Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

Temat: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

Witam serdecznie. Mam taki ?mały problem?. Może wydać się banalny ale ja nie potrafię sobie z nim poradzić. Może wasze opnie mi pomogą zrozumieć sytuacje.

Jesteśmy małżeństwem z dwunastoletnim stażem. Mamy dwójkę dzieci ? córka 11lat, synek 8 miesięcy.  Mąż ma dobrego kolegę, którego zna od dzieciństwa. Ja go też dobrze znam ponieważ od dziesięciu lat spotykaliśmy się z nim i jego żoną. Chodziliśmy też wspólnie na imprezy. To było małżeństwo bezdzietne. Aktualnie jego przyjaciel jest  dwa lata po rozwodzie. Dzieci nie ma. W wyniku choroby no i własnego zaniedbania stracił nogę. Dłuższy czas przebywał w szpitalach i na rehabilitacji, gdzie poznał kobietę-mężatkę (jego rehabilitantkę). Ich znajomość się mocno zacieśniła tak, że po skończonej rehabilitacji ona cały czas go odwiedza. Kolega nabrał chęci do życia, ?odżył?, dowartościował się. Zaczął opowiadać mojemu mężowi szczegóły swojego życia intymnego, przechwalać się, że ?przyjeżdża do niego pogotowie seksualne? itp.  Mąż mi to wszystko opowiadał. Zauważyłam, że w jakiś sposób fascynuje to mojego męża.  Sam się nawet przyznał, że zazdrości mu  jak to nazwał ? tych endorfin?. Zaczął się zastanawiać czemu mężatka poleciała na ?takiego? faceta, który w zasadzie nic nie ma. Mąż zaczął się strasznie interesować tą sytuacją, częściej rozmawiał z kolegą, a to na fejsie, a to na gadu, telefonicznie. A rozmowy głównie dotyczyły związku kolegi z tą mężatką. Oczywiście zaczynało to odbijać się na naszym życiu. Mąż zaczął mi wypominać, że za mało się kochamy, że nie jestem tak namiętna jak tamta, że nie ?rzucam? się na  niego. Temat seksu stał się dominujący.  Mąż  z trzy razy spotkał ją u niego, zamienił parę słów. Kiedyś zażartował, że chyba się jej spyta co ją pociągnęło do tego kolegi.  A ja powiedziałam żeby się nie wygłupiał, że to jej sprawa. No i tak przez jakiś czas mniej lub bardziej żyliśmy życiem kolegi. Pojawiły się między nami problemy w życiu intymnym. Mąż chciał się często kochać, a ja nie.  Aż pewnego dnia mieliśmy mieć tzw. ?wolną chatę?- córka na noc miał pojechać do koleżanki. Cieszyłam się z tego, że będziemy mieli trochę ?luzu? w domu, spokojnie będzie można się pokochać? Ale tego samego dnia weszłam na znany portal społeczny. Otworzyła mi się strona męża, który zapomniał się wylogować. Miałam go zamknąć ale nagle wyskoczyła mi rozmowa męża z tą właśnie kochanką kolegi? Rozmawiał z nią będąc w pracy. Wmurowało mnie? Nie wiedziałam , że mąż utrzymuje z nią taki kontakt, przecież tak naprawdę się nie znali. Mówił mi, że tam kiedyś zamienili parę słów na ?fejsie? i tyle. Rozmowa w sumie dotyczyła mnie, żalił się jej,  że mało się kochamy itp.? Ona mu tam w jakiś sposób radziła. Poczułam się oszukana. Jak tylko mąż wrócił z pracy powiedziałam mu o wszystkim. Byłam strasznie zła i rozżalona. Okazało się, że to nie była ich pierwsza rozmowa. Prowadzili takie rozmowy już jakiś czas (prawie codziennie). Dotyczyły w sumie tematów neutralnych, ale w rozmowach tych pojawiły się słowa, które  mnie zasmuciły. Mąż napisał, że jest pod wrażeniem  jej osoby , (skoczyła ze spadochronu)jej podejścia do życia, sposobu myślenia.  Napisał jej że jest wyjątkowa i chciałby z nią czasami porozmawiać? Tłumaczył mi się, że chciał porozmawiać z jakąś kobietą o ?tych? sprawach, że nie robił nic złego, że wyolbrzymiam tą całą sytuacje . Dodam, że jego koledze też to się nie podobało. Powiedział, że to jakiś ?chory układ? się robi? Za jakiś czas się jeszcze dowiedziałam, że raz u niej był w pracy płytkę z filmem podrzucić. Tak jakby nie mógł koledze jej przekazać? Nie wiem co o tym myśleć. O ty fakcie tez mi nie powiedział. Twierdził, że nie chciał mnie denerwować. Jeżeli tak to po co tak robił, skoro wiedział, że nie zachowuję się w porządku?

Czy naprawdę się nic takiego nie stało? Czy ja wyolbrzymiam? Przecież mnie okłamywał. Nie mówił , że z nią rozmawiał, no i w ogóle po co to robił. Może miał jakieś zamiary? Wiadomo, nie przyzna się. Mówi że fizycznie ona mu się nie podoba, ale coś go w niej zaintrygowało? Ja tam twierdzę, że chyba to, że seks lubi. Może na coś liczył, no ale ja to wykryłam?  Poczułam się tak jakby mnie emocjonalnie zdradził. Strasznie się rozczarowałam. Straciłam jakiś procent zaufania. Strasznie mi to przeszkadza, bo to wraca? Jeszcze bardziej mam problem żeby się z nim kochać, bo mam w głowie tą sytuacje. Mąż mówi , że mnie kocha, że mu się podobam, że tylko ze mną chce się kochać. Ale jak miną trzy dni bez seksu, to stroi fochy, a zdarzyło się mu między słowami sugerować, że jak ja nie będę chciała to sobie kogoś znajdzie. Jak można kochać i jednocześnie myśleć o kochance??

Czy ja jestem egoistką? Mam gonitwę myśli. Nie mogę tego ?ogarnąć?. Nie potrafię znaleźć jednoznacznej odpowiedzi.
Proszę napiszcie jak Wy to widzicie? Czy ja przesadzam i zachowuje się egoistycznie? Może miałyście podobne sytuacje, które spowodowały że zwątpiłyście w swojego męża. Proszę napiszcie jak Wy to widzicie, jaka jest Wasza opinia.

Dziękuję

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

Tak - jesteś egoistką. Z mojego punktu widzenia wygląda to mniej więcej tak, że twój mąż poznał jakąś tam interesującą osobę, rozmawiał o seksie, żalił się, chciał być może dowiedzieć się tego i owego co by może urozmaicić wasze życie seksualne. Z opisu wynika, że nie zdradził cię. Natomiast ty nie zaspokajasz go, ale obarczasz winą za to, że szuka pomocy i odskoczni od problemów z tym związanych...

3

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?
yoghurt007 napisał/a:

Tak - jesteś egoistką. Z mojego punktu widzenia wygląda to mniej więcej tak, że twój mąż poznał jakąś tam interesującą osobę, rozmawiał o seksie, żalił się, chciał być może dowiedzieć się tego i owego co by może urozmaicić wasze życie seksualne. Z opisu wynika, że nie zdradził cię. Natomiast ty nie zaspokajasz go, ale obarczasz winą za to, że szuka pomocy i odskoczni od problemów z tym związanych...

Po części Yoghurt007 ma rację, ale po części... Skrywanie rozmów, spotkań... Ba! Fakt rozmów z tamtą kobietą na tematy tak intymne niekoniecznie świadczą o chęci ...zasięgnięcia porady. Bardziej o chęci zbliżenia się do tej kobiety. Fakt, Twoje reakcje - skądinąd całkowicie uzasadnione i normalne - nie pomagają w rozwiązaniu dziwnej sytuacji. Gdyby Twój mąż chciał "coś urozmaicić" - znalazłby miliony informacji w necie, wybrałby się do seksuologa, a nie szukał pretekstu do kontaktowania się z obcą kobietą. Sądzę, że żaląc się ...szukał "pocieszenia" i tyle.

4 Ostatnio edytowany przez anita79 (2012-04-10 12:00:07)

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

Dziękuję Panom za opinię smile Doceniam... Myślę że postrzeganie tej sytuacji przez Panów zależy od własnych doświadczeń, postrzegania rzeczywistości, posiadanych wartości, priorytetów itp...Hm... Nie zaspakajam męża w sferze seksu...Hm...Prawda. Mąż chciałby się kochać częściej niż ja. Z różnych powodów (dziecko, zmęczenie, stres, tabletki anty., przebyta ciąża) mam mniejszą ochotę na seks. Mąż chyba doszukuje się innych przyczyn...Chciał jak twierdzi porozmawiać o tym problemie z inną kobietą, która może by mu doradziła, potwierdziła lub zaprzeczyła jego przypuszczeniom itd...
Aczkolwiek tak jak "kosmiczny nick" uważam, że mąż wiedząc, że ona ma duży temperament i że jest w stanie zdradzić swojego męża, to może na coś liczył. Nie wiem, że mu zaproponuje seks? Może pomyślał że "poleciała na faceta bez nogi" to czemu nie na niego. Tak...tak też pomyślałam i  mu o tym powiedziałam. Twierdził, że gdyby chciał mnie zdradzić to by nie zrobił tego z nią, bo to by była chora sytuacja. Faktem jest, że ukrywał te "kontakty" z nią, nawet jak rozmawiali o "pierdołach", a to świadczy o "nieczystych" zamiarach. I to mnie najbardziej boli...Może chciał się w jakiś sposób przypodobać, pokazać, że on jest lepszy niż kolega.  Masz "kosmiczny nick" rację, że chciał się zbliżyć do niej. Tylko po co? Może lepiej nie wiedzieć...I tak prawdy nie będę znała...

5

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

Niefajnie, że mąż rozmawia na takie intymne tematy z obcymi kobietami, ale nie oszukujmy się- unikasz seksu, pewnie jest nudny i nie chcesz go urozmaicać (przynajmniej nic o tym nie wspominasz), a mąż jak widać nie jest zadowolony z tej jakości i ilości seksu.

Pewnie Cię kocha, ale jeśli jego pragnienia i potrzeby są bez przerwy spychane na drugi plan, a seks jest traktowany jako nagroda albo forma "daniny", to naturalne, że czuje się odrzucony, nieatrakcyjny, niekochany. Widać, że z Tobą rozmawiał, sugerował Ci, że potrzebne są zmiany, a tu bez echa...

6

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

Fakt rozmów z tamtą kobietą na tematy tak intymne niekoniecznie świadczą o chęci ...zasięgnięcia porady. Bardziej o chęci zbliżenia się do tej kobiety.

Jako facet protestuję. Nie zawsze o to chodzi. Często zdarza się, że rozmawiamy na takie tematy ze znajomymi/koleżankami, aby nabrać dystansu i dowiedzieć się, czy to co panuje w naszym związku to norma, czy też jest coś nie tak i czy można (i jak) to naprawić. Nie wiem jak jest w tym wypadku, ale nie zawsze może chodzić o to, co sugerujesz. Takie rzeczy ukrywamy, bo nie chcemy wypaść w oczach naszych partnerek na słabych kochanków...

7

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

Nie, ja nie unikam seksu. Kochamy się ale nie tak często jakby mąż sobie tego życzył. Nasz  seks też nie jest nudny, urozmaicamy go jeśli mamy możliwości i okoliczności na to pozwalają. Zawsze osiągam orgazm i to nie jeden smile Mąż nigdy na jakość nie narzekał raczej na ilość. Nie było jednak tak zawsze, że ja mniej miałam ochotę. Sądzę, że wiele czynników się na to składa. Mam wrażenie, że jeśli ktoś nie ma rodziny, dzieci i obowiązków z tym związanych to mnie nie zrozumie. Dużo rozmawialiśmy na ten temat z mężem i staramy się dojść do jakiegoś kompromisu w tej kwestii. Czy ja mam obowiązek kochać się z mężem kiedy on tylko zechce mimo, że w danej chwili nie mam na to ochoty?  Chyba nie o to chodzi. Wydaje mi się, że jeżeli on chce abym go zrozumiała to również powinien wziąć pod uwagę moje oczekiwania i potrzeby. Ale potajemne rozmowy z prawie że obcą kobietą na temat naszych relacji nie są dobrą drogą ku polepszeniu naszej sytuacji...
Czy jakieś mężatki mogą się wypowiedzieć wink Bardzo proszę. Opinia facetów to nie to samo smile

8 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2012-04-10 14:10:19)

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?
yoghurt007 napisał/a:

...Często zdarza się, że rozmawiamy na takie tematy ze znajomymi/koleżankami, aby nabrać dystansu i dowiedzieć się, czy to co panuje w naszym związku to norma...

Właśnie w tym problem... Ta kobieta nie była koleżanką, a znajomą trudno ją było nazwać...
Inną sprawą jest rozmowa na tak osobiste tematy anonimowo, jak choćby tutaj, na Forum... Inną - z kolei - jest poruszanie takiego tematu z dobrze nam znaną osobą. Opisana sytuacja to zupełnie inna historia. Małżonek znalazł temat do rozmów, bo akurat najwyraźniej owa dziedzina wyjątkowo go w tej kobiecie zaintrygowała. Czyżby uznał ją za ekspertkę w sprawie pożycia małżeńskiego i seksu w ogóle? Wątpię, bardziej przychylam się do myśli, że chciał, aby w praktyce zademonstrowała mu swoją wiedzę...
Poruszanie tej dziedziny w rozmowach między ledwo poznanymi osobami można chyba odbierać jak "badanie się", na ile ta znajomość może być bliska...?

9

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

Po czym wnioskujesz, ze nie była znajomą? Z mojej perspektywy to napalona znajoma, która uprawia seks z jego kumplem.

Czyżby uznał ją za ekspertkę w sprawie pożycia małżeńskiego i seksu w ogóle?

Biorąc pod uwagę zachowanie autorki wątku to wcale mnie to nie dziwi, że granica intymności związku gdzieś tam poszła w cholerę (w jego przypadku) i że rozmawia na takie tematy z ledwo poznaną osobą, która ma duże libido. Niespełnienie seksualne sprawia, że jednak tracimy to wyczucie owej granicy.

10

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?
anita79 napisał/a:

Czy ja mam obowiązek kochać się z mężem kiedy on tylko zechce mimo, że w danej chwili nie mam na to ochoty?  Chyba nie o to chodzi.

I tu dochodzimy do ciekawego paradoksu - twój brak ochoty na seks jest ważniejszy od jego potrzeby.



Próbowałaś popatrzeć na to w ten sposób?

11

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

Przykro mi to stwierdzić, ale bardziej przychylam się do opinii ?kosmicznego nicka? (choć naturalnie wolałabym żeby to nie było prawdą). Również uważam, że w tej sytuacji rozmowy dotyczące sfery seksu nie powinny mieć miejsca. W przeciwnym razie dajemy jednoznaczny ?sygnał? drugiej osobie. W tym przypadku mój mąż inicjując takie rozmowy ?czegoś? od niej oczekiwał. Trudno mi uwierzyć, że dorosły mężczyzna (mój mąż) tego nie wiedział. To nie jest nastolatek. Przecież ma świadomość konsekwencji znaczeń słów.  Czemu ją komplementował? Wyjątkowa, niezwykła?? Takie słowa nie były potrzebne gdyby chciał tylko porozmawiać o naszym pożyciu. Tłumaczył mi, że chciał być miły, bo inaczej by z nim nie rozmawiała.  Znaczy zależało mu z jakiś powodów na tym kontakcie. Nie rozumiem? Dziwne tłumaczenie. Nigdy w to nie uwierzę, że te słowa były bez znaczenia. Wydaje mi się, że żonaty mężczyzna nie powinien komplementować w ten sposób kobiety, jeżeli nie chce żeby sobie coś pomyślała. Widocznie mojemu mężowi właśnie o to chodziło, żeby sobie ?coś? pomyślał. Ta wyjątkowość to chyba jej  duży temperament. Ale czy można budować życie i rodzinę tylko wyłącznie na seksie. Moim zdaniem nie. Seks jest ważnym dodatkiem, który zbliża ludzi, cementuje związek ale nie może stanowić treści rodzinnego życia.

yoghurt007: Nie, mój brak ochoty nie ma być ważniejszy od jego ochoty. Obopólne zrozumienie polega właśnie na znalezieniu tzw. złotego środka. Jak mąż ma ochotę się kochać a ja w tej chwili nie, to co mamy zrobić? Każde z nas ma być tak samo ważne, mamy szanować swoje potrzeby i oczekiwania, więc trzeba znaleźć rozwiązanie, które satysfakcjonuje obie strony. Czy by było w porządku jakby mąż się ze mną nie kochał tydzień  (bo nie chciałam z jakiś powodów)i z tego powodu poleciał sobie ?ulżyć? do innej? Gdzie tu miłość i zrozumienie. Nie rozumiem Ciebie.

12

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

yoghurt007: Jakie moje zachowanie? To, że zamiast kochać się cztery razy w tygodniu to kochamy się dwa razy. Biedny mąż. Przecież powinnam być na każde zawołanie, prawd? Moim zdaniem jako facet, być może też z nadmiernym temperamentem (domyślam się tylko smile) usprawiedliwiasz jego zachowanie, sprowadzając wszystko do podstawowej potrzeby, którą jest seks, czyniąc ją jakąś zwierzęcą "chucią" nad którą rozumny człowiek-mężczyzna nie może zapanować. Ja tak to odbieram.

13

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

Jak mąż ma ochotę się kochać a ja w tej chwili nie, to co mamy zrobić?

Oprócz seksu są przecież różne pieszczoty, które dają radość i satysfakcję. One też nie wchodzą w grę? Nie rozumiem czemu wszyscy sprowadzają potrzeby erotyczne tylko i wyłącznie do seksu.....



Poza tym nie wyolbrzymiaj. Nikt cie nie zdradził.

14

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

Anita79....może to co powiem poruszy wielu facetów, ale ja osobiście nie wyobrażam sobie, żeby mój narzeczony utrzymywał kontakty z kobieta, która ewidentnie zdradza swojego męża(pisałaś, że jest mężatką!) i do tego prowokuje innych do podobnych zachowań.... Pozatym fakt, że mąż najpierw fascynował się owa kobietą i ukrywał przed Tobą rozmowy z nią(nie miał prawa się tak zachować!) czy spotkania byłby sam w sobie dla mnie dowodem na zbytnią poufałość tych dwojga! Maż przed Tobą bagatelizuje sprawę, bo co ma Ci powiedzieć, że podoba mu się inna?! Ktoś napisał, że jesteś egoistką!, a przepraszam bardzo czy twój mąż nie jest egoistą mówiąc, że jak nie będziesz spełniać jego seksualnych życzeń zawsze i wszędzie to Cie zdradzi?! Dla mnie to jest nie tylko egoizm, ale szowinizm z najniższej półki, bo spycha Ciebie do roli zaspokajacza jego fascynacji! Jesteście małżeństwem 12 lat!, powiedz mu krótko, że nie podoba Ci się ta znajomość ani rozmowy za twoimi plecami i ma ją ograniczyć do minimum, ale przede wszystkim przestać stawiać Ci warunki w łóżku.

15

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

Nie, nie jesteś egoistką. Z kolei Twój mężulek jest zafascynowany opowieściami kolegi jak małe dziecko. Tamtem pewnie mu koloryzuje jaki to ich seks jest niesamowity, a on podjarany od razu oczekuje tego samego od Ciebie, widać, że czegoś mu brakuje.. Jednak trochę się chyba zagalopował z oczekiwaniami... Niby czemu masz uprawiać seks, wtedy kiedy nie masz ochoty? Kobiety to nie maszynki do seksu, facet musi to zrozumiec, a nie od razu lecieć do innej, przecież związek nie opiera sie jedynie na seksie. Kobieta nie musi zawsze chciec i zawsze dac, to tak jakby faceta zmuszać do seksu i mowić, że jeżeli nie chce to się pójdzie do innego wink Związek polega na kompromisie - nie masz dzisiaj ochoty na seks,to po prostu tego nie robisz.. Za to nastepnego dnia przychodzisz do niego w seksownej bieliznie wink Trzeba być elastycznym, nie może byc tak że jedna osoba dyktuje warunki, a druga się podporzadkowuje. Powinniscie wzajemnie dbać o swoje potrzeby! Co innego gdybys w ogole nie miała ochoty na seks - ale Ty masz, po prostu nie zawsze, to przecież naturalne?
Nie dziwie się, że wkurzyło Cie to, że on rozmawia o Waszym seksie z obcą kobietą, w dodatku chyba nie opisuje go jako zbytnio udanego. On powinien o tym opowiedzieć Tobie, to jest Wasza sprawa, Wasz związek i to Wy musicie nad nim pracować, a nie on z nią wink W dodatku to nie jest tak, że Ty nie masz ochoty na seks ze swojej winy. Widocznie brakuje Wam bliskości (co zresztą widać, skoro on woli o Waszych sprawach rozmawiać z nią, niz z Tobą) i nad tym trzeba pracować, a wtedy seks także będzie udany. Aby bylo Wam dobrze oboje musicie się starac... Rozmowę z ta kobieta puscilabym w niepamięć, jednak wytlumacz mu także, że wolisz, aby o takich sprawach rozmawiał z Tobą, a nie z nią. Wyjaśnijcie sobie wszystko, urządzcie jakiś wspólny wieczór. Wydaje mi się, że Twoj mąż Cie kocha, tylko kolega za dużo mu gada, a on za bardzo bierze to sobie do serca. Każda kobieta nie ma czasami ochoty na seks, zwlaszcza jezeli jest przytłoczona obowiązkami domowymi i nie ma bliskości z partnerem...  I od tej bliskości zacznijcie, jestem pewna, że będzie między Wami dobrze smile

16 Ostatnio edytowany przez gdybymwiedziala (2012-04-11 00:12:10)

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

w moim przypadku skrywanie rozmow z koleżanką (jak  sam twierdził) z ktorą od czasu bycia ze mną sie nie widział tj 15miesięcy, skończyło się 3 dni temu rozstaniem. Wyznał, że się w niej zauroczył mimo iż jej nie widział, ze pisali ze soba nie tlyko przez gg(o czym ja wiedziałam) ale także smsowali.. podobno o pierdołach. lecz skoro to mialy być pierdoły to po co mnie kłamał w żywe oczy ze ona ma chlopaka, to po co kasowal te rozmowy? nie jestem w stanie tego pojąć, uwierzcie mi, po prostu nie jestem. skoro przestaliśmy się kochać to mam się domyślać ze zamiast kochać się ze mną robił to z nią? nie było mowy w naszym związku przez ostatnie dwa miesiące o jakichkolwiek zbliżeniach intymnych. Skad mam mieć tą pewność ze się nie spotykali? jak ktos kto mowił, że kocha tym samym kłamał za chwile w żywe oczy, że nic ich nie łączy... a za chwile mówi, że żałuje że to zrobił, że nie wie jak do tego doszło że się tak wlręcił. że to się nie powtórzy, owszem nie powtorzy się bo nastepną bedzie ona a wtedy juz nie będzie miał kto do niego wypisywać. jednak przekonanie, że byłe to zło jest prawdą. one nigdy nie chcą dobrze.

17

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?
fairytale napisał/a:

Rozmowę z ta kobieta puscilabym w niepamięć, jednak wytlumacz mu także, że wolisz, aby o takich sprawach rozmawiał z Tobą, a nie z nią.

Jak widać rozmawiali - z jego inicjatywy - i to nie raz:

anita79 napisał/a:

Mąż zaczął mi wypominać, że za mało się kochamy, że nie jestem tak namiętna jak tamta, że nie ?rzucam? się na  niego. Temat seksu stał się dominujący.

Mąż chciał się często kochać, a ja nie.

Jeszcze bardziej mam problem żeby się z nim kochać

I obawiam się, że to jest clue waszego problemu. Uważasz, że Wasz seks jest fajny i urozmaicony i nie trzeba nic w nim zmieniać, bo jedynie chodzi o jego ilość. Ale gdyby tak było, to nie wypomniał by braku namiętności i braku inicjatywy z twojej strony. Gdzieś to jednak wybija, w twoich słowach, że starasz się jednak seks zmarginalizować i podchodzisz do niego raczej jak do obowiązku, "z łaski". Czemu tak uważam? Bo domyślam się, iż mam podobny temperament do twojego męża i naskoczyłaś na mnie z tego powodu - pisałaś o nadmiernym (?) temperamencie, zezwierzęceniu itp.

18

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?
anita79 napisał/a:

Witam serdecznie. Mam taki ?mały problem?. Może wydać się banalny ale ja nie potrafię sobie z nim poradzić. Może wasze opnie mi pomogą zrozumieć sytuacje.

Jesteśmy małżeństwem z dwunastoletnim stażem. Mamy dwójkę dzieci ? córka 11lat, synek 8 miesięcy.  Mąż ma dobrego kolegę, którego zna od dzieciństwa. Ja go też dobrze znam ponieważ od dziesięciu lat spotykaliśmy się z nim i jego żoną. Chodziliśmy też wspólnie na imprezy. To było małżeństwo bezdzietne. Aktualnie jego przyjaciel jest  dwa lata po rozwodzie. Dzieci nie ma. W wyniku choroby no i własnego zaniedbania stracił nogę. Dłuższy czas przebywał w szpitalach i na rehabilitacji, gdzie poznał kobietę-mężatkę (jego rehabilitantkę). Ich znajomość się mocno zacieśniła tak, że po skończonej rehabilitacji ona cały czas go odwiedza. Kolega nabrał chęci do życia, ?odżył?, dowartościował się. Zaczął opowiadać mojemu mężowi szczegóły swojego życia intymnego, przechwalać się, że ?przyjeżdża do niego pogotowie seksualne? itp.  Mąż mi to wszystko opowiadał. Zauważyłam, że w jakiś sposób fascynuje to mojego męża.  Sam się nawet przyznał, że zazdrości mu  jak to nazwał ? tych endorfin?. Zaczął się zastanawiać czemu mężatka poleciała na ?takiego? faceta, który w zasadzie nic nie ma. Mąż zaczął się strasznie interesować tą sytuacją, częściej rozmawiał z kolegą, a to na fejsie, a to na gadu, telefonicznie. A rozmowy głównie dotyczyły związku kolegi z tą mężatką. Oczywiście zaczynało to odbijać się na naszym życiu. Mąż zaczął mi wypominać, że za mało się kochamy, że nie jestem tak namiętna jak tamta, że nie ?rzucam? się na  niego. Temat seksu stał się dominujący.  Mąż  z trzy razy spotkał ją u niego, zamienił parę słów. Kiedyś zażartował, że chyba się jej spyta co ją pociągnęło do tego kolegi.  A ja powiedziałam żeby się nie wygłupiał, że to jej sprawa. No i tak przez jakiś czas mniej lub bardziej żyliśmy życiem kolegi. Pojawiły się między nami problemy w życiu intymnym. Mąż chciał się często kochać, a ja nie.  Aż pewnego dnia mieliśmy mieć tzw. ?wolną chatę?- córka na noc miał pojechać do koleżanki. Cieszyłam się z tego, że będziemy mieli trochę ?luzu? w domu, spokojnie będzie można się pokochać? Ale tego samego dnia weszłam na znany portal społeczny. Otworzyła mi się strona męża, który zapomniał się wylogować. Miałam go zamknąć ale nagle wyskoczyła mi rozmowa męża z tą właśnie kochanką kolegi? Rozmawiał z nią będąc w pracy. Wmurowało mnie? Nie wiedziałam , że mąż utrzymuje z nią taki kontakt, przecież tak naprawdę się nie znali. Mówił mi, że tam kiedyś zamienili parę słów na ?fejsie? i tyle. Rozmowa w sumie dotyczyła mnie, żalił się jej,  że mało się kochamy itp.? Ona mu tam w jakiś sposób radziła. Poczułam się oszukana. Jak tylko mąż wrócił z pracy powiedziałam mu o wszystkim. Byłam strasznie zła i rozżalona. Okazało się, że to nie była ich pierwsza rozmowa. Prowadzili takie rozmowy już jakiś czas (prawie codziennie). Dotyczyły w sumie tematów neutralnych, ale w rozmowach tych pojawiły się słowa, które  mnie zasmuciły. Mąż napisał, że jest pod wrażeniem  jej osoby , (skoczyła ze spadochronu)jej podejścia do życia, sposobu myślenia.  Napisał jej że jest wyjątkowa i chciałby z nią czasami porozmawiać? Tłumaczył mi się, że chciał porozmawiać z jakąś kobietą o ?tych? sprawach, że nie robił nic złego, że wyolbrzymiam tą całą sytuacje . Dodam, że jego koledze też to się nie podobało. Powiedział, że to jakiś ?chory układ? się robi? Za jakiś czas się jeszcze dowiedziałam, że raz u niej był w pracy płytkę z filmem podrzucić. Tak jakby nie mógł koledze jej przekazać? Nie wiem co o tym myśleć. O ty fakcie tez mi nie powiedział. Twierdził, że nie chciał mnie denerwować. Jeżeli tak to po co tak robił, skoro wiedział, że nie zachowuję się w porządku?

Czy naprawdę się nic takiego nie stało? Czy ja wyolbrzymiam? Przecież mnie okłamywał. Nie mówił , że z nią rozmawiał, no i w ogóle po co to robił. Może miał jakieś zamiary? Wiadomo, nie przyzna się. Mówi że fizycznie ona mu się nie podoba, ale coś go w niej zaintrygowało? Ja tam twierdzę, że chyba to, że seks lubi. Może na coś liczył, no ale ja to wykryłam?  Poczułam się tak jakby mnie emocjonalnie zdradził. Strasznie się rozczarowałam. Straciłam jakiś procent zaufania. Strasznie mi to przeszkadza, bo to wraca? Jeszcze bardziej mam problem żeby się z nim kochać, bo mam w głowie tą sytuacje. Mąż mówi , że mnie kocha, że mu się podobam, że tylko ze mną chce się kochać. Ale jak miną trzy dni bez seksu, to stroi fochy, a zdarzyło się mu między słowami sugerować, że jak ja nie będę chciała to sobie kogoś znajdzie. Jak można kochać i jednocześnie myśleć o kochance??

Czy ja jestem egoistką? Mam gonitwę myśli. Nie mogę tego ?ogarnąć?. Nie potrafię znaleźć jednoznacznej odpowiedzi.
Proszę napiszcie jak Wy to widzicie? Czy ja przesadzam i zachowuje się egoistycznie? Może miałyście podobne sytuacje, które spowodowały że zwątpiłyście w swojego męża. Proszę napiszcie jak Wy to widzicie, jaka jest Wasza opinia.

Dziękuję

Moim zdaniem wyolbrzymiasz. Czytając Twojego posta cały czas czekałam kiedy stanie się TO (kiedy mąż Cię z nią zdradzi), a tutaj nic - o co się dąsasz? O to że rozmawia z inną kobietą? Przecież to nie zdrada.

19

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?
Opiekunka13 napisał/a:

Moim zdaniem wyolbrzymiasz. Czytając Twojego posta cały czas czekałam kiedy stanie się TO (kiedy mąż Cię z nią zdradzi), a tutaj nic - o co się dąsasz? O to że rozmawia z inną kobietą? Przecież to nie zdrada.

smile
Tyle ten temat wałkujemy, a tu proszę, jest jasny i ostateczny werdykt... smile
Ale mało kto chyba się z nim zgodzi...

20

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

Dziękuję Wszystkim za zainteresowanie moim problemikiem. Na pewno wszyscy w jakiś sposób mi pomogli aby spojrzeć trochę ?z boku? na niego
Fakt! Mąż mnie nie zdradził, ale to nie oznacza, że nie trzeba się takimi sytuacjami przejmować, bo jeżeli pozwolimy się im rozwijać to ich koniec może być różny. Nie trzeba ich ignorować jeżeli czujemy, że coś jest nie tak. To przecież my najlepiej znamy swoich partnerów i jako pierwsi możemy coś dostrzec. Pisząc tu chciałam poznać punkt widzenia innych i w jakiś sposób zakończyć to ?rozkminianie? tej sytuacji. Pomogło mi to!!! wink Zauważyłam, że są różne punkty widzenia, ale niewątpliwe jest to, że takie zachowanie mojego męża nie było w porządku wobec mnie.
My dużo rozmawialiśmy o naszym życiu intymnym, ale jednocześnie mój mąż próbował rozmawiać też z tą kobietą. Może faktycznie myślał, że coś mu podpowie bo w końcu jest kobietą  i może wiedzieć co kobiety lubią. No ale wiadomo nie na wszystkie to samo działo, ale warto próbować? Takie też jest tłumaczenie męża. Moim zdaniem ona też nie powinna kontynuować z nim takich rozmów ale jak kolega męża powiedział-chciała być miła. Nie wiem? A mąż ukrywał bo wiedział, że to mnie wkurzy i być może wiedział, że  nie robi do końca dobrze. Mówi , że na pewno nie miał złych intencji ale tego ja się nigdy nie dowiem. Pozostaje uwierzyć w jego wersję . Oczywiście już jak ta sytuacja wyszła na jaw, zażyczyłam sobie aby mąż więcej nie prowadził jakichkolwiek z nią rozmów, a ewentualne o ?pierdołach? ukrócił do minimum. Już z nią nie rozmawia od miesiąca. Cały czas ona przychodzi do kolegi męża i mniej więcej orientujemy się w ich sytuacji. Ale powiem wam, że nigdy nie uzyska ona mojej sympatii jeżeli kiedykolwiek dojdzie do naszego spotkania (bo tak może kiedyś być).
Dzisiaj mam zamiar jeszcze raz dobitnie wyrazić mężowi swoje zdanie na temat tej sytuacji, aby jasno wiedział jakie jest moje zdanie i oczekiwania względem tego epizodu. A co?:) Facetom (tu z góry przepraszam) trzeba czasami wyłożyć jak ?krowie na granicy?. Właśnie tak mam zamiar zakończyć te moje dywagacje i postarać się do tego już nie wracać. No chyba, że okoliczności się zmienią ?
Do yoghurt007: Masz rację, że mój mąż chce, żebym czasami ja inicjowała seks bo wtedy by wiedział, że naprawdę tego potrzebuje? A tak to on zaczyna, a ja albo się poddam i jest fajnie smile albo mam taką blokadę, że nic tego nie zmieni? U kobiet seks ponoć zaczyna się w głowie, ale pewnie są wyjątki? Muszę nad tym popracować. Ja  nie uważam, że duży temperament to coś złego ale żeby destrukcyjnie nie wpływał na związek, jeżeli partnerzy w tej sferze się różnią. A kobiety mają prawo odmawiać właśnie po to aby nie musiały traktować tego jak obowiązku małżeńskiego, bo wtedy ciężko o spontaniczność i takie tam inne?:)

21

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

Anita ja powiem tylko tyle , jestes 8 miesiecy po porodzie to maz niech sie cieszy ze chociaz 2 razy  w tyg sie z nim kochasz...
wiadomo kobieta po porodzie jest zmeczona , spadek libido itd. wiem to po sobie.teraz jestem 6 miesiecy po porodzie i dopiero wzystko to wraca do normy. przez 4 mieciace w ogole nie chcialam slyszec o seksie i jakos moj maz umial to uszanowac smile on jest egoista nie rozumie slowa nie mam ochoty ...? nie umie tego uszanowac? ehhh. wspolczuje. tez bym sie zle czula w takiej sytuacji.

22

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

Uważam, że masz absolutną rację, że to co odkryłaś czyli rozmowy męża z tą kobietą zaniepokoiły Cię. Raczej też nie byłabym zadowolona, gdybym się dowiedziała, że obca baba wie, czy ja się kocham często z mężem czy niekoniecznie, to chyba nie jest temat do omawiania z inną kobietą, ciekawe jakby zareagował Twój mąż gdyby się dowiedział, że omawiasz wasze życie intymne z innym facetem...Widać ewidentnie, że Twój mąż jest zauroczony tą kobitą, kolega naopowiadał mu bajek jaka to ona jest w łóżku i w ogóle i dlatego jest taki a nie inny. Uważam, że nie można lekceważyć takich sygnałów jak właśnie takie pogawędki na gg czy gdzieś tam, bo to bardzo blisko do czegoś więcej...a już w ogóle temat fochów Twojego męża z powodu nie takiej ilości sexu jakby on sobie życzył to w ogóle porażka totalna, ale wiem, że tak może być, bo sama to przerabiałam.

23

Odp: Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

Twój mąż nie wie co to jest lojalność wobec zony nie mówiąc juz o tych co wypisują tutaj bzdury, nikomu obcemu nie powinno się opowiadac o swoim życiu intymnym. Są to wasze osobiste sprawy i Wy sami musicie ze sobą o tym porozmawiac. Jesli masz wątpliwości do tego co piszę to powiedz mężowi że i Ty również masz kolegę którego radzisz się w waszych osobistych sprawach. Zobaczysz jak mąż zareaguje i jak się będzie czuł i niech Ciebie nie straszy że mało seksu to on poszuka u innej, Ty możesz mu oddac pięknym za nadobne. Dlaczego Ciebie szantazuje ? czyżby nie wiedział o tym że Ty mozesz tak samo się zachowywac jak on , ale do czego to was doprowadzi.Swoimi kontaktami z tamtą kobietą kombinuje jak tu do niej się zbliżyć, bo tamta go nęci, on ma o sobie lepsze zdanie niż o koledze który jest wobec niego gorszy z jedną nogą. Ja na Twoim miejscu wdrozylabym go w obowiązki rodzinne i domowe , moze Ciebie od prac odciązy a wtedy Ty wyluzowana i wypoczęta będziesz miała większą ochotę na sex. Wez to pod uwagę , że przemęczona nie wykrzesisz z siebie ochoty do baraszkowania, a mąż ma jak widac za mało obowiazków i z nudy myśli jak sobie czas wypełnić. Pomyśl i powodzenia życzę. smile Acha, w związku małżeńskim jestem kilkadziesiat lat.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozczarowanie zachowaniem męża - czy mam prawo czuć żal i...?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024