Zastanawiałam się gdzie o to spytać ale w końcu zdecydowałam się na ten dział.
Od pewnego czasu zakochałam się w ziołach. Zaczęłam ich używać dosłownie od wszystkiego. Przez jakiś rok używałam tylko suszonych, bo niby prościej i taniej ale jednak czegoś brakowało. Od miesiąca jestem dumną posiadaczką bazylii na kuchennym oknie. Dość długo szukałam jak ją hodować i do czego jeszcze można jej użyć(i nie tylko jej). Pomyślałam, że może tu znajdę inne ziołoholiczki
Karmiinowa, ja uwielbiam tymianek cytrynowy. Nie wiem jak w doniczce ale w ogródku rośnie jak zwariowany
Myślę że i w doniczce na oknie by się udał. Cudownie pachnie, nawet pięknie kwitnie
Ponoć najlepiej go ścinać podczas kwitnienia. Jest super dodatkiem do grillowanego mięsa, np.karkówki. Bez porównania, tymianek z paczki a taki świeżo posiekany...
Również polecam oregano ![]()
nie wpadłabym na tymianek do grillowanego mięsa ale spróbuje, jak tylko sezon będzie sprzyjał nieco bardziej.
A tymianek siałaś z papierka?
4 2012-02-11 19:35:48 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-02-11 19:38:24)
Karmiinowa, tymianek kupiłam w ogrodniczym. Spora sadzonka kosztuje w granicach 4zł, a bardzo szybko się rozrasta. ![]()
p.s. tylko pamiętaj tymianek cytrynowy, nie zwykły ![]()
Margolinka
a więc w poniedziałek udaje się do ogrodzenie. Dziękuje ci bardzo moja droga, a powiedz mi jeszcze co ze słońcem i podlewaniem?
Proszę bardzo, cała przyjemność po mojej stronie
Mój tymianek rośnie na rabacie w pełnym słońcu, a podlewałam...jak mi się przypomniało
![]()
Również jestem fanką świeżych ziół - bazylia, oregano, mięta, koniecznie natka pietruszki, zwykle na parapecie uprawiam też szczypiorek, a czasem i rzeżuchę
. Niestety nie posiadam ogródka, żeby zasadzić w nim wspomniany tymianek (może w końcu spróbuję w doniczce
), niemniej rzeczywiście świetnie podkreśla smak mięsa, nie tylko z grilla, ale i tradycyjnej pieczeni. Ja w każdym razie uwielbiam, więc i szczerze polecam! ![]()
Czyli pierwsza zasada dobrej zielarki:
Pamiętaj, aby do mięs tymianku dodawać.
Droga Olinko, jeśli hodujesz bazylie w doniczce to jak ci rośnie?
Ja też lubię zioła. Mięta, bazylia, rozmaryn - mam tylko jeden problem. Kupuję roslinki, wsadzam do doniczki na parapecie. Okno zachodnie, więc mają światło, podlewam regularnie. I te zioła zwsze prędzej (tydzień) czy później (1-2 miesiące) usychają. Nie wiem o co chodzi
Czyli pierwsza zasada dobrej zielarki:
Pamiętaj, aby do mięs tymianku dodawać.
O tak, zgadzam się w zupełności ![]()
pasikonik
moja mała bazylia ma 5 tygodni i rośnie jak głupia. Podobno warto je przesadzić w swoje doniczki i lepszą ziemie. Może warto spróbować? jak na razie żyje w strachu, że padnie a tego nie chce.
A może ktoś ma propozycje na drugą zasadę zielarki?
pasikonik
moja mała bazylia ma 5 tygodni i rośnie jak głupia. Podobno warto je przesadzić w swoje doniczki i lepszą ziemie. Może warto spróbować?
No ja właśnie przesadzam zawsze do doniczki. I bryndza. Na wiosnę spróbuję zasiać zioła z nasionka - może będzie lepiej
Ja w tym roku po raz pierwszy zaczynam na poważnie zabawę z ziołami
Kupiłam między innymi miętę pieprzową, szałwię lekarską, majeranek, estragon, bazylie, lebiodkę, melisę, rucolę... co mi z tego wyrośnie...zobaczymy
Będę relacjonować przebieg... ![]()
Droga Olinko, jeśli hodujesz bazylie w doniczce to jak ci rośnie?
Zwykle kupują naraz dwie, trzy roślinki, po czym obowiązkowo przesadzam je do większej, wspólnej, podłużnej doniczki, dosypuję przy tym dobrej ziemi (kupionej w kwiaciarni do kwiatów doniczkowych) i stawiam na parapecie w ciepłym, słonecznym miejscu, podlewam umiarkowanie. Przyznaję, że pomimo iż za każdym razem postępuję dokładnie w ten sam sposób, to czasem roślinka rośnie mi świetnie, a czasem niestety słabo - i zupełnie nie wiem od czego to zależy
.
Margolinka, kupiłaś nasionka czy sadzonki?
Olinko...poszłam na całość...kupiłam nasionka
Zobaczymy co z tego wyniknie ![]()
Eh, dziewczyny, poradźcie mi, bo sama bym chętnie wyhodowała ziółka... Mam możliwość kupienia już wyrośniętych w sklepie, ale potem bardzo szybko padają. I nie wiem co mam z tą doniczką zrobić, żeby mi nie padły. W sklepie trzymają je w chłodnej temperaturze przy lodówkach, ale w lodówce mi zdycha. Na zewnątrz też. Czy podlewam, czy nie: zawsze pada zanim zdążę zużyć. A chciałabym mieć kilka rosnących, żeby dorzucać do jedzenia
Mam jeszcze jeden problem: nie mam w mieszkaniu parapetu (nie wiem w ogóle jak można nie wstawić parapetu do mieszkania...), więc nie wiem gdzie ewentualnie te ziółka ustawić, by czuły się dobrze i nie zdychały.
17 2012-02-23 16:51:53 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-02-23 16:54:19)
Kasiu, mi te "sklepowe" zioła tez padały dość szybko. Przyznam, że nawet nigdy nie próbowałam ich przesadzać...
Może tak się z nimi dzieje, że wcześniej są "pędzone" żeby były duże i ładne, a gdy trafiają do normalnych warunków to padają, bo już nie mają siły ...
hehehe
A co do ustawiania, przy braku parapetów w mieszkaniu, to chyba pozostają jedynie kwietniki. Albo takie stojące albo rozporowe (od sufitu do podłogi). To chyba byłby najprostszy sposób.
Cieszę się, że trafiłam na ten wątek, bo mam ogromną ochotę zacząć hodować zioła. Myślę, że najlepiej będzie jak wystartuję od nasion, zioła w doniczkach szybko marnieją, nigdy nie udało mi się ich "podhodować" po przesadzeniu.
Zapomniałam poprzednio dodać, że ja swoje roślinki kupuję u ogrodnika, nie w markecie, bo te drugie zapewne uprawiane są wyłącznie na sprzedaż, dlatego potem tak szybko marnieją.
To ja chyba też pójdę za ciosem i wyhoduję sobie wreszcie ziółka z nasionek
. Myślę, że radość z takiej uprawy będzie... bezcenna
.
W sumie racja, te sklepowe pewnie nie będą najlepszej jakości... Z kwietnikiem niegłupi pomysł, tylko będę się musiała naszukać. A niestety w Ikei mają tylko takie podwieszane pod sufitem. No nic, coś wymyślę.
Uwielbiam zioła świeże i suszone ale zdecydowanie świeże mają w sobie to coś ...Nie wiem ale co roku mi mięta zanika w ogrodzie , ale w tym roku też kupię miętę bo lubię herbatę z świeżej mięty. Mam też lubczyk, rozmaryn , bazylia , oregano , melisa i szałwię .
A jak Wam rośnie bazylia? Ja nie umiem jej hodować, juz dwa razy swoją zmarnowałam, zawsze listki robią mi się takie brunatne i nowe gdy odrastają są bardzo malutkie, tak jakby w ogóle nie chciały rosnąć ![]()
Idzie wiosna, więc lada moment będziemy mogły posiać swoje maleństwa ![]()
Dziewczyny a ja powiem Wam tak... optymalny termin na sianie bazylii wg kalendarza biodynamicznego to 24 marca. Ja nigdy nie siałam wcześniej niż w marcu, więc powiem Wam jak u mnie rośnie dopiero za jakiś czas ![]()
Tak w ogóle to radze Wam zakupić sobie kalendarz "Mój piękny ogród" na 2012 rok. Tam wszystko dokładnie jest opisane. Może czytając go śmiesznie będą brzmiały niektóre rady, np. "podlewamy doniczkowe ale tylko do 12:45"
Ale uwierzcie mi, że coś w tym jest. Już parę razy sprawdziły mi się te porady.
no to zaczynamy 24 marca, sobota, chyba większości będzie pasować. Może jak razem zaczniemy to się uda, w końcu w kupie siła, nie?
Podoba mi się ten pomysł!
A jak którejś z nas roślinki nieszczęśliwie nie będą chciały rosnąć, to będzie miała od razu grupę wsparcia
. Ja w każdym razie w nasionka, dobrą ziemię i doniczki jestem już zaopatrzona, pozostaje tylko czekać na sprzyjającą aurę
.
A ja mam ochotę kupić nasionka i ziemię jutro, posiać od razu i postawić doniczki na słonecznym parapecie. Myślicie, że to będzie bardzo "nieogrodniczo"? :-)
nie ogrodniczo i nie koleżeńsko, ale masz nasze błogosławieństwo
Eeeee, to ja nie chcę tak sama się wyrywać. Zacznę z Wami 24. marca :-)
bardzo nas to cieszy;)
hehehe... dziewczyny nie stresujcie koleżanki sierpniowej
Napisze Wam co wyczytałam w kalendarzu odnośnie innych ziół ![]()
- 5.03. siejemy rozsadę oregano i mięty
- 14.03. siejemy majeranek, melisę, rozmaryn i szałwię lekarską
- 24.03. wysiewamy bazylię i estragon![]()
to jednak może zbyt skomplikowane i czasochłonne. Niech nam zostanie ten 24
hehehe... dziewczyny nie stresujcie koleżanki sierpniowej
![]()
Napisze Wam co wyczytałam w kalendarzu odnośnie innych ziół
- 5.03. siejemy rozsadę oregano i mięty
- 14.03. siejemy majeranek, melisę, rozmaryn i szałwię lekarską
- 24.03. wysiewamy bazylię i estragon
Ups! Nie mam jeszcze nasionek oregano i estragonu, a że czas goni, a są mi niezbędne, to w poniedziałek niechybnie czeka mnie wyprawa do sklepu ogrodniczego
.
Margolinko, myślisz, że dla efektywności uprawy koniecznym jest, aby tak sztywno trzymać się podanych przez Ciebie terminów?
Olinko, wcale nie twierdze, że konieczne jest trzymanie się tych terminów
Na pewno wiele osób siało w innych, a uprawy udawały sie mimo wszystko
Jednak wiem, bo przekonałam się o tym, że w niektórych sytuacjach (np. ukorzenianie pół zdrewniałych sadzonek, czy przycinanie krzewów, bądz nawożenie) gdy zastosowałam sie do tych wskazówek, było wszystko z lepszym skutkiem niz zawsze
Nie wiem czy to przypadek, czy tez nie...jesli ktoś ma ochotę może sie pobawić w te daty i godziny i się przekonać ![]()
Czy te terminy wysiewu nasion mają związek z kalendarzem księżycowym? Na jakiej podstawie te terminy? Ciekawi mnie to, a lajkonik jestem, że hej ;-)
Tak tak, to kalendarz księżycowy. Ponoć fazy księżyca mają wpływ na naturę, a więc i na nasze zioła ![]()
Fazy księżyca mają zdecydowany wpływ na ludzi, więc nie ma podstaw żeby sądzić, że na rośliny nie ... hm ... fascynujące, być może to prosty sposóba na powodzenie hodowli ;-) Gdzie mogę więcej informacji na ten temat znaleźć?
Poszłam dziś za ciosem i dokupiłam estragon, oregano, cebulkę siedmiolatkę i pietruszkę naciową, więc w sumie zaczyna mi się z tego robić już całkiem niezła uprawa
. Tak na marginesie, to powiem Wam w sekrecie, że to, że będziemy wspólnie siać i dzielić się uwagami poważnie zaczyna mnie nakręcać
.
a ja dostałam takie sklepowe oregano w doniczce ale będzie trzeba je przesadzić bo biedulek prawie ziemi nie ma. Szkoda mi troszkę ale czekam bo jak go przesadzę to nie wytrzymam i z resztą do 24. I udało mi się kupić nasiona czerwonej bazylii, widziałyście kiedyś takie cudo?
W zeszłym roku miałam na parapecie bazylię, oregano, szczypiorek, melisę cytrynową, lawendę, cząber, kminek, koper, miętę, tymianek, majeranek, pietruszkę i słonecznik na kiełki.
Bazylia rosła jak szalona (miałam między innymi tę czerwoną, o której pisze karmiinowa), tak samo melisa cytrynowa i słonecznik, w pozostałych przypadkach nie doczekałam się spektakularnych efektów. Za mało słońca, za mało/za dużo wody, kiepskie nasionka, czy brak fachowej wiedzy? Liczę, że w tym roku z Waszą pomocą pójdzie mi o wiele lepiej ![]()
I udało mi się kupić nasiona czerwonej bazylii, widziałyście kiedyś takie cudo?
Tak, nawet mam taką
. Co więcej dziś widziałam jeszcze nasionka bazylii cynamonowej, cytrynowej, greckiej i dwa jakieś inne rodzaje, ale już nie pamiętam nazwy, w każdym razie tyle tego, że myślałam że mi oko zbieleje
, nie kupowałam jednak, bo w końcu zabraknie mi na to wszystko miejsca
. Skusiłam się natomiast na nasiona na kiełki, samo zdrowie, a gotowe mają być podobno za 3-5 dni - to się nazywa błyskawiczna uprawa
, a przede wszystkim nie zabiera mi już parapetu
. Natomiast wciąż nie mam wspomnianego tymianku cytrynowego
, naprawdę nigdzie nie umiem go dostać.
ja dzisiaj nabyłam kolendrę, oregano, lawendę i rozmaryn. Wiecie, że kandyzowanymi kwiatami rozmarynu można dekorować cista a zwykłe dodawać do sałatek?
Wiecie, że kandyzowanymi kwiatami rozmarynu można dekorować cista a zwykłe dodawać do sałatek?
Nie, przyznaję, że nie słyszałam. A do czego w ogóle dodajecie rozmaryn? Ja prawdę mówiąc jeszcze go nie używałam, pomimo iż na co dzień stosuję mnóstwo różnych przypraw.
--------------
Ja z kolei dzisiaj szarpnęłam się i kupiłam nową doniczkę, ładną, kamionkową, długą na pół parapetu, a teraz siedzę i zastanawiam się czy aby na pewno mogę te ziółka wsadzić do niej razem? Z tego co się orientuję niektóre roślinki nie lubią swojego towarzystwa, nie wiecie zatem jak to jest z ,,naszymi" ziołami?
44 2012-03-12 13:16:30 Ostatnio edytowany przez peyton_oth (2012-03-12 13:17:47)
Dziołchy a posiadacie specjlany nożyk do ziół>? Mnie mąż o taki męczy, mam mu wsyłać bo o dziwo na obczyźnie często gotuje sam:D, ale ja się nie znam i nie wiem jaki kupić, jaki mały poręczny chyba prawda/?
Dziołchy a posiadacie specjlany nożyk do ziół>? Mnie mąż o taki męczy, mam mu wsyłać bo o dziwo na obczyźnie często gotuje sam:D, ale ja się nie znam i nie wiem jaki kupić, jaki mały poręczny chyba prawda/?
Ja mam taki nożyk do siekania ziół na drewnianej podstawce, tylko, że...on wcale nie wygląda jak nożyk.
Ale jest poręczny i bardzo praktyczny. Zamawiałam ze stylowazastawa.pl, ale nie pamiętam ile płaciłam. Ale wydaje mi się, że chociażby w Ikei też powinny być. A gdzie mąż siedzi, że nie ma u niego nożyk do siekania? Na Antarktydzie? ![]()
Olinko ja dodaję rozmaryn do pieczeni (oprócz tego też tymianek, majeranek itp)
Dziś kupilam zioła i ziemię i mieszankę ziół o nazwie cząber do czego można ja używać ?
48 2012-03-16 19:27:39 Ostatnio edytowany przez sierpniowa (2012-03-16 19:31:54)
Moja mama jest fanką cząbru. Dodaje go najczęściej do tłustych potraw, do fasolki i ogólnie do jedzenia ciężkiego i wzdymającego. Cząber polepsza trawienie i jest wiatropędny, więc dobrze pasuje do ciężkostrawnych potraw.
A do czego w ogóle dodajecie rozmaryn? Ja prawdę mówiąc jeszcze go nie używałam, pomimo iż na co dzień stosuję mnóstwo różnych przypraw.
Rozmaryn świetnie pasuje do baraniny, zdarza się, że robię pieczeń i wtedy stosuję suszony rozmaryn. Świeży za to wykorzystuję przy pieczeniu takiego włoskiego chlebka - foccacia.
Też lubię cząber. Ostatnio zasiałam bazylie (dwa rodzaje) i kolendrę. Właśnie sobie kiełkują
mamy wtorek i jak idą przygotowania? wszystko gotowe?
mamy wtorek i jak idą przygotowania? wszystko gotowe?
Hej karmiinowa
Tajemnicza Lady ja już kupiłam ziemię i dziś w doniczkę wsadziłam tylko małą cebulkę na szczypiorek reszta jutro nie wiem czy można już coś wsadzić na ogród bo mają być znowu przymrozki niby.
dziś w doniczkę wsadziłam tylko małą cebulkę na szczypiorek reszta jutro.
koleżanka na nas nie poczeka?
O właśnie, a ja mam pytanie: jaką ziemię dać do ziółek? Bo w końcu kupiłam oregano, rozmaryn, tymianek, bazylię i koperek. W ostateczności nie kupiłam kwietnika, bo był droższy od zwykłego regału, więc w nasłonecznionej części mojego salonu stanął właśnie tani regalik z Ikei, którego jedną półkę zajmą właśnie zioła
Że też tak ciężko mi było wpaść na tak proste rozwiązanie...
Ja przygotowałam już doniczkę (zrobiłam otworki, bo ich tam nie było, wsypałam drenaż i ziemię), zaopatrzyłam się w ziarenka i czekam na 24 marca
.
W ostateczności nie kupiłam kwietnika, bo był droższy od zwykłego regału, więc w nasłonecznionej części mojego salonu stanął właśnie tani regalik z Ikei, którego jedną półkę zajmą właśnie zioła
Że też tak ciężko mi było wpaść na tak proste rozwiązanie...
O widzisz jak super! Bardzo dobry pomysł, naprawdę
.
O właśnie, a ja mam pytanie: jaką ziemię dać do ziółek?
Kaisa_malene, w ziemię zaopatrzyłam się w OBI, kupiłam 20 litrów uniwersalnej ziemi do kwiatów doniczkowych z jakimś tam (nazwy nie pamiętam, a worek już wyrzuciłam) stopniowo uwalniającym się nawozem. Piszę uniwersalnej, bo były również ziemie specjalnego przeznaczenia. Nie wiem czy dobrze, ale ze wszystkich dostępnych ta wydała mi się najwłaściwsza, w każdym razie nie było tam żadnej do ziółek
.
Aha, czyli uniwersalna najlepsza. No właśnie się zastanawiałam, czy jakiejś specjalnej nie kupić, ale w sumie mogę panią w sklepie zapytać, powinna wiedzieć
Chociaż ja tu nigdzie sklepu typowo ogrodniczego nie widziałam, albo kwiaciarnia albo kramik, gdzie sprzedają kwiaty i nasiona (i tam właśnie kupiłam moje ziółka). No i chyba tam zapytam, bo nie wiem gdzie
A z tym regałem to nadal nie mogę wyjść z podziwu, że na to wcześniej nie wpadłam...
flores18261 napisał/a:dziś w doniczkę wsadziłam tylko małą cebulkę na szczypiorek reszta jutro.
koleżanka na nas nie poczeka?
Przepraszam ale nie mogłam za Wami poczekać, miałam inne plany.
No to mamy sobotę i jak idzie sadzenie naszych ziółek?
Zgodnie z umową moje już posiane
. Dużą doniczkę podzieliłam na strefy, każdą oznaczyłam patyczkiem (żeby mi się ziółka nie pomieszały), zasiałam, podlałam, a teraz pozostaje dbać i czekać na obfite plony
.
Mam kiełki, mam kiełki, mam kiełki! Właśnie byłam podlać moje maleństwa, i kolendra, oregano i rozmaryn puściły kiełki, lawenda na razie bardzo powoli ale tez zaczyna się ruszać. Dzisiaj chyba jeszcze coś posieje z tej radości;)
Karmiinowa, zazdroszczę (pozytywnie - żeby nie było
), bo moje nasionka ani myślą kiełkować
i nie wiem czy to przypadkiem nie dlatego, że mam je w skrzynce na balkonie, a jak wiadomo w nocy wciąż jest zimno. Dla porównania - jakieś dwa tygodnie temu te same nasionka wyłożyłam w mieszkaniu na wilgotną ligninę (zależało mi na samych kiełkach) i już po trzech dniach miały około 1 centymetra długości.
o kurde ale fajowy pomysł z takim kwietnikiem. Założę sobie taki z majerankiem, tymiankiem, bazylią i rozmarynem. I będę miał zioła prowansalskie prosto z balkonu ![]()
Moje roślinki nie tylko wykiełkowały, ale już ładnie zaczynają rosnąć - wszystkie!
Skrzynkę przeniosłam jednak z balkonu na parapet w kuchni, więc myślę, że po prostu klimat im sprzyja, ale kiedy zrobi się już naprawdę ciepło, to powędrują z powrotem na dwór.
No moje nie, jednak nie lubią, tylko kolendra cieszy moje oczy. Dzisiaj chyba zasieje druga partie, może coś z tego wyjdzie.
Pisałyście, że macie problemy z bazylią zakupioną w doniczce, ja swoją mam od jakichś dwóch miesięcy, nawet jej nie przesadzałam, bo wydawało mi się, że ma całkiem sporo dobrej ziemi, stoi na parapecie w kuchni, podlewam ją raz dziennie, gdyż bardzo szybko więdnie, regularnie obrywam (po prostu zużywam) i muszę przyznać, że rośnie świetnie - nie obsycha, nie traci listków i ku mojej radości wciąż wypuszcza nowe
.
cały rok hoduję z miksu nasion bazylię. zwykłą, cytrynową i purpurową. W dwóch większych doniczkach po trzy do jednej wysadzam. a frajda jest, jak kogoś kręci pielęgnacja i gotowanie to się wkręca w zioła. ja już ponad 3 lata ![]()