ojciec mojego nienarodzonego dziecka... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » ojciec mojego nienarodzonego dziecka...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: ojciec mojego nienarodzonego dziecka...

Trafiałam na to forum przpadkiem, bardzo mi się spodobało. Wiele rzeczy można się dowiedziec i podzielić z wami Kobietk:) problemami.Ja także chcę wam przyblizyć moją historię....
Jestem w klasie maturalnej i zamiast skupuć się na nauce, rozpamiętuję przeszłość. Miałam chlopaka z którym bylam 11 miesięcy. On był rok starszy, bardzo było mi z nim dobrze. Chociaz pochodziliśmy z dwóch innych światów. On miał często  inne poglądy  ja inne, ale się dogadywaliśmy. Zaufałam mu bezgranicznie, on tak samo mi, zawsze był dla mnie wsparciem. Obecnie teraz juz nie jestesmy razem od 4 miesięcy a ja nie potrafię o niem zampomnieć. Kiedy jakiś chlopak probuję sie do mnie zblizyć, lepiej poznać, zwyczajnie się zaprzyjaźnić ja od razu go pozbawiam jakichkolwiek nadzieji. Nie chcę być z innych chłopakiem niz mój były.
Najwięcej z nim przeżyłam, najwięcej się od niego nauczyła, zaczełam zwracac uwagę na rzeczy których wcześniej nie dostrzegałam dzięki jemu. 
A teraz największa moja tajemnica związna z naszym związkiem. W maju dowiedzieliśmy się ze jestem w ciąży... Wtedy Michał (moj były chłopak) miał matury, czekaliśmy do ostaniego dnia kiedy wszystakie egazminy bedzie miał za soba z testem. Wynik byl pozytywny, bardzo się ucieszyliśmy, choć wiele w nas było strachu, czy będziemy w stanie zapewenic dziecku odpowiednie warunki. W tym samym dniu powiedziałam o tym moim 2 przyjaciółką, które badzo się przejeły moja ciążą wkoncu miałam tylko 17 lat.
Zaczeły mowić o tym że dziecko mi życie zmarnuję, że w rzuce szkołe, że Michał też po jakimś czasie odejdzie bo bedzie miał dość. Wtedy powiedziały mi o tabletakch, które wywołują poronienie. Powiedziałam o tym Michałowi, który był przeciwny, ciągle mówieł że damy sobie radę, ale ja miałam coraz mniej optymizmu i odwagi. Po  kilku dniach Michał zmianił zdanie i załatwił tabletki...Nie umiem sobie teraz poradzić z tym że zabiłam swoje dziecko, które 16 stycznia 2009 roku by się urodziło. Postanowiłam sobię, że od dnia kiedy Michał zerwał ze mną nie związę się z żadnym innym chłopakiem, i tak zyję wspomnieniami i czekam na Michał.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: ojciec mojego nienarodzonego dziecka...

To bardzo przykre co opisujesz jednak z drugiej strony nie wiem czy warto czekac, jesteś młoda masz czas na poznanie tego jedynego z którym założysz rodzine .
Nie opisałaś powodu zerwania jeśli jednak byłon wynikiem pozbycia się dziecka to niestety nie rozumiem tego bo skoro załatwił te tabletke to miał w tym taki sam udział jak ty i powinien ciebie wspierac w tak tudnym dla ciebie czasie.

3

Odp: ojciec mojego nienarodzonego dziecka...

Faceci to świnie tyle powiem.
Współczuje ci twojego byłego chłopaka nie czekaj na niego znajdzie sie pewnie inny , lepszy zobaczysz. Wiem że trudno zapomniec ja tez chyba bede musiała zapomniec o moim chłopaku nie wiem jak ja dam rade. sad

4

Odp: ojciec mojego nienarodzonego dziecka...

To bardzo smutne Kora. Jesli zalatwil Ci te tabletki, zamiast stanacz na wysokosci zadania i zachowac sie jak mezczyzna, a do tego po wszystkim Cie zostawil, myslisz, ze na prawde Cie kochal? Jest mi tak smutno z powodu tego dzieciaczka. Jest to dla mnie nie do pojecia, jak takie tabletki moga byc w ogole dostpne. Teraz tesknisz za swoim malenstwem, niestety niektore rzeczy sa nieodwracalne. Dlatego tez, zycze Ci wytrwalosci w wszystkim co robisz, a przede wszystkim prawdziwej milosci. Co do wypowiedzi Anuski, glowa do gory kochanie! Nie kazdy facet to swinia, chociaz moze sie wydawac, ze tak jest. Na szczescie sa jeszcze wyjatki na tym swiecie...

5

Odp: ojciec mojego nienarodzonego dziecka...

Fenix roztaliśmy się z powodu odległości, moj chłopak wyjechał na studia praktycznie wogle przestal przyjezdzac do swojego miasta i odlełość zrobiła swoje. Nie mam z nim prawe zadnego kontaktu, jedynie co kilka tygodni napisze esa co u mnie i na tym sie konczy.

6

Odp: ojciec mojego nienarodzonego dziecka...

nie powinnaś na niego czekać, to nie jest pewne, ale wasz związek znowu mógłby nie przetrwać próby
jeśli wracałyby wspomnienia związane z dzieckiem moglibyście mieć do siebie wielkie żale i pretensje, mogłoby to negatywnie wpłynąć na wasze życie
może odetchnij trochę od mężczyzn a potem szukaj tego, który pokocha cię bezgraniczną miłością
ten Michał cię taką nie kochał skoro pozwolił ci na usunięcie ciąży i cię zostawił.... nie warto na niego czekać i utrzymywać z nim kontaktów

7

Odp: ojciec mojego nienarodzonego dziecka...

Wiesz to i tak brzmi jak wymówka mój obecny mąż jak poszedł do wojska byliśmy wtedy rok parą zjeżdzał średnio raz w miesiącu albo raz ma dwa i ja czekałm a on nie szukał pocieszenia.
Jak ludzie się kochają to kilometry nie robią różnicy.

8

Odp: ojciec mojego nienarodzonego dziecka...

ja miałam faceta który za mną latał jak pies że chce dziecko a gdy maleństwo przyszło na świat to go przerosło i uciekł do ...innej zostałam sama z małym bobo bez środków do życia .Twój były nie dorósł do roli jaka go czekała trudno że tak się to skończyło ale masz życie przed sobą .I nie czekaj na niego ty za nim tęsknisz a on napewno pociesza się w ramionach innej .Pamiętaj każda miłość jest inna i będziesz jeszcze zakochana i szczęśliwa czego ci serdecznie życze!!):

9

Odp: ojciec mojego nienarodzonego dziecka...

dziekuje wam:)

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » ojciec mojego nienarodzonego dziecka...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024