą mi w mój problem, ponieważ przy nich gadam jak najęta, buzia mi się nie zamyka.
Wiem, że dziwaczne to jest, ale jednak proszę o pomoc w diagnozie mojego przypadku lub pomoc jak sobie z tym poradzić.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nieśmiałość czy inne utrudniające życie "coś"...

Cierpisz na brak pewności siebie. Chcesz jej troche ode mnie?

3

Odp: Nieśmiałość czy inne utrudniające życie "coś"...

Lilly...takie zjawisko jest bardzo częste....
sama tak mam, ale jakoś się do tego przyzwyczaiłam....
ja najczęściej jestem rozmarzona...bujam w tych swoich obłokach i jakoś ciężko mi się gada z tzw. realistami big_smile
ale co dziwne, z facetami rozmawia mi się świetnie...za to kobiety jakoś mają do mnie ogromny dystans...
mam swoich super znajomych, 2 cudowne przyjaciółki i przyjaciela...więc się tym nie przejmuję...

żyję sobie w swoim "światku"...i jak komuś się nie podoba to spoko....
z czasem jednak każdy prawie mnie zaczyna darzyć dużą sympatią, bo już namacalnie widzą, że jestem naprawdę szczera i pomocna, niczego nigdy nie udaję....

Więc Lilly...głowa do góry!!!
Z pewnością ludzie, którzy będą chcieli Cię poznać, poznają...
a innymi się nie przejmuj wink

4

Odp: Nieśmiałość czy inne utrudniające życie "coś"...

Lilly nie martw się tym, jest dużo osób, które mają to samo. Jestem osobą dojrzałą doświadczoną a również wszystkiego nie wiem. Praktyki dyplomowe są po to by uzupełnić teorię praktyką.

5

Odp: Nieśmiałość czy inne utrudniające życie "coś"...

musisz być bardziej otwarta smile wiesz, jak ejsteś za mało pewna siebie, to kup sobie coś fajnego, to podwyższa samoocene smile

6

Odp: Nieśmiałość czy inne utrudniające życie "coś"...

lilly - ja mam tak samo. W małej grupie dobrych znajomych - bardzo małej 2-3 osoby potrafię normalnie rozmawiać. Gdy spotykamy się w szerszym gronie, siedzę cicho, odpowiedzi/wypowiedzi gdzieś mi się w głowie kołaczą a przez usta nie przechodzą. staram się to przełamywać, powolutku.

jak zaczynałam nową pracę byłam zestresowana, chciałam koniecznie złapać kontakt z dziewczynami. W końcu zrezygnowałam. Rozmawiam z nimi służbowo, rzadko zdarzają nam się pogaduchy przy kawie. Wyszłam z założenia, że nie potrzebne mi koleżanki z pracy, bo mam znajomych poza pracą i oni mi wystarczają. Przestałam się przejmować o relacje z nimi. Najważniejsze to robić to w czym jest sie dobrym wtedy na pewno zostaniesz doceniona smile

powodzenia na praktykach !

7 Ostatnio edytowany przez lilly (2009-03-03 14:58:02)

Odp: Nieśmiałość czy inne utrudniające życie "coś"...

Dziękuje za odpowiedzi:) wiem, że niektórzy a nawet sporo osób reaguje w podobny do mnie sposób.
Madziu_usa, staram się być bardziej otwarta i nie zamykam się w sobie tylko czasem sters mi nie pozwala i nie umiem nad tym zapanować. Więc już sama nie wiem czy to przez nieśmiałość czy brak pewności siebie. Jestem lubiana, akceptowana tylko nie zawsze mogę się otworzyć.
Niczego mi nie brakuje, jestem z siebie zadowolona, podobam się facetom ( lecz to znów oni sie mnie boją, jak twierdzą są onieśmieleni), no wszystko jest tak jak być tylko siedzi we mnie ten "dzikusek":(
Czasem tak mnie to gryzie, że potrafie po powrocie do domu wymiotować i chodzę jak zaczarowana, nie jem tygodniami (coś tam skubne jedynie).A to wszystko przez coś czego bać sić nie warto. Nikt ze znajomych nie powiedziałby, że taka jestem, wszyscy myślą, że jestem otwarta i zawsze wiem co powiedzieć, a nikt nie wie ile mnie to kosztuje.
Próbuje usilnie z tym walczyć, ale to silniejsze ode mnie. Może powinnam skorzystać z pomocy lekarza?? <bezradna>
Najdziwniejsze,że to dzieje się w sytuacjach, które na pozór nie powinny mnie stresować, a w bardzo stresujących  przeważnie funkcjonuje normalnie.
Ewel, Twoją wypowiedż czytam jakby była napisana o mnie. Ten sam schemat zachowania.

8 Ostatnio edytowany przez magdaaa465 (2009-06-01 16:24:40)

Odp: Nieśmiałość czy inne utrudniające życie "coś"...

A ja wam zazdroszczę, bo mnie wszyscy odbieraja jako sztywną osobę, choć wcale taka się nie czuję. Fakt może jestem dosc obowiązkowa, ale lubie imprezy i czesto na nie chodze, na spotkania towarzyskie  itp tez. Z taka postawa jak wasza spotykam się czesto, na prawde wiele osob tak ma. Moze to i lepiej ze tak macie, bo zbyt pewne siebie osoby nie sa lubiane wcale.

9

Odp: Nieśmiałość czy inne utrudniające życie "coś"...

mam tak samo, dosłownie identycznie........ ile to bym dał, żeby sie dobrze dogadywać z kobietami, lepiej niż z facetami

10

Odp: Nieśmiałość czy inne utrudniające życie "coś"...

Jeszcze się taki  nie urodził co by każdemu dogodził. Ja nie jestem osobą nieśmiałą ale niektórzy chcieliby żebym nia była. Jeździli by wtedy po mnie jak po ośle i liczyli na to że sie nie odezwe. Każdy z nas ma swoich przyjaciół i wrogów. I nie będę ich liczyć tylko zaakceptuje rzeczywistość. smile

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nieśmiałość czy inne utrudniające życie "coś"...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024