Witam wszystkich!
Nazywam się Magda, mam 19 lat.
Mam swoją pasję, jednak nie czuję się do końca szczęśliwa...
Postanowiłam opisać to na forum, może jest to żałosne, może nie, spróbuję...
Jestem zupełnie sama... Mam jakichś tam znajomych, ale, no właśnie... jakichś tam. Są nimi ludzie podzielający moją pasję, ale przebywających daleko ode mnie, na co dzień nie mam z nimi kontaktu. Przyjaciół nie mam. Czasem chciałabym z kimś wyjść, a moje wolne dni spędzam przed komputerem... Jedyną rozrywką jest spacer z psem... Lubię się bawić, ale po prostu nie mam z kim, nikt nigdzie mnie nie zaprasza. Jak mogę sobie z tym poradzić? Czy mam pogodzić się z samotnością?
Chciałabym mieć drugą połówkę, jednak przy braku nawet znajomych, są to chyba zbyt wygórowane marzenia...
Kolejnym problemem się kompleksy związane z moim wyglądem. Na pewno nie jestem ładna, twarz mam wręcz śmieszną. Myślę, że jestem w tej kwestii całkiem obiektywna. W figurze mam sporo wad, poza tym mam lekką nadwagę, której nie mam motywacji się pozbyć. Przez mój wątpliwy urok i dość kontrowersyjny charakter mam sporo wrogów, którzy - mimo, że nic im nie zrobiłam - obrażają mnie i wyzywają. Mimo, że w takich momentach ich ignoruję, wciąż robią to samo, mój brak rekcji ich nie zraża. Staram się nie zwracać uwagi na takie rzeczy, jednak po dłuższym czasie staje się to co najmniej dołujące. Co mam robić w takich momentach? Jak sprawić, by ludzie mnie tak nie traktowali? Właściwie chyba nie mam na to wpływu..?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi