Witam
To mój pierwszy post,może mam typowy problem ale zupełnie nie wiem jak sobie z tym poradzic...
Może zacznę od tego , że nie mam doświadczenia w związkach,tak naprawdę nigdy nie byłam w związku.Mam 19 lat i niedawno poznałam mężczyznę starszego o 7 lat.Zaznaczam, że nie jesteśmy razem.
Na początku były luźne spotkania,takie koleżeńskie.Na jednej imprezie mnie pocałował,no i tak spędziliśmy resztę wieczoru,na pocałunkach, przytulaniu itp...Napisał mi niedługo po tym, że chciałby czegoś więcej,ja odparłam tym samym,gdyż podobał mi się bardzo...
Im więcej było takich miłych,namiętnych spotkań,tym więcej nieporozumień wkradało się w nasze rozmowy.I to głównie w rozmowy na gg, gdyż na żywo nigdy nie poruszał takich tematów.Dodam, że spotkań było niewiele ponad 10 (wszystkich razem,łącznie z koleżeńskimi).Najpierw były pretensje o to, że nie odbieram tel i nie odpisuję na sms-y.Gdy ten konflikt się zakończył ,zarzucił mi , że nie daję się poznac,bo nie mówię co myślę.Wytłumaczyłam mu spokojnie, że już taka jestem -skryta,nie mówię od razu wszystkiego,nie pokazuję, że mi zależy.On uznał, że jeśli mi zależy,to okażę to..Rzeczywiście może trochę przeginałam,potrafiłam napisac mu, że " nie musi dzwonic ani pisac jeśli coś mu się we mnie nie podoba,że ma wolną rękę,może robic co chce" - te słowa chyba przyjął najgorzej.Zaznaczam, że takie rzeczy pisałam tylko i wyłącznie po jego pretensjach i wypominaniu wad.I to w stanie ostrego wzburzenia,gdy byłam mega wkurzona...Może to błahe,ale już na początku znajomości takie afery..? Czy to ze mną coś jest nie tak?
Dziwne dla mnie jest też to, że po ostrej wymianie zdań ( oczywiście na gg ),on za chwilę potrafi napisac, że "tęskni" ,jakby wcześniejsze słowa nie miały miejsca.Pewnie napiszecie, że pisanie na gg to dziecinada ale niestety mamy mało czasu na spotkania w realu.
Na żywo jest zupełnie inny,nie skupia się na problemach , tylko na mnie.
Po jego dzisiejszych wywodach na gg ( odnośnie tego, że mam go gdzieś ) napisałam mu, że chcę tylko zwykłego koleżeństwa,bo wtedy było o wiele lepiej,bez kłótni itp.On odparł, że decyzja należy do mnie ale on chce czegoś więcej i ogólnie tak zakręcił, że doszliśmy do porozumienia i niby wszystko jest już ok,bo dalej rozmowa szła dobrze. Tylko ja jestem wręcz pewna,że to znowu wróci...Może to moja wina, bo raz mu daję do zrozumienia, że mi zależy a nieraz zupełnie odwrotnie ...ale to tylko dlatego, że wiem z doświadczenia, że jak facet zobaczy ,że kobiecie zależy,to już po niej...I to z tego powodu bałam się wchodzic w jakiekolwiek związki,bo zawsze było to samo.Wiem-jestem nieufna,ale nie umiem tego w sobie zmienic. Co powinnam zrobic ,aby było między nami ok ? Nie do końca wiem jak się zachowac,nigdy nie spotykałam się z mężczyzną w takim wieku,nie rozumiem chyba jeszcze jego toku myślenia... Obawiam się również, że jeśli już teraz się sprzeczamy,to co będzie później,jak będziemy parą.
Muszę chyba jeszcze wspomniec o tym, że on dziwnie zachowuje się wśród moich znajomych,głównie kolegów.Nie rozmawia z nimi i sam staje się cichy,jakby się zamykał w sobie, stara się jak tylko może nie zostawiac nas samych (dodam, że Ci znajomi są w jego wieku ).Gdy jesteśmy sami ,otwiera się,jest chętny do rozmowy i wtedy dopiero sprawia wrażenie szczęśliwego.Twierdzi, że jest nieśmiały, ale dla mnie to dosyc dziwne zachowanie,bo sama jestem osobą bardzo towarzyską i zakręconą.Osobiście uważam, że na jakąkolwiek zazdrosc jest jeszcze za wcześnie.Znajomosc-około 2 miesiące,spotkań- trochę ponad 10,rozmowy na gg-prawie codziennie. Bardzo proszę o jakieś rady,bo chyba sama sobie nie poradzę...Pozdrawiam.Aga.
1 2012-02-22 05:24:55 Ostatnio edytowany przez Czarna2020 (2012-02-22 06:08:01)
Witam. . Zaniepokoiło mnie to, jak napisałas ze jesteś nieufna i uważasz ze to źle. . A takie pytanie ; czy wolałabys ufać wszystkim na około, a później żałować, bo ponad połowa zaczęła by to wykorzystywać . ?
To nie w tobie tkwi problem, a w jego chorobliwej zazdrości i szukaniem problemów . . Ty jedynie co możesz zrobic to zapewnić go o swoich uczuciach i szczerze porozmawiać, a potem czekać na rozwój wydarzeń, jego zachowania. . Jeśli będzię taki sam- egoistyczny, to wtedy będziesz musiała sama wybrać czy zostajesz z nim i próbujesz w jakiś niemożliwy sposób go zmienić, czy odchodzisz i próbujesz zapomnieć . .
Pozdrawiam M .
3 2012-02-22 16:46:03 Ostatnio edytowany przez november (2012-02-22 17:05:25)
Przede wszystkim powiem, że jest to przykre, że masz doświadczenia, które powodują w Tobie taką nieufność. Oczywiście nie popieram takiego stwierdzenia, że jak facet widzi, że kobiecie zależy, to już po niej. Jest to taki sam truizm jak to, że kobieta nie powinna pierwsza dzwonić czy pisać do faceta. Rozumiem, że naturalne dla człowieka jest, że kiedy doświadczy czegoś przykrego, to wyrabia się w nim mechanizm obronny. Stąd przecież Twoja nieufność. Ale nie jest chyba czymś dobrym z góry zakładać, że nigdy się to nie zmieni, mówić, że taka jesteś itp. Bo chyba o to chodzi w życiu, żeby czegoś się uczyć. Widocznie trafiali Ci się głupi faceci, którzy nie potrafili docenić Twojego zaufania czy uczucia. Ale nie wszyscy tacy są i uważam, że na takiej postawie, określonej z góry, możesz kiedyś stracić...
Co do samego faceta i Waszej relacji: czy naprawdę to są aż takie scysje jak piszesz? Być może on jest zazdrosny, ale może przede wszystkim chodzi mu o to, byś jednak grała z nim w otwarte karty. Szczerość i wyrażanie tego, co czujesz, nie koniecznie przecież jest otwieraniem się zupełnie, zdradzaniem wszystkiego, co masz w środku. To jest w pewien sposób jasne, że spotykacie się, bo na czymś Wam zależy, ale fajnie jest jednak czasem się odkryć.
Rozumiem Twoją nieufność, ale sądzę, że to raczej zaufaniem zdobywa się zaufanie ludzi, którzy są dla nas ważni.
Co do gg - tak bywa, że czasem więcej się nie widzicie, niż widzicie, ale weź pod uwagę to, że gg nie daje normalnego kontaktu, więc nie widzisz faceta, nie słyszysz jego tonu - to prowadzi do nieporozumień i kłótni. Może przede wszystkim starajcie się unikać takich rozmów na gg?
A na zazdrość to nie koniecznie za wcześnie, zwłaszcza dla faceta, któremu na Tobie zależy. Najważniejsze jest to, byś zareagowała, jeśli będzie ona przekraczać normalne granice. Chyba że już w tej chwili bez żadnej przesady możesz tak powiedzieć nie mając wątpliwości, że on przesadza. Jeśli tak jest to tym bardziej zachowaj dystans. Jeśli nie jesteś pewna to może daj mu szansę i niech to się rozwija swoim torem.