Co o tym sądzić, niezrozumiałe zachowanie dziewczyny. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co o tym sądzić, niezrozumiałe zachowanie dziewczyny.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez adamrk (2012-02-22 22:32:50)

Temat: Co o tym sądzić, niezrozumiałe zachowanie dziewczyny.

Witam, szanowne forum. Jak wiadomo, każda kobieta jest inna, dlatego też, nikt nie będzie w stanie przedstawić jasnej odpowiedzi na moje pytanie. Myślę, że jednak pomożecie mi zrozumieć, a także doradzić co dalej w związku z zachowaniem pewnej kobiety. Otóż w zeszłym roku spotykałem się z pewną kobietą, trwało to przez 4 miesiące, po czym urwało się z powodu wyjazdu tej kobiety z mojego miasta. Przed jej wyjazdem zapytałem co dalej, czy możemy kontynuować to "spotykanie" na odległość, do czasu gdy ona znajdzie pracę w moim mieście. W odpowiedzi stwierdziła tylko, że to nie ma sensu. Dodam jeszcze, że ona bardzo chciała zostać w moim mieście, a mianowicie w jej wymarzonej Warszawie. Od tego momentu nie kontaktowaliśmy się przez 3 tygodnie, aż  nie wytrzymałem i napisałem do niej z ciekawości, co u niej słychać, ona, że jest u koleżanki. I na tym skończył się nasz kontakt. Za równy miesiąc, dostałem od niej sms z pytaniem co u mnie, oraz, że ona dalej nie może znaleźć pracy, nawet u siebie, w rodzinnym mieście. Zignorowałem tą wiadomość, nie chciałem dalej cierpieć z jej powodu. Niestety mocno zakręciła mi w głowie. Chciałem wtedy odciąć się od niej całkowicie, zacząć nowy etap życia. To był październik. Po woli o niej zapominałem, aż nagle dostałem świąteczne życzenia. Znów wkradł się zamęt. Pisaliśmy przez chwilę, ona powiedziała wtedy, że znów jest w Warszawie. Zapytałem, czy możliwe jest znów spotykanie się. Stwierdziła, że nie wchodzi się dwa razy to tej samej rzeki. Jednocześnie przepraszając za daną mi nadzieję. Po czym dodała, że ceni sobie znajomość ze mną, i nie chce urywać kontaktu. Z bólem serca zgodziłem się. Nie oddzywałem się do niej dwa tygodnie, po czym zaproponowałem wyjście na kawę. Nie mogła, była u siebie w mieście w odwiedzinach u rodziców, więc ok. W tym samym czasie stwierdziłem, że ta znajomość nie ma sensu, zadaje mi ona dużo bólu, i nie będę utrzymywał z nią kontaktu. Znów przestałem się odszywać. Powoli odzyskiwałem spokój, aż nagle, 3 dni temu, czekając na autobus, usłyszałem za plecami "cześć". Prawdę mówiąc, to ostatnia osoba którą się spodziewałem spotkać, serce znów zabiło. Porozmawialiśmy chwilę, takie zwykłe co u nas, po czym nasze drogi się rozeszły. Następnego dnia, przemyślałem to jeszcze raz, i zaproponowałem wyjście na kawę, zgodziła się... Idziemy w weekend. I tu kończy się opowieść. Bo jak na razie w mojej głowie jest pełno wątpliwości. Sam już nie wiem co myśleć.

Po pierwsze. Teraz żałuję tej propozycji wyjścia na kawę. Znów wrócił ten koszmarny stan cierpienia. Znów o niej myślę, odżyło to, z czym walczyłem całą jesień.

Dlaczego ona podeszła? Skoro mnie skreśliła, a bardzo dobrze wie, że nie jest mi obojętna, to dlaczego to zrobiła. Przecież skoro nie odzywałem się do niej, to raczej znaczy, że niezbyt chcę utrzymywać kontakt.

Męczy mnie to wszystko, najgorsze jest to, że powinienem był konsekwentnie nie odnawiać tej znajomości. Wiem, jestem skończonym idiotą, sam wpędziłem się w tą sytuację.

Czy znacie może podobny przypadek, gdzie kobieta mówiła definitywnie nie, a potem jednak udawało się coś z tego stworzyć?

Zapraszam do dyskusji, proszę o wszelkie komentarze i rady, jak dalej postępować. Jak widzicie tą sytuację? Będą to dla mnie bardzo cenne rady.

Na zakończenie dodam, że mamy po 25 lat, a ona jest właśnie po studiach, ja będę je kończył w tym roku.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co o tym sądzić, niezrozumiałe zachowanie dziewczyny.

Ja tutaj widzę pewien paradoks... Więc tak:
Dziewczyna była szczera od samego początku. Powiedziała, że niczego już więcej między Wami nie będzie, ale ceni Cię jako osobę i chciałby mieć kontakt. Ty wiedząc o tym sam zaproponowałeś spotkanie, na które przyjść nie mogła. Potem spotykasz ją na ulicy i dziwisz się dlaczego podeszła porozmawiać, skoro nie chce z Tobą być. Nie przeszkadza Ci to jednak w ponowieniu zaproszenia na kawę i odbyciu spotkania po którym wracają do Ciebie wspomnienia...

I gdzie tu sens???

Możesz mieć pretensje tylko do siebie. Dziewczyna od początku był szczera- postawiła sprawę jasno. Ty natomiast chciałeś, żeby się domyśliła, czego oczekujesz. I teraz są efekty. Trzeba było szczerze powiedzieć, że takiego kontaktu nie chcesz i już, byłoby po sprawie. W końcu oboje jesteście dorośli...

3 Ostatnio edytowany przez adamrk (2012-02-23 00:37:59)

Odp: Co o tym sądzić, niezrozumiałe zachowanie dziewczyny.

Wiem, że jest w tym moja wina. Niestety w sprawach uczuciowych nie myśli się racjonalnie, rozum jedno, serce drugie. Choć to irracjonalne, gdzieś tam w głębi serca zawsze tkwiła nadzieja, że może jeszcze coś z tego będzie. Wiem. Szaleństwo. Podczas okresu spotykania się, byliśmy dosyć blisko, świetnie się dogadywaliśmy, były czułości, pocałunki. Niestety stało się jak się stało, ja się zaangażowałem, ona nie. Zmieniła priorytety, ja dalej nie mogłem zapomnieć. I teraz ponoszę konsekwencję tych działań.

Jestem teraz w jeszcze większym potrzasku, bo zerwać kontaktu nie mogę, a brnięcie w to dalej, tylko pogarsza sprawę.


A co myślicie o opcji, aby podczas spotkania spróbować ją przekonać, poprosić o drugą szansę, a jeśli nie, po prostu szczerze powiedzieć, że mnie to męczy, że dalej nie mogę ciągnąć tej znajomości, że nie jest mi obojętna, i tylko się męczę. Powiedzieć, że próbowałem to w sobie zwalczyć, jednak jest to silniejsze ode mnie. Że chcę zapomnieć.

Jak byście to odebrali?

4

Odp: Co o tym sądzić, niezrozumiałe zachowanie dziewczyny.

Hmmm w całej tej sytuacji jesteś niespójny. Nie zajałeś jasno stanowiska. Najpierw tak poprostu z niej zrezygnowałeś a potem jak wróciła to znowu chciałeś ją mieć... idziesz na łatwizne. Ona musi wyjechać bo nie ma pracy wiec oki.. jedź sobie... wraca... o już jesteś...

Zgodziła się bo prawdopodobnie cześć tych emocji które przezywała z Tobą wcześniej odpaliła się znowu na Twój widok?? Sms ich nie wzbudził(za mało bodźców) ale twój widok najprawdopodobniej juz tak.

Spokojnie, odnawiałeś znajomość bo chciałeś ją odnowić. To czy powinienes to w tej kwestii sprawa drugorzedna.

Tak, takich sytuacji gdy kobieta mówi nie a poźniej mozna ją przekonać jest pełno. Tylko nie zawsze jest to miłe, piękne i dobra. Zwłaszcza dla faceta (po często miłym początku jak się uda)

Co do spotkania napewno nie wyskakuj jej od razu z tekstem "Jak cudownie Cie znowu widzieć" i nie pokazuj takiego szczescia jakby Twoje zycie znowu przy niej odzyskało blask. Wyjdziesz na desperata a tego kobiety nie lubią.. Nic o zmianach u niej i w niej od jej wyjazdu nie wiesz. Wiec spokojnie. To ze ona zgodziła sie z Tobą iść na kawe może znaczyć sporo albo i nic. Ot typowy zapychacz czasu w nowym mieście. Bądź wyluzowany, spokojny konczysz teraz studia i bedziesz w sytuacji  w której ona była.  Pokaż ze to działa na Ciebie jak wyzwanie. Troche optymizmu(nie myl z byciem lekkoduchem) nie zaszkodzi w tej kwestii, reszte owiń Twoja tajemnicą. NIe siedź z nią za długo tam i nie poruszaj tematu waszej znajomości sprzed jej wyjazdu. Lepiej zeby ona go poruszyła. Ogólnie wygladaj na zadowolonego z zycia. W zadnym wypadku nie naciskaj na nią. Jeśli mam ci coś doradzić wybierz miejsce które juz oboje znacie.

Co do prośby o drugą szanse jak dla mnie to nie zadziała. Nie przekonasz kobiety logicznie do zmiany zdania. Lepiej postaw na stworzenie na spotkaniu atmosfery z waszych najlepszych wspolnych chwil

5

Odp: Co o tym sądzić, niezrozumiałe zachowanie dziewczyny.

Dziewczyna zaproponowała Ci czysto koleżeńską znajomość, a Ty wyraziłeś na taką znajomość zgodę. Wobec tego myślę, że ta weekendowa kawa, będzie dla niej spotkaniem na czysto koleżeńskich zasadach i niepoważne z Twojej strony będzie, żywienie się złudną nadzieją. Przemyśl to wszystko jeszcze raz, ale tak solidnie, i podejmij męską decyzję, której będziesz się trzymał. Jeżeli czujesz się na siłach i przede wszystkim chcesz widzieć w niej koleżankę, idź na to spotkanie i miło, na luzie, spędź czas. Jeśli natomiast widzisz w tym wyjściu jedynie okazję na kolejną próbę zbliżenia się do niej, odpuść. Kobiety - wbrew pozorom - nie lubią namolnych facetów. Najprawdopodobniej znowu dałaby Ci przysłowiowego kosza i dla obojga wspólna kawa zakończyłaby się rozczarowaniem.

Odp: Co o tym sądzić, niezrozumiałe zachowanie dziewczyny.

Ja do konca nie rozumiem co ona miala na mysli mowiac, ze nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki. Przestaliscie sie "spotykac" przez odleglosc jaka was dzielila, wiec to stwierdzenie wydaje mi sie troche bez sensu. No ale mniejsza z tym.

Dziewczyna powiedziala, ze chce utrzymywac kontakt na stopie kolezenskiej, dlatego nie powinienes pozwlalac sobie na myslenie, ze we wszystkim co robi i mowi jest ukryty jakis podtekst i ona jednak chce z toba byc. Zameczysz sie takim mysleniem.

Co do twojego pytania, czy mozna stworzyc cos kiedy dziewczyna ciagle mowila, ze nie jest zainteresowana. W pewnym sensie ta sytuacja mnie dotyczy. Jestem juz z moim chlopakiem ponad 3 lata, chociaz na poczatku jak sie poznalismy traktowalam go tylko jak kolege. W sumie nie chcialam niczego, zawiodlam sie pare razy i chcialam byc sama. Wtedy wlasnie pojawil sie on. Po jakims czasie powiedzial mi, ze chcialby cos wiecej, ja nie chcialam. Chcialam przestac sie do niego odzywac, zeby mu wszystko ulatwic, ale on nie chcial stracic kontaktu. I po jakims czasie powtarzania mu, ze na pewno spotka dziewczyne warta jego osoby, bo jest naprawde wspanialym facetem, zapytalam sie sama siebie dlaczego ja nie moge byc ta dziewczyna. No i wyszlo jak wyszlo, jak juz mowilam ponad 3 lata razem.

Co chce przez ta sytacje powiedziec, to moze po prostu badz jej kolega tak jak ustaliliscie, a jezeli ona dojdzie do wniosku, ze chce cos wiecej to da ci znac smile

7

Odp: Co o tym sądzić, niezrozumiałe zachowanie dziewczyny.

Myślałem nad tym w nocy, podjąłem decyzję aby iść na to spotkanie, posiedzieć chwilę, normalnie porozmawiać, pokazać się takim jak dawniej. Jednocześnie nic nie będę wspominał o tym co było, nie będę nawiązywał do naszej relacji, a także nie będę dawał po sobie poznać, że coś dalej do niej mam. Po prostu będę miły i tyle. Myślę, że tak będzie najlepiej, nawarzyłem piwa, to muszę go teraz wypić. Macie rację, z tego nic nie będzie. Teraz gdy na spokojnie składam w jedną spójną całość jej zachowania, i gesty, to jest to jedynie czysto koleżeńskie spotkanie. Myślę sobie teraz, jak długo tam siedzieć przy tej kawie, tak, żeby nie było za długo, ani też za krótko? Pół godziny, godzinę?

Jak już mówiłem, ułożyłem sobie w całość wszystkie te zachowania, i wychodzi z tego dosyć pełny obraz, z jednym wyjątkiem. Nie rozumiem dlaczego ciągle o mnie wypytywała, a na pytania o nią samą odpowiadała zdawkowo. Ale to pewnie zwykła ludzka ciekawość.

Natomiast, co do tematu wchodzenia dwa razy do tej samej rzeki, to wtedy gdy tak powiedziała, stwierdziła jeszcze  "widocznie los tak chciał". Dodam, że jest ona przesądna, wieży we wróżki, horoskopy, przesądy... Kiedy wysłałem jej sms z propozycją wyjścia na kawę, napisałem że to spotkanie to znak, i powinniśmy się wreszcie spotkać na tą kawę. Ona odpisała - jak spotkaliśmy się przypadkiem, to los tak chce żebyśmy poszli na ta kawę. 

Co do odżywania wspomnień na przystanku, to właśnie nie do końca wiem czy tak było. Myślę, że wtedy mogłem ja nawet odstraszyć. Dlaczego? Akurat wtedy wracałem z wyjazdu do puszczy, a jak wiadomo tam nie liczy się wygląd, tylko praktycznosć. Mój wygląd był wtedy odstraszający, duży zarost, stare dżinsy, stare buty... wyglądałem jak niefluj. Na co-dzień ubieram się oczywiście inaczej. Schludnie, myślę, że modnie. Po tak długim okresie gdy się nie widzieliśmy, mogła się przestraszyć... Nic jej nie wspomniałem skąd wracam, więc mogła sobie o mnie nieźle pomyśleć.

Jest jeszcze jedna sprawa... zabrzmi to dziwnie, i tak jakbym był kobieciarzem, i chciał mieć kilka kobiet naraz, ale...

Na studiach mam koleżankę, tu jednak wyraźnie zaznaczam, że to tylko koleżanka, a my mamy podobny gust filmowy, i po-prostu lubimy wyskoczyć razem do kina.
Oczywiście nic miedzy nami nie ma, jest dystans, ot, po-prostu dobra kumpela. Te dziewczyna nie wie o koleżance. I właśnie w ten sam dzień, tyle że później, po tej kawie, miałem już wcześniej ustalone wyjście do kina z koleżanką. Zastanawiam się nad jednym. Czy zgodnie z prawdą mówić, o tym gdzie będę szedł po spotkaniu, czy lepiej to przemilczeć...

8

Odp: Co o tym sądzić, niezrozumiałe zachowanie dziewczyny.
adamrk napisał/a:

Myślę, że tak będzie najlepiej, nawarzyłem piwa, to muszę go teraz wypić.

Nie traktuj tego spotkania jako rekompensatę za to, że wasza znajomość potoczyła się tak a nie inaczej. Pomimo, że trochę zakręciłeś sam sobie sprawę, nie oznacza, że jesteś winien waszego rozstania i masz obowiązek iść na tą kawę oraz ścierpieć katusze.
Chcesz - idź, nie chcesz - odwołaj. Na wspólną kawę poświęć tyle czasu ile chcesz i ile jesteś w stanie. Nie musisz się też tłumaczyć  gdzie idziesz i z kim idziesz (chyba, że chcesz...) - po prostu masz swoje plany.

9

Odp: Co o tym sądzić, niezrozumiałe zachowanie dziewczyny.

dziewczyna sama nie wie czego chce... najlepiej dać jej czas na przemyślenia...
nie bądź na każde jej zawołanie... w sumie jakby się dowiedziała o KOLEŻANCE z którą od czasu do czasu chodzisz do kina... może byłaby trochę zazdrosna? ale nie koloryzować z tym... po prostu wzbudzić ciekawość że ktoś tam się kręci i to nic poważnego...? tako o koleżaneczka wink

10

Odp: Co o tym sądzić, niezrozumiałe zachowanie dziewczyny.
adamrk napisał/a:

Jest jeszcze jedna sprawa... zabrzmi to dziwnie, i tak jakbym był kobieciarzem, i chciał mieć kilka kobiet naraz, ale...

Na studiach mam koleżankę, tu jednak wyraźnie zaznaczam, że to tylko koleżanka, a my mamy podobny gust filmowy, i po-prostu lubimy wyskoczyć razem do kina.
Oczywiście nic miedzy nami nie ma, jest dystans, ot, po-prostu dobra kumpela. Te dziewczyna nie wie o koleżance. I właśnie w ten sam dzień, tyle że później, po tej kawie, miałem już wcześniej ustalone wyjście do kina z koleżanką. Zastanawiam się nad jednym. Czy zgodnie z prawdą mówić, o tym gdzie będę szedł po spotkaniu, czy lepiej to przemilczeć...

Oczywiście ze masz prawo iść z kolezanką do kina po spotkaniu z nią.... Powiedz jej prawde... Np. mam tylko godzine bo juz mam plany na poźniej... jak zacznie wypytywać to powoli odsłaniaj przed nia karty w sposób normalny i spokojny jakby było to coś oczywistego. I najważniejsze - nie zmieniaj planów jesli ona bedzie chciała zebys je zmienił

Nic Cie na dzisiejszy dzien nie łaczy z nią wiec nie ma prawa byc zazdrosna... a jeśli nawet poczuje szczypte zazdrości to moze i lepiej dla Ciebie. Skoro jesteś singlem masz prawo umówiać sie z kim chcesz i kiedy chcesz. Jeśli zacznie sie o to czepać sama pogorszy swoją sytuacje względem Ciebie..

11 Ostatnio edytowany przez adamrk (2012-02-23 22:47:14)

Odp: Co o tym sądzić, niezrozumiałe zachowanie dziewczyny.

Zastanawiam się jeszcze nad jedną kwestią odnośnie tego spotkania, o ile gdy widzieliśmy się na przystanku, ona wypytywała głównie co u mnie słychać, ja też zadałem takie pytanie, dostałem szczątkową odpowiedź. I właśnie teraz zastanawiam się, czy pytać ją o to, czy może zostawić ten temat...

Mam jeszcze pewne przemyślenia, odnośnie tej całej sytuacji, i tej dziewczyny. Otóż jak mówiłem sporo nad tym myślałem, i tak jak mówiłem, jestem przekonany - z jej strony nic nie będzie. Do pełniejszego obrazu tej sytuacji powiem o jeszcze jednym fakcie. Krótko przed jej wyjazdem, mój kuzyn miał wesele, na które zostałem zaproszony. Poszedłem z nią. Już po jej wyjeździe, dowiedziałem się od siostry, że gdy zobaczyła brata panny młodej mówiła do siostry, jaki on jest ładny, i jak on może być z taką dziewczyną. Wydaje mi się to jednak trochę nie fair, wobec mnie. A może przesadzam?

Tak więc, na tym spotkaniu zachowam daleko idący dystans, nie będę wracał do tego co było. Będę starał się być jedynie miły, ale nic więcej.

Btw, teraz mówi się to tak łatwo, obawiam się jednak, że gdy przyjdzie co do czego, emocje znów pchną mnie w coś głupiego.

Oby, tym razem było inaczej.

12

Odp: Co o tym sądzić, niezrozumiałe zachowanie dziewczyny.

Nie idz na to spotkanie, wykrec sie pod byle pretekstem, usun jej numer i zapomnij o niej.
Nie bedziesz w stanie sie kontrolowac przy niej i po spotkaniu bedzie Ci tylko smutno.
Dales soba zakrecic jak dziecko.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co o tym sądzić, niezrozumiałe zachowanie dziewczyny.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024