zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-12-30 14:34:28)

Temat: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

Zostawił mnie jak szmatę po deklaracjach miłości, wywiózł przed świętami jak niepotrzebny przedmiot, układało się dobrze przynajmniej tak mi się wydawało. Przerwał wszystko bo się napiłam, wszystko przekreślił, cały nasz zbudowany świat i w ciągu chwili zaczął się przy mnie dusić, byłam tolerancyjna i niczego mu nie zabraniałam, robił co chciał... powiedział zanim się napiłam, że potrzebuje wolności i ma dość gderania. Był chory- byłam przy nim, odzyskał siły - wywiózł mnie do domu rodzinnego jak kota w worku, w ten dzień nie chciałam jechać, bo wiedziałam, że i tak wyjadę w następny. Do czego mu byłam potrzebna? Miłość nie mija w ciągu sekundy czy tygodnia. W to nie uwierzę.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

Miłość nie jest równoznaczna z decyzją o wspólnym życiu. Uczucie to jedno a decyzja - drugie.

Napisz coś więcej, o sobie, o piciu, o waszym życiu.

3

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości
Wielokropek napisał/a:

Miłość nie jest równoznaczna z decyzją o wspólnym życiu. Uczucie to jedno a decyzja - drugie.

Napisz coś więcej, o sobie, o piciu, o waszym życiu.

Wielokropek dodam, że bardzo cenię i czytam twoje posty w innych wątkach z uwagą.
Miłość jednak do czegoś zobowiązuje, decyzji nie podejmuje się w kilka minut. Spotykaliśmy się 6 mscy i praktycznie od początku ze sobą mieszkaliśmy, na początku sporadycznie a później już na co dzień. On był nie pijącym alkoholikiem, zaczął pić przy mnie choć ja go wcale do tego nie namawiałam,kryłam go przed jego rodziną wmawiając, że jest chory. Też miałam problemy z alkoholem, ale przy nim nie piłam, zdarzało mi się czasem jak pojechałam do domu rodzinnego. Nie piłam jak pił on.Nigdy. On zgonił swoją abstynencką porażkę na mnie.Sama odbierałam mu od ust to świństwo i stawiałam warunki, że odejdę jak zacznie.

4

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

Dziękuję za słowa uznania. smile

By nie było wątpliwości. Nie bronię Twojego eks-partnera.

Oficjalnym powodem zerwania przez niego związku jest Twoje picie. Jaki jest prawdziwy powód, albo dodatkowy? Dlaczego podczas waszego związku wrócił do nałogu?
Napisałaś, że kryłaś go przed jego rodziną. Czemu to robiłaś?
Napisałaś, że decyzji nie podejmuje się w kilka minut. Moim zdaniem do decyzji się dorasta, dojrzewa, ale podejmuje się ją w kilka sekund.

5 Ostatnio edytowany przez niecna (2011-12-30 15:02:21)

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości
Wielokropek napisał/a:

Dziękuję za słowa uznania. smile

By nie było wątpliwości. Nie bronię Twojego eks-partnera.

Oficjalnym powodem zerwania przez niego związku jest Twoje picie. Jaki jest prawdziwy powód, albo dodatkowy? Dlaczego podczas waszego związku wrócił do nałogu?
Napisałaś, że kryłaś go przed jego rodziną. Czemu to robiłaś?
Napisałaś, że decyzji nie podejmuje się w kilka minut. Moim zdaniem do decyzji się dorasta, dojrzewa, ale podejmuje się ją w kilka sekund.

Eks powiedział i przebąkiwał znacznie wcześniej, że boi się przyszłości, związku (stałego), kiedyś mu powiedziałam, że trąci starokawalerstwem i w ostatniej rozmowie przyznał mi rację. Tak do decyzji się dorasta, ale nie powinien tak zrobić tym bardziej, że sam nie był ok. Nie jest małolatem ma 40 lat tym bardziej nie rozumiem jak mógł tak postąpić. Kryłam go przed rodziną, bo serce by im pękło jakby się dowiedzieli... już wiedzą, bo sam się im "pochwalił", że wypił...nie że pił wcześniej, ale że wypił... kiedyś mało nie umarł przez alkohol. Bardzo skrzywdził mnie słowami, że przyszłam do niego na odwyk.
Ps. Podczas naszego związku wrócił do picia, otwierał flaszkę i pił a ja na to patrzyłam....

6

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

Masz trudny czas przed sobą. Dużo trudnych wspomnień z nim związanych.

Co zamierzasz zrobić?
Chcesz jakoś z nim się kontaktować?
Co zrobisz ze swoim piciem?
Czego potrzebujesz?

Pisz, gdy tylko będziesz miała ochotę. Jestem często na forum.

7

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości
Wielokropek napisał/a:

Masz trudny czas przed sobą. Dużo trudnych wspomnień z nim związanych.

Co zamierzasz zrobić?
Chcesz jakoś z nim się kontaktować?
Co zrobisz ze swoim piciem?
Czego potrzebujesz?

Pisz, gdy tylko będziesz miała ochotę. Jestem często na forum.

Czuję, że alkohol był tylko wymówką - wykrzyczał, że nasz związek i tak by się rozpadł prędzej czy później - a układało się ok! Jego mama mnie tak zaakceptowała, że nawet chciała, żebym zostawała jak on wyjeżdża a on ostatnio nie bardzo i to mnie zastanowiło. Piłam bardzo sporadycznie. Potrzebuję realnego spojrzenia na moją sprawę, otrząśnięcia. Choć w tym wszystkim jeszcze jedno mnie zastanawia, że przychodził ogłupiały zawsze jak przychodził od kolegi, tam mieszka jego siostra , którą niegdyś usiłował zdobyć. Ona też dziwnie się przy mnie zachowywała - jak dzik, dosłownie jak dzik. W jego towarzystwie zawsze naturalna i rozchichotana. Czułam się jak idiotka gdy ją przy mnie podszczypywał mimo iż ta (rzekomo?) odrzuciła kiedyś jego zaloty. I taki niedawny fakt, że w mętliku moich myśli przypomniało mi się, że on chciał jej synowi - kilkulatkowi sprawić prezent na mikołaja, bo go lubi ( nie jest jego synem to wiem na pewno)

8

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

On chce pić i po to mu spokoj, Twoje picie to jak jego odbicie w lustrze,nie jest to piekny widok,ale woli widzieć Cibie niż siebie, bedąc sam spadnie na dno, bedąc z Tobą oboje spadniecie, ratuj siebie.

9

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości
niecna napisał/a:

...Przerwał wszystko bo się napiłam...
powiedział zanim się napiłam, że potrzebuje wolności i ma dość gderania...
Miłość nie mija w ciągu sekundy czy tygodnia. W to nie uwierzę.

niecna napisał/a:

Eks powiedział i przebąkiwał znacznie wcześniej, że boi się przyszłości, związku (stałego)...
Ps. Podczas naszego związku wrócił do picia, otwierał flaszkę i pił a ja na to patrzyłam....

Może tej miłości nie było tyle by unieść tę sytuację albo lęk przed wpadnięciem z powrotem w nałóg był zbyt wielki?
Z twych słów wynika, że sygnały były już wcześniej, przebąkiwał o tym, że jest problem. Może jednak nie należało się godzić na wszystko? Ot i stało się - czara się przelała. Chyba nie da się tu niczego naprawić, przynajmniej na starych zasadach... Może warto by jednak wyjaśnić sobie wzajemnie swoje żale i pretensje - bo chyba każde z was miało inną wizję przyszłości...
Powodzenia

10 Ostatnio edytowany przez niecna (2011-12-30 15:24:52)

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości
maja 84 napisał/a:

On chce pić i po to mu spokoj, Twoje picie to jak jego odbicie w lustrze,nie jest to piekny widok,ale woli widzieć Cibie niż siebie, bedąc sam spadnie na dno, bedąc z Tobą oboje spadniecie, ratuj siebie.

Maja ale czuję, że on tylko szukał wymówki, przecież ja nie namawiałam go do picia a wręcz przeciwnie, starałam się robić wszystko by tego nie robił. On wie, że nie piłam będąc z nim, jak wspomniałam jedynie sporadycznie. I najgorsze jest to, że sama mu się przyznałam, że piłam jak byłam w domu rodzinnym. Przecież mogłabym mu nie powiedzieć i czy przez to byłabym fair? W związku stawiam na szczerość i widzę, że czasem szczerość nie opłaca się. On stwierdził, że jest mu tak dobrze, ze mną, że chce po doświadczać alkoholu po latach.

11 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-12-30 15:28:39)

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

Może coś między nimi iskrzy w dalszym ciągu. Zwykle intuicja, jeśli nie jest zagłuszana, nie zawodzi. Też mi się wydaje, że alkohol to wymówka, która była pod ręką. Przecież piłaś już zanim się poznaliście, nie zaczęłaś pić przy nim.

maja 84, ma rację, ratuj siebie.
Rozumiem, że potrzebujesz wsparcia nie tylko tutaj, na forum, ale i w realnym świecie. Masz kogoś, na kim możesz polegać, kto albo przytuli i poda chusteczki, albo kopnie w odwłok, gdy będzie taka potrzeba?


***
Szczerość i opłacalność. Moim zdaniem szczerość opłaca się zawsze, choć czasami dostaje się za nią nieźle w kość. Ale dzięki niej można spokojnie spojrzeć w lustro. smile

12 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2011-12-30 15:30:32)

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

Oczywiście,że to wymówka ale to alkoholik, alkohol jest jego priorytetem, nie skończy z tym.To bardzo poważny problem.
Co do milości, sama widzisz jak zachowywał się w stosunku do innych kobiet, to facet , który szuka a nie zakochany facet,zasługujesz na więcej.

13

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości
Anhedonia napisał/a:

Z twych słów wynika, że sygnały były już wcześniej, przebąkiwał o tym, że jest problem. Może jednak nie należało się godzić na wszystko? Ot i stało się - czara się przelała. Chyba nie da się tu niczego naprawić, przynajmniej na starych zasadach... Może warto by jednak wyjaśnić sobie wzajemnie swoje żale i pretensje - bo chyba każde z was miało inną wizję przyszłości...
Powodzenia

Powiedział, że bylibyśmy dwoma menelami... ale na Boga nie ja wniosłam do jego domu alkohol, nie proponowałam mu... nic z tych rzeczy. Tak jest za późno, bo nawet nie dał mi dojść do słowa, tylko krzyczał... nawet jego rodzina zauważyła, że ostatni czas mnie źle traktował i zauważyli (zanim się napiłam), że zachowuje się tak w stosunku do mnie, jakby się chciał pozbyć z domu. I się pozbył.

14

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

niecna czy widzisz jak Cie ten facet ocenia? Jak nazywa Wasz związek? Gdzie tu milość? Ratuj siebie, piszę absolutnie powaznie.

15 Ostatnio edytowany przez niecna (2011-12-30 15:38:23)

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości
Wielokropek napisał/a:

Może coś między nimi iskrzy w dalszym ciągu. Zwykle intuicja, jeśli nie jest zagłuszana, nie zawodzi. Też mi się wydaje, że alkohol to wymówka, która była pod ręką. Przecież piłaś już zanim się poznaliście, nie zaczęłaś pić przy nim.

maja 84, ma rację, ratuj siebie.
Rozumiem, że potrzebujesz wsparcia nie tylko tutaj, na forum, ale i w realnym świecie. Masz kogoś, na kim możesz polegać, kto albo przytuli i poda chusteczki, albo kopnie w odwłok, gdy będzie taka potrzeba?


***
Szczerość i opłacalność. Moim zdaniem szczerość opłaca się zawsze, choć czasami dostaje się za nią nieźle w kość. Ale dzięki niej można spokojnie spojrzeć w lustro. smile

Nie wiem może i iskrzy, przy mnie pisał do niej smsy, oki niech pisze... ale jeden przechwyciłam... i było coś w treści takiego, że pomarzyć może... potem wyciszył smsy... dostawał je w nocy i od razu kasował.

Najbardziej posypało się gdy zaczęłam wspominać o ślubie, wcale nie myślałam o nim po tak krótkim czasie, ale .... coś mnie podkusiło by o tym wspomnieć i w zasadzie - nie żałuję bo dostałam solidnego kopa w dupę.

***
Maja sama oceniłam nasz związek - potraktował mnie jak dziwkę. Nawet dla dziwki pewnie ma się większy szacunek.

16

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. smile Jak to dobrze, że wspomniałaś o ślubie. smile Dzięki temu przekonałaś się, że z jego strony to nie była miłość. Dzięki temu, to prawda, boleśnie, przekonałaś się z kim przez ostatni czas żyłaś. Dzięki temu nie straciłaś kilku lat swego życia. A gdybyś tak obudziła się z tego snu dopiero po ślubie?

Wyraźnie widać, że jest to człowiek, który nie chce wziąć odpowiedzialności za własne życie i za własne wybory. To dlatego na Ciebie przerzucił odpowiedzialność za swoje picie. Taki wyrośnięty chłopczyk, który na widok zbitej przez siebie szyby, twierdzi: "to przez nią".

17

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

Nie niecna, po prostu nie zakochał się, iskrzyło ale widocznie nie długo, pojawiło sie " swierze mięsko" ale też nie wiadomo na jak długo, ten facet ciągle szuka, ratuj sibie, jak staniesz na nogi nawet nie spojzysz w kierunku takiego faceta jak on.
Zranił Cie by Cie od siebie odstraszyć raz na zawsze, nie kontaktuj sie z nim, jak uważa, że jego picie jest przez Ciebie niech sie zderzy z rzeczywistościa.
Zajmij sie sobą to jest najważniejsze.

18

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości
Wielokropek napisał/a:

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. smile Jak to dobrze, że wspomniałaś o ślubie. smile Dzięki temu przekonałaś się, że z jego strony to nie była miłość. Dzięki temu, to prawda, boleśnie, przekonałaś się z kim przez ostatni czas żyłaś. Dzięki temu nie straciłaś kilku lat swego życia. A gdybyś tak obudziła się z tego snu dopiero po ślubie?

Wyraźnie widać, że jest to człowiek, który nie chce wziąć odpowiedzialności za własne życie i za własne wybory. To dlatego na Ciebie przerzucił odpowiedzialność za swoje picie. Taki wyrośnięty chłopczyk, który na widok zbitej przez siebie szyby, twierdzi: "to przez nią".

Fakt. Trudno mi to przyznać, ale doszłam też do takiego wniosku, bo ktoś kto kocha nie zostawi drugiej osoby w biedzie - nigdy. Nawet jeśli pobłądziłam, oczekiwałam otrząśnięcia a nie wymówki. Jestem po rozwodzie i wiem co znaczy kochać do bólu psychopatę, myślałam, że ten z kim teraz byłam będzie "na dobre i na złe", może i dobrze, że się napiłam, teraz wiem, że nie mogłabym liczyć na niego "w nieszczęściu i chorobie". Upadającego się podnosi a nie kopie.

***
Maja nawet moi rodzice z którymi gadam mówią tak samo, że widocznie pojawił się ktoś inny.Nie wiem mam taki mętlik w głowie, 2 tygodnie prawie nic nie jadłam z żalu sad, kiedy pojawiły się pierwsze "otrząśnięcia" lepiej się poczułam.

19

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

teraz najważniejsze jest żebyś zadbała o siebie... Taki typ człowieka który był chory z powodu alkoholu wie że może jego silna wola osłabnąć a wiedział że przy Tobie może nie mieć też tej szansy żeby się napić skoro przy nim nie piłaś i sama mu też wyciągałaś z ręki alkohol. Więc może z drugiej strony chciał Ci oszczędzić cierpienia a to może i nawet lepiej dla Ciebie. Na pewno sobie poradzisz z tą sytuacją trzymam kciuki a Ciebie wink

20

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

alkoholizm powraca jak nie wyleczna grypa . . Piszesz, ze bał się związku stałego. . Może bał się miłości jaką mu dawałaś ?
Lub następna opcja może widział ze jego choroba powraca i albo nie chciał abyś na to patrzyła, albo bał się tego ultimatum, które mu stawiałaś czyli albo alkohol albo miłość. . Może bał się tego ze powiesz mu kiedyś STOP i zrobisz wszystko aby nie pił . .
Jeśli będziesz potrzebować pomocy to pisz to mój email :
marzenabaniak@o2.pl
Pozdrawiam M . . ;]

21

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

Alkohol prowadzi do zguby!

22

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

Jeszcze nikt tak nie podeptał moich uczuć jak ten człowiek, mówić kocham a później, że nie kocha?, że sam nie wie. Wiem natomiast, że miłość jest  w stanie unieść bardzo wiele, jeśli jest prawdziwa. Zaakceptowałam wszystkie jego wady i dziwactwa. Echhh....

23

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

Życzę Tobie, by ten nadchodzący rok był lepszym dla Ciebie.

Trzymam kciuki. smile

24 Ostatnio edytowany przez niecna (2012-01-03 21:01:35)

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości
Wielokropek napisał/a:

Życzę Tobie, by ten nadchodzący rok był lepszym dla Ciebie.

Trzymam kciuki. smile

Paranoja. W nowy rok wieczorem napisał, że jednak się zastanawia nad związkiem, dał mi nadzieję, ale nadal sam powiedział, że się boi.... szok i mam czekać jeszcze 2 tygodnie...... czekam i nic nie piszę w smsach...

25

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

jestem ogłupiała, zadzwoniłam do niego, przez smsy deklarował rozmowę jak wróci, a ja wścibskie babsko dzwonię do niego i mówi, że nie może rozmawiać, słyszę w tle głos kobiety, rozłącza się bo nie może rozmawiać, jeszcze raz dzwonię - nie może rozmawiać... nie może rozmawiać, pytam czy jest w terenie? Mówi że nie ma go ani w domu ani w pracy. Gdzieś jest... mówię, że jak jest ok to powie mi gdzie... a jak powiedziałam, że koniec definitywny bez kontaktu to zapytał jaki koniec i że pogadamy przez smsy. Ludzie facet ma 40 lat!!!!! Potrzebuje zimnego prysznica i jak zwykle .... pogadamy jak przyjedzie... Mętlik

26 Ostatnio edytowany przez niecna (2012-01-11 15:27:44)

Odp: zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

Mam się zejść z facetem, który mnie zostawił .
Tu piszemy smsy, nie dzwoni, mówi, że jestem tylko koleżanką a jak się zejdziemy to co innego.
Zapytałam go czy kocha to stwierdził, że nic mi nie musi deklarować skoro nie jesteśmy razem a za kilka dni znów mamy do siebie wrócić po rozmowie w 4 oczy. Nagle się całkiem odkochał i nagle znów się zakocha? Zastanawiałam się czy on się nie bawi moimi uczuciami a jestem osobą uczuciową i pod tym kontem wylewną i otwartą.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zostawił jak szmatę po deklaracjach miłości

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024