walka o kobiecość. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » walka o kobiecość.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: walka o kobiecość.

Byłam trochę taki babo-chłopem. Owszem, makijaż, biżuteria...ale jednak czegoś mi brakowało. Czasami nie chciało mi się golić nóg, umyć włosów, poczesać. Nie chodziłam brudna czy coś, ale jadnak detale grają rolę. Pękające pięty, poobgryzane paznokcie...kilka kg za dużo. Mam dość. Chcę być seksowna i pożądana. Dieta, religarne peelingi, balsamy, manicure, pedicure, maska na włosy...dobrany makijaż i te sprawy. Wiem, że będę się wtedy świetnie czuć:) i mój facet tez smile a wy macie jakieś swoje rytuały ? Jakieś sztuczki stylistyczne, polecane kosmetyki? Piszcie! pozdrawiam smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: walka o kobiecość.

ja musze iec zawsze paznokcie pomalowane. jak nie mam lakieru na nich to nawet jesli sa zadbane to sie czuje jak lumpochłop. smile

3 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-04-30 17:57:16)

Odp: walka o kobiecość.

Włosy zawsze dobrze ostrzyżone,koniecznie bez śladów odrostów.Pachy obowiązkowo ogolone niezależnie od pory roku.Nogi i okolice bikini także.Mam bzika na punkcie stóp- żadnych popękań,skóra dobrze nawilżona i pomalowane pazurki. Lubię jak moje ciało ładnie pachnie,a więc spryskuję się jakąś mgiełką zapachową.No i nie chodzę w dresach-  chyba,że na aerobic.

4

Odp: walka o kobiecość.

no ja to obowiązkowo depilacja smile I pomału rezygnuję z makijażu....ale to małymi kroczkami big_smile TAK! rezygnuję! malowałam się tyle lat, począwszy chyba od 13 roku życia (wtedy żeby ukryć pryszcze) że ...mam już dość. Zawsze używam podkładu, różu, korekcja worów pod oczami, kredka do brwi i mascara plus korektor, czasem linia na powiece. Ale już mi się nie chce:) Chciałabym się ograniczyć jedynie do mascary plus korekta worów big_smile

5

Odp: walka o kobiecość.

Raz w miesiącu fryzjer i wyjście do galerii, raz na dwa miesiące kosmetyczka, wczasy ze spa. Do tego aerobic wodny raz w tygodniu, delikatny makijaż na co dzień. Oczywiście dbam też o to co i jak jem.

6

Odp: walka o kobiecość.

zawsze na nogach szpileczki smile

7

Odp: walka o kobiecość.
Marzena1 napisał/a:

zawsze na nogach szpileczki smile

I pokrzywiony kręgosłup oraz halluksy...

8

Odp: walka o kobiecość.
Anemonne napisał/a:
Marzena1 napisał/a:

zawsze na nogach szpileczki smile

I pokrzywiony kręgosłup oraz halluksy...

Kurde Anemonne jakbyś Ty tego nie napisała, to ja chciałam to zrobić big_smile

9 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2012-05-11 21:10:36)

Odp: walka o kobiecość.

Poleca artykuły na nie wstawiaj linków! Zapoznaj się z regulaminem!

10

Odp: walka o kobiecość.
Anemonne napisał/a:
Marzena1 napisał/a:

zawsze na nogach szpileczki smile

I pokrzywiony kręgosłup oraz halluksy...

I tu się zupełnie nie zgadzam. Kręgosłup mam krzywy od dzieciństwa i jest obecnie tak samo krzywy jak przedtem. A w szpilkach zdarzało mi się całkiem sporo biegać. Halluksów nie dorobiłam się przez kilka lat chodzenia w szpilkach, w tym kilka lat tańczenia w 6-8cm obcasach. Halluksy pojawiły mi się nagle, w ciągu kilku miesięcy. Od profesjonalnych adidasów przeznaczonych specjalnie do chodzenia, za 600zł(!), które kupiłam, gdy zaczęłam pracować jako kelnerka. No i wszystkie mity o szkodliwości obcasów i zbawiennych skutkach obuwia sportowego możecie sobie, powiedzmy to grzecznie, między bajki włożyć.

11

Odp: walka o kobiecość.

nie kaisa_malene to jest tak oczywiste jak fakt, że słodycze jedzone regularnie, tuczą. Tu nie ma domysłów, znam wielu ortopedów i rehabilitantów i zawsze przestrzegają swoje pacjentki przed noszeniem obcasów wyższych niż 5 cm.

12

Odp: walka o kobiecość.

No cóż, moje doswiadczenie temu wyraźnie przeczy. I to co ja zaobserwowałam to to, że wiele kobiet chodzi w źle dobranych butach. A jeśli są to dodatkowo buty na obcasie, to tym łatwiej o halluks. Ale to kwestia kiepskich butów, nie obcasów... (I jakoś nie wszystkie tancerki mają halluksy, a tak by było, gdyby ta teoria była zgodna z prawdą). Istnieją też badania potwierdzające, że noszenie stanika przyczynia się do powstawania raka. Jasne, ale zapomnieli w badaniu dodać, że sporo kobiet nosi za małe staniki...

13

Odp: walka o kobiecość.

koniecznie paznokcie pomalowane na czerwono smile
a tak poza tym jakiś fajnie kryjący podkład, puder mineralny, róż, eyeliner i dobra mascara. na co dzień nic więcej nie potrzeba.
a tak poza tym raz w tygodniu maseczka na twarz. włosy myj dobrym szamponem, potem odżywka i na koniec jedwab. możesz na noc założyć wałki, fajnie się pofalują smile
zacznij uprawiać jakiś sport, może być też taniec. zadbaj, aby to co jesz było w miarę zdrowe. słodycze, fast-foody odpadają radykalnie, reszta z prawdziwym umiarem
depilacja!! smile
i ubieraj się stosownie do Twojego typu figury. noś niezbyt obcisłe, aczkolwiek dopasowane ubrania i będzie ok
tylko pamiętaj, że na dostosowanie się do zmian potrzeba czasu

14

Odp: walka o kobiecość.

ja tu wyraźnie nie pasuję big_smile ............

15

Odp: walka o kobiecość.
Anemonne napisał/a:
Marzena1 napisał/a:

zawsze na nogach szpileczki smile

I pokrzywiony kręgosłup oraz halluksy...

Anemone- Ty chyba powinnaś pamiętać o trzymaniu się tematu:))

16

Odp: walka o kobiecość.

Pink lullaby- z tymi wałkami to chyba przesadziłaś:))).Nie wiem co to ma do kobiecości

17

Odp: walka o kobiecość.
gojka102 napisał/a:
Anemonne napisał/a:
Marzena1 napisał/a:

zawsze na nogach szpileczki smile

I pokrzywiony kręgosłup oraz halluksy...

Anemone- Ty chyba powinnaś pamiętać o trzymaniu się tematu:))

A Ty pamiętaj o niepisaniu posta pod postem, skoro już się wrednie czepiamy wink
Myślę, że mój post był na temat - bo uważam, że jeśli kobieta źle dobierze szpilki/chodzi w nich zbyt często i zbyt długo/już ma płaskostopie lub początki halluksów, to noszenie szpilek nie ma nic do kobiecości. Chore, powykrzywiane i zgniecione stopy czy chory kręgosłup nie są nijak kobiece.

18

Odp: walka o kobiecość.

Staram się pamiętać.I mam pytanie- co zrobić jak już napiszę jeden po drugim? Da się to jakoś zredagować?

No nie bardzo na temat- skoro szpilki nie są kobiece to może są męskie?:)
Każdy to wie,czy to facet czy kobitka,że szpilki potrafią dodać kobiecości nawet workowi z ziemniakami.Co nie oznacza,że uważam,że trzeba je nosić codziennie.Jednak podziwiam kobiety,które noszą je pięknie- trzymając się prosto, ze środkiem cięzkości we właściwym miejscu i bez wypiętego zadka:)

19 Ostatnio edytowany przez paulla777 (2012-07-04 13:16:12)

Odp: walka o kobiecość.

Czyste,schludne ubranie. Nie tłuste, pachnące i zawsze ułożone włosy ( czy to związane czy wyprostowane rozpuszczone, zawsze starannie zrobione ).
Maluje się więc makijaż czy to mocniejszy czy light- perfekcyjnie wykonany.
Paznokcie - zazwyczaj maluję, ale zdarza się, że nie i wtedy maja być równo wypiłowane czy obcięte i czyste, czyste !
Wydepilowana i pachnąca - zawsze jakiś despirant i kilki psików perfumem czy mgiełką wink

20

Odp: walka o kobiecość.

ja swoja kobiecosc zawsze mierze tym jak maz na mnie reaguje. on jest takim wyznacznikiem dla mnie.
ja jestem na codzien wielbicielka koszulek jeansow i trampek ale czasem lubie zaskoczyc siebie i meza i ubrac sie w super sexy ciuchy lacznie z bielizna, ktora nie nosze na codzien. moj maz dostaje szalu na moj widok zwlaszcza jak mu tak wparuje do biura i zaraz zbieramy sie na jakas fajna kolacyjke. Wtedy po niej jest taki sex, ze rano ciezko sie podniesc smile
ale podobno lubi tez jak mam te swoje trampki na nogach - wygladam wtedy bardzo mlodo i tez go to kreci.
to czego oboje nie lubimy to sztucznych rzeczy typu ciezki makijaz, tipsy i do tego wchodzi nawet sztuczny biust (w tej mojej czesci Europy to baaardzo popularny teraz "wyznacznik" kobiecosci)


___________________________________

Wieczne Miasto BG

21

Odp: walka o kobiecość.

słuszna uwaga Aggy -najważniejsze to wiedzieć co sie ewentualnie lubemu podoba:)
tzn. dla mnie to jest średnio ważne, chodzę w tym i wyglądam tak jak ja się w tym czuję- a mój mąz to podziela i pragnie tego samego big_smile

22 Ostatnio edytowany przez paulla777 (2012-07-04 15:15:01)

Odp: walka o kobiecość.

Wiedzieć dobrze,ale najważniejsze żeby przede wszystkim i na pierwszym miejscu podobało się Nam wink Aggy- ja tez uwielbiam trampki - buty nr 1 ! Gdy sie poznawałam  dopiero co z moim lubym,to mu o tym oznajmiłam, on na to łeeee, trampki, to takie..... no własnie jakie? Przyzywczaił się i spodobały mu sie, są zawsze czyste i "całe" więc nie należały do jego stereotypu trampek - brudne i pękającę wink
Nie zmienie tego co lubie dla kogoś.

23 Ostatnio edytowany przez aggy (2012-07-04 16:36:04)

Odp: walka o kobiecość.

u nas jest 10 lat roznicy wieku i troche inny rodzaj pracy moj maz niewolnik krawatow i garniturow (przez prace) wyglada cudownie ale tez go lubie jak sie luzniej ubierze. czasem jak idziemy gdzies razem za reke on gajerek ja trampeczki (ale zawsze czyste) to wiem ze sie ludzie ogladaja za nami. totalnie nie pasujemy z wygladu do siebie. ale jest cudnie bo on wie ze ja sie dobrze z nim czuje i ze oboje sie sobie podobamy. i kochamy sie za to ze czlowiek jak kameleon potrafi sie zmienic bo ma na to ochote. nigdy tak samo. i oczywiscie w zgodzie z samym soba!


______________________________

Wieczne Miasto BG

24

Odp: walka o kobiecość.
aggy napisał/a:

u nas jest 10 lat roznicy wieku i troche inny rodzaj pracy moj maz niewolnik krawatow i garniturow (przez prace) wyglada cudownie ale tez go lubie jak sie luzniej ubierze. czasem jak idziemy gdzies razem za reke on gajerek ja trampeczki (ale zawsze czyste) to wiem ze sie ludzie ogladaja za nami. totalnie nie pasujemy z wygladu do siebie. ale jest cudnie bo on wie ze ja sie dobrze z nim czuje i ze oboje sie sobie podobamy. i kochamy sie za to ze czlowiek jak kameleon potrafi sie zmienic bo ma na to ochote. nigdy tak samo. i oczywiscie w zgodzie z samym soba!


______________________________

Wieczne Miasto BG

Właśnie, to jest piękne i zapewne też bym się za Wami oglądnęła,ale z podziwu ;D

25

Odp: walka o kobiecość.

Ja jak na zakończenie liceum powiedziałam, że zmieniam styl na bardziej elegancki to znajomi mało z krzeseł nie pospadali ze śmiechu. Długo się przyzwyczajali razem ze mną;) Dziwnie się czułam na początku. Jak nie ja. Do dziś lubię sportowy styl, ale do pracy obowiązkowo elegancko. Po pracy w zależności od tego, co będę robić i gdzie idę itd.
Nie zmieniło się jedno, nadal patrzę na kobiety, które każdego dnia mają inne kolor na paznokciach, inną fryzurę (ja zwykle związuje i tyle), idealny makijaż (ja tylko oczka podkreślam) itd. Zastanawiam się skąd one biorą na to czas, kurna... Mi tego czasu brakuje. Zamiast stać godzinami przed lustrem, wolę przeczytać np. jakieś istotne zmiany w prawie, poduczyć się języka czy poćwiczyć itd. No i lepiej mi w męskim towarzystwie, bo nie mam ochoty rozmawiać o pierdołach, plotkować, umawiać się na kilkugodzinne zakupy, czytać między wersami itd. Poza tym mam  5 cm odrosty oraz nie pomalowane paznokcie bo mi się nie chce i co z tego....;p

26

Odp: walka o kobiecość.

Nic z tego. Jedne lubią malować paznokcie, układać włosy czy robić makijaż twarzy.
Ja zawsze znajduje na to czas i również na czytanie książki;) Lubię wyjść na shoping,bo uwielbiam fajne ciuszki na sobie,ale nie mogę za długo po tych sklepach chodzić. SPA itp, świetny relaks. Natomiast także wiolę bardziej towarzystwo mężczyzn niż kobiet choć czasami mam ochote pogadać o nowym kremie czy bluzce z wystawy wink

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » walka o kobiecość.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024