po ilu dniach/miesiacach/latach poszlyscie ze swoim chlopakiem/narzeczonym/mezem do lozka????? u mnie to bylo 6 miesiecy
Chlopak mi tylkoudowodnil ze mnie Kocha i nie liczy sie dla niego tylko seks....za to teraz sobie odbijamy
Pozdrawiam
Ja po 3 miesiącach od chwili kiedy go poznałam - może mało, może nie, ale najważniejsze, że byliśmy pewni. I jesteśmy nadal... ![]()
ja na drugiej rance
ale ni żałuje tego.
a ja z moim - po ok 2 latach...
po ok 6 miesiącach.
ja z moim poszlismy do lozka po 3 miesiacach spotykania sie,ale znalismy sie wczesniej 15 lat,wiec nie bylismy sobie obcy(mieszka blisko mnie).Moze powinnam byla troche to odwlec,bo nie wiem czy wypada tak wczesnie isc do lozka,ale nie zaluje.Wiem,ze mnie kocha i nawet gdyby mi teraz cos odwalilo i powiedzialabym mu,ze nie chce z nim sypiac z jakichs tam powodow,to i tak by poczekal.
ja z moim chłopakiem też po mniej więcej 3 miesiącach po poznaniu.. u nas wszystko działo się szybko ale również nie żałuje ,że to było tak szybko.. zreszta nie wiem czy znowu tak szybko.. ale oboje tego chcieliśmy i się stało nikt tego nie planował
przynajmniej mi nic o tym nie wiadomo ;P
szybko czy nie...ważne żeby się nie żałowało tej decyzji ![]()
zgadzam się.. chyba nie ma jakiejś normy co do dni czy miesięcy kiedy wypada iść do łóżka z chłopakiem... to trzeba wyczuc indywidualnie i być pewnym ,że tego się chce by potem nie żałować ![]()
No właśnie. Dlatego ja jeszcze nie poszłam. Chodzimy ze sobą już 2 lata. Ograniczamy się tylko do pieszczot, które rzecz jasna dają nam obojgu pełną satysfakcję, czyli orgazm. Jednak dalej jestem dziewicą. W sumie uważam, że mam jeszcze na to czas.
No dla każdego coś dobrego
i na każdego przyjdzie czas ![]()
pół roku
My się znaliśmy 5 miesięcy zanim uznaliśmy się za parę.. a kiedy to nastąpiło, nasz pierwszy raz miał miejsce jakieś 4 miesiące później.
z moim pierwszym - po 3latach ( młodziutka byłam)...
z obecnym - po 2 tygodniach, a na 2 randce już było bardzo gorąco...
kochaliśmy się tak namiętnie, to z nim wyzwoliłam się zupełnie ![]()
Mogłabym się z nim kochać kilka razy dziennie i tak codziennie...strasznie mnie podnieca ![]()
I tak już 2 lata... jednakowym stopniu ![]()
Dobraliśmy się w tej kwestii bardzo dobrze...nie tylko w tej oczywiście ![]()
My? Ponad dwa i pół roku:D
Ale ja mam dopiero 21 lat, a to ok temu było:P No i bałam się ciąży, a zanim zdecydowałam się na pillsy też minęło nieco:D
A co to są pillsy, bo jakaś niedoinformowana jestem. Wiecie, z prowincji...
Moja myszka musiała czekać 9 miesięcy ale miałam wtedy 15 lat nie żałuje tego chociaż teraz stwierdzam że za wcześnie zaczełam.
A co to są pillsy, bo jakaś niedoinformowana jestem. Wiecie, z prowincji...
Tabletki antykoncepcyjne:D Nomenklatura poznańsko-wschodoznawcza, fakt:)
i teraz mnie zlinczujecie, ale ja na pierwszej randce.. tak na siebie dzialalismy, ze nie dalo rady sie powstrzymac
poznalismy sie dwa tyg wczesniej i gadalismy tylko na gg zanim sie spotkalismy na oficjalnej randce... a zamieszkalismy razem po miesiacu.. hehehe szczerze? nie zaluje... mieszkamy nadal (prawie 8 m-cy) dogadujemy sie, jest wspaniale, czasami nie, ale tak to juz bywa w zwiazkach... nie moze byc za pieknie ![]()
co myslicie o poznaniu przez internet?
pozdrawiam
po miesiącu:) nie załuje:)
21 2009-02-18 15:21:28 Ostatnio edytowany przez anuska (2009-02-18 15:28:26)
Po 3 randce z obecnym,żałuje z jednej strony bo bardzo bardzo za szybko,a z drugiej nie załuje. Ale zaczynam powaznie załowac
z poprzednimi to z jednym 3 lata z dugim 3 randka tak jak z obecnym.
22 2009-02-18 15:25:09 Ostatnio edytowany przez anuska (2009-02-18 15:26:35)
Magdalena...Co mysle o poznaniu przez neta. Mysle ze taka znajomosc moze sie udac, ja często poznaje ludzi przez neta .chłopaka miałam z gg troche z nim byłam no ale nie wyszło, teraz pisze z innym i zamierzamy sie zapoznac na realu ale tylko jako kolezenstwo nic wiecej bo mam chłopaka no moze w piątek juz nie bede miała ![]()
Ja bym nie ryzykowała... ludzie przez neta, to zazwyczaj oszusci. zwlaszcza napaleni czy coś. ![]()
Tak to prawda jest pełno oszustów w necie, trzeba uważac,ja jeszcze sie nie przejechałam na takim spotkaniu i mam nadzieje ze tak sie nie stanie.
Bardzo dużo jest napalonych psychopatów.! nie spotykaj się z nim!
poznaję na necie sporo osób, ale mam żelazną zasadę, że nie spotykam się z nikim z netu. Moja kumpelka miała się spotkać z poznaną na necie koleżanką (pisali ze sobą kilka miesięcy) a okazał się nią facet, nawet niezbyt stary ale oszust. Całe szczęście, że umówili się w miejscu publicznym. Masakra!
i teraz mnie zlinczujecie, ale ja na pierwszej randce.. tak na siebie dzialalismy, ze nie dalo rady sie powstrzymac
poznalismy sie dwa tyg wczesniej i gadalismy tylko na gg zanim sie spotkalismy na oficjalnej randce... a zamieszkalismy razem po miesiacu.. hehehe szczerze? nie zaluje... mieszkamy nadal (prawie 8 m-cy) dogadujemy sie, jest wspaniale, czasami nie, ale tak to juz bywa w zwiazkach... nie moze byc za pieknie
co myslicie o poznaniu przez internet?pozdrawiam
Lincz? Nic z tego
Przecież to jest Twoja sparawa...i żadnej z nas tym nie skrzywdziłaś....:)
Przecież nie wszyscy muszą być nieuczciwi, no nie.? ![]()
no nie wszyscy ,ale środki ostrożności trzeba zachować
Hmm...ja sie skusilam po ponad miesiacu,byl to moj pierwszy raz. Teraz mysle, ze troche za szybko, ale najwazniejsze, ze facet wcale nie nalegal,poprostu samo wyszlo
ale nie zaluje,bo wiem, ze seks nie jest dla nas najwazniejszy
masz chłopaka `ideała widocznie.
nie ma idealow.Porostu facet powinien poczekac i nie naciskac.
ja swojego J. znałam jakieś 6 miesięcy, spotykaliśmy się jak kolega z koleżanką, choć nie powiem wyciągałam do niego broń ciężką-typu-przećwiczony uroczy uśmiech, lekko erotyczny podtekst, po to żeby miał o czym myśleć.......i prawda jest taka, że poszłam z nim do łóżka przy pierwszej nadarzającej się okazji-po prostu wcześniej nie bywaliśmy w miejscach gdzie były łóżka :] na drugi dzień z nim zamieszkałam i tak, a teraz po kilku latach planujemy ślub
więc pretensji do siebie nie mam, w sumie na pierwszej randce,ale co tam...
taak.facet powinien czekać, ale większość z nich, to napalone świnie. ;<
myślę, że to nie jest jakieś trudne rozróżnić napaloną świnię od fajnego faceta....nie mówię, żeby skakać do łóżka po pierwszym "cześć", ale w życiu nie ma czasu na wiecznie mizianie, całowanie i uśmiechanie-moje zdanie.
z reszta nie ma reguł. jak się ktoś spodoba to czemu nie spróbować? ja zanim poznałam J. byłam z paroma facetami, z niektórymi czekałam, Bóg jeden wie na co, aż okres "zakochania" mijał i trzeba sobie było podziękować, a z innymi szłam na tzw. całość i dzięki temu upewniałam się szybciej, że to nie to, albo przeżywałam cudowne chwile i fascynacje-nie ma czasu na marnowanie życia- a taka wstrzemięźliwość dla zasady to męczarnia dla nas i dla nich-a nikt raczej na to nie zasłużył
i teraz mnie zlinczujecie, ale ja na pierwszej randce.. tak na siebie dzialalismy, ze nie dalo rady sie powstrzymac
poznalismy sie dwa tyg wczesniej i gadalismy tylko na gg zanim sie spotkalismy na oficjalnej randce... a zamieszkalismy razem po miesiacu.. hehehe szczerze? nie zaluje... mieszkamy nadal (prawie 8 m-cy) dogadujemy sie, jest wspaniale, czasami nie, ale tak to juz bywa w zwiazkach... nie moze byc za pieknie
co myslicie o poznaniu przez internet?pozdrawiam
dlatego uwazam, ze czas jest wzgledny i nie nalezy sie tym zbytnio kierowac...jak jest silna chemia, to bedzie szybciej sex
ja z moim tez poszlam szybko (2 spotkanie, ale znalismy sie z ponad miesiac) i jestesmy juz ponad pol roku razem. moze to tez wynika z kultury, bo on jest kubanczykiem wiec zupelnie inna krew. aha i moj zostal poznany przez internet, mimo, ze zawsze wydawalo mi sie to dalekie od romantyzmu czy spontanicznosci ![]()
najwazniejsze jest to,zeby po wszystkim niczego nie zalowac.
Ja swojego ostatniego partnera poznałam przez telefon dosłownie, pisaliśmy do siebie , rozmawialiśmy przez telefon , a po około miesiącu spotkaliśmy się . Po kilku miesiącach zrobiliśmy to i nigdy tego nie żałowałam , to najwspanialszy mężczyzna z jakim dotąd byłam !!! Jestem ryzykantką , więc ryzykowałam na maxa , bo po 2 miesiącach zamieszkaliśmy razem i jesteśmy do dziś szczęśliwą parą , trwa to juz ponad 3 lata .
ja znalam go rok ale w tym od 3 miesiecy bylismy razem ;p
po roku od rozpoczęcia związku..i tak już od 6 lat!:)
Ja miałam przed mężem 2 partnerów.Z jednym chodziłam do szkoły i po 2 latach znajomości(i to bardzo dobrej znajomości),z drugim na pierwszym spotkaniu,chociaż też znaliśmy się rok(taki miłe spotkanie po latach)a z moim mężem poszłam do łóżka po 1,5 roku.Nie żałuję,że tak zaczynałam bo wiem,że to nie pierwszy lepszy facet spotkany na ulicy i zgarnięty do łóżka!!!!!!!!!!!!
Z pierwszym po 2-3 miesiacach, z drugim na 2 randce, z trzecim i czwartym po miesiacu. Nie ma na to reguly, trzeba byc pewnym, chociaz ja, przyznam szczerze, nie zawsze bylam pewna.
ja po 2 latach sie jeszce waham...
To były jakieś 4 miesiące od poznania, ale tak naprawdę "skonsumowany" związek został po ponad pół roku, jakoś tak. ![]()
Nie liczy się jak szybko - liczy się jak bardzo tego chciałaś ![]()
Ja się moze nie wypowiem hehehe xPP
Ale teraz chętnie pójdę obudzic mojego śpiocha ![]()
Ja z moim byłym zaczęłam chodzić do łóżka po ok. 7 m-cach i jednak tego żałuję , bo na początku było fajnie ,ale potem dla niego to zaczęło byc nałogiem . Kochałam go dlatego jak się skapłam powiedziałam mu o tym . on oczywiście zapewniał mnie ze tak nie jest , ale jednak.
Teraz jestem z innym i przez byłego boję sie zbliżenia z obecnym . Jesteśmy razem ok 3 m-cy razem ,ale boję się że on mnie też skrzywdzi ;(
Poradzicie mi coś?
POZDRAWIAM
mala_czarna : postaraj się porozmawiać z nowym chłopakiem: np jak podchodzi do seksu, czy mu się śpieszy, czy seks dla niego to część miłości czy tylko zwykłe (sorry ale) pieprzenie...
Jeżeli powie Ci, że poczeka i nie będzie naprawdę nalegał, to ok - bo zrozumie, że jeżeli Ty będziesz gotowa, to zrobicie to po prostu
Ale skoro po 3 m-cach nie nalegał, to może naprawdę jest tego wart, aby mu zaufać trochę. Nie każdy mężczyzna, to świnia - jeżeli zauważy Twój strach i zrozumie Cię oraz jeśli Cię kocha, to zrobi wszystko, aby zdobyć Twoje zaufanie!
Więcej odwagi - o seksie trzeba rozmawiać! Z domysłami różnie bywa, a szczera rozmowa z partnerem naprawdę bywa cenna - wywnioskujesz lub Ci sam powie czego oczekuje od Ciebie, Ty również mu powiesz czego pragniesz z jego strony:)
Tak Ci radzę Kochana
hej
ja bylam naprawde niemoralna
to bylo trzecz miesiacach znajomosci
nie bylismy para
zostalismy po miesiacu sypiania ze soba
zamieszkalismy razem bardzo szybko - troche przez przypadek - troche z koniecznosci - wiem to bardzo dziwnie brzmi -to dluga historia, ktorej nieche wyjasniac
wlasciwie od tego zamieszkania razem stalismy sie oficjalna para
nie zaluje to byla moja decyzja
oczywiscie nie powiem zeby on nie chcial - ale jak pisalam to ja zadecydowalam
ja swojego pierwszy raz zobaczyłam w styczniu....zaczelismy sie spotykac w kwietniu...w czerwcu zostalismy para a w lipcu doszlo do zblizenia:) i nie załuje:) i to trwa do dzisiaj:))
3 miesiące...
hej
ja bylam naprawde niemoralna
to bylo trzecz miesiacach znajomosci
nie bylismy para
zostalismy po miesiacu sypiania ze soba
zamieszkalismy razem bardzo szybko - troche przez przypadek - troche z koniecznosci - wiem to bardzo dziwnie brzmi -to dluga historia, ktorej nieche wyjasniac
wlasciwie od tego zamieszkania razem stalismy sie oficjalna para
nie zaluje to byla moja decyzja
oczywiscie nie powiem zeby on nie chcial - ale jak pisalam to ja zadecydowalam
a nadal jesteście razem? ![]()
ja po roku
hmm.. pieszczoty po ok 2.5 roku
a na całość poszliśmy po... ślubie
:D
a nadal jesteście razem? ![]()
tak, ale na razie to tylko 4 miesiace
po roku
My bardzo szybko, nie naciskał, sama chciałam:) A teraz planujemy ślub po 5 latach związku. Tak wiec osoby, które myślą, że szybkie pójście z facetem do łóżka pozbędzie go szacunku do Ciebie, to głupota. Jest wyjątek:D Chyba, że jest to na przykład 10 z kolei, z któym poszłaś szybko do łóżka:D
po miesiącu ![]()
po dwóch tygodniach znajomości, od tego się zaczęło...
Ja z moim byłym po ok 7 miesiącach, mimo że nie jesteśmy już razem, to nie żałuje Byliśmy w związku ponad 3 lata eh...
z pierwszym - po 24 godzinach znajomosci O.o
i nie żałuję ![]()
z aktualnym - po trzech miesiącach przyjaźni/flirtów/spotkań ale po pierwszej, prawdziwej randce.
po 3 miesiącach
to był mój pierwszy facet (sexualnie) i nie żałuję... bo dziś to mój mąż ![]()
po 2 miesiącach bycia razem... to również mój pierwszy seksualny partner z którym od miesiąca jestem zaręczona ![]()
na drugim spotkaniu (w samochodzie- to była moja mała fantazja:)), ale znaliśmy się wcześniej pół roku
2 i pół roku , dopiero zaczynamy ...
po godzinie.