Jako, że jestem od kilku dni pozytywnie nakręcona, myślałam i wymyśliłam- wątek o samotności, ale tylko pozytywnie. Proponuję dzielić się z innymi swoimi sposobami na oswojenie samotności, albo też wasze sposoby jak wyjść do ludzi, albo jedno i drugie
Ważna rzecz- w tym wątki nie narzekamy i nie marudzimy
A skoro zaczęłam temat to podzielę się z Wami swoimi sposobami na samotność - zadałam sobie pytanie "co lubię robić, co sprawia mi przyjemność ". Odpowiedź nie przyszła od razu, ale - odkryłam, że swietnie czuję się gdy biegam i pływam..
I zaczęłam to robić. Najpierw z oporami, bo jak to sama na basen ?? Co ludzie powiedzą ?? Teraz smieję się z tego, bo 90% osób, ktore widuję na basenie, przychodzi tam SAMA...Z bieganiem podobnie...Mija teraz już rok, kiedy uprawiam sport, pobijam swoje rekordy i mimo, że nie poznałam nikogo w trakcie, to i tak zrobiłam duzy postęp, wyszłam z domu i rzadziej nudzę się..
Kolejna rzecz- pielęgnuję przyjaźnie. Nie mam ich dużo, ale ich jakość jest dla mnie ważna, a nie ilość...Więc dbam, troszczę się o te relacje i doceniam...I łatwiej jest żyć i samotność mniej boli...
Nowe znajomości- internet jest nadal ogromną bazą potencjalnych nowych znajomości, ( a kto powiedział, że trzeba tam szukać jedynie wielkiej miłości ??). Na netkobiety również trafiłam w poszukiwaniu nowych znajomości. Mam wrażenie, że mnóstwo tu fajnych, wartościowych osób, trzeba tylko umieć wyciągnąć rękę.
I nie poddawać się, nie poddawać ![]()
Kolej na Was !
Jako, że jestem od kilku dni pozytywnie nakręcona, myślałam i wymyśliłam- wątek o samotności, ale tylko pozytywnie. Proponuję dzielić się z innymi swoimi sposobami na oswojenie samotności, albo też wasze sposoby jak wyjść do ludzi, albo jedno i drugie
![]()
Ważna rzecz- w tym wątki nie narzekamy i nie marudzimy![]()
A skoro zaczęłam temat to podzielę się z Wami swoimi sposobami na samotność - zadałam sobie pytanie "co lubię robić, co sprawia mi przyjemność ". Odpowiedź nie przyszła od razu, ale - odkryłam, że swietnie czuję się gdy biegam i pływam..
I zaczęłam to robić. Najpierw z oporami, bo jak to sama na basen ?? Co ludzie powiedzą ?? Teraz smieję się z tego, bo 90% osób, ktore widuję na basenie, przychodzi tam SAMA...Z bieganiem podobnie...Mija teraz już rok, kiedy uprawiam sport, pobijam swoje rekordy i mimo, że nie poznałam nikogo w trakcie, to i tak zrobiłam duzy postęp, wyszłam z domu i rzadziej nudzę się..
Kolejna rzecz- pielęgnuję przyjaźnie. Nie mam ich dużo, ale ich jakość jest dla mnie ważna, a nie ilość...Więc dbam, troszczę się o te relacje i doceniam...I łatwiej jest żyć i samotność mniej boli...
Nowe znajomości- internet jest nadal ogromną bazą potencjalnych nowych znajomości, ( a kto powiedział, że trzeba tam szukać jedynie wielkiej miłości ??). Na netkobiety również trafiłam w poszukiwaniu nowych znajomości. Mam wrażenie, że mnóstwo tu fajnych, wartościowych osób, trzeba tylko umieć wyciągnąć rękę.
I nie poddawać się, nie poddawać
Kolej na Was !
No ja na pewno już ogarnąłem się z tym faktem że już nie mam drugiej połówki ale znowu powróciła radość z życia, pozytywne nakręcenie, ciągły uśmiech i radość. Ja np oprócz pracy to głownie wypady na siłownie, sauna, łaznia parowa czyli zadbanie o siebie, spotkania ze znajomymi (też nie mam ich dużo ale też stawiam na jakość nie ilość) planuje już jak co roku skoki na bungee i skok ze spadochronu:D wycieczki, spacery
W necie też warto poszukać nowych znajomości jeśli takowe się nawiąże będzie konkret:)
Jako, że jestem od kilku dni pozytywnie nakręcona, myślałam i wymyśliłam- wątek o samotności, ale tylko pozytywnie. Proponuję dzielić się z innymi swoimi sposobami na oswojenie samotności, albo też wasze sposoby jak wyjść do ludzi, albo jedno i drugie
![]()
Ważna rzecz- w tym wątki nie narzekamy i nie marudzimy![]()
A skoro zaczęłam temat to podzielę się z Wami swoimi sposobami na samotność - zadałam sobie pytanie "co lubię robić, co sprawia mi przyjemność ". Odpowiedź nie przyszła od razu, ale - odkryłam, że swietnie czuję się gdy biegam i pływam..
I zaczęłam to robić. Najpierw z oporami, bo jak to sama na basen ?? Co ludzie powiedzą ?? Teraz smieję się z tego, bo 90% osób, ktore widuję na basenie, przychodzi tam SAMA...Z bieganiem podobnie...Mija teraz już rok, kiedy uprawiam sport, pobijam swoje rekordy i mimo, że nie poznałam nikogo w trakcie, to i tak zrobiłam duzy postęp, wyszłam z domu i rzadziej nudzę się..
Kolejna rzecz- pielęgnuję przyjaźnie. Nie mam ich dużo, ale ich jakość jest dla mnie ważna, a nie ilość...Więc dbam, troszczę się o te relacje i doceniam...I łatwiej jest żyć i samotność mniej boli...
Nowe znajomości- internet jest nadal ogromną bazą potencjalnych nowych znajomości, ( a kto powiedział, że trzeba tam szukać jedynie wielkiej miłości ??). Na netkobiety również trafiłam w poszukiwaniu nowych znajomości. Mam wrażenie, że mnóstwo tu fajnych, wartościowych osób, trzeba tylko umieć wyciągnąć rękę.
I nie poddawać się, nie poddawać
Kolej na Was !
Net super sprawa, nawet z jednego portalu randkowego <do którego niestety namówiła mnie moja przyjaciółka mam kumpla od serca. dzwonimy, spotykamy się. W necie nie wszyscy to świry:) . Co do wypadów samotnych, ...cóż ja chodzę sama na sushi <uwielbiam> , do kina < ostatnio byłam na komedii romantycznej> spacery nad zalewem zegrzyńskim . Nie warto rezygnować ze wszystkiego jak jest się samemu. .
Akurat na tym forum zdają się być dość fajne osoby, fanie myślę że byłoby się spotkać . Czasami w kupie raźniej a i nawet jakieś nowe grono znajomych możne się powiększyć.
Wiem że mój temat na NETKOBIETY może wydawać się bardzo smętny, wywołany żalem za tą drugą połówką, jednak nie taki miał być przekaz.
marios34 .. zapisałam się na siłownie
haha
Miałam nadzieję, że wątek rozwinie się....Wygląda na to, że lepiej narzekać ![]()
Miałam nadzieję, że wątek rozwinie się....Wygląda na to, że lepiej narzekać
Bo taka już nasza mentalność, lubimy narzekać ![]()
Co do tematu, są miejsca, do których wolę iść sama i nie potrzebuję towarzystwa, np. siłownia
Nikt mi wtedy nie przeszkadza, nikt nie komentuje, na początku chodziłam z koleżanką, marne były tego skutki, bo przez dwie godziny plotkowałyśmy - nie robiąc nic pożytecznego. Dlatego, jeżeli mam iść na basen popływać - też idę sama, chyba, że mam ochotę się pośmiać i powygłupiać wtedy zabieram jakieś towarzystwo
Jednak do kina, kawiarni czy pubu raczej sama bym nie wybrała.
Osobiście rzadko czuję się samotna, choć od jakiegoś czasu nie jestem w żadnym związku, to moje życie kręci się w około ludzi, nie wyobrażam sobie godziny, żebym musiała milczeć i nie miała się do kogo odezwać - dla mnie to tragedia naprawdę:) Mam wielu znajomych, rodzinę, kilku przyjaciół, z którymi miło spędzam czas.
Trzeba się cieszyć życiem i tym co mamy, bo nigdy nie wiemy co nas czeka jutro! Uśmiech jest lekarstwem na wszystko, w stan przygnębienia, smutku ludzie wprowadzają się sami ciągle narzekając, idzie wiosna czas to zmienić ![]()
6 2012-04-12 23:33:42 Ostatnio edytowany przez lolka157 (2012-04-12 23:34:57)
ja natomiast postanowiłam powoli spełniać swoje marzenia... i tak np - przeleciałam się samolotem (wiem śmieszne w tych czasach, ale do tej pory nie miałam okazji
) potem latałam już w powietrzu na paralotni - kilkaset m nad ziemią- BAJKA!!!!chodzę na aerobik, rowerek koniecznie też, spotykam się ze znajomymi, odwiedzam, zapraszam
jeździłam bardzo szybko motorem - oczywiście nie za kierownicą
non stop leżałam na słonku, na plaży i czytałam książki, flirtowałam,śmiałam się, wyjechałam nad morze i w góry. Ostatnio z przyjaciółkami urządziłyśmy sobie nawet pidżama-party
śmiechu i wygłupów i wina było co niemiara
...ojjj czasami cudnie jest ![]()
Samotnosc moze byc fajna. Teza odwazna, a dla niektorych moze prowokacyjna...ale ja osobiscie nie wyobrazam sobie lepszej samotnosci:
np.
- w Gorach Bialskich, kiedy samotnie z plecakiem ide zobaczyc te ich slynna jedyna najdziksza dzikosc,
- na Stawach Milickich, kiedy samotnie widze i slysze oszalamiaca plejade cudow przyrody,
- w Puszczy Rominckiej, kiedy samotnie ide przez wielki, zielony las i jest tak cudownie cicho i spokojnie.
Wymieniac mozna jeszcze dlugo, czasami samotnosc to wspaniala rzecz.
Pozdrawiam
Fajnie się Was czyta
Ja w niedzielę idę na tai-chi, na świeżym powietrzu.
Kaja74 napisał/a:Jako, że jestem od kilku dni pozytywnie nakręcona, myślałam i wymyśliłam- wątek o samotności, ale tylko pozytywnie. Proponuję dzielić się z innymi swoimi sposobami na oswojenie samotności, albo też wasze sposoby jak wyjść do ludzi, albo jedno i drugie
![]()
Ważna rzecz- w tym wątki nie narzekamy i nie marudzimy![]()
A skoro zaczęłam temat to podzielę się z Wami swoimi sposobami na samotność - zadałam sobie pytanie "co lubię robić, co sprawia mi przyjemność ". Odpowiedź nie przyszła od razu, ale - odkryłam, że swietnie czuję się gdy biegam i pływam..
I zaczęłam to robić. Najpierw z oporami, bo jak to sama na basen ?? Co ludzie powiedzą ?? Teraz smieję się z tego, bo 90% osób, ktore widuję na basenie, przychodzi tam SAMA...Z bieganiem podobnie...Mija teraz już rok, kiedy uprawiam sport, pobijam swoje rekordy i mimo, że nie poznałam nikogo w trakcie, to i tak zrobiłam duzy postęp, wyszłam z domu i rzadziej nudzę się..
Kolejna rzecz- pielęgnuję przyjaźnie. Nie mam ich dużo, ale ich jakość jest dla mnie ważna, a nie ilość...Więc dbam, troszczę się o te relacje i doceniam...I łatwiej jest żyć i samotność mniej boli...
Nowe znajomości- internet jest nadal ogromną bazą potencjalnych nowych znajomości, ( a kto powiedział, że trzeba tam szukać jedynie wielkiej miłości ??). Na netkobiety również trafiłam w poszukiwaniu nowych znajomości. Mam wrażenie, że mnóstwo tu fajnych, wartościowych osób, trzeba tylko umieć wyciągnąć rękę.
I nie poddawać się, nie poddawać
Kolej na Was !Net super sprawa, nawet z jednego portalu randkowego <do którego niestety namówiła mnie moja przyjaciółka mam kumpla od serca. dzwonimy, spotykamy się. W necie nie wszyscy to świry:) . Co do wypadów samotnych, ...cóż ja chodzę sama na sushi <uwielbiam> , do kina < ostatnio byłam na komedii romantycznej> spacery nad zalewem zegrzyńskim . Nie warto rezygnować ze wszystkiego jak jest się samemu. .
Akurat na tym forum zdają się być dość fajne osoby, fanie myślę że byłoby się spotkać . Czasami w kupie raźniej a i nawet jakieś nowe grono znajomych możne się powiększyć.
Wiem że mój temat na NETKOBIETY może wydawać się bardzo smętny, wywołany żalem za tą drugą połówką, jednak nie taki miał być przekaz.marios34 .. zapisałam się na siłownie
haha
HAHAHAHA to dawaj styka i razem popakujemy hahahaha:D:D:D
Mój sposób na samotniczy tryb życia jest w miarę prosty.
Zawsze staram się znaleźć jakieś zajęcie aby nie marnować czasu na bezczynności. Zazwyczaj spędzam dużo czasu w pracy (nadgodziny), gdyż po przyjściu do domu wiem, że nic ciekawego mnie tam nie zastanie i lepiej ten czas spędzę pracując.
Dziennie jestem w stanie spędzić nawet do 15 godzin w pracy i praktycznie nie myślę o innych rzeczach ![]()
Gdy się kompletnie nudzę lubię wziąć do ręki ołówek i trochę porysować, pozwala mi to rozładować emocje, a przy okazji się uśmiechnąć.
Mam również tendencję by wsiąść do samochodu i po prostu sobie pojeździć bez większego konkretnego celu - tak dla przyjemności ![]()
Ćwiczenia fizyczne też dobrze wpływają na moje samopoczucie. Basen do dwóch razy w tygodniu jak starczy sił.
Za dwa tygodnie rozpoczynam naukę gry na pianinie, więc kolejne ciekawe wrażenia gwarantowane ![]()
Od czasu do czasu jakieś spotkanie z przyjaciółmi, aby całkowicie nie zerwać z nimi kontaktu.
Na lato tradycyjnie jakieś wczasy, aby poleniuchować z dala od wszystkiego w przyjemnych warunkach ![]()
Samotność potrafi być dość monotonna, ale ma też swoje dobre strony - to już chyba kwestia gustu.
Za dwa tygodnie rozpoczynam naukę gry na pianinie, więc kolejne ciekawe wrażenia gwarantowane
Nie tak dawno w innym wątku pisałeś, że chciałbyś się uczyć, widzę, że spełniasz swoje marzenia, super! Jestem pełna podziwu, że tak szybko wziąłeś się za to. Powodzenia ![]()
Dziękuję Sweil !
Krok po kroczku staram się wprowadzać plany w to zwariowane życie. Lepiej zabrać się za to jak najwcześniej, ponieważ potem może być jak zwykle za późno ![]()
I słusznie! Ja chyba też muszę zabrać się za realizację moich życiowych planów, bo czas ucieka, a ja ostatnio stoję w miejscu. Dużo mówię, małą robię - niestety. Brakuje mi motywacji, rozleniwiłam się strasznie.
Co do nauki gry na pianinie - mam nadzieję, że się podzielisz wrażeniami, ja swoją pierwszą lekcję pamiętam do dziś ![]()
A skoro zaczęłam temat to podzielę się z Wami swoimi sposobami na samotność - zadałam sobie pytanie "co lubię robić, co sprawia mi przyjemność ". Odpowiedź nie przyszła od razu, ale - odkryłam, że swietnie czuję się gdy biegam i pływam..
I nie poddawać się, nie poddawać
Kolej na Was !
Też przestałam się przejmować. Także biegam, a czasami wychodzę nawet sama do kina. Bez żadnych oporów i nawet kasjerki się nie dziwią. Na samotne spacery zabieram aparat, więc nawet się nie nudzę, a że pogoda dopisuje, to i rower jest gotowy do użycia.
W domu też nie mam czasu na samotność, tutaj zawsze znajdzie się wiele rzeczy do roboty, a gdy mam za dużo czasu zabieram się za pisanie.
pozdrawiam i życzę wytrwałości ![]()