Cześć,studiuję psychologię.Przez semestr starałam się uczyć na bieżąco,ale przed sesją najzwyczajniej nie mam ochoty.Bardzo się boję.Doradźcie,jak się zmobilizować i co robić,by zaliczyć semestr?
Po prostu zacznij się uczyć ! Zainwestuj w porządny klej do stołka i do nauki ! Samo się nie zrobi, psychologia przecież jest ciekawa.
Na początku o mobilizację trudno, ale jak już się rozkręcisz to trudno będzie przestać ![]()
Też studiuję psychologię
i jeszcze politykę rodzinną.
Moja metoda na zmobilizowanie się: rozpisanie całej sesji i tego co mam się uczyć, od 2 stycznia do ostatniego dnia egzaminu, na niebiesko zaznaczam potem dni kiedy udało mi się zrealizować plan dnia, na czerwono jeśli nie udało się. W zależności ile mam tygodni sesji ustalam liczbę czerwonych dni jakie mogą mi wypaść (teraz 2.01-31.01 są to 2 dni bo mam intensywną sesję - 16 egzaminów + zaliczenia) i jeśli uda mi się osiągnąć cel, czyli mieć max 2 dni czerwone to funduję sobie nagrodę po sesji, którą mam już ustaloną od początku. Co roku to działa, raz lepiej raz gorzej ale motywuje. Kiedyś robiłam stopnie nagród, np 2 czerwone dni to coś takiego naj, potem 4 coś mniejszego, 6 jeszcze mniejsza nagroda. Polecam ![]()
Cześć,studiuję psychologię.Przez semestr starałam się uczyć na bieżąco,ale przed sesją najzwyczajniej nie mam ochoty.Bardzo się boję.Doradźcie,jak się zmobilizować i co robić,by zaliczyć semestr?
Myślę, że masz pełne prawo olać to wszystko, zawalić studia i ich nie skończyć. Po co się zmuszać do czegoś niechcianego?
Myślę, że masz pełne prawo olać to wszystko, zawalić studia i ich nie skończyć. Po co się zmuszać do czegoś niechcianego?
W sumie racja ![]()
Nie każdy musi mieć wykształcenie wyższe. Można np. sprzątać ulice.
Dziewczyny,ja się uczę,pracowałam cały semestr na bieżąco,ale boję się,że nie zdam.
Klasyczne zachowanie.
Strach utrudnia normalne funkcjonowanie i powoduje, że obawy mogą się potwierdzić.
Tymczasem, przypuśćmy, że nie zdasz. Co takiego, realnie, Ci się stanie?
Moim zdaniem, nic. Będziesz tylko miała przed sobą egzamin poprawkowy, chyba że takiej opcji nie ma na Twojej uczelni. ![]()
Wszystko zależy od Ciebie, tzn. czy będziesz trzymała się rozsądku i przysiądziesz na krześle, czy tez pójdziesz za swoich strachem i poddasz się jemu, przegrywając przed jakąkolwiek próbą egzaminu.
Głowa do góry. Dasz radę. ![]()
8 2012-01-07 04:27:25 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-01-07 04:27:44)
heathcliff napisał/a:Myślę, że masz pełne prawo olać to wszystko, zawalić studia i ich nie skończyć. Po co się zmuszać do czegoś niechcianego?
W sumie racja
Nie każdy musi mieć wykształcenie wyższe. Można np. sprzątać ulice.
Oj, czemu od razu tak pejoratywnie? Można nie skończyć studiów i nie sprzątać ulic, lecz dzięki inteligencji znaleźć coś lepszego i dawać sobie radę. Ktoś kto nie ma wykształcenia wyższego nie jest gorszy.
Może to tylko chwilowy brak motywacji. Na pewno materiału masz dużo, ale jeżeli np męczy Ciebie bardzo czytanie, to czytaj mniej książek na studia, a więcej opracowań, zadbaj o dobre warunki do nauki i jazda
Ja też jestem leń, nie czytam książek na studia, bardziej opracowania i uczę się z pół godziny może na egzamin ![]()
No, ale trzeba to zmienić i czynię kroki w tym kierunku- warto ! ![]()
W dzisiejszych czasach studia nie gwarantują niczego ale fajnie jest miec mgrka chociaz dla własnej satysfakcji:)