Witajcie!
Mam na imię Dorota.
jestem prawie 4 lata po ślubie,ale nic do tego człowieka nieczuję.
Dużo sie stało,chyba za dużo.Była wyśmiewana przez meża teścia i obcych ludzi.
Wyzywana od głupich,ze powinnam do psychiatryka trafic.
Niemoge sobie z tym poradzić.
Szukam rozwiazania mojej sytuacji.Na razie szukam jakiegoś dodatkowego zajęcia w internecie,zeby nie myslec.
Nie pracuje zawodowo,tylko zajmuję sie 3 letnią córką i pomagam w gospodarstwie.
Ale brakuje mi konkretnego zajęcia i wiedzieć,że stać mnie na wiecej.
Bo tak za bardzo mi nie wyszło to małżeństwo.Jestem z nim,ale to tylko obowiązek i ze wzgledu na córkę.
Na rodzinę niemam co liczyć,bo pozbyli się problemu.
Jestem tylko po szkole średniej i niewiem,czy mam szanse na jakąś dobrą prace.
Pozdrawiam wszystkich
Witaj
Moim zdaniem powinnas zastanowic sie nad tym czy chcesz spedzic całe swoje zycie przy człowieku, którego nie kochasz... Mając córeczke tez mozesz znaleśc miłosć, człowieka który bedzie kochał Ciebie i Twoja córeczke
jak możesz zyc wśród ludzi, którzy twierdza ze powinnaś isc do psychiatryka??? dlaczego oni tak Cie wyzywaja?? po szkole sredniej mozesz znaleśc prace, ja jak zaczynałam pracować po średniej to znajdywałam fajne stanowiska w biurze. Zastanawiałaś sie kiedys nad rozwodem i co by było jak by do tego doszło?