otóz sytuacja +/- wyglada tak
1. ktos z powodu problemów gastrycznych schudł 10 kg,
2. piersi zmalały z duzego B prawie C na malutkie B
3. Pani ta odzykała 8 kg,PIERSI nie przybraly ani trochę..
macie jakiś sposób aby i one wróciły do normy?
dodam,że kazy przybierany kg tej dziewczyny idzie raczej w brzuszek
jaką porade mogłabym jej udzielić? ![]()
1 2012-03-18 19:18:33 Ostatnio edytowany przez anik_k (2012-03-18 19:18:57)
Hejka,
Hmm szczerze mówiąc nie znam się zbytnio w temacie, ale mogę posłużyć skromnym doświadczeniem ![]()
Do niedawna chodziłam w zwykłych stanikach - standardowy rozmiar 75B. I takie biustonosze zakłada zdecydowana większość pań...niestety... W grudniu poszłam do sklepu prowadzonego przez brafitterkę. Ta czarodziejka uświadomiła mnie o moim prawdziwym rozmiarze - 60E i tak dobrała mi biustonosz. Powiedziała, że teraz przez jakieś 3 miesiące mój biust będzie wracał do swojej prawdziwej formy. Dodatkowo, zaleciła mi specjalne jego zakładanie, tzn po zapięciu należy pochylić się do przodu i "zgarnąć" ciałko aż spod łopatek w stronę miseczki. Trochę mnie rozśmieszyła faktem, że mam biust na plecach ![]()
AAaaale powiem Ci, że faktycznie teraz widzę różnicę. Nawet mój partner zapytał co się stało, że mój biust się tak powiększył ![]()
Także z mojej strony mogę polecić dobrze dobrany stanik, zakupiony w specjalnym sklepie.
Nie gwarantuję, że to przyniesie efekt w tym konkretnym przypadku, ale może warto spróbować? ![]()
To bardzo ciekawe
słyszałam ze brafitterki mają prawidłową klasyfikację rozmiarów, ale ze takie cuda moga się dziać... hm:) ile kosztuje usługa uszycia takiego biustonosza? ![]()
4 2012-03-18 21:53:15 Ostatnio edytowany przez Lidka_87 (2012-03-18 21:54:28)
one nie szyją tego na miarę, ale mają po prostu mnóstwo rozmiarów. Dlatego najpierw musi Ci zmierzyć obwód pod biustem, a potem okiem ocenia numer miseczki. Ja na początek miałam tak między 60E a 65DD, ale pani powiedziała, że po tych kilku miesiącach to jeszcze może się zmienić na plus
faktycznie zniknęły mi takie "chomiczki", które mi powstawały pod pachami od ucisku biustonosza (to właśnie ten cudownie odzyskany biust, który pokonał pielgrzymkę pod pachą z powrotem na klatę
).
Niestety minusem jest cena... Dlatego pewnie większość kobiet wybiera tańsze staniki z sieciówek. Ja za swój zapłaciłam mniej więcej 120 zł i był to najtańszy model. Z resztą na początek lepiej chyba kupić najtańszą wersję, po potem jak biust odzyskuje kształt, można zainwestować w coś lepszego. Powiem szczerze, że jak dała mi do przymierzenia taki za 200 to oczy mi wyszły z orbit - nie mogłam się nacieszyć widokiem
a poza tym pani powiedziała mi, że jest to dobre na kręgosłup. Z tym na razie niestety nie widzę różnicy, bo mnie boli non stop na odcinku piersiowym i zmiana stanika nic nie dała
Jeśli chcesz, działa taka stronka "klinika stanika", gdzie brafitterki organizują stanikowe pogotowie w różnych miastach. Wtedy można za darmo przyjść i się skonsultować, aby poznać swój rozmiar i dostać kilka cennych wskazówek dotyczących pielęgnacji biustu. Ja niestety przegapiłam pogotowie w swoim mieście, ale to chyba i tak powtarza się cyklicznie.
one nie szyją tego na miarę, ale mają po prostu mnóstwo rozmiarów. Dlatego najpierw musi Ci zmierzyć obwód pod biustem, a potem okiem ocenia numer miseczki. Ja na początek miałam tak między 60E a 65DD, ale pani powiedziała, że po tych kilku miesiącach to jeszcze może się zmienić na plus
faktycznie zniknęły mi takie "chomiczki", które mi powstawały pod pachami od ucisku biustonosza (to właśnie ten cudownie odzyskany biust, który pokonał pielgrzymkę pod pachą z powrotem na klatę
).
Niestety minusem jest cena... Dlatego pewnie większość kobiet wybiera tańsze staniki z sieciówek. Ja za swój zapłaciłam mniej więcej 120 zł i był to najtańszy model. Z resztą na początek lepiej chyba kupić najtańszą wersję, po potem jak biust odzyskuje kształt, można zainwestować w coś lepszego. Powiem szczerze, że jak dała mi do przymierzenia taki za 200 to oczy mi wyszły z orbit - nie mogłam się nacieszyć widokiema poza tym pani powiedziała mi, że jest to dobre na kręgosłup. Z tym na razie niestety nie widzę różnicy, bo mnie boli non stop na odcinku piersiowym i zmiana stanika nic nie dała
![]()
Jeśli chcesz, działa taka stronka "klinika stanika", gdzie brafitterki organizują stanikowe pogotowie w różnych miastach. Wtedy można za darmo przyjść i się skonsultować, aby poznać swój rozmiar i dostać kilka cennych wskazówek dotyczących pielęgnacji biustu. Ja niestety przegapiłam pogotowie w swoim mieście, ale to chyba i tak powtarza się cyklicznie.
Ale na Klinikę niekoniecznie trzeba czekać
. W wielu miastach są sklepy stacjonarne z brafittingiem, wystarczy się przejść dowolnego dnia. Adresy tych sklepów są zebrane na "stanikowej mapie":
http://stanikowamapa.prv.pl/
Lidka_87, a z tym kręgosłupem byłaś u lekarza? Bo taki ból może sygnalizować jakieś poważniejsze i niezwiązane z biustem zmiany...:(
Jasne, że nie trzeba specjalnie czekać na przyjazd "stanikowego pogotowia", ale ja osobiście zawsze mam taki dziwny dyskomfort, jeśli pójdę już do takiego sklepu i pani poświęci mi sporo czasu i udzieli wielu rad - trudno wtedy nic nie kupić. Czuję się tak trochę nie fair, że ją wykorzystałam ![]()
Może nie umiem tego precyzyjnie określić w słowach, ale np idąc na taką akcję stanikową nie miałabym skrupułów, ponieważ to z góry ma być "doradztwo".
Ale oczywiście dziękujemy za link do mapy, dla wielu kobitek na pewno będzie przydatna ![]()
Aliko, co do kręgosłupa to oczywiście bywałam u lekarzy, robiłam prześwietlenia, chodziłam na rehabilitacje i naświetlanie lampami, ale nic nie pomogło
chyba już taka moja uroda...
Moja koleżanka kiedys przyznała mi się, że robi "ćwiczenia na powiększenie biustu". Faktycznie miała tam bogato ale nie wiem czy to tak z natury czy faktycznie są jakies ćwiczenia co pomagają. Niestety nie chciała zdradzić jakie, ani gdzie je znalesć. Od tego czasu przeszukałam internet kilkakrotnie i nic nie znalazłam.