Witam mam na imie Basia mam meza a z nim dwojke dzieci . Moj maz od poczatku mi wmowil wielka milosc , chociiaz z czasem jakies uczucie bylo , teraz to juz nie ma nic ![]()
Moj maz jest strasznym egoista , mowi mi co mam teraz robic gdzie ja dokladnie o tym wiem
. Sama wychoowuje dwojke dzieci bo on ciagle zajety , mowi ze on nie potrafi
Trzy razy w nerwach rzucil sie do mnie z lapami , za trzecim razem scisnal mnie za rece tak mocno az mi krew podeszla a wcazesniej lapal za szyje ![]()
Nie potrafie sie z nim kochac no bo jak , jak isc z kims do lozka jak siem nie kocha , on twierdzi ze mnie bardzo kocha ale czy to nie chpora milosc z checi kogos posiadac , jak sie kogos kocha to sie nim nie manipoluje . Maz ma wlasna dzialalnosc i ma mnie dzieki temu w rekach bo ja siedze w domu bez pracy a nawet mi nie pozwala isc bo jak on to mowi ''nie dam sobie rady , z domem dziecmi
,, Teraz chodzi potulny i wielce zakochany bo sie od niego wyprowadzilam a bledem byl powrot , bnie wiem po co ![]()
Chcialabym odejsc ale nie mam na tyle sily . Dzieci go baredzo kochaja , chociaz starszy czasem sie go boi jak glosno krzyczy ![]()
Jak nie zareagujesz teraz to czeka Cię niewesołe życie. Musisz konkretnie wziąsć się za zmiany w swoim życiu, nie będa to łatwe zmiany bo życie do łatwych nie nalezy. Męza już poznałaś od tej gorszej strony to pora na Twoje zaangażowanie w ratowanie tego małżeństwa , jesli oczywiście jest co ratowac. zaczęłabym od wizyty u psychologa , daj ten warunek mężowi bo Ciebie on nie posłucha, zwalił Cię do roli przedmiotu i kobiety do wszystkiego a tylko on posiadł mądrość jak żyć Twoim i dzieci kosztem. Nie może tak iego zachowania być z jego strony bo bac się męża i ojca to jest najgorsze co moglo Tobie i dzieciom się zdażyć. Nie możesz mu ufac, musisz ze swojej strony się usamodzielnić, znam kobietę w twoim wieku , ma 3-je dzieci i meża alkoholika, gdy dobiła już do dna to odbiła się idąc do pracy, dla dzieci wynajęła pomoc- opiekunkę a męza z domu wyprowadziła. I już ani ona ani dzieci nie boją się wracać do domu. Zyczę Ci abys i Ty stanęła na własne nogi, jeśli będziesz uzalezniona finansowo od męża to będziesz też ubezwłasnowolniona a tego przeciez nie chcesz. Szukaj opieki do dzieci a dla siebie pracy bez względu na to czy z męzem się dogadasz czy nie , powodzenia i dużo siły Ci życzę.