kocha czy nie kocha ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kocha czy nie kocha ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: kocha czy nie kocha ?

Witam wszystkich serdecznie.

Opiszę pokrótce mój przypadek i będę bardzo wdzięczny za każdą poradę.
Jestem w związku z kobietą ponad rok (znamy sie kilkanaście lat i od znajomości, przyjaźni doszliśmy do etapu związku) , wiemy o sobie bardzo dużo (co ma swoje dobre i złe strony).
Czas który jesteśmy generalnie nie obfitował w jakieś większe utarczki czy kłótnie aczkolwiek zdarzały się ponieważ Ona jest bardzo nerwową kobietą (trochę przez pryzmat jej przeżyć - straciła męża, ma trochę różnych problemów). Pomagam jej jak mogę i w zasadzie wydaje się, że jest całkiem nieźle. Ona ma dziecko, które ja uwielbiam a i ono mnie lubi.

Jeśli chodzi o nas to ja Ją bardzo kocham, zrobiłbym i oddał wszystko za Nią i jej córkę. Ona wie o tym aczkolwiek przez pryzmat moich poprzednich związków ( o których wie wszystko bo kiedyś była (w sumie jest dalej smile) w pewien sposob, moją przyjaciółką) czasami wypomina mi to czy tamto ze tamte tez kochałem i ciężko ją przekonać tak do końca ze teraz to co innego ( a naprawde tak jest).
Z jej strony natomiast kilka razy uslyszalem co prawda ze mnie kocha ale ona jest bardzo powsciagliwa w slowach plus fakt ze nie minęło jeszcze duzo czasu od smierci męża to rozumiem to. Często mi mówi ze jej dobrze ze mną, planujemy przyszłość razem etc.
Spędzamy bardzo dużo czasu razem, Praktycznie mieszkamy razem.

I teraz tak. Ostatnio byliśmy na wspólnym wyjedzie na ferie. Było bardziej niż fantastycznie - dużo słów bardzo miłych z jej strony padło i po prostu rewelacja. Ja zostawilem ja na kilka dni u rodziców a sam wrocilem do siebie. Przyjechala kilka dni pozniej - i juz jakos wieczorem zaczyna rozmowę, że przez te kilka dni to dużo się wydarzylo, sporo myślała rozmawiała itp i generalnie to ona potrzebuje czasu bo nie wie czy chce być ze mną. M.in jej bratowa urodziła córkę (Ona do tej pory za bardzo o drugim dziecku nie chce slyszec bo duzo siły nerwów itp kosztowalo ja samotne wychowanie dziecka wiec moje rozmowy w tym temacie raczej zawsze byly na nie (czasami co prawda mowi ze moze ale raczej na NIe), tak więc mowi mi ze nie wie czy chce byc ze mna, napewno chce mieć dziecko, ze za dużo jest mnie w jej życiu (tylko fakt jest taki - co jej tez powiedzialem że jak chciałem jej dać troche oddechu czy zostac dzien dwa u siebie to zaraz dzwoni zebym przyjechał itp) i ze generalnie to ona nic nie wie, mowi ze jest nienormalna , ma zły czas teraz itp.
Mowi ze jak ktoś ją pyta czy mnie kocha to nie umie odpowiedziec ze tak i to jej daje do myslenia czy to napewno to itp. Poza tym chce miec juz normalna rodzine, drugie dziecko i stabilizację bo juz ma swoje lata itp (do czego ja caly czas dążę)
Przyznam się ze mnie to wszystko zszokowalo nieco bo kilka dni wczesniej byla euforia a teraz nagle takie slowa.
Była długa rozmowa  etc. Jakkolwiek miło się wieczór nie skonczyl.
Na drugi dzień zapłakana powiedziala ze myślała w nocy długo o tym wszystkim i ze za duzo powiedziala i ze jak sobie wyobrazila ze moze mnie nie byc to jej sie strasznie przykro zrobilo i zle, przeprosila mnie za wszystko etc jakkolwiek powiedziala ze potrzebuje troche czasu pobyc bardziej sama, zebym na nią poczekał i jak juz minie zly okres to żebysmy zaplanowali powaznie przyszlosc itp.

I tak - co ja mam o tym wszystkim myśleć???  Po tym rozmowachm widujemy się dalej rozmawiamy w zasadzie normalnie (ale razem nie mieszkamy poki co), aczkolwiek wyczuwam ze jest nieco zdystansowana (chociazby w banalnej kwestii pocalunkow które do tej pory między nami były czymś niesamowitym i ponad wszystkim i całowaliśmy się kiedy tylko się dalo i gdzie ) a teraz są zdawkowe i wymuszone przeze mnie.
Jest trudną kobietą, jest zmęczona, ma trudne życie - staram się jej to wszystko ułatwiać, pomagać być zawsze obok.
Ale nagle slysze takie slowa (pare dni bo wspanialych wyznaniach) i jestem mocno skonsternowany.

Troche przydlugie to wszystko mam nadzieje ze Was nie znudzi ale chcialem w miare dokladnie opisac sytuacje.

Bardzo dziękuję za każdą poradę.
Pozdrawiam
Marek

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: kocha czy nie kocha ?

Moze sie po prostu boi.
Bywa czasami tak, ze obawy przycmia uczucia.

Dlatego taki swiezy oddech jest bardzo dobry.
Jest czas na przemyslenia, rozwazania.

Nie wymuszaj tych pocalunkow, daj jej sie wyciszyc.
Z pewnoscia wszystko wroci do normy.

3

Odp: kocha czy nie kocha ?

Witaj Marku.
Myślę, że ona jest po prostu zagubiona, dlatego nie potrafi jasno zadeklarować swoich uczuć.
Życie w ciągłym stresie wpłynęło na jej stałe wahania i wcale jej się nie dziwie.
Człowiek przemęczony czasem nie zastanawia się co "palnie" a jak piszesz, jest nerwowa więc na pewno wybucha tak
więc ważne, że później wyjaśnia Ci swoje emocje i przeprasza. Widać, że jej zależy na Tobie mimo wszystko.
Moja rada jest taka, żebyś trwał przy niej stale, był oparciem i przyjacielem ale nie męcz słowami i nie doszukuj się dziury w całym. Musisz jej pomóc stanąć na nogi ale na pewno nie zrobisz tego ze swoimi wątpliwościami.

4

Odp: kocha czy nie kocha ?

dziekuje.

tak, tak może być zresztą czasam tak mówi, że własnie boi się tego.
Nie wiem czy calkowicie sie chwilowo odsunac ( troche to wyglada tak ze jak nie wysle rano smsa to po jakims czasie dostaje od niej czy sobie czegoś nie umyśliłem itp) czy jednak bardziej dać jej do zrozumienia ze bardzo ją kocham ( wlasnie jak zauważa że ja z kolei jestem troche zdystansowany to zaczyna coś już marudzić ze pewnie przez to jaka jest to już ją przestaję kochać itp)

i co robić?

5

Odp: kocha czy nie kocha ?
marek.x napisał/a:

dziekuje.

tak, tak może być zresztą czasam tak mówi, że własnie boi się tego.
Nie wiem czy calkowicie sie chwilowo odsunac ( troche to wyglada tak ze jak nie wysle rano smsa to po jakims czasie dostaje od niej czy sobie czegoś nie umyśliłem itp) czy jednak bardziej dać jej do zrozumienia ze bardzo ją kocham ( wlasnie jak zauważa że ja z kolei jestem troche zdystansowany to zaczyna coś już marudzić ze pewnie przez to jaka jest to już ją przestaję kochać itp)

i co robić?

Powiem Ci na podstawie wlasnych przezyc..o jakze bliskie jest mi postepowanie i odczucia Twojej partnerki, bo sama przez to przechodzilam;) - cokolwiek teraz nie zrobisz, bedzie zle. Napiszesz - zle, nie napiszesz - drugie zle. Wiec jej powiedz, jasno i wyraznie, ze ja kochasz ale nie chcesz jej zmuszac do bycia z Toba, dajesz jej czas na wyciszenie, zastanowienie sie i decyzje. Bo teraz, moj drogi, to ona ma 100% pewnosc, ze Ciebie ma jak to mowia "for granted". I robi sobie z Toba co chce. Raz tak a raz siak. Musisz dac jej do zrozumienia, ze nie bedziesz dalej tak sie bawil w kotka i myszke. Nie ma to byc ostrzezenie a jedynie dorosle postawienie sprawy. Niech zdecyduje i sama okresli sie czego lub kogo chce. Moze poprosic o czas na przemyslenia - w porzadku daj go jej, odsun sie na jakis czas ale wowczas nie toleruj tez scen w stylu "czemu nie piszesz, nie dzwonisz, juz mnie nie kochasz itp." Woz albo przewoz.

Nie napisze Ci jaki byl final moich wlasnych wahan, wzlotow i upadkow w tamtej historii sprzed lat. Ale jedno Ci podpowiem - kobieta zakochana nie zawaha sie przed niczym. Teraz juz to wiem:) Powodzenia.

6

Odp: kocha czy nie kocha ?

niby logiczne ... sęk w tym że ja kiedyś niestety postawiłem ją w takiej sytuacji tzn dość długo ją zwodziłem itp (byłem z inną kobietą itp) - jakkolwiek czekała na mnie pomimo że nie byłem do  końca fair wobec niej - dlatego nie mogę za bardzo jej powiedzieć wóz albo przewóz bo zaraz przytoczy tą historię i ma rację a ja nie mam argumentów...

7

Odp: kocha czy nie kocha ?

Boi się poprostu i jest bardzo zagubiona.Porozmawiaj z nią bardzo szczerze lub namów na wizytę u psychologa. Może zgodzi się pójść.)

8

Odp: kocha czy nie kocha ?

psycholog odpada, szczere rozmowy prowadzimy od zawsze ona wie o wszystkim ja też - cóż wiecej.. chyba faktycznie trzeba odczekać - sęk w tym ze takie czekanie to troche odsuwanie się od siebie a z Nią zawsze jest tak ze jeśli się nie widzimy np prze tydzien czy dluzej ( z powodu wyjazdu itp ) to później Ona jest troche taka.. jak to określa dzika (zdystansowana) fakt to w miare szybko mija ale jednak - tak więć jesli teraz bedziemy calkowicie osobno przez trudno powiedziec jak dlugo (tydzien/miesiac wiecej?) no to ten nasz związek może niestety mocno podupaść ... najlepiej by było sie lekko od siebie odsunąć na chwilę ale wiem czym to się może skończyć... chyba ze odsunąć sie kontrolowanie ..czyli co jakiś czas jednak spotkać się wyjść gdzieś razem itp..( za niedlugo walentynki..)

sam nie wiem

9

Odp: kocha czy nie kocha ?

odswiezam temat...moze ktos jeszcze udziel mi jakis rady.... z gory dziekuje...

10

Odp: kocha czy nie kocha ?

"nolunt, ubi velis, ubi nolis, cupiunt: kiedy chcesz, odmawiają, kiedy nie chcesz,pragną... "

Ten cytat moim zdaniem odzwierciedla obecnie to co ONA czuje...wtedy kiedy Jej zależało ,sam napisałeś że ją zwodziłeś.
Teraz kiedyś Tobie zależy...to Ona Ciebie zwodzi.
Odpowiedź tkwi w Tobie...przypomnij sobie siebie wtedy ,gdy nie byłeś "do końca fair" wobec niej smile Przypomnij sobie co wtedy czułeś.

11

Odp: kocha czy nie kocha ?

ja wiem... ale to było już dawno temu , wszystko było wyjaśnione , przeproszone.. wiec jaki sens ma nagle odgrzewanie tego wszystkiego od nowa..

12

Odp: kocha czy nie kocha ?
marek.x napisał/a:

ja wiem... ale to było już dawno temu , wszystko było wyjaśnione , przeproszone.. wiec jaki sens ma nagle odgrzewanie tego wszystkiego od nowa..

zadnego. Nie mieszajcie histori do terazniejszosci. Ona tez miala partnera, Ty miales inne - to BYLO. A jest to co jest czyli wlasciwie nie wiadomo co jest. I w tym sek. Nadal podtrzymuje opinie, ze powinniscie zalatwic sprawe "po mesku" a nie bujac sie raz w te raz we wte. Jasno okresl swoje uczucia i zdanie na temat Waszej przyszlosci i popros aby ona tez to zrobila. Jak powie, ze potrzebuje czasu - spytaj ile. Bo, wybacz, ale miesiac na takie rozwwazania to juz sciema. Zakladamy wiec, ze powie - daj mi tydzien na przemyslenia czego ja chce. Mowisz: ok kochanie, dam Ci czas, nie bede naciskal ale spotkajmy sie zatem tu czy tam w dniu takim a takim i porozmawiajmy wtedy juz na powaznie. Chce bysmy byli razem ale Ty tez musisz byc pewna, ze tego naprawde chcesz. Poczekam i odezwe sie za tydzien.

I koniec telefonow, sms typu "czesc, pozdrawiam i milego dnia" - ok, ale tyle i zadnych naciskow ani zali. Umowa to umowa.

Jak po tygodniu zacznie znow krecic, ze to czy tamto, nadal ie jest pewna...marek, szczerze -  zle to widze. Serca nie oszukasz i miesieczne dywagacje to zwodzenie Ciebie, jej, was obojga. Takie jest moje zdanie kobiety po rozterkach:)

13

Odp: kocha czy nie kocha ?

Ja  powiem tak, kiedy byłam w takim związku, w takim momencie mojego życia, że nic mi się nie układało, i w ogóle nie wiedziałam co z tym moim życiem zrobić, to zachowywałam się podobnie, też jestem osobą nieśmiałą, nie pewną siebie itp. ale w tamtym czasie byłam z tym facetem, potem go rzucałam, za jakiś czas pisałam, że tęsknie, on wracał, nie wiedziałam tak naprawdę, czy go kocham, ale potrzebowałam go, bo wydawało mi się, że on mi pomoże, ale nie, to było błędne koło, tylko, że ja wtedy byłam bardzo młodziutka:P wydaje mi się, że kobieta dopóki nie uporządkuje swoich spraw i nie poukłada w swojej głowie wszystkiego naprawdę stabilnie nie powinna się z nikim wiązać, mężczyzna zresztą też, i myślę, i radzę jak poprzedniczka załatwić sprawę "po męsku" , odseparować się całkowicie, możesz jej ewentualnie powiedzieć, że będziesz na nią czekać dopóki ona sobie nie poukłada wszystkiego, ale czy to dla Ciebie nie będzie stratą czasu? Trudno powiedzieć. Wizyta u psychologa jedynie, najlepiej wspólna, wtedy widziałabym szanse na Wasz związek, a bez niej czarno to widzę. U mnie pod takim zachowaniem kryła się potrzeba miłości, obojętne było mi kto, ale chciałam czuć się kochana, zawsze miałam jej niedosyt w życiu, a kiedy wszystko zaczęło się układać zostawiłam go na dobre

14

Odp: kocha czy nie kocha ?

Magda - ja moge na nią czekac - jest tego warta - bardzo duzo razem przeszlismy, Tylko dla mnie kazdy dzien to męczarnia... a ona sobie wymyslila ze musi sprawdzic czy wytrzyma beze mnie.. no jak sie bardzo uprze to wytrzyma prawda? no tylko  czemu ma to sluzyc? sprawdzeniu czy ja to ten wlasciwy ? no jak sie ktos uprze to zaden nie bedzie wlasciwy bo wytrzyma bez tej osoby.
Moze tak jak piszesz calkowicie sie wylaczyc (sms/gg/tel) ale to jak juz tak zrobilem to zaraz bylo ze dlaczego sie nie odzywam...
gdzie logika...?
ciezko mi jak cholera bo jesli by to bylo po jakies klotni czy cos to jeszcze zrozumiem -  a tu po wspanialym weekendzie gdzie padlo wiele milych i obiecujacych slow nagle cios i jestem po prostu na maxa zdezorientowany.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kocha czy nie kocha ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024