Witam! Wczoraj z mmoim facetem przeżyliśmy naprawde nieudaną noc... Cały dzień dziś o tym myślę i postanowiłam poradzić się Was kochane Kobietki.
Tak więc, mam 20 lat i od ponad 5 miesięcy jestem w szczęśliwymm związku z mmoim chłłopakiem, bardzo się kochamy i miesiąc temu poraz pieerwszy uprawialiśmy seks, od tamtej pory były jeszcze 3 razy , ale poza seksem mamy wiele zbliżeń seksualnych, i za każdym zbliżeniem wszystko było ok i było cudownie, jego penic na mmój widok już robił się twardy i duży, a jjak go dotykałam to już w ogóle , wielka rozzkosz... Gdy uprawialiśmy seks też było cudownie, ja byłam jego pierwsza partnerką a on moim pierwszym jeśli chodzi o seks. Tak więc było wszystko pięknie do wczoraj... Wczoraj zaplanowaliśmy sobie romantyczny wieczór przy świecach, romantycczna kolacja, świece muzyka i szampan, wypiliśmy całego szampana , po czym zaczeliśmy się rozbierać jak go tam dotykałam był twardy , ale musieliśmy na chwilę przerwać żeby mógł założyć gumkę, a gumki zostawił na dole.. poszedl , przyszedł , założył i jak już byłam na nim i miał wejść zrobił się mmały i miękki... zapytałam co jest, on mówił że muszę go jeszcze raz rozweselić i rozbudzić, ale już nnie mogłam mimo że próbowwałam tak jak zawsze... przykro mi się zrobiło i poddałam się , potem próbowaliśmy jeszcze kilka razy i on nbnie robił się taki twardy jak zawsze... Przykro mi było że to może moja wina, a on tłumaczył że to przez tego szampana, że często tak jest że po małej ilości alkocholu tak się dzieje i najlepiej na trzezzwo... Ale za kilka godziń gdy ten szampan na pewno już mu przeszedł, dalej było tak samo..;/ mówił że jest zestresowany już tym , że chciał jak najlepiej i wyszło odwrotnie... NNie wiem już co się stało wczoraaj i co mogło być tego przyczyną? Może ja coś zle robiłam? Miałyście taki problem kiedys? Nie wiem co mam robić...
czasem nerwy, stres spowodowane myśleniem [aby jej było wspaniale], działają w sposób odwrotny do stanu erekcji partnera, bądź partnerki, aczkolwiek uważam, że szampan też mógł coś nieco zaszkodzić.
Napewno nie pomogło to ze partner nie mógł wrócić do stanu erekcji, czym również był zły , ponieważ myślał że cie zawiódł, na następnym spotkaniu, gdy będzię miało dojść do aktu seksualnego, zapewnil partnera że nie zawiódł cie tym i wszystko jej w porządku. Możesz mu powiedziec że bardzo cie podnieca i założyć seksowna bieliznę.
Pozdrawiam Marzena
Nie sądzę, żeby szampan tu w czymkolwiek zaszkodził, chyba, że facet wypił trzy butelki w 15 minut.
Myślę, że główny problem to właśnie zdenerwowanie, niepotrzebne myślenie "czy będzie jej dobrze? czy jej się to spodoba?" itp. Nie zrozum mnie źle, ale jeśli to był dopiero Wasz trzeci raz w życiu to być może wynika to z pewnego braku doświadczenia zarówno Twojego jak i jego. Każdy musi nauczyć się odpowiedniego dotyku, musicie wiedzieć jaki dotyk Was podnieca bardziej, jaki mniej. Myślę, że to też mogła być jedna z przyczyn. Twój chłopak się zestresował, opadł mu, Ty próbowałaś go podniecić ponownie, ale on już zdążył się zestresować tym opadnięciem. Dodatkowo nie dotykałaś go tak jakby tego potrzebował, myślał o tym, że nie tak go dotykasz i sprawa jeszcze bardziej się pogarszała. Scenariusz dość częsty i bardzo prawdopodobny. Chłopak szybko się podnieca nawet na sam widok dziewczyny na początku życia seksualnego, ale kiedy ona nieumiejętnie go pieści to podniecenie opada. Oczywiście tak samo pewnie działa to w drugą stronę.
Najważniejsze to pogadać na spokojnie. Żadnych pretensji, wyrzutów, wyśmiewania. Porozmawiajcie o swoich potrzebach, powiedz mu jak Ty lubisz być pieszczona, pokaż mu to i poproś, żeby on też Ci pokazał jaki rodzaj dotyku lubi. Dzięki temu za każdym następnym razem, korzystając z informacji od partnera, będziecie coraz lepsi we wzajemnych zbliżeniach.
Pozdrowionka!
4 2012-03-12 15:29:55 Ostatnio edytowany przez kokoko6 (2012-03-12 15:30:15)
Hej, nie masz powodów do zmartwień skoro jesteś pierwszą jego partnerką i zawsze był "twardy" na Twój widok to jest ok po prostu czasem nawet parę łyków za dużo może zaszkodzić-sam tak miałem, a taka sytuacja sama w sobie jest dla faceta strasznie stresująca i krępująca więc się nie dziwie. Nie martw się to nie jest Twoja wina następnym razem na pewno się uda, alkohol jest dobry ale w małych ilościach (jak dla mnie idealna porcja to 2-3 lampki) bo więcej może wszystko popsuć.
W tej konkretnej sytuacji - ewidentnie wpływ alkoholu.
Niektórych facetów nawet małe dawki czynią nieprzydatnymi w łóżku.
Pamiętaj też, że facet nie zawsze może osiągnąć gotowość bojową - z powodu najróżniejszych czynników.
I nie znaczy to, że Ty coś robisz źle.
Jeśli dwudziestoletni chłopak wypił pół butelki szampana i z tego powodu nie stanął na wysokości zadania to może powinien udać się do lekarza?
Moim zdaniem nie ma to nic do rzeczy. Poza tym Lauraaa napisała, że na początku było ok, a dopiero jak przerwali, żeby poszedł po prezerwatywy to miał z tym problem. Po prostu chłopak się zestresował. Później sytuacja się powtórzyła bo był tak skupiony na tym, żeby było dobrze, że mu się nie udało.
Dzięki za odpowiedzi, trochę się uspokoiłam bo myślałam że to może moja wina... Boję się tylko jak to będzie następnym razem, ja będę ciągle myślała o tym co zrobić żeby było ok i on tak samo i pewnie znowu wyjdzie zle ;/
Aramis - to był nasz piąty raz a nie trzeci to po pierwsze, a po drugie to poza tymi czterema udanymi stosunkami mieliśmy bardzo dużo chwil , sytuacji erotycznych, i na początku owsszem nie było zbyt dobrze ale z czasem już wiedziałam co on lubi najbardziej a on wiedział co ja lubię... wiele razy dochodził bez pełnego stosunku, tzn osiągał orgazm za pomocą samych pieszczot , i aż sama się dziwiłam że tak szybko dochodzi gdy tylko dotykałam go np ręką.. mówił że robię to cudownie i dlatego jest mu tak dobrze.. i dlatego też zdziwiła mnie tamta sytuacja gdy nie wyszło nam... zawsze tak szybko go podniecałam a wtedy nie mogłam.. mimo żee robiłam to co zawsze ;/
Lauraaa, nie ma większego znaczenia czy to był trzeci, piąty czy dziesiąty raz. Pytałaś, co mogło być przyczyną, więc napisałem, co myślę na ten temat. To, że chłopak mówi Ci, że jest mu cudownie to nie znaczy, że do końca tak jest. Jesteście młodzi i wszystko przed Wami, a pięć miesięcy związku to niestety żadne doświadczenie. Wielu rzeczy się o sobie jeszcze dowiecie pod warunkiem, że będziecie szczerzy wobec siebie. Musicie porozmawiać o tym na spokojnie. Dzięki temu przy następnym razie nie będziecie tak zestresowani tym, co się stało. Wyjaśnijcie sobie, co się stało. Zapewnij swojego chłopaka, że Ci to nie przeszkadza - męska duma w takich przypadkach bardzo cierpi, więc przydałoby mu się jakieś zapewnienie, że nic strasznego się nie stało.
Nie ma z czego robić afery i problemu. Zdarzyło się raz i pewnie się za szybko nie powtórzy. Jeśli będziecie potrafili szczerze rozmawiać o swojej seksualności już na początku to za jakiś czas będziecie wspaniałymi partnerami nie tylko w łóżku.
10 2012-03-13 00:54:07 Ostatnio edytowany przez Remi (2012-03-13 00:57:47)
Witam! Wczoraj z mmoim facetem przeżyliśmy naprawde nieudaną noc... Cały dzień dziś o tym myślę i postanowiłam poradzić się Was kochane Kobietki.
Tak więc, mam 20 lat i od ponad 5 miesięcy jestem w szczęśliwymm związku z mmoim chłłopakiem, bardzo się kochamy i miesiąc temu poraz pieerwszy uprawialiśmy seks, od tamtej pory były jeszcze 3 razy , ale poza seksem mamy wiele zbliżeń seksualnych, i za każdym zbliżeniem wszystko było ok i było cudownie, jego penic na mmój widok już robił się twardy i duży, a jjak go dotykałam to już w ogóle , wielka rozzkosz... Gdy uprawialiśmy seks też było cudownie, ja byłam jego pierwsza partnerką a on moim pierwszym jeśli chodzi o seks. Tak więc było wszystko pięknie do wczoraj... Wczoraj zaplanowaliśmy sobie romantyczny wieczór przy świecach, romantycczna kolacja, świece muzyka i szampan, wypiliśmy całego szampana , po czym zaczeliśmy się rozbierać jak go tam dotykałam był twardy , ale musieliśmy na chwilę przerwać żeby mógł założyć gumkę, a gumki zostawił na dole.. poszedl , przyszedł , założył i jak już byłam na nim i miał wejść zrobił się mmały i miękki... zapytałam co jest, on mówił że muszę go jeszcze raz rozweselić i rozbudzić, ale już nnie mogłam mimo że próbowwałam tak jak zawsze... przykro mi się zrobiło i poddałam się , potem próbowaliśmy jeszcze kilka razy i on nbnie robił się taki twardy jak zawsze... Przykro mi było że to może moja wina, a on tłumaczył że to przez tego szampana, że często tak jest że po małej ilości alkocholu tak się dzieje i najlepiej na trzezzwo... Ale za kilka godziń gdy ten szampan na pewno już mu przeszedł, dalej było tak samo..;/ mówił że jest zestresowany już tym , że chciał jak najlepiej i wyszło odwrotnie... NNie wiem już co się stało wczoraaj i co mogło być tego przyczyną? Może ja coś zle robiłam? Miałyście taki problem kiedys? Nie wiem co mam robić...
Nie przesadzajmy. Po prostu szampan, troszkę za dużo alkoholu, poczuł nagle się zmęczony i tyle. Trza było odpuścić i poczekać do rana, a nie na siłę udowadniać i do skutku próbować. Chłopakowi wdało się na psychę, że nie mógł, tobie, że nie może, że nie było, a zupełnie niepotrzebnie. Faceci różni - jeden 2 drinki wypije i już po nim jeśli o seks inny butelkę i oki. Co lepsze? Chyba mniej drinków.
Dać sobie 2,3 dni, nawet tydzień i zainicjować spontan. By twój się nie stresował i znów na siłę nie sprawdzał. Bo nic na siłę.
Życzę powodzenia. Bo nic nie stało, a nie ma co denerwować. Natura ![]()
Ps. Aramis - Czy ma 20, 30, 40 50 lat - alkohol działa tak samo i nie pisz tak dziewczynie, że problem, bo miał 20 a mała dawka nic nie działa. Bo może działać ....
i znowu to samo...Od prawie miesiaca nie uuprawiailiśmy seksu z powodu teggo co zdfdarzyło się ostatnio... czyli wtedy gdy byliśmy tak blisko i jemu opadł... Nie kochaliśmy się tylko uprawialiśmy seks oralny analny i takie zabawy... a wczoraj już postanowiliśmy spróbować się kochać.. byliśmy rozpaleni , on założył gumkę i znowu mu opadł... zawiodłam się strasznie bo kolejny raz to się zdarzyło, a tak bardzo tego chciałam... Dlaczego tak jest?Wtedy tłumaczył się alkocholem że wypił i to dlatego a wczoraj było zero alkocholu... Mówił że może przez prezerwatywy ale wcześniej się kochaliśmy w tych samych co wczoraj mieliśmy i zawsze było ok a wczoraj już drugi raz tak się stało że już miał wchodzić i nagle mały się zrobił... Jestem taka i zła i smutna i przykro mi i sama nie wiem co mam robić...
Znacie może jakieś przyczyny na tego typu problemy? Bardzo dziękuję z góry za wszystkie odpowiedzi!
Nie kochaliśmy się tylko uprawialiśmy seks oralny analny i takie zabawy...
jak to robiliście "na miękko" ? ? ?
BOO źle mnie zrozumiałaś. Chodziło mi o to że w ciągu tego miesiąca kiedy nie kochaliśmy się to zastępowaliśmy seks normalny innymi zabawami i wszystko było ok w czasie tych 'zabaw' ... Miesiąc temu jak chcieliśmy się kochać była taka sama sytuacja jak wczoraj, tak jak opisałam... Dlatego też przez miesiąc nie współżyliśmy , ponieważ po ostatnim razie ja bałam się że znowu będzie to samo. Wiem że to dziwne że jak uprawiamy np seks oralny lub analny wszystko jest ok a jak wczoraj chcieliśmy coś więcej naggle po nałożeniu gumki opadł mu... a gra wstępna była długa i myślałam że już wszystko pójdzie jjak dawniej i będzie cudownie a tu powtórka z przed miesiąca... A mi nie wystarczają tylko takie zabawy...;/ Nie wiem już co mam robić...