Moja babcia jest tydzien po po 6godzinnej operacji stawu biodrowego,kaza jej lekarze chodzica ona ma ja jak klode bardzo ja boli,placze ze nie bedzie chodzic,nie wiem juz co oprocz wpsarcia psychicznego jak jej pomoc.Czy moze operacja sie nie powiodla,jest tez bardzo oslabiona bo utracila duzo krwi.
Proponuję posłuchać lekarzy. W takich przypadkach aktywność jest bardzo ważna - aby nie dopuścić do nieprawidłowych zrostów czy zaniku mięśni. Ty możesz babcię wspierać jedynie psychicznie - tłumacząc, że ból i trudności w poruszaniu są normalne i miną.
A czy operacja się udała? Na pewno babcia ma wyznaczoną jakąś datę konsultacji lekarskiej? Możesz też wcześniej skonsultować się z lekarzem - może zaproponuje jakieś środki przeciwbólowe lub przynajmniej uspokoi babcię, że wszystko jest w porządku...
Z pewnością ból i problem z chodzeniem tydzień po operacji u starszej osoby nie są dowodem na to, że operacja się nie powiodła.
Staw biodrowy jest częścią narządu ruchu i jak sama nazwa wskazuje służy do... ruchu.
Ruch jest niezbędnym do prawidłowej rehabilitacji.
Ból po operacji jest zjawiskiem zupełnie normalnym. Przecież rana jest jeszcze niezagojona, duża ilość tkanek miękkich została przecięta, są jeszcze pewnie szwy. Zwykle, na prośbę pacjenta, podawane są środki przeciwbólowe, dzięki którym ból zostaje albo całkowicie zniesiony, albo zminimalizowany.
To, czego potrzebuje Twoja babcia, to wsparcie psychiczne. Często ma ono postać wysłuchania skarg (wiem, jest to trudne), zapewnienia o tym, że operacja się udała i wreszcie, a może przede wszystkim, przekazania wszelkich informacji dotyczących stanu pooperacyjnego. Brak informacji często jest powodem niepokoju, obaw, lęków. A wyobraźnia cały czas działa, i to niekoniecznie w dobrym, optymistycznym, kierunku.
Z moja babcia sytuacja jest taka ze lezy nadal w zspitalu poniewaz po operacji utracila duzo krwi i poprostu nie ma sil chodzic wiec caly czas jest pod kroplowkami i daja dalej krew a my sie martwiy ze nie rozrusza tej nogi jak nie bedzie chodzic.Babcia ma 87 lat wiec nie przelewki i zal mi jej bardzo bidulki.Placze ciagle i jest zalamana a ja z nia..
Czy rozmawiałaś na ten temat z lekarzem?
Jakie jest jego zdanie na temat bólu, środków uśmierzających ból oraz rehabilitacji babci?
Przecież pierwsze zabiegi rehabilitacyjne odbywają się właśnie w szpitalu.
Może w szpitalu zatrudniony jest psycholog, który może przyjść porozmawiać z babcią?
Mieszkam 100km od kliniki w ktorej lezy nie mam dojazdu do niej a przez telefon lekarz nic nie chce powiedziec ale moj kuzyn jest na miejscu i ja doglada ale to mlody chlopak a inna rodzina jest tez daleko.a ja dzwonie do niej codziennie i pilnuje domu w ktorym mieszkamy razem-nic wiecej nie moge zrobic.
7 2012-01-22 19:36:43 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-01-22 19:36:45)
Uwagi dotyczące rozmowy z lekarzem, wsparcia psychologicznego oraz mozliwości rehabilitacji babci możesz przekazać swojemu kuzynowi. W wykonaniu tych wszystkich rzeczy młody wiek nie przeszkadza. Poproś też o przekazanie tych wszystkich informacji babci. Tak jak wcześniej napisałam, brak informacji uruchamia wyobraźnię.
Jeżeli z babcią rozmawiasz telefonicznie, to również jej możesz te wszystkie uwagi przekazać. I zapewnić, że będziesz jej pomagała w rehabilitacji po jej powrocie do domu.
****
Dla starszych osób sam pobyt w szpitalu jest trudnym przeżyciem. Możesz ją utwierdzać, że pojechała tam, by poprawić swój stan zdrowia.
Uwagi dotyczące rozmowy z lekarzem, wsparcia psychologicznego oraz mozliwości rehabilitacji babci możesz przekazać swojemu kuzynowi. W wykonaniu tych wszystkich rzeczy młody wiek nie przeszkadza. Poproś też o przekazanie tych wszystkich informacji babci. Tak jak wcześniej napisałam, brak informacji uruchamia wyobraźnię.
Jeżeli z babcią rozmawiasz telefonicznie, to również jej możesz te wszystkie uwagi przekazać. I zapewnić, że będziesz jej pomagała w rehabilitacji po jej powrocie do domu.
****
Dla starszych osób sam pobyt w szpitalu jest trudnym przeżyciem. Możesz ją utwierdzać, że pojechała tam, by poprawić swój stan zdrowia.
Bardzo dziekuje za wsparcie.Juz rozmawilam z kuzynem,babcia sie za bardzo forsuje,dlatego potem slabnie,za malo pije i to tez jest wynikiem tego stanu.Ja sie chyba poprostu za bardzo przejelam tym a babcia od razu chcialaby zasuwac jak perszing:-)