BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

witajcie. i ja zdecydowałam napisać coś w tym temacie.
jestem bardzo młodą kobietą z bardzo niskim poczuciem własnej wartości.
słyszę dużo komplementów, mężczyźni na ulicy oglądają się za mną. kobiety patrzą nienawistnym wzrokiem, kiedy ich partnerzy patrzą na mnie. a zdarza się to często.
bywam zaczepiana na ulicy, wtedy słyszę jaka jestem piękna. czasem również, kiedy przechodzi obok mnie grupka mężczyzn, słyszę za plecami "widziałeś jaka piękna?".
to wszystko jest bardzo miłe. przyjemnie jest słuchać komplementów. która z nas ich nie lubi?
nie mniej jednak ja w te wszystkie komplementy nie wierzę.
czuję się gruba, nieatrakcyjna. kilka lat cierpiałam na anoreksję. wtedy z potwora (78 kg przy wzroście 170 cm) przeistoczyłam się w cień człowieka (40 kg przy w/w wzroście). schudłam 38 kg w przeciągu 6 miesięcy.
moja skóra straciła na elastyczności. jako, że odchudzałam się w okresie dojrzewania, mój biust nie urósł. nawet miseczka "A" jest na mnie za duża. oczywiście, przez ubranie nie widać tych mankamentów. noszę staniki typu push - up, noszę bluzki z rękawem nie krótszym niż do łokcia.
czuję się brzydka. obecnie ważę 56 - 57 kg. oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że jest to odpowiednia waga. nie mam już problemu z zaburzeniami odżywiania. moje myśli nie skupiają się już tak obsesyjnie na jedzeniu. jem wszystko, na co mam ochotę i nie mam żadnych wyrzutów sumienia z tego powodu.
nie mniej jednak wciąż czuję się "większa" od reszty. odnoszę wrażenie, że jestem groteskowym monstrum. jak słoń w składzie porcelany.
stając przed lustrem, patrząc na swoją twarz, widzę potwora. bo to jest nie tak, bo tamto jest nie tak i tak dalej, i tak dalej...
to nie jest tak, że skupiam się wyłącznie na swojej fizyczności. nie jestem typem osoby, dla której wygląd jest wszystkim. ważniejsze jest dla mnie wnętrze, które też - w moim odczuciu - pozostawia wiele do życzenia.
uważam się za osobę mało atrakcyjną także pod względem intelektualnym.
wiem, że jak na swój młody wiek jestem bardzo dojrzała (potwierdzenie mogę znaleźć na przykład w tym, że wśród moich znajomych przeważają osoby 25 - 30 letnie, a więc średnio o 8 lat starsze ode mnie). z rówieśnikami nigdy nie miałam dobrych kontaktów, mimo, że mój partner jest w moim wieku.
zawsze byłam gdzieś na uboczu. najpierw z tytułu swojej nadwagi (byłam wyśmiewana, szydzono ze mnie), następnie z powodu swojej anoreksji (zamknęłam się w swoim wychudzonym świecie).
mam garstkę znajomych, z którymi mogę porozmawiać, pośmiać się. czasem gdzieś wychodzimy, jednakże i wtedy czuję się "nie na swoim miejscu". wciąż myślę, że wszyscy mnie oceniają, każdy patrzy na moje zachowanie, osądza, śmieje się ze mnie w duchu.

naturalnie, są momenty, w których czuję się akceptowana, dowartościowana, jednakże traktuję to zazwyczaj jako puste słowa. przecież "ja wiem jak wyglądam, wiem jak się zachowuję i nie ma we mnie nic, co mogłoby drugą osobę w jakikolwiek sposób zainteresować".

nie wierzę, że moje poczucie własnej wartości kiedykolwiek ulegnie zmianie na plus.

jestem świadoma, że ludzie - czy przyznają się do tego czy nie - w pierwszej chwili oceniają po wyglądzie.
robię wszystko, żeby dodać sobie choć trochę pewności siebie. najlepiej czuję się w rzeczach dopasowanych i w takich też chodzę. mimo wszystko, nie przynosi to oczekiwanych przeze mnie rezultatów.

właściwie nie wiem czego oczekuję od Was, kiedy przeczytacie mój post. może trochę zrozumienia, może porad, a może po prostu, żeby ktoś to przeczytał, uśmiechnął się i napisał "głowa do góry, jutro będzie lepszy dzień".

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

A czy zauwazylas, jak bardzo skupiasz sie na swoim wygladzie? Tylko wygladzie. A czlowiek sklada sie jeszce z wielu innych waznych "elementow". Moze odstaw lustro na chwile na bok i zainteresuj sie czyms innym w zyciu.

3

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

Mussuka, być może nie doczytałaś mojego posta do końca bądź zauważyłaś, że większa część mojej wypowiedzi tyczy się wyglądu zewnętrznego.
uwierz mi, że nie skupiam się jedynie na swoim wyglądzie, nie mniej jednak przyznaję, że wiele tracę przez moją niską samoocenę. rzadko wychodzę z domu, zamykam się w swoim maleńkim świecie słuchając muzyki bądź czytając książkę.
mam ogromne ambicje, plany na przyszłość - pragnę zostać psychologiem, pragnę pomagać ludziom. jestem typem "społecznika", jednakże moje kompleksy, nieśmiałość utrudniają mi realizację celów.

4

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW
Hanky napisał/a:

.
mam ogromne ambicje, plany na przyszłość - pragnę zostać psychologiem, pragnę pomagać ludziom. jestem typem "społecznika", jednakże moje kompleksy, nieśmiałość utrudniają mi realizację celów.

hmmm

Treść Twojego pierwszego postu wskazuje,że jesteś bardzo skoncentrowana na sobie.Uważasz,że inni Cię oceniają itp.Zachowujesz się tak jakbyś była w centrum wszechświata.

Piszesz,że chcesz zostać psychologiem...Na początek lepiej sama wybierz się do specjalisty ponieważ ewidentnie masz zaburzony obraz postrzegania siebie.
Poza tym czy wiesz na czym praca psychologa polega w praktyce?
Z byciem "społecznikiem" ma niewiele wspólnego.
Co to znaczy ,ze chcesz pomagać ludziom? Na początek pomóż sobie.

5 Ostatnio edytowany przez fajka2 (2012-03-29 19:18:53)

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

jeżeli się jeszcze nie leczyłaś u psychologa to powinnaś i to wyspecjalizowanego w zabużeniach odżywiania. moim skromnym, całkiem laickim okiem może powstrzymałaś mechanizm głodówki, ale nie pozbyłaś się mechanizmu rozpoczynającego całą zabawę pt. anoreksja. pędź do lekarza, zasługujesz na szczęście bez względu na wszystko.

6 Ostatnio edytowany przez Hanky (2012-03-30 12:16:20)

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

Shiva, doskonale wiem na czym polega praca psychologa, ponieważ mam wśród znajomych kilku psychologów. z resztą, bardzo cenionych tym "światku". ponadto wielokrotnie byłam świadkiem jak powinna wyglądać praca dobrego psychologa.
być może skupiam się za bardzo na sobie. nie neguję tego.

fajka2, leczyłam się przez kilka lat w kierunku zaburzeń odżywiania, depresji, nerwicy. jestem całkowicie wyleczona z anoreksji, choć wiem, że ta choroba zawsze gdzieś ze mną będzie i jestem silnie narażona na jej nawrót.

7

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW
Hanky napisał/a:

Shiva, doskonale wiem na czym polega praca psychologa, ponieważ mam wśród znajomych kilku psychologów. z resztą, bardzo cenionych tym "światku". ponadto wielokrotnie byłam świadkiem jak powinna wyglądać praca dobrego psychologa.
być może skupiam się za bardzo na sobie. nie neguję tego.

.

Byłaś  wielokrotnie świadkiem pracy psychologa ? W jaki sposób? No bo chyba nie dzięki swoim znajomym psychologom? Bo jeśli dopuścili Ciebie do obserwowania ich pracy to złamali zasady etyczne zawodu;] I powinna się nimi zająć dyscyplinarka.

Wytłumacz więc w jaki sposób byłaś wielokrotnie tym świadkiem? Sama brałaś udział w kilku terapiach?

A odnośnie tematu wątku to poważnie się zastanów nad intensywną psychoterapią.Ponieważ nijak mają się komplementy i wzmocnienia z zewnątrz do realnego postrzegania siebie.
Z zaburzeń odżywiania się nie wychodzi tzn. można je utaić,wejść w okres remisji "objawowej" tzn->powstrzymywać się od wymiotów lub od głodówek. Jednak choroba zostaje.

8

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

Shiva, tak też właśnie napisałam w odpowiedzi koleżance. fakt faktem, użyłam sformułowania "całkowicie wyleczona", ale napisałam także, że zdaję sobie sprawę, że jestem podwójnie narażona na powrót choroby. uściślając - jestem uleczona, nie wyleczona.

byłam świadkiem pracy psychologa, ponieważ odbywałam praktyki w gabinetach psychologicznych. ponadto oczywiście, sama uczęszczałam na terapie.

9

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW
Hanky napisał/a:

Shiva, tak też właśnie napisałam w odpowiedzi koleżance. fakt faktem, użyłam sformułowania "całkowicie wyleczona", ale napisałam także, że zdaję sobie sprawę, że jestem podwójnie narażona na powrót choroby. uściślając - jestem uleczona, nie wyleczona.

byłam świadkiem pracy psychologa, ponieważ odbywałam praktyki w gabinetach psychologicznych. ponadto oczywiście, sama uczęszczałam na terapie.

Praktyki w gabinetach powiadasz? A to ciekawe;]
Pisałaś ,że dopiero chcesz iść na studia psycho.
Jakoś mi się Twoja odpowiedź wydaje nieprawdziwa lub co najmniej naciągana.
Na zasadach odbywania stażu,praktyk to się bardzo dobrze znam gdyż jestem zawodowo związana z psychiatrią i psychologią kliniczną.
Dodatkowo jeśli "wkręciłaś" się po znajomości i obserwowałaś przebieg terapii to osoba,która Cię dopuściła złamała zasady etyki zawodowej.
Więc albo zmyśliłaś sobie historię z praktykami,albo specjaliści których znasz postępują nieetycznie.


A co do meritum sprawy to:
wgląd intelektualny już masz: tzn widzisz problem. Teraz musisz iść na terapię. Nie mówię,że to ma być wieloletnia psychoterpia. Możesz zdecydować się np na nurt psych poznawczej.

10

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

Miałam podobny problem do Ciebie, jeśli chodzi o postrzeganie własnej osoby. Przez długie lata czułam się brzydka zewnętrznie, brzydka wewnętrznie, no po prostu wielkie fuj smile Nigdy nie miałam problemów z anoreksją, czego bardzo Ci współczuję, ale bardzo szybko zaczęłam dojrzewać, przez co koleżanki śmiały się ze mnie, że wypycham sobie stanik, że jestem wysoka jak brzoza, poza tym brzydko się ubierałam i uważałam, że mam okropnie brzydką twarz. Jestem naturalną blondynką z "porcelanową cerą", jeśli się nie mylę, tak to się nazywa. Kiedy znalazłam sobie pierwszego chłopaka zerwałam z nim niemal natychmiast... bo się bałam, że inni będą się z niego śmiać, że ze mną jest.
Zawsze byłam też nieśmiała bojąc się, że zaraz palnę coś głupiego - taka już jestem głupiutka.

Kiedy skończyłam 15 lat wielu chłopców również zaczęło mi prawić przeróżne komplementy, próbowali się ze mną umawiać, ale ja zwykle odmawiałam.
Ratunek przyszedł, jak miałam 17 lat. Otóż znalazłam sobie wspaniałą pasję, która bardzo mnie zaabsorbowała, w czym spełniałam się i swoje ambicje. Ludzie często zazdrościli mi tego, co robię, poznałam wielu ludzi związanych z tym... i nagle poczułam, jak moja samoocena rośnie. W chwili obecnej mam trochę ponad 20 lat, jestem pewniejsza siebie, wokół mnie zrobiło się tłoczno smile Przez to, że zaczęłam się otwierać na ludzi związanych z moją pasją, zaczęłam też akceptować siebie taką, jaka jestem.

Może Ty też spróbuj? Znajdź sobie nowe hobby, otocz się ludźmi, którzy również się tym interesują.

Trzymam za Ciebie bardzo kciuki wink

11

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

Moim skromnym zdaniem powinnaś udać się jak najszybciej do specjalisty- psychologa albo psychiatry. Masz adekwatnie bardzo zaniżoną samoocenę i poczucie własnej wartości. Jesli sami "z siebie" ludzie mówią Ci komplementy,to nie mówią tego żeby Cię zawstydzić czy upokorzyć, tylko z czystej prawdy. Fakt,że  zaprzeczasz temu jeszcze bardziej potwierdza tezę,że powinnaś się leczyć. Miłe słowa zostały po to stworzone żeby ludzie się nimi cieszyli,a nie tłamsili.
Pewnie jak byłaś anorektyczką to miałaś niskie poczucie wartości? Widzisz,to jest choroba, która ma tendencje do powrotów. Leczyłaś się na nią, ale ona zawsze "w Tobie " będzie,bo już chorowałaś na nią. Musisz o tym pamiętać, bo to ważne żeby znów nie wpaść "w jej szpony". Między innymi niskie poczucie wartości może być jej zapowiedzią.
Przemyśl moje słowa.

12

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

Hej !

A te wszystkie komplementy, ktore slyszysz...nie wierzysz w nie i czujesz sie brzydka, ale, jak myslisz, dlaczego ludzie je mowia ? Dlaczego faceci sie za Toba ogladaja ? Dlaczego kobiety tych facetow patrza sie na Ciebie nienawistnie ?


Moze dlatego, ze jestes wysoka, ladna, rzucasz sie w oczy, wyrozniasz w tlumie ?
Moze dlatego, ze jestes ladniejsza od ogolu, od reszty, od tlumu ?
Moze dlatego, ze wielu facetow bardzo by chcialo miec odwage zeby Ciebie zaczepic wprost ? Zaprosic na kawe, na drinka, na impreze , do kina ?

Nie pomyslalas o tym w ten sposob ?

A Twoj partner ? Mowi Tobie co mysli o Twoim wygladzie, o Twojej urodzie ?

Po co zadreczac sie myslami o swoich wadach, moze lepiej przez dluzsza chwile skupic sie na swoich zaletach, mocnych stronach ?

Za malo informacji, zeby powiedziec cos madrego, albo sprobowac skutecznie Cie .... pocieszyc wink.


Pozdrawiam

13

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

smile znajdz jakiegoś dobrego psychologa:)

14

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

Witam,
Ja też nie potrafię zaakceptować siebie i nie chodzi mi tu o wygląd smile ,bo to kwestia gustu . Mam tak mała samoocenę ,że cokolwiek zaczynam robić to na starcie już wiem ,ze to mi nie wyjdzie ,ze jestem do niczego . To pozostałości po moich dwóch  związkach - małżeństwo ,które skonczyło sie po 7 latach ,bo mąż się zakochał , a przy okazji mnie tak upodlił ,ze miałam dość wszystkiego i drugi zwiazek ,który trwał 3 lata huśtawka emocjonalna totalna i brak akceptacji jego rodziny ,bo jestem po rozwodzie i mam dziecko takie były argumenty .Teraz to mnie to wszystko śmieszy ,ale co przeżyłam to ja sama wiem . A teraz boje sie jak diabli każdego nowego związku ijak widze ze coś sie zaczyna to uciekam i się chowam . Wiem ,że nie mozna wszystkich mierzyć tą samą miarą ,ale nie potrafie ,jestem jak sparaliżowana . Nie wiem jak tu sobie pomóc z tym ,moze powinnam obrać sobie jakiś cel ( nie koniecznie facet smile) wyciszyć sie i moze wtedy poczekać co przyniesie los.

15

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

Droga kasia73,
Moim zdaniem powinnas na pierwszym miejscu zapewnic swojemu dziecku szczęśliwy dom czy to z tatusiem czy bez. Szczęśliwy dom to rownież szczesliwa mama. Boisz sie wiązać z nowym partnerem ponieważ przeszłość dała Ci w kość. To zrozumiałe i moim zdaniem bardzo rozsądne, ze nie umawiasz sie z pierwszym lepszym. Teraz kwestia tego, ze uciekasz kiedy cos sie szykuje, osobiście uważam, ze Twoje własne JA gdzieś sie zatracilo. Przypomnij sobie kiedy zrobiłas cos tylko dla siebie, kiedy myślałas tylko o sobie, o swoich pragnieniach, celach, marzeniach.
Np. Kiedy ostatnio poszłaś do kawiarni żeby zjeść kawałek pysznego tortu? Albo kiedy ostatnio wzięłas jakaś dobra książkę i przeczytałam ja jednym tchem?
Pamiętaj, ze aby byc szczęśliwą musisz zaakceptować sama siebie, pokochac sie, musisz czuć sie dobrze sama ze sobą:)
Zobaczysz, ze przyjdzie taki moment, kiedy bedziesz świadoma ze stapasz mocno po ziemi.

Ja wierze, ze każdy zasługuje na prawdziwa miłość, i ze ta miłość jest nam przeznaczona.
A pamiętaj ze miłość przychodzi w najmniej oczekiwany, czasie.
Jesli prawdziwa miłość jest Ci przeznaczona to przyjdzie, nie czekaj i nie płacz do poduszki, weź zycie w swoje ręce i przeżyje je pełna piersią, bo mamy je tylko jedno, chyba ze wierzysz w reinkarnacji.

Xxx

16

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

Dziękuję smile
Wiem ,ze dziecko jest dla mnie najważniejsze i stworzenie dla niego jak najlepszych warunków do tego szcześcia . Ciągle się miotam ze wszystkim ,ale jakoś daje rade potrzeba mi stabilizacji ,a żyje w ciągłym szarpaniu się, co powinnam ,a czego nie . Mam nadzieje ,ze bedzie lepiej smile . Tak masz racje żyje sie tylko raz i trzeba to wykorzystać jak najlepiej nie krzywdząc nikogo . Do Tańca nas drugi raz nie poprosza smile , mam tylko nadzieje ,ze bede na tyle silna zeby wdrozyć to w zycie .

17

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

Hanky - jaki masz zwiazek z rodzina? Emocje, ktore opisujesz nie powstaja same z siebie. Anoreksja jest potrzeba kontroli swojego zycia; powoduje tez pewne zmiany w sposobie postrzegania - dlatego ciagle widzisz siebie jako gruba i nieatrakcyjna.
Idz na terapie lub czytaj madre ksiazki i sama przeprowadzac terapie na sobie - to tez sie da zrobic. Powodzenia.
Jesli chcesz to napisz o rodzinie, moze bede mogla cos wiecej poradzic.

18

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

Ja to chyba już po tym świecie chodzić nie powinnam bo nie dość ,że samotna to jeszcze pełna kompleksów.Nie mam już siły na to wszystko to bardzo boli .Mówicie ,że wygląd nie jest ważny?Ze patrzy się na inne rzeczy .Nie zgadzam się z tym ,bo właśnie wszyscy zwracają uwagę na wygląd i figurę.Też mam problem z akceptacją i niską samooceną.Na pewno jestem grubsza od Hanky i ostatnio mi to trochę przeszkadza ,natomiast tez się za mną oglądają faceci i czasem słyszę komplementy ,ale to nie pomaga .Jak byłam nastolatką to czasami mnie wyśmiewali i to już mi chyba zostało .Teraz jak przechodzę koło grupki facetów ,albo mieszanej to modlę się ,żeby nie zwrócili uwagi na mnie i nic nie powiedzieli .Facetów poznaję dużo ,sami mi oferują pomoc w niektórych sprawach ,ale później po jednym spotkaniu już im coś nie pasuje ,albo w ogóle do spotkania nie dojdzie .Jak się z kimś spotykam to tez związek się rozpada ,bo facet palnie jakaś uwagę pod adresem mojego wyglądu i jest pozamiatane .W zasadzie każdy coś miał do tego jak wyglądam .Nie rozumiem tego jak poznają mówią ,że jestem ładna czy tam piękna ,są zazdrośni jak faceci inni się oglądają lub coś w tym stylu ,a później do mnie wcale nie jesteś ładna ,albo są ładniejsze .A ja bym chciała dla faceta mojego by fajną laską chyba to oczywiste .Osoby które mają problem  z wyglądem doskonale rozumiem .

19

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

całe zycie byłam krytykowana o swój wygląd. najpierw że za niska - karzeł tak mówili a potem że chyba anorektyczka. na każdym kroku słyszałam weź przytyj od starych babek, czy ciotek, ojca, mamy, chłopaków, koleżanek, nauczycieli. wszystkich! miałam tylko chyba pół roku życia gdzie akceptowałam swoje ciało. ale potem to minęło bo znów czuje się brzydka i sucha jak badyl. czasami mam dosyć tego że zamiast przytyć to ja to zaraz spalam. teraz już jestem w  stałym związku, pracuje...ale to chodzi non stop za mną... boje się patrzec w lustra, boje się jak inni się na mnie patrzą...mój chłopak wcześniej nie mówił mi komplementów ale po pewnym czasie chyba zjarnął się że coś z tym jest nie tak i zaczął mówić...ale ja zawsze je odrzucam... on się denerwuje sad nie rozumie że ja czuję sie bardzo źle ze swoim wyglądem sad mówi że przesadzam i że chyba robie to specjalnie sad

20

Odp: BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

Nie będę podcinać Ci skrzydeł. Jestem obcą osobą. Wyrażę tylko swoje zdanie. Praca psychologa wymaga PEWNOŚCI siebie oraz silnej psychiki. Nie obraź się, ale jeśli masz problemy z sobą (nawet jeśli ludzie tak jak mówisz reagują na Ciebie) to coś jest ewidentnie nie halo. Można się źle czuć we własnej skórze, ale jednak jeśli nas ludzie komplementują i to jeszcze OBCY to jednak jest + 10000 do ' i'm sexy and i know it ' B) ..mam też inną sugestię, mam wrażenie, że chwalisz się tym, że faceci się obracają komplementują itd. odczulam też ( TO TYLKO MOJE WRAŻENIE, TYLKO) że jesteś typem człowieka, który mówi ' ale jestem brzydki/a' , a w podświadomości czekasz żeby ktoś zaprzeczył. To tylko moje spostrzeżenia smile

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » BARDZO NISKA SAMOOCENA MIMO LICZNYCH KOMPLEMENTÓW

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024