Jestesmy razem pol roku.On jest ode mnie 12 lat starszy(ma 32 l).Bardzo sie kochamy,nigdy sie nie klocimy,czasem to tylko drobne sprzeczki,jest naprawde cudownie,ale ostatnio zaczelo sie cos psuc.Wiadomo,ze on ma wieksze doswiadczenie,czesto ma racje,wie co dla mnie dobre itp.Kocha mnie bardzo,nawet jak mam katar to on juz sie przekmuje,zeby to sie nie rozwinelo w cos gorszego.Jednym slowem,jest zawsze przy mnie,odpowiedzialny i niesamowicie opiekunczy.
Ostatnio zaczelam byc jednak bardzo zazdrosna o jego byle.Chodzi mi glownie o kontakty typu sex,ale nie tylko.JAk sobie pomysle,ze je przytulal,calowal,dbal o nie tak jak dba o mnie,to robi mi sie niesamowiecie smutno,zazwyczaj zalewam sie zaraz lzami jak sobie o tym pomysle.
On czesto wspomina je,jego przezycia dotyczace seksu z nimi.
Niedawno probuje wprowadzac nowosci
doyczace naszego seksu.
Nowe pozycje,rozne pikantne elementy gry
wstepnej.Ja nie lubie seksu oralnego,a on
za wszelka cene chce mnie do niego przekonac.
Przedwczoraj ledwo wytrzymalam,
juz mialam mu powiedziec,ze nie bede robila
takich rzeczy,jakie mu fundowaly jego eks.
One byly starsze ode mnie,mialy wieksze doswiadczenie,
jego zwiazki byly dlugoletnie,wiec mieli czas,zeby kombinowac.
Jest on moim 2 partnerem z ktorym spie,dla mnie
pewne rzeczy sa nowe.Dopiero ucze sie cieszyc seksem,a on
namawia mnie na coraz to inne pieszczoty.Mowilam
mu wiele razy o tym,ale najwyrazniej to do niego nie dociera.
Kobietki,powiedzcie mi,co ja mam robic?
Jestem tak strasznie zazdosna o jego byłe.....
Czasem to mam ochote mu wygarnac wszystko,
nawrzucac,tak zeby pomyslal troche o tym....