życie samotnej matki to koszmar - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » życie samotnej matki to koszmar

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: życie samotnej matki to koszmar

Nie wiem od czego zacząć bo jest tego tak dużo... Jestem samotna matką mam prawie dwu letniego synka Z jego ojcem nigdy nie bylismy małżenstwem. Znalismy sie jakies póltora roku a bylismy razem poł roku po czym jak zaszłam w ciaze to mnie zostawił, wyparl się dziecka i w mgnieniu oka znalazł sobie kochankę. Jego rodzice zareagowali podobnie poniewaz uznali ze pewnie chce go lapac na dziecko bo pochodze z niezbyt bogatej rodziny i w tamtym momencie nie pracowałam. Ojcec dziecka wmawiał mi że nie musimy sie zabezpieczac ponieważ choruje na jakąś chorobe i w sumie nie wie ile mu życia zostało a poza tym jego tata ma raka. Cała ta historia o chorobie i chorobie taty to była wymyslona tylko po to abym chciała sie z nim spotykac, poniewaz jest to osoba ze wsi z 7 rodzenstwa i rodzicami rolnikami i stwierdził że gdybym znała prawde o nim i jego rodzinie to bym go nie chciała. Pomijajac te wymyslone choroby ten czlowiek wiele razy mnie oklamal np jesli chodzi o ilosc tego rodzenstwa bo twierdzil ze ma dwojke i o to czym zajmuja sie rodzice, bo twierdzil ze tata to biznesmen a mam ksiegowa. Poza tym w trakcie kiedy sie spotykalismy oklamywal mnie ze jezdzi za granice po auta albo ze pojechal na miesiac do pracy do francji. Oczywiście nigdy nigdzie nie byl tylko jezdzil z kolegami na imprezy i spotykał sie z innymi kobietami do czego sam sie przyznał. W momencie kiedy okazało sie ze bedziemy miec dziecko nie przyznal sie że jest zdrowy tylko dalej brnął w swoja chorobe i naklaniał mnie do aborcji bo nie wiadomo czy dziecko bedzie zdrowe. Wtedy tez przyznal sie do wielu klamstw m.in do ilosci rodzenstwa i do tego ze zyja tylko w jednej czesci domu w 10 osob. Prawda jesli chodzi o to ze jest zdrowy wyszla dopiero po tym jak pojechalam do jego domu i poinformowalam jego rodzicow o tym ze bedziemy miec dziecko. Wtedy on potraktowal mnie jak smiecia powiedzial ze najpierw musi zrobic badania DNA bo ja na pewno sie puszczalam i nie wiadomo czyje to dziecko. Tak wiec cala ciaze byłam sama nikt sie nie zainteresowal czy mam co jesc czy mam sie w co ubrac i czy mam wyprawke dla dziecka. Ze wszytskim poradziłam sobie sama. Kiedy syn sie urodzil i go poinformowalam ze mozna juz zorbic badania on stwierdzil ze nie chce juz badan i nie chce isc do sądu chociaz wczesniej taka własnie opcje wybral badania DNA i sąd. W miedzyczasie jego kochanka nekała mnie telefonami i smsami a on również mi bardzo ubliżał bo nie chcialam mu pokazać dziecka. Po 4 miesiacach odbyła sie rozprwa na ktorej ograniczono mu prawa maksymalnie i ustalono dwa spotkania w miesiacu w mojej obecnosci. Po czym on zmieniił front i po tym jak dziecko zobaczył poprosił o szanse zebysmy spróbowali byc normalną rodziną. Kochanke zostawił i przyjeżdzał do dziecka ale po jakims czasie znowu zaczely sie klamstwa, kombinowanie jak tu nie przyjechac bo był na kacu. Do tego dolączyła sie jego mama mówiac że kazdy chlop musi pić a ja nie mam nic do powiedzenia bo nie jestem jego żoną. Zaczęła się też walka o zabieranie dziecka, poniewaz on i jego cała rodzina zażyczyli sobie żebym im po prostu dziecko dawala bo im sie tak podoba, tak jakby zapomnieli jak mnie potraktowali na poczatku. Oczywiscie nie zgodzilam sie na to i nigdy nie zgodze i zaczely sie nastepne telefony od mamy smsy od sióstr np żebym nie pyskowała żebym im dziekowała itd. Nie mam w tym człowieku żadnego wsparcia jak dziecko np jest chore i trzeba jechac do lekarza albo w weekend znaleźć wieczorem czynna apteke. Nie odbiera od mnie telefonow jak chce cos waznego pisze mi smsy czego chcesz albo co jest histryku a przy tym przezywa od wieśniaczek drwi ze mnie że taka inteligentna a nie zorientowala się że ktos ja oklamuje. Niestety nie mam żadnego wsparcia jesli chodzi o rodzine mimo że wiele razy prosiłam o pomoc no w znalezieniu adwokata i każdy pokręcił głową i kazał szukac w kodeksie. Jestem na skraju wytrzymalości nerwowej bo ten czlowiek mnie zastrasza że jak nie dam dziecka to on ma obdukcje że go pobiłam że nie da mi alimentów i nie bede miała co jeść i wiele wiele innych rzeczy mówi i wypisuje. A co najwazniejsze nie interesuje sie synem wogole zalezy mu zeby przyezdzac ale sie nie interesuje nim i jak przyjezdza to jest problem bo dziecko chce sie w cos z nim bawic a on nie rozumie co ono chce Nie umie mu dac jesc nie wie jak sie nim zajmowac itd. Chciałabym sobie ułożyć życie z kims innym ale mój stan psychiczny na to nie pozwala bo jestem zbyt nerwowa i wszystkim bardzo sie przejmuje. Czy jest jakiś sposób żebym sie uwolniła od tej osoby która zrobiła mi wielką krzywde bo zabrała mi marzenia i możliwośc posiadania normalnej rodziny, a dziś ze mnie kpi i mnie szantażuje? Czy to jest sprawiedliwe że ja dzisiaj musze każdą złotówke ogladac 5 razy ubierac siebie i dziecko w second hendach nie miec przyjaciół i praktycznie żadnej perspektywy na jakąś prace, a pan cieszy się życiem tak jak zawsze? Czy długo można żyć w strachu że w końcu ta cała rodzina mnie zniszczy i zabierze mi mój najwiekszy skarb? Gdzie szukać pomocy żeby któregoś dnia nie okazało się że jest już za późno że nie wytrzymałam?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: życie samotnej matki to koszmar

Życie samotnej matki to nie koszmar, ale życie w tle z taką "rodzinką" niedoszłego na szczęście męża to się zgodzę.
Moja rada, uciekaj jak najdalej od niego, groźbami się nie przejmuj, bo to są zwykłe kłamstwa, puste słowa. Masz gdzie się wyprowadzić? Mieszkasz sama? Czy ojciec uznał dziecko i czym masz zasądzone alimenty? Jeśli tak to on Ci nie może zagrozić że przestanie płacić, a nawet jeśli tak zrobi to dostaniesz pienądze z funduszu alimentacyjnego a jego będą ściagali potem za długi. Przykro mi że trafiłaś na takiego idiotę, wiem co czujesz, bo ja też byłam w związku z podobnym baranem i mam z nim dziecko, odeszłam oczywiście już dawno i się ukryłam przed nim, teraz po kilku latach przypomniał sobie o mnie i ciąga mnie po sądach o przywrócenie władzy rodzicielskiej - tej akurat mu nie przyznali, teraz niebawem czeka mnie sprawa o widzenia z dzieckiem, zobaczymy co będzie, córka ojca nie widziała 6 lat, ja osobiście bym wolała żeby tak zostało oczywiście, no ale zobaczymy...

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » życie samotnej matki to koszmar

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024