hej jestem młoda osoba a czuje sie nie nie za bardzo szczęśliwa, jakoś tak za bardzo nic mi nie wychodzi w życiu. wszystko u mnie jest takie nie pewne jak narazie to siedze w domu nie mam tez pracy bo tez nie moge znalesc w dodatku mieszkam na wiosce i ciężko jest dojechać,i tez nie mam az takiego nastawianie pozytywnego do wszystkiego, bo jak mozna mieć jak nic nie wychodzi.
Powiem Ci tylko tyle, że nie jesteś sama. Z mojego doświadczenia wynika, że mozna zrobic wiele rzeczy jesli sie postanowi, że sie to zrobi i sukcesywnie brnie sie do przodu. Inaczej siedzi sie w jakiejs wiosce i nic nie wychodzi tak jak Tobie... albo mnie.
Przede wszystkim zmienic sposób myslenia... to zakrzepi w tobie inne spojrzenie na świat.. takie lepsze bardziej optymistyczne i kolorowe. Po drugie znaleźć nowe rozwiazania w miare realistyczne ... Po trzecie i najważniejsze przejśc do działania i nabierac kompetencji w tym co sie robi:) Pozdrawiam i zycze sukcesów:)
Popieram Markoss, ja też kiedyś mieszkałam w małej wiosce, do najbliższego miasteczka było 25 km. też mi nic nie wychodziło, bo albo było za daleko, albo się nie opłacało itp. a czas uciekał... wzięłam los w swoje ręce, wynajęłam małe mieszkanko zaczęłam pracować nie w swoim zawodzie ale jakoś dało się przeżyć i także zaczęłam szukać lepszej ciekawszej pracy poszłam na zaoczne studia, dodatkowe kursy itp. dzisiaj mam w miarę stabilna pracę,dobre wykształcenie, nadal się uczę ale tym razem języków obcych. Proponuje wsiąść się w garść i zacząć działać, samo nic nie przyjdzie. Dasz rade tylko musisz bardzo chcieć.