Czy ktoś z was wybiera się na tegoroczną edycję? Jeżeli tak to zapraszam do dyskusji, także tych co byli w poprzednich latach, zawsze można wymienić doświadczenia, doradzić i ogólnie porozmawiać. Ja mam bardzo dużą ochotę się wybrać a jeżeli by się znalazło kilka osób to można by grupowo, zawsze raźniej i bezpieczniej wtedy jest mimo wszystko. Nie wiem czy czas, pieniądze i parę innych czynników mi w tym roku pozwolą ale jest spora szansa że mi to wypali. Więc ...? ;>
Razu pewnego pojechalam na szkolenie z pracy do Kostrzyna nad Odrą.Wtedy akurat był Woodstock,było to trzy lata temu.Jechałam pociagiem z tymi młodymi ludzmi,ja do pracy,oni na tą imprezę.Ja przerażona ich wyglądem,oni przerazeni mną i moim eleganckim,biurowym stylem.Jechalismy pociągiem,piliśmy wino,wódkę,śpiewaliśmy,gadaliśmy.Gdy miałam wolne po pracy a byłam juz tam na miejscu poszłam zobaczyć jak tam jest.No bo być i nie "zaglądnąć"byłaby to wielka strata a ciekawość mnie strasznie żerała bo mój brat wczesniej jezdził na takie imprezy.Miło wspominam,hucznie,chociaż to juz nie na moje lata.Wspomnienia zostały.
Zawsze chciałam pojechać - tak z ciekawości, zobaczyć jak tam jest, ale jak przychodziło co do czego to się migałam, chyba za bardzo nie pasuję do tej imprezy, chociaż kto wie, może w tym roku się wybiorę, muszę popytać wśród znajomych kto jedzie ![]()
chyba za bardzo nie pasuję do tej imprezy
A czemu niby miałabyś nie pasować? To taka raczej impreza dla każdego ( prawie ) więc wiesz.
Sam mam tak samo jak Ty, zawsze chciałem, zawsze mnie to bardzo rajcowało ale niezbyt do tej pory miałem jak ale planuję w tym roku i to dość poważnie rozpatrzyć.
5 2012-04-18 20:16:04 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-04-18 20:16:41)
No właśnie prawie, a prawie robi wielką różnicę
Czyli też jeszcze nigdy tam nie byłeś?
No właśnie prawie, a prawie robi wielką różnicę
Czyli też jeszcze tam nigdy nie byłeś?
Heh, no niby tak ale bez przesady.
To naprawdę impreza dla wielu ludzi, zresztą od tych co byli słyszałem że większe znaczenie mają ludzie, towarzystwo i ogólny klimat a nie muzyka czy coś jeszcze innego. Przecież nas nie wygonią jak tak wpadniemy a i nie sądzę żeby nas / Ciebie coś tam odrzuciło.
Tak, nie byłem. Jak pisałem - zawsze chciałem ale okoliczności nie sprzyjały.
To jasne, że liczą się ludzie i klimat, ja akurat potrafię się dopasować do każdego towarzystwa, dlatego o to się nie boję, myślę, że jakbym pojechała to w rezultacie bym nie żałowała - zresztą ja nigdy niczego nie żałuję
Moja kuzynka była dwa lata temu i mówi, że warto pojechać, podobało jej się bardzo, a też miała swoje opory, może pójdę w tym roku w jej ślady ![]()
Planuję pojechać w tym roku.
Może niech każdy chętny wpisze się w tym wątku i doda z jakich okolic jest, choćby województwo? Może można by jechać razem lub się spotkać po drodze w pociągu. Zawsze byłoby ciekawiej i bezpieczniej. ![]()
Cholera, gdybym miała pieniądze to bym się wreszcie wybrała. Bo tak jak niektórzy tutaj - również jeszcze nie miałam okazji być i bardzo mi z tego powodu przyyykro. No ale cóż, może kiedyś. ![]()
Cholera, gdybym miała pieniądze to bym się wreszcie wybrała. Bo tak jak niektórzy tutaj - również jeszcze nie miałam okazji być i bardzo mi z tego powodu przyyykro. No ale cóż, może kiedyś.
Idą wakacje, parę dłuższych weekendów - można zarobić. Przecież Wood nie jest jakiś wybitnie drogi, jeno koszty pociągu, jakiś namiot, śpiwór i pomniejsze gadżety i parę zeta na piwo.
Do sierpnia jeszcze dłuuuga droga. Myślę że te parę stówek ( i tak zaokrąglając w górę ) śmiało uzbierasz choćby na pracach typu rozdawanie ulotek. ![]()
No zobaczymy jak to będzie.
13 2012-06-28 18:38:02 Ostatnio edytowany przez medyk (2012-06-28 18:39:16)
Ja bym sie z mila checia wybrala no ale znajomi niezbyt chetni
szkoda byloby pewnie fajnie
Ja bym sie z mila checia wybrala no ale znajomi niezbyt chetni
szkoda byloby pewnie fajnie
Zawsze można jechać grupowo tak jak już wspominałem na początku.
I raźniej i bezpieczniej.
Woodstock est imprezą masową nie da się ukryć, ale jest genialnie. Nie znam człowieka, który by pojechał i stwierdził, ze żałuje. Nie ma zbytnio czasu na spanie, bo ciągle się coś dzieje i ciągle się imprezuje. Hucznie, głośno i mogłoby się wydawać nieprzyjemnie, ale tak naprawdę jest genialnie. Tam atmosferę robią ludzie, nie muzyka. Muzyka to tylko dodatek. Sam bilet i przeżycie tam nie jest drogie, bo o to też chodzi. Byłam parę razy i właśnie myślę o tym, żeby w tym roku jechać, ale zobaczymy jak z pieniędzmi i planami wakacyjnymi. Tak czy inaczej nie wahajcie isę i jedźcie, bo jedyne czego możecie żałować to to, że was tam nigdy nie było ![]()
Woodstock est imprezą masową nie da się ukryć, ale jest genialnie.
Bilet? A ile mniej więcej trzeba by wyłożyć na to? A i jak to jest z tymi ( nie byłem więc pytam a osoby które były dają sprzeczne informacje
) osobami co mogą nam pod naszą nieobecność wleźć do namiotu bądź zostawić tam .... wymioty i inne takie historie? Jest bezpiecznie? Jest się czego bać?
Sierpień się zbliża więc myślę pora odświeżyć temat. To jak ludzie kto się zdecydował ? klimat jak najbardziej mój więc wkońcu mogę się wybrać !
Jest ktoś zdecydowany by jechać? Mnie niestety dwie opcje odpadły, jedna jakiś czas temu a druga dzisiaj. Samemu niezbyt jest sens jechać, może ktoś chętny? ![]()
będe z chłopakiem. Jedziemy ze szczecina.
Pierwszy raz byłam tam dwa lata temu, w tamtym roku chciałam, ale niestety nie wyszło z powodu wakacyjnej pracy. Już dużo wczesniej chcialam się tam wybrac, ale wcześniej mieszkałam pod krakowem, nie miałam takiej 'paczki' zgranych znajomych, a samej było mi tak trochę 'łyso' jechać. Moje wspomnienia z łódstoku sa pozytywne. Przynajmniej wtedy, jak byłam było całkiem spokojnie, aż się zdziwiłam- tzn zero jakiejś agresji, ludzie pozytywnie się do siebie odnosza, czasem zagaduja... ogólnie jest sympatycznie. Każdy robi tam co chce, wygląda jak chce, ale nie ma(raczej-to tyle co moge powiedziec po jednorazowym doświadczeniu) przemocy, negatywnych zaczepek, prób kradzieży itp itd.. nie spotkalłam sie przynajmniej. Jeśli chodzi o muzykę i to jak ta 'impreza' przebiega, no to już kwestia gustu co kto lubi. (Mój brat np jest z innego klimatu i on uważa, ze ci ludzie sa jacyś tacy 'brudni' i 'smierdzący' i jemu to nie pasuje. )To właśnie jeśli o nią chodzi można tutaj powiedzieć, że "się z tego wyrosło". A dokładnie co mam na mysli? Muzyka tworzona teraz przez młodych artystów jest często juz nieco inna, nawet jesli teoretycznie ten sam gatunek, od tej jaka była w czasach np czyjegoś liceum. Mimo, ze lubie te klimaty, to pozostał mi sentyment do tych dawnych zespołow, czesto takich, których już nie ma, i to ich najchetniej bym posłuchała(choćby np Pidżama). Myśle, ze to w czasach swojego liceum najlepiej bym się tam czuła, ale wtedy mnie tu nie było, więc nadrabiam zaległości:)
i co - Ciemnooki, udało Ci się wybrać
?
ja byłam w tym roku po raz pierwszy i żałuję....że dopiero TERAZ byłam po raz pierwszy, iż wcześniej nie zaczęłam jeździć...
wspaniali ludzie, atmosfera, muzyka, warsztaty, polecam każdeeeeeemu
nie jest taaak strasznie jak to słyszałam od innych - szczególnie od tych, którzy tam nie byli ![]()
Nie, nie byłem. Niestety.
Miałem teoretycznie dwie opcje by się zabrać z kimś, jedna nie wypaliła, druga też nie. Szlag by to ...