Przewrotność losu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Przewrotność losu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Przewrotność losu

Jak mam dalej żyć? Proszę o pomoc...

Prawie rok mnie tu na forum już nie było smile niektóre z Was na pewno wiedzą co mnie wcześniej spotkało. W skrócie: 4lata związku na odległość i zdrada od strony partnera. Było ciężko jakoś przeżyłam, ale teraz jestem już totalnym wrakiem człowieka.

Otóż...po tym jak się otrząsłam poznałam nowego faceta w swoim wieku ze swego miasta, potem udało mi się dostać pracę, powoli życie mi się układało ale szczęscie nie trwalo dlugo...od maja zeszłego roku moj swiat runął a teraz jest ze mna coraz gorzej psychicznie sad
rozchorowalam sie powaznie, tak że lekarze nie wiedzieli co mi jest, robili mi mnostwo badan, spedzilam dobre trzy miesiace w szpitalu, w tym 2 w psychiatryku bo w czasie leczenia jakies komplikacje wystapily (bylam nieprzytomna itp.i uznali ze dla mego dobra musze poddac sie obserwacji, dawali mi jakies leki itp to byla katorga dla mnie bo czulam sie dobrze itp ale mama pod presja lekarzy "zmusila" mnie bym tam zostala, w miedzy czasie stracilam prace- załamalam sie bylam zla na lekarzy na mame, potem jak wyszlam to spotkalam sie z moim ukochanym, myslam że chociaz w nim bede miala oparcie, a tu kolejny cios- postanowil sie rozstac ze mna bo jak stwierdzil- wypalil sie po byciu ze mna a bylismy razem niecale 8 miesiecy sad załamałam sie totalnie. Podczas gdy bylam w szpitalu jakims cudem moja pierwsza milosc 4letnia dorwala moj nr komorki i nekala mnie telefonem (a mialam zmieniony numer) i koszmar powrocil, a tak sie staralam zapomniec o tym bo bardzo przezylam pierwsze rozstanie.

Teraz jestem bez pracy, bez faceta i kłębkiem nerwów. Z dnia na dzien jest coraz gorzej, male miasto, mega bezrobocie, zero stażów nawet, choć mam 25lat mam wrazenie jakbym miala z 80 i najlepsze lata juz za mna, wysylalam tyle cv, bylam na kilku rozmowach i nic (brak pracy to moj najwiekszy problem, bo marze by miec jakas prace a tylko ciagle klody pod nogami sad) w dodatku po tych lekach, chorobie, nachodzą mnie teraz złe myśli, czuje sie bezsilna i beznadziejna, nigdzie mnie nie chca a o facetach juz nie wspomnę te dwa nieudane zwiazki mnie tak wyniszczyly ze juz nawet nie mysle o kolejnym, w dodatku nie mam zadnej kolezanki czy przyjaciolki, z kim pogadac sad ach....jest mi cięzko w jednej chwili moje zycie znow zmienilo sie na gorsze sad nie umiem juz dluzej tego wytrzymac, z dobre 2 miesiace nie spalam po nocach i wogole, teraz jest lepiej ale za to mam w glowie tylko mysli o tym by ukrocic swoje zycie. Ciagle chodze smutna nie potrafie sie otrzasnac. Z rodziny mam tylko mame...ale ona i tak ma tyle klopotow ze nie chce jej dokladac. Z radosnej i pewnej siebie dziewczyny stalam sie mega zakopleksioną pesymistką...ta optymistka co bylam nia kiedys - umarła. Zostalam sama jak palec, osoby ktore kochalam okazaly sie egoistami i zostawily mnie, tak bardzo potrzebuje pomocy a nikt mi jej nie chce dać...mam wrazenie jakby ludzie mysleli tylko o sobie sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przewrotność losu

Witam
Ciężkie miałaś ostatnio przeżycia. Dobrze, że postanowiłaś je tutaj napisać, może to ulżyło Ci troszkę a i mam nadzieję, że spotkasz się tutaj ze zrozumieniem i otrzymasz wsparcie. Forum tymczasowo może zastąpić Ci przyjaciółkę, a może tutaj taką poznasz.
Na rynku pracy jest coraz trudniej i to jest smutna prawda. Ale mnie najbardziej martwią Twoje emocje. Powinnaś o nie zadbać, bo tym zwiększasz swoje szanse na zatrudnienie.
Wartością jaką posiadasz jest dar życia. Na razie nie myśl o przyszłości. Skup się na tym co dziś, albo jutro. Zaplanuj spacer - umiarkowany ruch jest niezbędny dla zdrowia fizycznego i emocjonalnego. Napisz co lubisz lub co lubiłaś robić, albo co byś chciała robić w czasie wolnym.
Na dziś tyle z mojej strony
Ściskam

3

Odp: Przewrotność losu

Hej
W pelni popieram Picee
Ze swojej strony dodam ze kiedys przechodzilam cos podobnego ( mialam wtedy 26 lat).
Dla mnie lekarstwem okazala sie CALKOWITA zmiana otoczenia.
Moze niektorym wyda sie to banalne ale dla mnie lekarstem na bezrobocie ( mimo studiow) i ciezke ,niemal traumatyczne zycie emocjonalne okazalo sie bycie Au Pair.
Wyjechalam do Norwegii i nie, nie bylam na to za stara ;)
Inni ludzie i inne problemy okazaly sie dla mnie wspanialym lekarstwem.
Ten czas w Norwegii pozwolil nabrac mi dystansu do wczesniejszych wydarzen.
Podszkolilam angielski, nauczylam sie norweskiego i odzyskalam wiare w siebie.
Nauczylam sie wierzyc w swoja wartosc i lepsze jutro ;)
Po powrocie udalo mi sie zdobyc prace i nowe " ja " a pare lat pozniej wyszlam nawe za maz ;)
Nie twierdze ze zycie zawsze mam rozowe ale wiem ze zawsze jest cos o co warto walczyc.
I zobacz - nie jestes juz calkiem sama- jestem tu ja i Picea
Pisz do nas.

4

Odp: Przewrotność losu

Dziękuję Wam Picea i Loren. Póki co straram się jakoś trzymać choć jest ciężko, nie mam nawet apetytu, jedzenie coś mi nie smakuje heh...często mam tak że rano nawet nie chce mi się wstać bo po co...hmmm mówisz zmiana otoczenia...jak na razie nie mam środków ani możliwości by wyjechać za granicę sad kurczę czemu te życie i zdobycie pracy jest takie trudne teraz...nie jestem nawet po studiach, czasem mam wrażenie że przez to tak mi nie wychodzi by dostać prace czuje jakbym nie miała szans...nawet do marketów sie nie załapię bo przyjmują tylko uczniów, czysty wyzysk, czasem żałuję że nie jestem facetem, może wtedy bym łatwiej znalazła jakąś pracę.

5

Odp: Przewrotność losu

Rzeczywiście masz trudną sytuację, ale powoli coś trzeba w życiu zmienić. Może jeśli nie wyjazd zagranicę do pracy to może chociaż jakieś większe miasto w Polsce, w którym łatwiej o pracę? A może jest możliwość jakiegoś kursu czy szkolenia z Urzędu Pracy?Może spotkanie z doradca zawodowym w Urzędzie? Zawsze to zdobyłabyś nowe umiejętności i wyszłabyś z domu do ludzi. Może na początek jakiś wolontariat byleby w domu nie siedzieć. Sama wiem, że kilka miesięcy bezrobocia rujne człowieka, bo nie ma po co wstawać rano, nie ma co robić ,bo ile mozna sprzatac i gotowac.Jedna z dziewczyn wcześniej napisała żebyś zadbała o swoją kondycję fizyczną, to dobry pomysł, po tak długim pobycie w szpitalu na pewno wzmocnienie kondycji Ci się przyda, nawet same spacery potrafią wzmocnić człowieka. Ja wierze w to że pozytywne nastawienie człowieka, pomaga w życiu osiągnąć zamierzone cele. Musisz w siebie uwierzyć i z powrotem być pewną siebie radosną kobietą. Trzymam kciuki smile A co do milości to ona zawsze znajduję czlowieka kiedy sie zupełnie nie spodziewa...przyjdzie tylko trzeba być na Nią otwartym, bedzie jeszcze dobrze smile

6 Ostatnio edytowany przez Loren (2012-01-22 18:42:48)

Odp: Przewrotność losu

Droga Bli
Wlasnie ze wzgledu na niewesola sytuacje finansowa zdecydowalam sie na wyjazd jako au pair.
Rodzina , ktora mnie goscila pokryla koszty przejazdu.
Zreszta jesli jestes zainteresowana poszukaj najblizszej tobie agencji posredniczacej w takich wyjazdach smile I zapytaj.
Prz odrobinie szczesci trafiwz na jakas mila rodzine, ktora z pewnoscia ci pomoze "wrocic do zycia ";)
Wiele dziewczat ktore poznalam na miejscu zostalo w Norwegii dzieki swoim "rodzinom".
W chwili obecjnej maja tam dobrze platna prace a pare z nich znalazlo nawet mezow wink
Nie namawiam cie bron Boze do czegos na cos na co mozesz nie miec ochoty wink
Triss ma racje.
Popytaj w Urzedzie, wyjdz do ludzi i niech usmiech przyklei sie do twojej twarzy smile
Byc moze na poczatku bedzie to maska ale niech nia bedzie tak dlugo az nabierzesz nawyku usmiechania sie do przeciwnosci wink
Usmiechnietym ludziom jest w zyciu latwiej.
To nie zawsze jest tak ze oni usmiechaja si bo zycie jest dla nich laskawe.
Usmiech przyciaga wiele pozytywnych wibracji , wlacznie z tym ze usmiechnietym ludziom chetniej sie pomaga smile
Ta wiec nie zwieszaj glowy , przeciwz nie masz sie czego wstydzic !
Jakis poeta czy filozof kiedys powiedzial ze "pomijajac megalomanow kazy czlowiek jest przynajmniej dwa razy tyle wart na ile sam sie ocenia".
Widzisz wiec sama , jestes przeciez fajna dziewczyna , prawda? A teraz pomnoz to stwierdzenie razy dwa smile
Najwazniejsze bys wyszla z domu i z ciemni ktora cie otacza.
Na spacer, do urzedu , odswiez znajomosci z kolezankami i jesli raz czy drugi bedzie ci ciezko to nie zaszywaj sie w domu.
Idz na spacer do parku lub lasu, odprez sie a kto wie kogo spotkasz na swojej drodze.
Nie szukaj milosci na sile.
Ona przjdzie sama i nieproszona smile az sie zdziwisz w jak prozaicznej sytuacji moze cie przylapac smile
Glowa do gory
Nie zawsze swieci slonce , to fakt , ale przeciez wiesz ze nawet za ciezkimi chmurami ono poprostu tam jest
smile

7

Odp: Przewrotność losu

Dziękuje Wam kobitki za dobre rady, będę próbować, aż mi lżej trochę jak to przeczytałam. Koleżanek nie mam bo już swoje rodziny mają itp, większość i tak opuściła te małe miasto.Po cichu liczę że mój los choć na trochę na lepsze sie zmieni kiedys. Dziękuję że jesteście. Pozdrawiam serdecznie.

8

Odp: Przewrotność losu

Hej, najgorsza jest w tym wszystkim samotność fakt ze nie masz w nikim oparcia, czasami życie daje nam nieźle w kość ale to jeszcze nie koniec może warto całkowicie przewartościować swoje życie i zacząć od nowa. Czasami dotyka nas coś takiego jak prawo serii wszystko zaczyna się walić nic się nie układa ale zawsze trzeba mieć nadzieję choć wiem że czasem to trudne. Gdybyś chciała kiedyś pogadać o problemach i nie tylko pisz śmiało moje gg 13571389 pozdrawiam

9

Odp: Przewrotność losu
Loren napisał/a:

Hej
W pelni popieram Picee
Ze swojej strony dodam ze kiedys przechodzilam cos podobnego ( mialam wtedy 26 lat).
Dla mnie lekarstwem okazala sie CALKOWITA zmiana otoczenia.
Moze niektorym wyda sie to banalne ale dla mnie lekarstem na bezrobocie ( mimo studiow) i ciezke ,niemal traumatyczne zycie emocjonalne okazalo sie bycie Au Pair.
Wyjechalam do Norwegii i nie, nie bylam na to za stara wink
Inni ludzie i inne problemy okazaly sie dla mnie wspanialym lekarstwem.
Ten czas w Norwegii pozwolil nabrac mi dystansu do wczesniejszych wydarzen.
Podszkolilam angielski, nauczylam sie norweskiego i odzyskalam wiare w siebie.
Nauczylam sie wierzyc w swoja wartosc i lepsze jutro wink
Po powrocie udalo mi sie zdobyc prace i nowe " ja " a pare lat pozniej wyszlam nawe za maz wink
Nie twierdze ze zycie zawsze mam rozowe ale wiem ze zawsze jest cos o co warto walczyc.
I zobacz - nie jestes juz calkiem sama- jestem tu ja i Picea
Pisz do nas.

jakbym czytala o sobie! bylam psychicznie uzalezniona od chlopaka, ktory mnie nekal psychicznie i fizycznie a najgorsze z tych wszystkich bylo chyba uzaleznienie materialne. tez jako stary kon wyjechalam w wieku 26 jako opiekunka doi dziecka, troche zarobilam, ale przede wzsystkim  odzyskalam wiare w siebie.. moj obecny ek nie wiedzial, gdzie sie znajduje, tylko znal kraj ale nie wiedzial jak do mnie dotrzec. to dalo mi sily wi wiare, i przede wszystkim pomoglo w rozstaniu...

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Przewrotność losu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024