Witam,
mam duży problem nie wiem jak z nim sobie poradzić....mam 22 lata i ostatnio zaczęłam podejrzewać że mogę być w ciąży..bóle brzucha,wymioty , ciągle mnie mdli okropne upławy itp zrobiłam test wyszedł negatywny nie wiem czy jest opcja bym była jednak w ciąży czy te objawy to zupełnie inny powód? A po drugie to jestem osobą samotną ...miałam tego mężczyznę bardzo krótki i to nie była powazna znajomość która się już skończyła....nie wiem co robić...i chyba od tego że ciągle jestem sama zaczynam miec silną potrzebe mieć dziecka jest mi cieżko ....nie mam nawet przyjaciółki od serca...eh Pomóżcie !!!
a ja chcę mieć kota rybki i psa.
Kobieto co z tego że chcesz mieć dziecko? A myślałaś że dziecko nie kosztuje i co bez ojca wychowasz, bo taki masz kaprys?
No akurat tak się składa że stać mnie na dziecko... ponieważ prowadzę własną firmę i akurat do utrzymania dziecka facet nie jest mi potrzebny...
kobieto pieniądze to nie wszystko,dziecko powinno mieć ojca(na codzień nie tylko jako dawca nasienia)!!!
kobieto pieniądze to nie wszystko,dziecko powinno mieć ojca(na codzień nie tylko jako dawca nasienia)!!!
Dokładnie - czysty egoizm.
No tak...ale ja nie wierze w miłość..ludzie się zawszę zdradzają nie są stworzeni do monogamii......mam ustabilizowaną sytuację życiową dlaczego nie mogłabym dać dziecku szczęśliwego życia jako samotna matka ???
jesteś jeszcze młoda,uwierz mi za 3 lata bedziesz inaczej myslała,a to ze masz firmę,no cóż teraz są takie czasy dzisiaj masz jutro juz nie
No tak...ale ja nie wierze w miłość..ludzie się zawszę zdradzają nie są stworzeni do monogamii......mam ustabilizowaną sytuację życiową dlaczego nie mogłabym dać dziecku szczęśliwego życia jako samotna matka ???
Bo każde dziecko potrzebuje ojca.
Chcesz aby było półsierotą?
Egoizm przemawia przez Ciebie a nie dobro dziecka.
No masz racje ... ale czy masz firme czy pracujesz u kogoś to nigdy nie wiesz co będzie....więc z tego powodu decyzje o dziecku można odkładać całe życie...po prostu mój problem polega na tym że jestem samotna strasznie i własnie z tego wynia moja potrzeba ......nie wiem czy nie potrzeba mi np wizyty u psychologa ...jest mi ciezko...kiedy zapierdzielam od rana do nocy odbieram milion telefonów, pomagam wszystkim a w niedzielne popołudnie nie mam do kogo zadzwonić by spędzić z nim czas....mam to do siebie że poświęcam się dla innych więc może właśnie moją samotność uratuje macierzyństwo i to jemu się poświecę w pełni...
Nie rób tego. Przede wszystkim, dziecko powinno mieć pełną rodzinę. Dodatkowo w Twoim przypadku to jest czysty egoizm- dziecko to nie jest zwierzątko, które będzie od Ciebie wiecznie uzależnione. Minie 18 lat (a to leci bardzo szybko) i znowu będziesz sama, bo dzieci prędzej czy później się usamodzielniają. Chyba że będziesz jedną z tych toksycznych mamuś i wychowasz sobie życiową kalekę, by mieć je jak najdłużej przy sobie...
urodzisz dziecko i co?wychowywać je bedzie niania albo żłobek ?bo ty prowadzisz własna firmę jak sama napisałaś zapierdzielasz od rana do nocy,to gdzie tu miejsce na dziecko?jeszcze masz czas na dziecko,znajdź odpowiedniego kandydata na meża i ojca a dopiero potem rozmyślaj o dzieciątku
Chcesz mieć dziecko bo jesteś samotna? Nie wiem czy dobrze zrozumiałam.
no ale po co taka z*jebka? ona podejrzewa że jest w ciąży, przecież nie wykorzystała tego faceta tylko do jednego
a jak jest rodzina, gdzie facet jest dobrym ojcem ale np tłucze matkę to co? też będziecie mówić że dziecko potrzebuje ojca?
Ojca ma, a ojciec nie koniecznie musi być od razu mężem czy partnerem!
Ważne żeby był ojcem
Podejrzenie ciąży, to jedna sprawa. Jeśli to wczesna ciąża, może nie być widoczna ani w teście ani w badaniu gin.
Druga sprawa - to motywy, dla których autorka chce mieć dziecko, próbując zajść w ciążę (?) z przypadkowym partnerem. Jak dla mnie, dzieci ma się po to, żeby je kochać, żeby przeżyć całą gamę nowych emocji i doznań, żeby zostawić po sobie ślad na tym świecie, żeby wychować je na wartościowych, dojrzałych ludzi, którzy będą rozwijać swój potencjał, którzy będą starali się żyć po swojemu po tym jak rodzice puszczą je w świat.Liczę, przyznam, na jakieś zainteresowanie i wsparcie na starość, ale nie na to, że ja będę żyć życiem dziecka, a ono - moim.
Dla mnie jest CHORE próbowanie zastąpienia pustki w życiu dzieckiem, w dodatku w niepełnej rodzinie. Mam podejrzenie, że autorka ma blade pojęcie, jak wygląda wychowywanie dziecka. Dziecko ma być przyjacielem, powiernikiem, a jak nie daj Boże syn - to najważniejszym mężczyzną w jej życiu???W ten sposób zniszczy życie sobie i temu dziecku. Matka jest dorosłą osobą, która ma wychowywać, chronić, pokazywać życie i świat. A nie zgorzkniałą kobietą, która nie ma pomysłu na życie, to zrobiła sobie dziecko! I na tym dziecku uwiesza całe swoje życie!A potem mamy 30-letnią kobietę, która mieszka z mamusią i żadna nie ma swojego życia, albo 50-letniego kawalera, też na garnuszku u mamusi, dajmy na to ponad 70-tkę. Brrr....
jak dorosla jest ta przyszla matka widac tutaj na forum. zamiast pojsc do lekarza i wiedziec co jest grane ona sie zastanawia. Poza tym ciaze urojone zdarzaja sie w naturze.
Mi sie tu wydaje, ze Mitka ma silna chec posiadania. Z postu wynika ze miala faceta krotko. A teraz chce miec dziecko.
A ja chcialabym nie miec tak pod gorke do domu ........bo troche sie dzis zasapalam.
_____________________________________________________
Wieczne Miasto BG
No tak...ale ja nie wierze w miłość..ludzie się zawszę zdradzają nie są stworzeni do monogamii......mam ustabilizowaną sytuację życiową dlaczego nie mogłabym dać dziecku szczęśliwego życia jako samotna matka ???
Miłość owszem istnieje, ale prawdę mówiąc to może i gorzej. Ludzie uciekają się z miłości do kłamstw, oszustw, zabójstw i innych beznadziejnych rzeczy. A ludzie się zdradzają bo faktycznie, nie są stworzeni do monogamii. Gdyby w naszej kulturze wierność w związku nie miała tak dużego znaczenia, być może wszyscy byliby szczęśliwsi.
Tym niemniej, może faktycznie lepiej, żeby dziecko miało ojca. Osobiście nie wiem, jakie skutki dla rozwoju dziecka ma posiadanie tylko jednego rodzica, więc w sumie nie jestem pewien.
jesteś jeszcze młoda,uwierz mi za 3 lata bedziesz inaczej myslała,a to ze masz firmę,no cóż teraz są takie czasy dzisiaj masz jutro juz nie
Protekcjonalne i nieuczciwe. Wcale nieprawda, że w ciągu trzech lat może się zmienić taki pogląd. Powinnaś raczej uszanować opinię koleżanki. Ja w wieku 13 lat mówiłem, że nie chcę mieć dzieci i siedem lat później mówię, że nie chcę mieć dzieci.
Bardzo prosze moderatorow o nie wycinanie tego linka. Uwazam ze cos wyjasnia w tym temacie
http://dziecko.onet.pl/73116,0,41,brak_ojca_widac_w_mozgu,artykul.html
Poczytaj sobie tutaj co moze zrobic dziecku wychowanie bez ojca. Owszem nie robisz krzywdy na poziomie bicia czy glodzenia ale robisz krzywde w inny sposob. Nie wierzysz w milosc, ludzie sie zdradzaja. To czemu chcesz dziecka? Je trzeba kochac a ty podobno w to nie wierzysz
Dziecko ma ci dac uczucie w ktore nie wierzysz? Ty chcesz dac dziecku uczucie w ktore nie wierzysz? Jak mozesz byc w stanie dac cos w co nie wierzysz? Lepiej kup sobie kota. ![]()
Bardzo prosze moderatorow o nie wycinanie tego linka. Uwazam ze cos wyjasnia w tym temacie
http://dziecko.onet.pl/73116,0,41,brak_ojca_widac_w_mozgu,artykul.htmlPoczytaj sobie tutaj co moze zrobic dziecku wychowanie bez ojca. Owszem nie robisz krzywdy na poziomie bicia czy glodzenia ale robisz krzywde w inny sposob. Nie wierzysz w milosc, ludzie sie zdradzaja. To czemu chcesz dziecka? Je trzeba kochac a ty podobno w to nie wierzysz
![]()
Dziecko ma ci dac uczucie w ktore nie wierzysz? Ty chcesz dac dziecku uczucie w ktore nie wierzysz? Jak mozesz byc w stanie dac cos w co nie wierzysz? Lepiej kup sobie kota.
Miłość platoniczna do dziecka to zupełnie inne uczucie, niż miłość romantyczna do partnera. Zupełnie zupełnie inne. Czystsze, bardziej szczere i bezinteresowne, mniej obsesyjne i nie jest jak choroba. Analogia jest więc zła.
Poza tym kota też trzeba kochać, do jasnej ciasnej.
Kup sobie psa.
Wiesz co, może zrozumiałabym jeszcze, gdyby to był ostatni dzwonek na dziecko. No, ale masz 22 lata, wielkie szanse, by kogoś poznać , a decyzja o dziecku powinna być przemyślana. Oczywiście, matka wychowująca dziecko samotnie może być wspaniałą matką, lecz w Twoim wypadku to nie byłoby raczej rozsądne posunięcie. Dziecko nie powinno być lekiem na samotność. Uporaj się z tym co przeszłaś, zacznij cieszyć się życiem, gwarantuję, że wtedy Twoje życie się ustabilizuje. Na pewno wtedy poznasz kogoś, z kim będziesz mogła załóżyć rodzinę- chyba tak będzie lepiej, prawda? ![]()
Sadie napisał/a:Bardzo prosze moderatorow o nie wycinanie tego linka. Uwazam ze cos wyjasnia w tym temacie
http://dziecko.onet.pl/73116,0,41,brak_ojca_widac_w_mozgu,artykul.htmlPoczytaj sobie tutaj co moze zrobic dziecku wychowanie bez ojca. Owszem nie robisz krzywdy na poziomie bicia czy glodzenia ale robisz krzywde w inny sposob. Nie wierzysz w milosc, ludzie sie zdradzaja. To czemu chcesz dziecka? Je trzeba kochac a ty podobno w to nie wierzysz
![]()
Dziecko ma ci dac uczucie w ktore nie wierzysz? Ty chcesz dac dziecku uczucie w ktore nie wierzysz? Jak mozesz byc w stanie dac cos w co nie wierzysz? Lepiej kup sobie kota.Miłość platoniczna do dziecka to zupełnie inne uczucie, niż miłość romantyczna do partnera. Zupełnie zupełnie inne. Czystsze, bardziej szczere i bezinteresowne, mniej obsesyjne i nie jest jak choroba. Analogia jest więc zła.
Poza tym kota też trzeba kochać, do jasnej ciasnej.
Kota tez trzeba kochac, jasne. Ale kot jak mu bedzie zle to cie bezpardonowo zostawi na korzysc sasiadow czy kogolkowiek innego. Wiec i bol krotki. Pies bedzie cie kochac nawet jak jego sie nie bedzie kochac. I bedzie cierpiec. Wiec nie radze brac psa ale wlasnie kota.
Autorka mowi ze nie wierzy w miosc, ludzie sie zdradzaja...A co jak dziecko bedzie chcialo rozpoczac wlasne zycie? Tez bedzie to uznane za zdrade?
Milosc do dziecka jest mniej obsesyjna? Poczytaj watek na forum ktory mowi o matkach chcacych tak "dobrze" dla swoich dzieci ze te laduja pozniej u nas proszac o porade bo sie juz dusza od tej "milosci". Milosc do dziecka bezinteresowna? Owszem powinna taka byc ale ile osob juz tu pisalo ze jak robili to co rodzice chcieli to byli cacy a z chwila kiedy podjeli decyzje wbrew rodzicom (wybrali rozwodnika na partnera, inne niz sugerowane przez rodzicow stdia czy sciezke kariery) to byly problemy urastajace do rozmiarow wydziedziczenia i zerwania wszelkich kontaktow? Poczytaj o tesciowych ktore doprowadzaja do lez synowe bo matka wie lepiej i "napewno chce dobrze". Lista jest dluga.
Miosc do dziecka jest bezinteresowna a do partnera juz nie? Kochasz za cos? Dziecko kochasz szczerze a meza juz nie? Owszem sa rozne rodzaje milosci ale jak dla mnie kazda powinna byc szczera czysta i bezinteresowna.
do saciu...masz dopiero 20 lat więc nie wiesz jak bedziesz myslała za 5 lat,dziwne by był gdyby 13 letnia dziewczynka chciała mieć dziecko
A jeśli okaże się że autorka jest w ciąży to co powinna usunąć bo będzie matką samotnie wychowującą i jeśli tym bardziej chce tego dziecka? Nie wiem czy istnieje ktoś kto może decydować o tym czy ktoś może zostać matką czy nie. Wiadomo że najlepiej dziecku w pełnej rodzinie ale ile jest teraz takich rodzin? Coraz mniej coraz więcej rozwodów i nieszczęśliwych dzieci. Może autorka postu byłaby najlepszą matką na świecie? Myślę że to normalne że odzywa się instynkt macierzyński u kobiet w różnym wieku 19 czy 33. Może poczekaj aż sprawa sama się rozwiąże albo będziesz matką albo nie, bo poradzisz sobie ale nic na siłe nie szukaj dawcy spermy tylko miłości i partnera.
24 2012-03-19 23:05:35 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-03-19 23:15:31)
Idz do ginekologa, będziesz wiedziała czy jesteś czy nie w ciąży. Jesli tak, to masz 9 miesięcy na przestawienie się z głupiutkiej kobitki w poważną odpowiedzialną kobietę.
.Kobieto co z tego że chcesz mieć dziecko? A myślałaś że dziecko nie kosztuje i co bez ojca wychowasz, bo taki masz kaprys?
A myślisz że co? kobieta to taki muł rzeczny co tylko nadaje sie do żarcia trzciny i nic więcej?
Spokojnie z palcem w ty*** sobie da radę.
kobieto pieniądze to nie wszystko,dziecko powinno mieć ojca(na codzień nie tylko jako dawca nasienia)!!!
Buhahahhaa...żałosne.
To jest wybór kobiety.
Dokładnie - czysty egoizm.
Czystym egoizmem byloby to ze gdyby byla w ciazy, na chama by targala faceta do odpowiedzialnosci, on ja mialby jako kurewke, dziecko jako bachora, ale nie...dzidzia musi miec tate wiec zagryze zeby,zniose wszystko bo tak nakazuje spolecznosc nasza polska...bede miec co jesc, w co sie ubrac, za to dziecko i ja bedziemy mieli chlod emocjonalny i 2 mamusie na boku.
A w lepszym wypadku tatusia ktory niby dba, niby dmuchga i ma 4 mamusie inne na boku.
Ludzie wy z sredniowiecza sie urwali?
No tak...ale ja nie wierze w miłość..ludzie się zawszę zdradzają nie są stworzeni do monogamii......mam ustabilizowaną sytuację życiową dlaczego nie mogłabym dać dziecku szczęśliwego życia jako samotna matka ???
Możesz dać...jak najbardziej.
jesteś jeszcze młoda,uwierz mi za 3 lata bedziesz inaczej myslała,a to ze masz firmę,no cóż teraz są takie czasy dzisiaj masz jutro juz nie
Ja mialam jeszcze mniej lat od niej i bylam samotna matka i moje dziecko jest szczesliwe.
Mitka napisał/a:No tak...ale ja nie wierze w miłość..ludzie się zawszę zdradzają nie są stworzeni do monogamii......mam ustabilizowaną sytuację życiową dlaczego nie mogłabym dać dziecku szczęśliwego życia jako samotna matka ???
Chcesz aby było półsierotą?
Cheniek ...idz zobacz czy kury spia...
Jesli okaze sie ze jest w ciazy to jest to jej decyzja co z tym zrobi. Nic nikomu do tego. Ale specjalnie zachodzic w ciaze wiedzac ze dziecko nie bedzie mialo ojca jest moim zdaniem nie do przyjecia. Jesli zwiazek sie nie udaje to co innego. Ale z gory skazywac siebie na samotne macierzynstwo a dziecko na brak oca jest egoizmem. Bo ja chce miec dziecko. To nie chomik czy swinka morska ze sie je chce to sie ma. Dziecku trzeba sie chociaz postarac zapewnic pelna rodzine. Kazde dziecko ma do tego prawo czyz nie?
Cheniek ...idz zobacz czy kury spia...
Heniek się pisze przez samo H. Widać że za świnie szkołę skończyłaś.
Kyntia napisał/a:Cheniek ...idz zobacz czy kury spia...
Heniek się pisze przez samo H. Widać że za świnie szkołę skończyłaś.
To się nazywa IRONIA panie oczytany nie ze świniami szkolony.
Lepszą szkołę skończyłam od ciebie, bo może ja ze świniami,ale ty z amebami.
28 2012-04-02 11:48:27 Ostatnio edytowany przez ppieguskaa (2012-04-02 11:50:11)
Witam,
mam duży problem nie wiem jak z nim sobie poradzić....mam 22 lata i ostatnio zaczęłam podejrzewać że mogę być w ciąży..bóle brzucha,wymioty , ciągle mnie mdli okropne upławy itp zrobiłam test wyszedł negatywny nie wiem czy jest opcja bym była jednak w ciąży czy te objawy to zupełnie inny powód? A po drugie to jestem osobą samotną ...miałam tego mężczyznę bardzo krótki i to nie była powazna znajomość która się już skończyła....nie wiem co robić...i chyba od tego że ciągle jestem sama zaczynam miec silną potrzebe mieć dziecka jest mi cieżko ....nie mam nawet przyjaciółki od serca...eh Pomóżcie !!!
Radzę najpierw upewnić się czy na pewno jesteś w ciąży.
po2. może udaj się do psychologa.. ii porozmawiaj sobie.. (nee uważam, że z Tobą jest coś nee tak.. ale taka rozmowa czasem naprawdę pomaga..)
ii może spróbuj nawiązać z kimś bliższą relację? z jakąś koleżanką, facetem itd..? tym samym.. nee będziesz odczuwała takiej pustki.. ? ;> Idź na imprezę ii się zabaw..
(ale fakt. zachodzić w ciążę tylko dlatego, że jest się samotnym itd.. to b.zły pomysł..)
gadacie od rzeczy...chce i juz