Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 85 ]

Temat: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Witam
Mam pytanie czy są wśród Was takie kobietki,które uważają mężczyznę "za bardzo prymitywne urządzenie,które samo z siebie nie jest zdolne do wyższych uczuć"?. To nie są moja słowa ale jednak bardzo oddają moja zdanie o nich.
Podzielcie się takimi sytuacjami albo wypowiedziami mężczyzn po których stwierdziłyście,że ta mentalna przepaść między Wami a nimi jest nie do przebycia.
Mnie najbardziej osłabia tzw puszenie się- czyli pokazywanie,zupełnie mimochodem oczywiście,że mam super brykę,niezłe ciało i piękny zaczes.

Jedna z tych żenujących i pogrążających facetów sytuacji miała dziś miejsce.Poszłam na oddział szpitalny zapisać się na badania.Czekałam aż pani pielęgniarka oddziałowa zechce łaskawie do mnie wyjść,wziąć skierowanie i zapisać mnie jakiś termin.Wyjąkowo nie miałam na sobie spodni tylko krótką sukienkę.Najpierw jeden młody doktorek z rozkosznym uśmiechem proponował mi pomoc,potem kolejny z daleka krzyczący do mnie "dzień dobry!" również chciał się wykazać.
Śmieszne to ale i smutne bo mogę się założyć,że gdybym jak zwykle przyszła w spodniach nikt by nie zwrócił na mnie uwagę.
Po takich akcjach mam smutną świadomość,że facet widzi tylko nogi,tyłek czy co tam innego i tylko to wystarcza mu by prowadzić intelektualną konwersację.
kiedy my kobiety potrafimy powiedzieć,że seksapil naszego mężczyzny polega na jego inteligencji nasz facet może akurat się ślinić na widok kawałka kolana i nigdy tak nie powie.

Podzielcie się takimi sytuacjami.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Gojka102, pamiętam jak byłam nastolatką i pojechałam ze szkołą do Berlina na wycieczkę. Szłam z koleżankami ulicą, kiedy zobaczyłyśmy bardzo przystojnego dwudziestokilkuletniego mulata o długich falowanych włosach, ubranego w skórzane spodnie i kamizelkę (na nagie umięśnione ciało). Wszystkie zaczęłyśmy wyć i głośno się śmiać, by zwrócić jego uwagę. Nie wiem, jak tam pozostałe dziewczyny, ale ja bardzo chciałam poznać go, porozmawiać z nim chociaż przez chwilę, bo był bardzo seksowny i zastanawiałam się, jaki on jest naprawdę.

Nie wiem, może Ty jesteś inna, ale ja z biegiem lat nauczyłam się tylko moje zainteresowanie mężczyznami maskować (a i to nie wychodzi mi zbyt dobrze), nie oszukuję siebie, że mam inne odruchy niż mężczyźni, bo to po prostu nieprawda (w moim przypadku).

Też oczywiście puszę się, że jestem bardzo seksi, lubię te zabawy i jestem atrakcyjna:-)

Nie uważam, żeby to wszystko świadczyło o tym, że jestem niezdolna do wyższych uczuć.

3

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

to wszystko to jest GRA płci:)  tak zostalismy stworzeni i nie ma to nic wspólnego z wyższymi uczuciami, do których jestesmy zdolni. oczywiscie jest to wkurzające gdy faworyzuje sie osoby ładniejsze i tak nie powinno być, w zadnym przypadku, niestety, dopóki działają na nas zmysły i patrzymy na to co pieści oczy...... no tak bedzie smile

4

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
gojka102 napisał/a:

Jedna z tych żenujących i pogrążających facetów sytuacji miała dziś miejsce.Poszłam na oddział szpitalny zapisać się na badania.Czekałam aż pani pielęgniarka oddziałowa zechce łaskawie do mnie wyjść,wziąć skierowanie i zapisać mnie jakiś termin.Wyjąkowo nie miałam na sobie spodni tylko krótką sukienkę.Najpierw jeden młody doktorek z rozkosznym uśmiechem proponował mi pomoc,potem kolejny z daleka krzyczący do mnie "dzień dobry!" również chciał się wykazać.
Śmieszne to ale i smutne bo mogę się założyć,że gdybym jak zwykle przyszła w spodniach nikt by nie zwrócił na mnie uwagę.
Po takich akcjach mam smutną świadomość,że facet widzi tylko nogi,tyłek czy co tam innego i tylko to wystarcza mu by prowadzić intelektualną konwersację.
kiedy my kobiety potrafimy powiedzieć,że seksapil naszego mężczyzny polega na jego inteligencji nasz facet może akurat się ślinić na widok kawałka kolana i nigdy tak nie powie.

Jak zdrowy facet widzi zgrabną kobitkę, to tak reaguje.
Ja bym nie dramatyzowała.

W taki sposób zdobywasz uwagę mężczyzn. Bardziej się pewno wyróżniasz niż rząd kobiet w jeansach wink
Dopóki obserwacji towarzyszy kulturalna rozmowa czy fajny komplement, jest ok. Gorzej, jeśli zaczynają się jakieś obleśne komentarze. Ale to już nie kwestia męska, tylko brak kultury.

5 Ostatnio edytowany przez Brajt (2012-03-30 18:14:10)

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Nie rozumiem co w tym złego, że jakiś obcy mężczyzna ogląda się za obcą kobietą w sukience? Ta kobieta nie musi być nawet bardzo atrakcyjna - sukienka robi swoje. Jakbyś przyszła do męskiego zakonu tak ubrana też pewnie byś zwróciła na siebie uwagę.

Chcesz jakoś biologicznie zmieniać wszystkich zdrowych hetero mężczyzn?
Dla pocieszenie pamiętaj, że są też geje i aseksualni - oni też może zerkną, ale nie będą "paczeć", przynajmniej nie w tak "pożądliwy" sposób.

gojka102 napisał/a:

Śmieszne to ale i smutne bo mogę się założyć,że gdybym jak zwykle przyszła w spodniach nikt by nie zwrócił na mnie uwagę.

Rozumiem, że chciałabyś przychodzić do szpitala w spodniach i zdobywać taką samą uwagę lekarzy jakbyś przyszła w sukience. To Cię boli, tak? Że nie każdy facet rozbiera Cię wzrokiem ze spodni tylko musisz wskakiwać w te sukienki.

6

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Ja tez uwazam ze to normalna reakcja zdrowego faceta. big_smile Nie ma tu co generalizowac ze faceci to stworzenia nizszego rzedu itd... Po prostu reaguja i mysla inaczej nie ich wina ze sa w wiekszosci wzrokowcami big_smile
A skoro ladna sukienka i kawalek nogi powoduje ze traca glowe to jakze latwo jest wyciagnac od nich to co sie chce nieprawdaz..? smile Byloby ciezej gdyby zakup nowego kompletu bizuterii wymagal 2 godzinnej racjonalnej dyskusji nt roznic miedzy republikanami i protestantami w ltach 70 XX wieku w USA popartej naukowymi dowodami z odniesieniem do zrodel big_smile

7

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Sadie napisał/a:

A skoro ladna sukienka i kawalek nogi powoduje ze traca glowe to jakze latwo jest wyciagnac od nich to co sie chce nieprawdaz..? :) Byloby ciezej gdyby zakup nowego kompletu bizuterii wymagal 2 godzinnej racjonalnej dyskusji nt roznic miedzy republikanami i protestantami w ltach 70 XX wieku w USA popartej naukowymi dowodami z odniesieniem do zrodel :D

No właśnie tak to jest, że my mężczyźni możemy mieć władzę nad światem (męska dominacja w świecie polityki i biznesu; wojsko, nauka, itd), ale to Wy kobiety macie władzę nad nami... :-)

Szkoda też, że tych sukienek same nie doceniacie, choć jeansy też mają swoją mocną stronę ;-)

8

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Dorota f,brajt,Sadie
ja rozumiem,że to zdrowa reakcja zdrowego faceta ale powiem Wam,że mi byłoby głupio gdybym jako kobitka tak się zachowała względem jakiego przystojnego gościa.Może ja jestem dziwna ale takie ślinienie się na widok nogi raczej nie świadczy o inteligencji.Świadczy raczej o tym,że ten "intelekt",który widzą faceci jest tak powyżej kolan:)
To tylko przykład ale żeby poprzeć moje twierdzenie o pewniej niższości przytoczę jeszcze parę faktów.
Facet skupia całą swoją intelektualną potencję na jednej rzeczy i nie może jednocześnie pisząc np CV na kompie podrapać się w głowę albo odpowiedzeć na pytanie czy np chce herbaty bo on- MYŚLI przecież.Chrzęst się niesie zwojów mózgowych....
Definiuje jakieś swoje postanowienia,nie dotrzymuje ich ale  zabrania by mu o nich przypominać.Uważa,że zawsze jest najlepszy w każdej dziedzinie za jaką się weźmie i nie ma potrzeby by się edukować w tej kwestii.
Kobieta patrzy realnie i ma świadomość swoich braków.Facet- wręcz przeciwnie.Dostrzega braki wyłącznie u innych.

Jeśli o braki chodzi- pamiętam gościa z autobusu- okropny czerwony pysk,oczka malutkie,braki w uzębieniu,zwalisty i krótkokończynowy.Stał z kolesiem i komentował każdą wchodzącą kobitkę: a tak gruba d....a. a ta krzywe nogi ma a ta brzydka.
Te wszystkie stwierdzenia to nie są moje wymysły- to są realne przykłady,które spotykam w sklepie,autobusie,u lekarza, w domu.

9

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
gojka102 napisał/a:

Dorota f,brajt,Sadie
ja rozumiem,że to zdrowa reakcja zdrowego faceta ale powiem Wam,że mi byłoby głupio gdybym jako kobitka tak się zachowała względem jakiego przystojnego gościa.Może ja jestem dziwna ale takie ślinienie się na widok nogi raczej nie świadczy o inteligencji.Świadczy raczej o tym,że ten "intelekt",który widzą faceci jest tak powyżej kolan:)

To, że nie praktykujesz tego typu zachowań, Twoja wola.
Mnie zdarza się zagapić zarówno na przystojnego faceta, jak i na fajna kobitkę.
Nie myślę wtedy o ich intelektualnych walorach, bo te mnie nie interesują. Ot popatrzę sobie, uśmiechnę się, odchodzę i zapominam.

gojka102 napisał/a:

To tylko przykład ale żeby poprzeć moje twierdzenie o pewniej niższości przytoczę jeszcze parę faktów.
Facet skupia całą swoją intelektualną potencję na jednej rzeczy i nie może jednocześnie pisząc np CV na kompie podrapać się w głowę albo odpowiedzeć na pytanie czy np chce herbaty bo on- MYŚLI przecież.Chrzęst się niesie zwojów mózgowych....

Ja to nazywam facetem jednozadaniowym i tym tłumaczę jego zachowanie, a nie jego niższością.

gojka102 napisał/a:

Definiuje jakieś swoje postanowienia,nie dotrzymulje ich ale  zabrania by mu o nich przypominać.Uważa,że zawsze jest najlepszy w każdej dziedzinie za jaką się weźmie i nie ma potrzeby by się edukować w tej kwestii.
Kobieta patrzy realnie i ma świadomość swoich braków.Facet- wręcz przeciwnie.Dostrzega braki wyłącznie u innych.

Tak często mężczyźni byli wychowywani. Mieli wyrosnąć na nieomylnych, pewnych siebie samców.
Jeśli nie miesza się to ze zbytnią przemądrzałością czy wywyższaniem się, ja nie mam z tym problemu.

gojka102 napisał/a:

Jeśli o braki chodzi- pamiętam gościa z autobusu- okropny czerwony pysk,oczka malutkie,braki w uzębieniu,zwalisty i krótkokończynowy.Stał z kolesiem i komentował każdą wchodzącą kobitkę: a tak gruba d....a. a ta krzywe nogi ma a ta brzydka.
Te wszystkie stwierdzenia to nie są moje wymysły- to są realne przykłady,które spotykam w sklepie,autobusie,u lekarza, w domu.

To jest przejaw buractwa, a nie bycia mężczyzną.

10 Ostatnio edytowany przez Brajt (2012-03-30 22:09:13)

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
gojka102 napisał/a:

młody doktorek z rozkosznym uśmiechem proponował mi pomoc,potem kolejny z daleka krzyczący do mnie "dzień dobry!" również chciał się wykazać.

Czy to już podchodzi pod to "ślinienie się na widok nogi"?
To przecież zwykłe męskie reakcje w takich sytuacjach.

gojka102 napisał/a:

Stał z kolesiem i komentował każdą wchodzącą kobitkę: a tak gruba d....a. a ta krzywe nogi ma a ta brzydka.

To natomiast jest wyrazem braku kultury, jak napisała dorota.f.

gojka102 napisał/a:

Facet skupia całą swoją intelektualną potencję na jednej rzeczy

"If something is worth doing, it's worth doing well." - jak to mawiają anglosasi.
Może dlatego jest tylu mężczyzn laureatów Nagrody Nobla...

gojka102 napisał/a:

Kobieta patrzy realnie i ma świadomość swoich braków.Facet- wręcz przeciwnie.Dostrzega braki wyłącznie u innych.

Parafrazując - kobieta jest zapatrzona w siebie, natomiast mężczyzna widzi dalej niż swój czubek nosa ;-) A poważniej to my mężczyźni jesteśmy bardziej pewni siebie i to raczej nic złego. Przynajmniej nie mamy tylu kompleksów, np. odnośnie własnego ciała.

Ten "gościu z autobusu" pewnie wracał z poważnej biby, gdzie może w oparach procentowych zgubił trochę samokrytyki. Jednak nawet on ma prawo mieć swoje zdanie, choć zgadzam się, że nie musi wyrażać je w taki sposób.

11

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Kolezanko-Założycielko Wątku: wyobraź sobie, że do owego szpitala wchodzi wysoki, smagły powiedzmy brunet, którego włos lśni ,zdrowie aż z niego bije, ma tajemnicze oczy (kolor do wyboru), piękne zeby ,niesie za sobą jakąś tajemnicę.... którą niesie na boskim ciele-chyba nawet sam nie zdaje sobie sprawy z tego, jak boskie ono. Nie wierzę, ze nie obejrzałabys się za nim. Bez śliny na ustach- ale ze względów czysto estetycznych wink.......

12

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Prawda najstarsza na świecie: "Facetowi nie staje od prze inteligentnego dowcipu tylko od kawałka gołego ciała" proste, logiczne i oczywiste. ZAWSZE NAJPIERW jest oko, to co widzimy i jak na to reagujemy. Całe te gadanie o wnętrzu wymyśliły, utyte, pryszczate 40 letnie dziewice. Owszem, charakter człowieka, inteligencja i zainteresowania się liczą, ale później, potem, po pierwszym spotkaniu i po pierwszym wrażeniu.

13

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
gojka102 napisał/a:

Dorota f,brajt,Sadie
ja rozumiem,że to zdrowa reakcja zdrowego faceta ale powiem Wam,że mi byłoby głupio gdybym jako kobitka tak się zachowała względem jakiego przystojnego gościa.Może ja jestem dziwna ale takie ślinienie się na widok nogi raczej nie świadczy o inteligencji.Świadczy raczej o tym,że ten "intelekt",który widzą faceci jest tak powyżej kolan:)
To tylko przykład ale żeby poprzeć moje twierdzenie o pewniej niższości przytoczę jeszcze parę faktów.
Facet skupia całą swoją intelektualną potencję na jednej rzeczy i nie może jednocześnie pisząc np CV na kompie podrapać się w głowę albo odpowiedzeć na pytanie czy np chce herbaty bo on- MYŚLI przecież.Chrzęst się niesie zwojów mózgowych....
Definiuje jakieś swoje postanowienia,nie dotrzymuje ich ale  zabrania by mu o nich przypominać.Uważa,że zawsze jest najlepszy w każdej dziedzinie za jaką się weźmie i nie ma potrzeby by się edukować w tej kwestii.
Kobieta patrzy realnie i ma świadomość swoich braków.Facet- wręcz przeciwnie.Dostrzega braki wyłącznie u innych.

Jeśli o braki chodzi- pamiętam gościa z autobusu- okropny czerwony pysk,oczka malutkie,braki w uzębieniu,zwalisty i krótkokończynowy.Stał z kolesiem i komentował każdą wchodzącą kobitkę: a tak gruba d....a. a ta krzywe nogi ma a ta brzydka.
Te wszystkie stwierdzenia to nie są moje wymysły- to są realne przykłady,które spotykam w sklepie,autobusie,u lekarza, w domu.

Co do sytuacji z autobusu to nie porownujmy burakow do pozostajel czesci spoleczenstwa. To nie fair wobec burakow smile
A cale reszte to znam kobiety ktore maja te same charakterystyki. Czynia postanowienia ktorych nie dotrzymuja, piszac na kompie nie zawsze potrafia sklecic solidne zdanie, uwazaja ze edukacja jet dla debili... Znam tez babki ktore zauwazaja braki u wszystkich tylko nie u siebie nawe jesli te braki w swietle dziennym bija ja w glowe a innych po oczach big_smile
Ilez razy bylam świadkiem stadka panienek ktore usadowiwszy sie na koncu autobusu niewybrednie komentuja kazda inna dziewczyne wsiadajaca badz wysiadajaca? Dokladnie to samo stadne zachowanie jakie prezentuja faceci smile

14

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Teo napisał/a:

Całe te gadanie o wnętrzu wymyśliły, utyte, pryszczate 40 letnie dziewice.

Wow! Ostro :-)
A gdyby te "utyte, pryszczate 40 letnie dziewice" 20 lat wcześniej zdobyły się na wysiłek, zadbały o swoją figurę, zdrową skórę i wskoczyły w jakąś ładną sukienkę, to by już dawno nie były dziewicami ;-)

Wnętrze ma wpływ po fakcie.

15 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-03-30 23:40:31)

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Nigdy nie byłam i nie będę utytą pryszczata 40 letnią dziewicą a jednak wciąż twierdzę,że seksapil faceta nie znajduje się w jego majtkach.
Co do przepaści mentalnej:rzadko który facet znosi to,że jego kobieta/żona zarabia więcej od niego.Kobieta nie widzi w tym problemu bo jej ego nie przesłania jej racjonalnego myślenia.Mało który mężczyzna dobrze znosi fakt gdy jego kobieta jest także jego szefem.Jeśli kobieta jest fachowcem w jakiejś technicznej dziedzinie,jej wiedza jest deprecjonowana przez facetów.
Kobiety lubią inteligentnych facetów-potrafią wiele nauczyć się od inteligentnego faceta. Mężczyźni są chorzy jak mają inteligentniejszą od siebie kobietę.Nie potrafią dostrzec znanej od pokoleń taktyki udawania kobiet,że są głupsze,tylko po to by facet nie wpadał w kompleksy.Osobiście toleruję tej taktyki i jeśli w czymś jestem lepsza od faceta nie udaję,że jest inaczej.Ale widzę ile facetów,na pierwszy rzut oka nie kretynów się na to nabiera.

Przyklad z życia- znajomy,który twierdził,że mój angielski jest kiepski(byłam wtedy po FCE) a jego świetny bo uczył się go z amerykańskich naparzanek.Śmiać się czy ubolewać w takich sytuacjach?

16

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

gojka102  -ale to są znowuż stereotypy, których jak myślę staramy się unikać smile

17

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Catwoman ja piszę o tym co zaobserwowałam,co usłyszałam a nie opisuję stereotypów bo nie o to chodziło w moim temacie.Prosiłam o podzielenie się sytuacjami,stwierdzeniami,które świadczą o dzielącej nas przepaści.

18

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Przepaść jest, to nie ulega wątpliwości. Zawsze była, jest i będzie i walka z tym, albo chęć zrozumienia jest założeniem beznadziejnym, bo niewykonalnym. Wszystko co opisałaś w poście powyżej zależy od wychowania. Jak człowiek mądry to niezależnie od płci będzie się uczył i słuchał mądrzejszych od siebie. A jak nabuzowany i nakręcony to wiadomo co. Tak naprawdę to ja bym chciała spotkać mężczyzn, którzy uważają, że są lepsi muszą wszystko zrobić sami, przynajmniej było by coś zrobione. Jak na razie widzę tendencję do nicnierobienia, zniewieścienia i ogólnej rozlazłości.
Puszącego się faceta nie traktujemy w kategorii mężczyzna/ kobieta tylko kretyn/idiota niezależnie od płci. Jeżeli delikwent mądrzy się, że angielski lepiej zna to wystarczy przejść z nim w konwersacji na ten język i "zasadzić" kilka wysublimowanych zdań. Najlepiej w towarzystwie i najlepiej w takim, które też angielski zna. To samo w innych dziedzinach. Krótka piłka.
Mężczyźni muszą mieć widownię, najlepszym i najskuteczniejszym sposobem jest ich ignorowanie i nie zwracanie uwagi na te cuda, które odprawiają. Oni dostają białej gorączki, a my mamy spokojną głowę i się nie zastanawiamy nad ich obecnością.

19

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Brajt napisał/a:

Nie rozumiem co w tym złego, że jakiś obcy mężczyzna ogląda się za obcą kobietą w sukience? Ta kobieta nie musi być nawet bardzo atrakcyjna - sukienka robi swoje. Jakbyś przyszła do męskiego zakonu tak ubrana też pewnie byś zwróciła na siebie uwagę.

Chcesz jakoś biologicznie zmieniać wszystkich zdrowych hetero mężczyzn?
Dla pocieszenie pamiętaj, że są też geje i aseksualni - oni też może zerkną, ale nie będą "paczeć", przynajmniej nie w tak "pożądliwy" sposób.

gojka102 napisał/a:

Śmieszne to ale i smutne bo mogę się założyć,że gdybym jak zwykle przyszła w spodniach nikt by nie zwrócił na mnie uwagę.

Rozumiem, że chciałabyś przychodzić do szpitala w spodniach i zdobywać taką samą uwagę lekarzy jakbyś przyszła w sukience. To Cię boli, tak? Że nie każdy facet rozbiera Cię wzrokiem ze spodni tylko musisz wskakiwać w te sukienki.

Wiesz,Brajt tak szczerze to wali mnie to czy faceci będą mnie "rozbierać" wzrokiem w sukience czy w spodniach bo nie robi to na mnie wrażenia.Jestem na tym etapie doświadczeń z facetami,że jest to dla mnie żałosne jak nagle facet zaczyna mnie zauważać i to w sposób dość męczący,bo ubrałam sukienkę.

Nie porównuj zakonu do miejsca gdzie pracuje więcej kobitek niż mężczyzn a większość tych mężczyzn ma żony,kochanki,narzeczone.

20

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Teo napisał/a:

Przepaść jest, to nie ulega wątpliwości. Zawsze była, jest i będzie i walka z tym, albo chęć zrozumienia jest założeniem beznadziejnym, bo niewykonalnym. Wszystko co opisałaś w poście powyżej zależy od wychowania. Jak człowiek mądry to niezależnie od płci będzie się uczył i słuchał mądrzejszych od siebie. A jak nabuzowany i nakręcony to wiadomo co. Tak naprawdę to ja bym chciała spotkać mężczyzn, którzy uważają, że są lepsi muszą wszystko zrobić sami, przynajmniej było by coś zrobione. Jak na razie widzę tendencję do nicnierobienia, zniewieścienia i ogólnej rozlazłości.
Puszącego się faceta nie traktujemy w kategorii mężczyzna/ kobieta tylko kretyn/idiota niezależnie od płci. Jeżeli delikwent mądrzy się, że angielski lepiej zna to wystarczy przejść z nim w konwersacji na ten język i "zasadzić" kilka wysublimowanych zdań. Najlepiej w towarzystwie i najlepiej w takim, które też angielski zna. To samo w innych dziedzinach. Krótka piłka.
Mężczyźni muszą mieć widownię, najlepszym i najskuteczniejszym sposobem jest ich ignorowanie i nie zwracanie uwagi na te cuda, które odprawiają. Oni dostają białej gorączki, a my mamy spokojną głowę i się nie zastanawiamy nad ich obecnością.

Teo ale czy warto pokazywać facetowi namacalnie,że jest gorszy od nas w jakiejś dziedzinie?Mi się zwyczajnie nie chce bo dla mnie jest to tak oczywiste,że zdaję sobie sprawę,że widzą i wiedzą to wszyscy zainteresowani.Oprócz NIEGO:)
Co do facetów w takich sytuacjach- ach,oni uwielbiają wykazać,pokazać paluszkiem,wytknąć jakies uchybienie,gafę czy brak wiedzy.Mam wrażenie,że to tak ich utwierdza w przekonaniu o swej mądrości w sensie ogólnym,nie tylko w danej kwestii.

21

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Także uważam, że jak kobieta jest atrakcyjna to powinna to pokazywać :-) bo dlaczego nie ??? a że mężczyzni JAK WIADOMO reagują na spódniczki, sukienki, ładny uśmiech i nie jest to nic złego. Na dobrą sprawę w tym właśnie tkwi "przewaga" kobiety - ona może pokierować facetem :-) bo który z nich się oprze fajnej lasce ??? - i nie mam na myśli od razu pójście do łóżka tylko relacje międzyludzkie.
Mężczyzni tacy już są - są wzrokowcami !!!  Nie ma co z tym walczyć ;-)
W bliższych relacjach i tak wygląd nie jest najważniejszy :-)

22

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
gojka102 napisał/a:
Teo napisał/a:

Przepaść jest, to nie ulega wątpliwości. Zawsze była, jest i będzie i walka z tym, albo chęć zrozumienia jest założeniem beznadziejnym, bo niewykonalnym. Wszystko co opisałaś w poście powyżej zależy od wychowania. Jak człowiek mądry to niezależnie od płci będzie się uczył i słuchał mądrzejszych od siebie. A jak nabuzowany i nakręcony to wiadomo co. Tak naprawdę to ja bym chciała spotkać mężczyzn, którzy uważają, że są lepsi muszą wszystko zrobić sami, przynajmniej było by coś zrobione. Jak na razie widzę tendencję do nicnierobienia, zniewieścienia i ogólnej rozlazłości.
Puszącego się faceta nie traktujemy w kategorii mężczyzna/ kobieta tylko kretyn/idiota niezależnie od płci. Jeżeli delikwent mądrzy się, że angielski lepiej zna to wystarczy przejść z nim w konwersacji na ten język i "zasadzić" kilka wysublimowanych zdań. Najlepiej w towarzystwie i najlepiej w takim, które też angielski zna. To samo w innych dziedzinach. Krótka piłka.
Mężczyźni muszą mieć widownię, najlepszym i najskuteczniejszym sposobem jest ich ignorowanie i nie zwracanie uwagi na te cuda, które odprawiają. Oni dostają białej gorączki, a my mamy spokojną głowę i się nie zastanawiamy nad ich obecnością.

Teo ale czy warto pokazywać facetowi namacalnie,że jest gorszy od nas w jakiejś dziedzinie?Mi się zwyczajnie nie chce bo dla mnie jest to tak oczywiste,że zdaję sobie sprawę,że widzą i wiedzą to wszyscy zainteresowani.Oprócz NIEGO:)
Co do facetów w takich sytuacjach- ach,oni uwielbiają wykazać,pokazać paluszkiem,wytknąć jakies uchybienie,gafę czy brak wiedzy.Mam wrażenie,że to tak ich utwierdza w przekonaniu o swej mądrości w sensie ogólnym,nie tylko w danej kwestii.

Nie mówię, żeby za nimi biegać i pokazywać na każdym kroku jak są beznadziejni i że się mylą smile Chodzi tylko o sytuacje oko-w-oko kiedy delikwent w nos Ci dmucha wypluwając z siebie swą wspaniałość. Wtedy trzeba takiego sprowadzić na ziemię smile A to co oni o sobie myślą to niech sobie myślą smile Ja tych "lepsiejszych" staram się unikać.
Co do taksowania wzrokiem... Mnie rybka, ja to osobiście lubie, ale jeżeli ma swoje granice. Jeżeli mogę coś szybciej i sprawniej załatwić tylko dlatego, że założyłam sukienkę, a nie spodnie to czemu z tego nie korzystać? smile

23

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

W potrzebie miłości w ogóle sie nie różnimy i mężczyźni i kobiety dążą do niej tak samo, natomiast w wyrażaniu, w okazywaniu miłości różnimy się ale nie jest to przepaść...

jeśli nie nadaje z kimś na jednej fali to nie wchodzę w głębsze relacje niezależnie od płci... 

a co do puszenia się, są i tacy...pamiętam jak jeden powiedzmy kolega, taka piata woda po kisielu, pokazywał wszem i wobec na komórce swoje zdjęcie z wyćwiczonym ciałem, jedni ha ha hi hi a inni go chwalili, nie wiadomo czy prawdziwie czy fałszywie no ale wszyscy go już z tego znali więc nikt pretensji nie miał...

gojka102 napisał/a:

kiedy my kobiety potrafimy powiedzieć,że seksapil naszego mężczyzny polega na jego inteligencji nasz facet może akurat się ślinić na widok kawałka kolana i nigdy tak nie powie.

ha, wiesz jak moje koleżanki potrafią sie ślinić za mężczyznami, że fajne ciałko, że tyłeczek,nie w głowie im ich inteligencja, w naszych czasach nie jest to domena tylko mężczyzn...

Moje osobiste zdanie jest takie, że jeśli ktoś jest nastawiony na fajną relacje to będzie szukał takiej osoby z którą coś zagra, że i fizycznie i mentalnie będzie go pociągała...

Ta sytuacja co ty opisałaś(w szpitalu) to jest tylko epizod, wiadomo ze mężczyźnie oferującemu pomoc obcej kobiecie nie są potrzebne do tego wyższe uczucia, a to że się patrzył na ciebie to pewnie ładna i zgrabna jesteś to się patrzył no:)

24

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
gojka102 napisał/a:

Wiesz,Brajt tak szczerze to wali mnie to czy faceci będą mnie "rozbierać" wzrokiem w sukience czy w spodniach bo nie robi to na mnie wrażenia.Jestem na tym etapie doświadczeń z facetami,że jest to dla mnie żałosne jak nagle facet zaczyna mnie zauważać i to w sposób dość męczący,bo ubrałam sukienkę.

Gojka, ja tam lubię, jak facet połechcę mą babską próżność i zawiesi na mnie oko.
Oczywiście, gdy jest to wiszący na rusztowaniu jakiś robol, który zrobi to w sposób prymitywny, to nie jestem połechtana, ale zirytowana. Natomiast jeśli przebiega to w sposób cywilizowany, to czemu nie smile

A już najbardziej lubię, jak wzrokiem rozbiera mnie mój własny mężuś. To pewno dlatego, że tylko w tej sytuacji często ma to przyjemny ciąg dalszy wink

A tak btw, jak tak sobie czasami obserwuję, co my kobiety wyprawiamy z naszym ciałem i strojami, to wcale się zachowaniom mężczyzn nie dziwię.

25

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

To, że mężczyźni potrafią skupić się wyłącznie na jednej czynności jest uwarunkowane pracą ich mózgu, nie jest zatem żadną ułomnością, bo na to po prostu nie mają wpływu. Tak samo jak na brak empatii czy umiejętności rozróżniania dziesięciu odcieni czerwonego koloru smile.

Co do kwestii męskiej pewności siebie - jest taka myśl Charlotte Witton ,,Cokolwiek robią kobiety, muszą to robić dwa razy lepiej od mężczyzn, by pomyślano, że są w połowie tak dobre jak oni. Na szczęście nie jest to trudne." Pracując w banku milion razy spotykałam się z sytuacjami kiedy z innego oddziału przyjeżdżał do mojej placówki jakiś męski przedstawiciel tej samej profesji (dodam, że mniej więcej na równoległym stanowisku) i od razu dało się wyczuć, że jako mężczyzna patrzy na nas, kobiety, z góry. Pytanie, na które do dziś nie potrafię znaleźć odpowiedzi brzmi: dlaczego? Bo to jest facet, więc z założenia lepiej zna się na rzeczy? Bzdury! Tym bardziej, że niezwykle często okazywało się, że jego wiedza to w porywach połowa mojej. Mina mężczyzny kiedy w bezpośredniej konfrontacji poległ... bezcenna big_smile. Rzecz w tym, że my bardzo często umniejszamy własną wartość i nie wierzymy w swoje możliwości, mężczyźni natomiast dokładnie odwrotnie. W pewnym sensie jest to jednak ich siła.

I wreszcie reakcje na krótką spódniczkę - nie dramatyzowałabym, bo sam fakt w niczym nie umniejsza męskiej wartości, nie świadczy też o inteligencji. O jednym i drugim świadczy natomiast sposób wyrażenia podziwu na widok pięknych, smukłych nóg, bo nie ukrywajmy - męska reakcja może wywołać mdłości lub mile połechtać nasze ego, prawda? smile

26

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

gojka ja nie wiem gdzie ty spotykasz takich facetow ale ci powiem ze musisz miec wyjatkowego pecha do nich. Albo jestes przewrazliwiona.
Z moich doswiadczen wynika ze facet pierwszy pogratuluje sukcesu, kobiety rzadko to robia a jesli juz to jakos tak...zalatuje falszem. Facet pierwszy cie usprawiedliwi jak zajdzie potrzeba albo wrecz w czyms wyreczy. Faceci ktorych ja znam i znalam bardzo zawsze dbali o kazda kobiete z ktora sie umawiali. Zawsze jak gdzies grupa wychodzilismy to czulam sie bezpieczna. ZAwsze mezczyzni wiedzieli kiedy zareagowac i przeganiali zarowno agresywnych mezczyzn jak i inne kobiety.
Rozbieranie wzrokiem? To facet problem. Ja sie przez to nie rozkojarzam tylko on smile
Zgadzam sie z Teo jesli zalozenie spodniczki sprawi ze uda mi sie cos szybciej/latwiej zalatwic to czemu mam nie skorzystac? W sumie to czesto specjalnie sie tak ubieram zeby cos uzyskac smile
Nie uwazam zeby mezczyzni byli jakos specjalnie gorsi. Napewno sa inni ale nie gorsi.

27 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-04-01 22:18:05)

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
K_r_o napisał/a:

Także uważam, że jak kobieta jest atrakcyjna to powinna to pokazywać :-) bo dlaczego nie ??? a że mężczyzni JAK WIADOMO reagują na spódniczki, sukienki, ładny uśmiech i nie jest to nic złego. Na dobrą sprawę w tym właśnie tkwi "przewaga" kobiety - ona może pokierować facetem :-) bo który z nich się oprze fajnej lasce ??? - i nie mam na myśli od razu pójście do łóżka tylko relacje międzyludzkie.
Mężczyzni tacy już są - są wzrokowcami !!!  Nie ma co z tym walczyć ;-)
W bliższych relacjach i tak wygląd nie jest najważniejszy :-)

Hmm, nie do końca się zgodzę. Pokazywać jasne. Ale czy to oznacza, że kobieta już nie tak atrakcyjna ma się ukrywać i czuć gorzej, być gorzej traktowana, bo nie jest "fajną laską"? No właśnie.. Moim zdaniem spojrzenie na kogoś, zerknięcie jest czymś normalnym. No, ale obgadywanie "ta to taka, tamta taka", szczególnie głośne, jest według mnie nie na miejscu. Ja tez kiedyś słyszałam jakiś nastolatków mówiących w taki sposób... Co do tego jak kobieta wygląda, to ja uważam, że nie każdy facet dostanie małpiego rozumu jak będzie gdzieś kobieta ubrana w sukienkę czy spódniczkę. Niektórzy faceci pozostaną nawet wtedy profesjonalistami. Dlatego nie dziwię się, że gojce zrobiło się trochę przykro, że dziewczyna, która dopiero pokazę to i owo, dodatkowo zgrabna jest lepiej traktowana od tej, która przyjdzie w jeansach czy może nie ma super długich nóg.
Ja np nie mam zamairu zakładać spódnicy, by coś załatwić. Założę, jeżeli będę miała po prostu ochotę na to. I to, że nie mam szczupłych, długich nóg nie będzie mi wtedy przeszkadzało. Powiem szczerze, chyba nigdy nie poczułam na sobie, na ulicy takiego wiecie, spojrzenia typu "podoba mi się" czy nie byłam zaczepiana.. i fakt, kobieta jest czasem próżna i chciałaby, ale np przez miniówe mimo wszystko nie chciałabym załatwiać pewnych spraw tongue Np gdyby facet za coś tam by mi zaliczył jakiś przedmiot na studiach, nie za wiedzę, to poczułabym się jednak upokorzona.

28

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Fajnie,że choć Ty to sensownie ujęłaś i zrozumiałaś co czułam.Ten fakt właśnie,że są kobiety( świadome takich reakcji faceta), które specjalnie ubierają coś żeby pokazać nogi a faceci tego nie kumają świadczy niestety o tym,że dzielą nas oceany....intelektu także.
Również nigdy nie ubierałam się w mini na egzamin bo także zależało mi na postrzeganiu mnie nie jako zgrabnej dupci co niewiele poza tym do ma do zaprezentowania.No niestety,jak kobieta przychodzi tak ubrana na egzamin czy rozmowę kwalifikacyjną to słabo to wygląda i o jej inteligencji raczej nie świadczy...

29

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

gojka, ja sądzę, że po prostu chłopców wychowuje się inaczej i dziewczyny też inaczej....stąd te oceany..... ale macie szanse to zmienić i wychowywać swoje dzieci inaczej.

30

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Catwoman napisał/a:

gojka, ja sądzę, że po prostu chłopców wychowuje się inaczej i dziewczyny też inaczej....stąd te oceany..... ale macie szanse to zmienić i wychowywać swoje dzieci inaczej.

Catwoman,ja nie mam takiej szansy bo jestem mamą dziewczynki:)

31

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
gojka102 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

gojka, ja sądzę, że po prostu chłopców wychowuje się inaczej i dziewczyny też inaczej....stąd te oceany..... ale macie szanse to zmienić i wychowywać swoje dzieci inaczej.

Catwoman,ja nie mam takiej szansy bo jestem mamą dziewczynki:)

Tym bardziej.

32

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

A nie sądzicie, że taki, nazwijmy to, prymitywizm (choć nieładne to słowo), nie jest kwestią płci a ogólnie szeregu innych czynników? Znam wiele prymitywnych kobiet, tylko w inny sposób wink A komplementy od obcych mężczyzn mogą być po prostu rodzajem uprzejmości. Wszystko zależy od człowieka, od wychowanie itp.

33

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
gojka102 napisał/a:

Fajnie,że choć Ty to sensownie ujęłaś i zrozumiałaś co czułam.Ten fakt właśnie,że są kobiety( świadome takich reakcji faceta), które specjalnie ubierają coś żeby pokazać nogi a faceci tego nie kumają świadczy niestety o tym,że dzielą nas oceany....intelektu także.
Również nigdy nie ubierałam się w mini na egzamin bo także zależało mi na postrzeganiu mnie nie jako zgrabnej dupci co niewiele poza tym do ma do zaprezentowania.No niestety,jak kobieta przychodzi tak ubrana na egzamin czy rozmowę kwalifikacyjną to słabo to wygląda i o jej inteligencji raczej nie świadczy...

Chyba zaczynamy odbiegać od tematu.
To, co kobitki zakładają na przeróżne okazje, jest tylko i wyłącznie ich sprawą i wielce niesprawiedliwym jest wrzucanie ich do wora "te, co nie mają nic więcej do zaprezentowania".
Mają fajne nogi, zgrabną sylwetkę, to niech się tym chwalą i z tego korzystają. Mają okutywać się w od stóp do głów, żeby nikt ich o korzystanie ze swoich atutów nie posądził?
Nie rozumiem, żeby tak kobieta o kobiecie się wypowiadała...Może lekka zazdrość wink

Oczywiście, że istnieją na świecie niunie, które oprócz krótkich spódniczek nie mają innej broni, ale one i tak często są za głupiutkie na korzystanie z tego. Bo oprócz zgrabnych nóg, trzeba mieć jeszcze coś w głowie, żeby inteligentnie ze swojego wyglądu korzystać smile

34

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

allegra90 oczywiście że tak!  Dlatego powyżej napisałam, by jednak unikać stereotypow wink ...

35

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
gojka102 napisał/a:

Fajnie,że choć Ty to sensownie ujęłaś i zrozumiałaś co czułam.Ten fakt właśnie,że są kobiety( świadome takich reakcji faceta), które specjalnie ubierają coś żeby pokazać nogi a faceci tego nie kumają świadczy niestety o tym,że dzielą nas oceany....intelektu także.
Również nigdy nie ubierałam się w mini na egzamin bo także zależało mi na postrzeganiu mnie nie jako zgrabnej dupci co niewiele poza tym do ma do zaprezentowania.No niestety,jak kobieta przychodzi tak ubrana na egzamin czy rozmowę kwalifikacyjną to słabo to wygląda i o jej inteligencji raczej nie świadczy...

No dobrze to ja zapytam inaczej.
Mam te szczuple i zgrabne nogi. Mam tez niezla figure ktorej nie musze specjalnie ukrywac. Czy z tego powodu mam sie ubierac w worki zebys nie myslala ze mam braki w inteligencji? Bo powyzszym stwierdzeniem udowodnilas wlasnie ze myslisz tak samo stereotypowo jak ci faceci o ktorej przepasci intelektualnej nam tu prawisz big_smile
Czy skoro dobrze wygladam w mini to napewno jestem glupia? Czy to moja wina ze otrzymalam od losu i ladne nogi i niezla figure i kawalek inteligencji? To od teraz mam sie ukrywac i swiatu na oczy nie pokazywac?

36 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-04-02 21:44:31)

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Sadie napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Fajnie,że choć Ty to sensownie ujęłaś i zrozumiałaś co czułam.Ten fakt właśnie,że są kobiety( świadome takich reakcji faceta), które specjalnie ubierają coś żeby pokazać nogi a faceci tego nie kumają świadczy niestety o tym,że dzielą nas oceany....intelektu także.
Również nigdy nie ubierałam się w mini na egzamin bo także zależało mi na postrzeganiu mnie nie jako zgrabnej dupci co niewiele poza tym do ma do zaprezentowania.No niestety,jak kobieta przychodzi tak ubrana na egzamin czy rozmowę kwalifikacyjną to słabo to wygląda i o jej inteligencji raczej nie świadczy...

No dobrze to ja zapytam inaczej.
Mam te szczuple i zgrabne nogi. Mam tez niezla figure ktorej nie musze specjalnie ukrywac. Czy z tego powodu mam sie ubierac w worki zebys nie myslala ze mam braki w inteligencji? Bo powyzszym stwierdzeniem udowodnilas wlasnie ze myslisz tak samo stereotypowo jak ci faceci o ktorej przepasci intelektualnej nam tu prawisz big_smile
Czy skoro dobrze wygladam w mini to napewno jestem glupia? Czy to moja wina ze otrzymalam od losu i ladne nogi i niezla figure i kawalek inteligencji? To od teraz mam sie ukrywac i swiatu na oczy nie pokazywac?

Ja absolutnie tak nie myślę!I proszę Cię nie wkładaj mi w usta stwierdzeń,których tu nie przeczytałaś.Nie masz się ubierać w worki ale na litość boską jak widuję panienki na egzaminie w mini ledwo zakrywającej pośladki i dekolcie,że widać pępek to o czym to świadczy?Moim zdaniem po prostu w pewnych sytuacjach i miejscach nie wypada tak wyglądać....
I wiem niestety co myślą o tym egzaminatorzy...
Powyższe stwierdzenie: "Czy z tego powodu mam sie ubierac w worki zebys nie myslala ze mam braki w inteligencji?"- jest Twoje a nie moje.

Aha- znasz jakieś opcję między ubraniem się w worek a ubraniem się w mini?Nie uważasz,że sexi można wyglądać w marynarce i ołówkowej spódnicy przed kolano?

37

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Sadie, ja post Gojki zrozumiałam raczej w ten sposób, że grom kobiet (w podtekście - którym nieco brakuje intelektu) zamiast przysiąść i przygotować się do egzaminu, wybiera łatwiejszą metodę i po prostu zakłada mini big_smile, licząc zresztą na cud, a dokładniej na to, że mini zrobi na egzaminatorze oczekiwane wrażenie. Natomiast ubranie się w ten sposób na rozmowę kwalifikacyjną jest po prostu nieprofesjonalne, co też niezbyt dobrze świadczy o kandydatce.

Edit: Ale widzę, że zanim ja wkleiłam swój post sama Autorka też zdążyła się już wypowiedzieć smile.

38

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Olinka napisał/a:

Sadie, ja post Gojki zrozumiałam raczej w ten sposób, że grom kobiet (w podtekście - którym nieco brakuje intelektu) zamiast przysiąść i przygotować się do egzaminu wybiera łatwiejszą metodę i po prostu zakłada mini big_smile, licząc zresztą na cud, a dokładniej na to, że mini zrobi na egzaminatorze oczekiwane wrażenie. Natomiast ubranie się w ten sposób na rozmowę kwalifikacyjną jest po prostu nieprofesjonalne, co też niezbyt dobrze świadczy o kandydatce.

Edit: Ale widzę, że zanim ja wkleiłam swój post sama Autorka też zdążyła się już wypowiedzieć smile.

Tak Olinko mój post powinen być zrozumiany i nie przyszło mi do głowy,że ktoś jest w stanie zrozumieć to inaczej:)

39

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
gojka102 napisał/a:

,.No niestety,jak kobieta przychodzi tak ubrana na egzamin czy rozmowę kwalifikacyjną to słabo to wygląda i o jej inteligencji raczej nie świadczy...

Ale to sa twoje wlasne slowa. Jak mam wiec rozumiec slowa "o inteligencji to raczej nie swiadczy"?

40

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Faceci są jak pogoda- trzeba zaakceptować, bo nie da się zmienić" smile

41

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
gojka102 napisał/a:

Nie masz się ubierać w worki ale na litość boską jak widuję panienki na egzaminie w mini ledwo zakrywającej pośladki i dekolcie,że widać pępek to o czym to świadczy?Moim zdaniem po prostu w pewnych sytuacjach i miejscach nie wypada tak wyglądać....
I wiem niestety co myślą o tym egzaminatorzy...

A mnie na ten przyklad dokladnie zwisa co kto na siebie zaklada. Jesli dana panienka sadzi, ze gola pupa i biustem swiat zawojuje no to moge jedynie wspolczuc jej ilorazu inteligencji. I tego ew. co sobie o niej egzaminatorzy pomysla. Ale to juz nie moja broszka. Jak swiat swiatem byly guscia i bezguscia i nalezy nad tym przejsc do porzadku dziennego, bo sa naprawde wazniejsze sprawy na tym swiecie.
A biznezmenow w bialych frotte skarpetkach i lakierowanych laczkach juz nie pamietacie? Tandeta to nie tylko domena kobiet:)

42

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

A ja myślę, że tak samo kobiety różnią się między sobą i mężczyźni między sobą jak i kobiety od mężczyzn. Ludzi są po prostu różni. Oczywiście można generalizować i mówić, że kobiety są np. bardziej uczuciowe od mężczyzn albo, że mężczyźnie nie mają podzielności uwagi a kobiety mogą robić dziesięć rzeczy na raz. Jednak nawet gdybym miała generalizować nie powiedziałabym, że mężczyźni są gorsi od nas - kobiet, czy też, że dzieli nas "przepaść mentalna".

Nie mam nic przeciwko komplementom i okazywanego zainteresowania moją osobą ze strony mężczyzn. Oczywiście nie sprawiają mi przyjemności obleśne uwagi, ale takie na szczęście słyszę rzadko. Te "pierwotne" reakcje mężczyzn na nasze wdzięki są według mnie raczej zjawiskiem pozytywnym. A jeśli robią to w sposób nieelegancki to świadczy to po prostu o braku dobrego smaku i kultury.

Jeśli chodzi natomiast o kobiety, które potrafią zaoferować tylko swoje ciało i warunki fizyczne, no to już temat chyba na inną dyskusję. Jednak jeśli miałabym odnieść to do tematu wątku, to niestety takie zachowanie kobiet należy interpretować jako minus dla nas. Jakoś nie potrafię sobie przypomnieć żebym w ostatnim czasie widziała faceta, który starałby się za wszelką cenę wyeksponować swoje atuty. Natomiast kobiety w przykrótkich spódniczkach, czy z piersiami niemal na wierzchu widuję dość często, choć dopiero teraz się zacznie na dobre - w końcu wiosna wink

Lubię mężczyzn, szczerze mówiąc wolę przebywać w ich towarzystwie niż w towarzystwie kobiet. Uważam facetów za lepszych przyjaciół, bardziej szczerych i mniej zawistnych niż kobiety. Może są bardziej "prości", czy też "mniej skomplikowani", ale dla mnie to jest akurat plus a nie dowód na ich niższość.

43 Ostatnio edytowany przez Koliber (2012-04-04 19:55:25)

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Sadie napisał/a:

Zgadzam sie z Teo jesli zalozenie spodniczki sprawi ze uda mi sie cos szybciej/latwiej zalatwic to czemu mam nie skorzystac? W sumie to czesto specjalnie sie tak ubieram zeby cos uzyskac smile

Ooo to odważna jesteś w tej kwestii, nie wiedziałam że tak się da

gojka102 napisał/a:

Również nigdy nie ubierałam się w mini na egzamin bo także zależało mi na postrzeganiu mnie nie jako zgrabnej dupci co niewiele poza tym do ma do zaprezentowania.No niestety,jak kobieta przychodzi tak ubrana na egzamin czy rozmowę kwalifikacyjną to słabo to wygląda i o jej inteligencji raczej nie świadczy...

prędzej o jej guście niż inteligencji...chociaż jeśli ktoś nie umie się ubrać adekwatnie do danej sytuacji to i może mu brakuje jakiegoś procentu tongue

44

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Wyczucie stylu i smaku jest pewnie jakimś tam procentem inteligencji wink Powszechnie wiadomo, że na egzamin raczej nie idzie się z cyckami na wierzchu i w spódniczce, która zakrywa tyle co nic.

Pozostając w temacie egzaminów - ostatnio koleżanka przyszła na egzamin ubrana jak pani spod latarni, tzn. krótka spódniczka, pończochy - oczywiście wystające spod ów spódniczki - bluzeczka ze sporym dekoltem oraz, jako dopełnienie całości, buty na 15cm szpilce sięgające do połowy uda. Nie muszę dodawać, że nie wiedziała nawet z czego jest egzamin. Liczyła na to, że nasz młody i naprawdę przystojny wykładowca ulegnie jej wdziękom. Na szczęście wykazał się on wyczuciem smaku i wyprosił ją z sali. Uzasadnił to nieodpowiednim strojem... Jednak nie wszyscy faceci to samce śliniący się na widok kawałka nogi wink

45

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
MagdaEM. napisał/a:

Lubię mężczyzn, szczerze mówiąc wolę przebywać w ich towarzystwie niż w towarzystwie kobiet. Uważam facetów za lepszych przyjaciół, bardziej szczerych i mniej zawistnych niż kobiety. Może są bardziej "prości", czy też "mniej skomplikowani", ale dla mnie to jest akurat plus a nie dowód na ich niższość.

Zgadza się smile, mężczyźni są świetnymi, lojalnymi i szczerymi przyjaciółmi. Kiedy potrzebna jest dobra rada, to bez owijania w bawełnę i nadmiernego rozczulania się są w stanie naprawdę pomóc, przy czym kiedy jest to potrzebne, to można znaleźć u nich również prawdziwe, empatyczne zrozumienie i oparcie czy nawet wypłakać się na ramieniu. Poza tym są dobrymi słuchaczami, nie knują intryg, nie obrażają się bez sensu, są konkretni, oddani, bezinteresowni. Rzecz jasna nie wszyscy, ale ja właśnie takich mężczyzn miałam i mam wśród swoich przyjaciół, dlatego ogromnie ich sobie cenię.

46

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Olinka napisał/a:
MagdaEM. napisał/a:

Lubię mężczyzn, szczerze mówiąc wolę przebywać w ich towarzystwie niż w towarzystwie kobiet. Uważam facetów za lepszych przyjaciół, bardziej szczerych i mniej zawistnych niż kobiety. Może są bardziej "prości", czy też "mniej skomplikowani", ale dla mnie to jest akurat plus a nie dowód na ich niższość.

Zgadza się smile, mężczyźni są świetnymi, lojalnymi i szczerymi przyjaciółmi. Kiedy potrzebna jest dobra rada, to bez owijania w bawełnę i nadmiernego rozczulania się są w stanie naprawdę pomóc, przy czym kiedy jest to potrzebne, to można znaleźć u nich również prawdziwe, empatyczne zrozumienie i oparcie czy nawet wypłakać się na ramieniu. Poza tym są dobrymi słuchaczami, nie knują intryg, nie obrażają się bez sensu, są konkretni, oddani, bezinteresowni. Rzecz jasna nie wszyscy, ale ja właśnie takich mężczyzn miałam i mam wśród swoich przyjaciół, dlatego ogromnie ich sobie cenię.

Amen smile

47 Ostatnio edytowany przez Koliber (2012-04-05 00:16:37)

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Olinka napisał/a:

mężczyźni są świetnymi, lojalnymi i szczerymi przyjaciółmi. Kiedy potrzebna jest dobra rada, to bez owijania w bawełnę i nadmiernego rozczulania się są w stanie naprawdę pomóc, przy czym kiedy jest to potrzebne, to można znaleźć u nich również prawdziwe, empatyczne zrozumienie czy nawet wypłakać się na ramieniu. Poza tym są dobrymi słuchaczami, nie knują intryg, nie obrażają się bez sensu, są konkretni, oddani, bezinteresowni. Rzecz jasna nie wszyscy, ale ja właśnie takich mężczyzn miałam i mam wśród swoich przyjaciół, dlatego ogromnie ich sobie cenię.

Zdziwiłaś mnie tym co napisałaś, ja nie mam przyjaciół-mężczyzn to może dlatego nie wiem że tacy są, a może i dobrze że nie mam bo takie przyjaźnie mogłyby się źle skończyć dla mnie...

Choć nie, skłamałabym...jednego takiego znałam z przewagą pierwiastka żeńskiego, z resztą trudno mi jednoznacznie ocenić, ale na pewno nie spotkałam mężczyzny z wszystkimi tymi cechami które napisałaś.

48

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Koliber napisał/a:

Zdziwiłaś mnie tym co napisałaś, ja nie mam przyjaciół-mężczyzn to może dlatego nie wiem że tacy są, a może i dobrze że nie mam bo takie przyjaźnie mogłyby się źle skończyć dla mnie...

To też nie jest tak, że tych męskich przyjaciół miałam w swoim życiu dużo, ale na przestrzeni lat kilku się pojawiło, dlatego mogę powiedzieć, że te przyjaźnie są absolutnie wyjątkowe, oparte na zupełnie innych zasadach niż z kobietami. Należy jednak pamiętać, że jest tu do spełnienia bardzo istotny warunek - z mężczyznami trzeba umieć się przyjaźnić smile.

49

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Sadie napisał/a:
gojka102 napisał/a:

,.No niestety,jak kobieta przychodzi tak ubrana na egzamin czy rozmowę kwalifikacyjną to słabo to wygląda i o jej inteligencji raczej nie świadczy...

Ale to sa twoje wlasne slowa. Jak mam wiec rozumiec slowa "o inteligencji to raczej nie swiadczy"?

Moim zdaniem dosłownie:).Nie uważasz,że sexi może być też spódniczka przed kolano,wysoki obcas i marynarka?

No sorki,gdybym ja zatrudniała kobietę to na pewno nie taką,która przyszłaby w mini i z wielkim dekoldem.Dla firmy pracownik jest poniekąd jego wizytówką a skoro nie potrafi dostosować ubioru do sytuacji to świadczy to o jego braku profesjonalizmu...

50 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2012-04-05 09:30:46)

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Olinka napisał/a:
MagdaEM. napisał/a:

Lubię mężczyzn, szczerze mówiąc wolę przebywać w ich towarzystwie niż w towarzystwie kobiet. Uważam facetów za lepszych przyjaciół, bardziej szczerych i mniej zawistnych niż kobiety. Może są bardziej "prości", czy też "mniej skomplikowani", ale dla mnie to jest akurat plus a nie dowód na ich niższość.

Zgadza się smile, mężczyźni są świetnymi, lojalnymi i szczerymi przyjaciółmi. Kiedy potrzebna jest dobra rada, to bez owijania w bawełnę i nadmiernego rozczulania się są w stanie naprawdę pomóc, przy czym kiedy jest to potrzebne, to można znaleźć u nich również prawdziwe, empatyczne zrozumienie i oparcie czy nawet wypłakać się na ramieniu. Poza tym są dobrymi słuchaczami, nie knują intryg, nie obrażają się bez sensu, są konkretni, oddani, bezinteresowni. Rzecz jasna nie wszyscy, ale ja właśnie takich mężczyzn miałam i mam wśród swoich przyjaciół, dlatego ogromnie ich sobie cenię.

Brawo Olinka! Ja tez lubie mezczyzn i ich towarzystwo. Juz w dziecinstwie lubilam bawic sie czesciej z chlopcami niz dziewczynkami a do dzis pracuje w wiekszosci z plcia brzydka i bardzo sobie to chwale:)

gojka102 napisał/a:

No sorki,gdybym ja zatrudniała kobietę to na pewno nie taką,która przyszłaby w mini i z wielkim dekoldem.Dla firmy pracownik jest poniekąd jego wizytówką a skoro nie potrafi dostosować ubioru do sytuacji to świadczy to o jego braku profesjonalizmu...

A ja zapoznalabym sie najpierw z jej CV i doswiadczeniem zawodowym, przeprowadzila rozmowe kwalifikacyjna na poziomie odpowiednim do moich oczekiwan a nastepnie na tej podstawie zdecydowala o kandydatce. Etapem koncowym rozmowy, juz po decyzji, bylaby kwestia stroju sluzbowego - pani dowiedzialaby sie, jak ma sie ubierac i po bolu.

51

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
gojka102 napisał/a:
Sadie napisał/a:
gojka102 napisał/a:

,.No niestety,jak kobieta przychodzi tak ubrana na egzamin czy rozmowę kwalifikacyjną to słabo to wygląda i o jej inteligencji raczej nie świadczy...

Ale to sa twoje wlasne slowa. Jak mam wiec rozumiec slowa "o inteligencji to raczej nie swiadczy"?

Moim zdaniem dosłownie:).Nie uważasz,że sexi może być też spódniczka przed kolano,wysoki obcas i marynarka?

No sorki,gdybym ja zatrudniała kobietę to na pewno nie taką,która przyszłaby w mini i z wielkim dekoldem.Dla firmy pracownik jest poniekąd jego wizytówką a skoro nie potrafi dostosować ubioru do sytuacji to świadczy to o jego braku profesjonalizmu...

heh,
dodam swoje trzy grosze...
mam ponad dwadziescia pracownic. Z wszystkimi sama robilam rozmowy kwalifikacyjne. I naprawde moglabym Cie zadziwic: to, co mialy na sobie ubrane nie mialo az takiego odzwierciedlenia w tym ,co mialy w glowie. Choc nie powiem ze NIC.
Czasami trzeba czytac pomiedzy wierszami. I musze powiedziec , ze z czasem mi sie to udaje.
P.S. Z mezczyznami to samo. Niejednokrotnie garnitur od Hugo Boss , a jako czlowiek i pracownik NULL :-)

52

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Mussuka- ciekawe co byś zrobiła mając dwa podobne CV- profesjonalne i dwie kobietki: jedna ubrana stosownie a druga w siatkowych pończochach,mini zakrywającej majtki i dekoldem do pępka?:)
Pomarańczowa- to jesteś baardzo telerancyjnym pracodawcą:).Ja znam, i mam też w domu, takich mniej tolerancyjnych:))

53

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Olinka napisał/a:
Koliber napisał/a:

Zdziwiłaś mnie tym co napisałaś, ja nie mam przyjaciół-mężczyzn to może dlatego nie wiem że tacy są, a może i dobrze że nie mam bo takie przyjaźnie mogłyby się źle skończyć dla mnie...

To też nie jest tak, że tych męskich przyjaciół miałam w swoim życiu dużo, ale na przestrzeni lat kilku się pojawiło, dlatego mogę powiedzieć, że te przyjaźnie są absolutnie wyjątkowe, oparte na zupełnie innych zasadach niż z kobietami. Należy jednak pamiętać, że jest tu do spełnienia bardzo istotny warunek - z mężczyznami trzeba umieć się przyjaźnić smile.

No właśnie, a jak się przyjaźni "bezpiecznie" z mężczyznami?

Ja nie ufam takim przyjaźniom, to znaczy uważam że taka relacja jest podszyta zawsze czymś więcej ...

Mój chłopak ma przyjaciółkę już od lat i chwilami się czuje jak w trójkącie, na prawdę...jak ona ma problem to do niego, a od tego się właśnie zaczyna od wypłakiwania sie w rękaw, gadka szmatka i popłynie...

Dlatego kumpel tak ale przyjaciel nie, nie uważam

54

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Koliber, jeśli nie ufasz takim przyjaźniom - znaczy, że sobie nie ufasz. W moim odczuciu trzeba mieć bowiem tę mądrość i rozwagę, która właśnie pozwala ufać sobie i przyjacielowi, przede wszystkim jednak trzeba mocno trzymać się zasad i nigdy nie przekraczać granicy, za którą poczucie bezpieczeństwa mogłoby zostać zburzone. Trzeba też wybrać mądrego, lojalnego przyjaciela, który za nic nie pozwoli sobie na wykraczanie poza ramy przyjaźni - wtedy nie ma mowy o tym, żeby ,,popłynąć". Ja wiem, że to może być trudne, ale uwierz, że jest możliwe.

55

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
gojka102 napisał/a:
Sadie napisał/a:
gojka102 napisał/a:

,.No niestety,jak kobieta przychodzi tak ubrana na egzamin czy rozmowę kwalifikacyjną to słabo to wygląda i o jej inteligencji raczej nie świadczy...

Ale to sa twoje wlasne slowa. Jak mam wiec rozumiec slowa "o inteligencji to raczej nie swiadczy"?

Moim zdaniem dosłownie:).Nie uważasz,że sexi może być też spódniczka przed kolano,wysoki obcas i marynarka?

No sorki,gdybym ja zatrudniała kobietę to na pewno nie taką,która przyszłaby w mini i z wielkim dekoldem.Dla firmy pracownik jest poniekąd jego wizytówką a skoro nie potrafi dostosować ubioru do sytuacji to świadczy to o jego braku profesjonalizmu...

Stereotypy jak stad do Chin big_smile
Dzieki bogu tu gdzie mieszkam nikogo nie razi dlugosc spodniczki, kolczyk czy tatuaz.
I mozna nosic makijaz smile Normalnie rozpusta szeroka i dluga big_smile

56

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Olinka napisał/a:

Koliber, jeśli nie ufasz takim przyjaźniom - znaczy, że sobie nie ufasz, bo w moim odczuciu trzeba mieć w sobie mądrość i rozwagę, przy tym właśnie ufać sobie i przyjacielowi, przede wszystkim jednak trzeba mocno trzymać się zasad i nigdy nie przekraczać tej granicy, za którą poczucie bezpieczeństwa mogłoby zostać zburzone. Trzeba też wybrać mądrego, lojalnego przyjaciela, który za nic nie pozwoli sobie na wykraczanie poza ramy przyjaźni - wtedy nie ma mowy o tym, żeby ,,popłynąć". Ja wiem, że to może być trudne, ale uwierz, że jest możliwe.

I o to mi chodzi, gdyby takie przyjaźnie były jednoznaczne to nie trzeba byłoby przestrzegać zasad bądź w ogóle ich wprowadzać,
ja mam przyjaciółkę-kobietę i nie musimy wprowadzać zasad i to jest dla mnie ta wolność i bezgraniczność w przyjaźni...

57

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Koliber, ja nie przeczę, bo nawet jeśli przyjaźnie są jednoznaczne, to zawsze istnieje ryzyko, że uczucia, przynajmniej jednej ze stron, wymkną się spod kontroli, jesteśmy ,,tylko" ludźmi, uczucia dzieją się jakby poza naszą wolą, więc tak naprawdę nie mamy na nie wpływu, ważne jest co z nimi zrobimy i jak dojrzale potrafimy sobie z nimi poradzić. Dlatego napisałam, że z mężczyzną trzeba umieć się przyjaźnić i trzeba umieć wybrać właściwego przyjaciela, przy którym w każdej, absolutnie każdej, sytuacji będziemy czuć się bezpiecznie. Taka przyjaźń jest jednak warta tego ryzyka - kto nie przeżył, ten nie wie smile. Nie mam natomiast zamiaru nikogo do niej nakłaniać, jeśli ktoś się boi lub nie ufa samemu sobie, innym nie potrafi zaufać, to byłoby to zupełnie pozbawione sensu.

Tak na marginesie, a przy tym wracając do głównego tematu wątku - mężczyźni naprawdę potrafią nad sobą panować i potrafią się z nami dojrzale obchodzić. A zasady? Przecież zasad należy trzymać się w dokładnie każdej relacji, przyjaźń z kobietą też jest ich pełna (lojalność, szczerość, bezinteresowność, oddanie), czy zatem należy uznać, że zasady nas ograniczają lub w ich imię należy rezygnować z czegoś, co może okazać się cenne? Nie sądzę.

58

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

No tak Sadie,stwierdzenie,że pracownik firmy jest jej wizytówką to stereotyp:),jasne:)))
Gdzie Ty mieszkasz?

Rozmawiałam ostatnio z kolegą,który zatrudnia doradców kilenta w pewnym banku.Zapytałam czy zatrudniłby panienkę w mini i dekoldem do pępka,mimo,że miałaby kwalifikacje.
On zaśmiał się i stwierdził,że jakby potrzebował iść do agencji towarzyskiej to nie szedłby do swojej pracy.
Dresscode to naprawdę nie jest przesąd:))

59 Ostatnio edytowany przez Koliber (2012-04-07 16:10:01)

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Olinka napisał/a:

A zasady? Przecież zasad należy trzymać się w dokładnie każdej relacji, przyjaźń z kobietą też jest ich pełna (lojalność, szczerość, bezinteresowność, oddanie), czy zatem należy uznać, że zasady nas ograniczają lub w ich imię należy rezygnować z czegoś, co może okazać się cenne? Nie sądzę.

Ja mam inne pojecie zasad, to nie jest dla mnie coś czego trzeba się trzymać, ale coś co wypływa ode mnie, np.jestem lojalna bo chcę być lojalna a nie że trzeba, jestem wierna bo chcę być wierna a nie dlatego że taka jest zasada...

Ja podchodzę z pozycji chcę albo nie chcę

60

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
gojka102 napisał/a:

No tak Sadie,stwierdzenie,że pracownik firmy jest jej wizytówką to stereotyp:),jasne:)))
Gdzie Ty mieszkasz?

Rozmawiałam ostatnio z kolegą,który zatrudnia doradców kilenta w pewnym banku.Zapytałam czy zatrudniłby panienkę w mini i dekoldem do pępka,mimo,że miałaby kwalifikacje.
On zaśmiał się i stwierdził,że jakby potrzebował iść do agencji towarzyskiej to nie szedłby do swojej pracy.
Dresscode to naprawdę nie jest przesąd:))

Nie chodzilo mi o to ze pracownik nie jest wizytowka firmy. Chodzilo mi o ze dlugosc spodniczki ma byc wyznacznikiem profesjonalizmu i kwalifikacji. Na calkiem niedawnej rozmowie o prace pracodawca po przeczytaniu mojego cv powiedzial "To wszystko wyglada swietnie. A teraz prosze otworzyc ten komputer, i zrobic mi kwartalne zestawienie przychodow i rozchodow". I tutaj to sie liczy, co umiesz a nie co nosisz.

61

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

A Ty pewnie byłaś ubrana w skórzane kozaczki,mini zakrywającą stringi i dekold do pępka?:)I miałaś sylwestrowy makijaż?

62

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
Koliber napisał/a:

Ja mam inne pojecie zasad, to nie jest dla mnie coś czego trzeba się trzymać, ale coś co wypływa ode mnie, np.jestem lojalna bo chcę być lojalna a nie że trzeba, jestem wierna bo chcę być wierna a nie dlatego że taka jest zasada...

Ja podchodzę z pozycji chcę albo nie chcę

Ależ to właśnie są wewnętrzne zasady (i to o nich też przez cały czas piszę), Ty mnie chyba po prostu nie rozumiesz. Jedna osoba jest lojalna czy uczciwa, bo czuje taką wewnętrzną potrzebę, inna nie. To nie chodzi o to, że tak trzeba czy tak wypada, ale że takie wyznajemy wartości i się ich trzymamy, a których złamanie byłoby sprzeczne z naszym wewnętrznym przekonaniem o słuszności takich czy innych działań, wprowadziłoby dyskomfort, rozdarcie, być może też poczucie winy. Zatem jeśli w każdej sytuacji będziemy postępować zgodnie ze swoim wewnętrznym głosem, to nie dopuścimy również do niebezpiecznego zbliżenia się do przyjaciela - o ile rzecz jasna uznamy, że to się nie mieści w granicach tego, co dopuszczalne i słuszne. Ale jeśli ktoś czuje, że się boi, to znaczy, że sobie zwyczajnie nie ufa. 

Ten wątek jest jednak na zupełnie inny temat, więc proponuję, aby się go trzymać smile.

63

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna
gojka102 napisał/a:

A Ty pewnie byłaś ubrana w skórzane kozaczki,mini zakrywającą stringi i dekold do pępka?:)I miałaś sylwestrowy makijaż?

Na skorzane kozaczki bylo za cieplo a na dekolt do pepka za zimno smile A makijaz owszem i mialam. Tylko zdefiniuj mi to "sylwestrowy". Bo ty narazie mowisz o kiczu i tandecie a ja o stylu smile a to dwie zupelnie inne rzeczy. Mozna nosic krotka spodniczke z klasa i bez. Ja swoje nosze z klasa

64

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Tak czytam i współczuję gojce102, tylko nie rozumiem czemu mężczyzn ze swojego otoczenia uważasz za reprezentacyjnych dla całego męskiego rodu? To raczej problem do refleksji dla Ciebie: dlaczego na takich trafiasz? Może zwyczajnie tacy do Ciebie pasują...

65

Odp: Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Tak Vuk trafiam na takich: kierowców taksówek,autobusów,lekarzy,sprzedawców,wspólpracowników.Moja wina,tacy do mnie pasują:))))

Posty [ 1 do 65 z 85 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Mężczyzni i dzieląca nas przepaść mentalna

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024