Witajcie, jak myślicie czy osobom bladym ( mamy teraz zime,wiekszosc z nas stracilo swoja letnia opalenizne) pasuje każdy kolor ubrań?
- blondynce - np czerwien?
- brunetce - np. grafit?
Jestem bladą brunetką (całorocznie, bo się nie opalam) i uważam, że nie pasują do mnie kolory w tonacji ciepłej.
Tu nie chodzi tylko o bladość skóry, ale ogólnie o typ urody - kolor włosów, naturalny odcień karnacji, a nawet kolor oczu. Każda z nas jest przedstawicielką jednego z czterech podstawowych typów i w zależności od tego pasują do niej inne kolory. Ja na przykład jestem typową zimą - jasna cera, czarne włosy, niebieskie oczy, najlepiej wyglądam więc w czerni, bieli i czerwieni - i nie ma właściwie znaczenia czy jestem opalona czy blada jak córka młynarza
.
Zimą raczej wybieram kolory stonowane, ale za to latem staram się ubierać w kolorze. Najważniejsze to jednak, żeby dobrze się czuć w danym stroju.
Zimą raczej wybieram kolory stonowane, ale za to latem staram się ubierać w kolorze. Najważniejsze to jednak, żeby dobrze się czuć w danym stroju.
Ale zimą to chyba sama pora roku nas tak nastraja, niestety otoczenie i aura nie zachęcają do zabawy kolorami.