Witam nie sądziłam,że kiedykolwiek tu trafię no i jestem...
Może opiszę mój problem jestem młodą żoną jesteśmy ze sobą ponad 3 lata a od ponad roku jesteśmy małżeństwem mamy półroczną córeczkę,przed urodzeniem małej było wszystko ok a od niedawna się psuje ,albo może ja coś sobie wyobrażam już sama nie wiem:( jak urodziła się nasza księżniczka na moją głowę spadło wszystko sama musiałam sobie radzić,mąż też pomagał,ale często się ulatniał do garażu, ja już nawet nie mam czasu zadbać o siebie:,( tylko dom,sprzątanie,obiadki,zmywanie , opieka nad małą,ale jeszcze wtedy jako tako czułam,że mąż jest przy mnie a od kiedy do naszego bloku sprowadzili się nowi sąsiedzi mój mąż zaczął mylić imiona naszej sąsiadki z mojej koleżanki a nawet zdarzyło się jemu pomylić moje kiedy sąsiadka przyszła coś pożyczyć to nazwał mnie jej imieniem a później twierdził,że za dużo o niej gadamy i to dlatego,ale było kiedyś ,że już nie wytrzymałam i zwróciłam mu uwagę bo tylko ona to ,ona tamto,ona siamto no ileż można:(((( i przestał gadać a teraz myli jest mi tak przykro, a dziś jak się spytałam czy mnie kocha zaśmiał mi się w twarz a po chwili ,że mnie kocha,ale takie dziwne było to... a ja nie mam siły już walczyć czuję się jakbym dawała dla niego wszystko a on tylko narzeka ostatnio,czuję się źle nieatrakcyjna ,zmęczona nawet udaję przed innymi,że wszystko jest ok bo każdy kto mnie zna to ciągle uśmiechniętą ,radosną osobę a jest tak,że już nie mam siły,pomimo wszystko uśmiecham się do innych,ąle brakuje mi szczęścia:((( nie wiem co mam robić już nie mam sił na nic...
nie masz sił!!
od tego należy zacząć!! jesteś przeciążona.
Może masz komu podrzucić małą i zrobić sobie dzień leniuchowania, kosmetyczki, fryzjera?
A na dłuższą metę... zrezygnuj ze sprzątania i gotowania /na parę dni... nie całe życie/ Porządek w twojej duszy i na twym licu jest dużo cenniejszy niż w domu.
Ugotuj zupę na 3 dni i wtedy 2 dni masz wolne. Jeżeli małżonek będzie utyskiwał powiedz, że jak mu przeszkadza to niech posprzata i ugotuje, korona z głowy mu nie spadnie. Często do facetów nie przemawiają słowa i prośby, do nich przemawiają czyny.
Ty dziewczyno potrzebujesz odpoczynku!!!! I o to zadbaj, bo On ucieka od obowiązków, do uśmiechniętych sąsiadów i spokojnej pracy. A ty muszisz zadbać o siebie.
Moja rada....przestań udawać radosną przed wszystkimi, to nie doprowadzi do niczego dobrego.Wiem to po sobie,po wielu latach "takiego radosnego uśmiechania się do świata"........wysiada psychika i w pewnym momencie zagubisz samą siebie.
Jesteś jeszcze młoda......pomyśl o sobie....i wierz mi wcale nie trzeba całymi dniami latać po domu ze ścierkami,odkurzaczem.Spróbuj a zobaczysz.... mąż "przeżyje" bez codziennych obiadków i pewnie nawet nie zauważy ,że nie odkurzyłaś.
Głowa do góry!!!!! i spotkaj się z koleżankami na jakiś "babski wypad" .....to bardzo pomaga:):):)
popieram koleżanki wyżej
zrób sobie jeśli to tylko możliwe dzień bez dziecka, bez męża . . Kup sobie nowa atrakcyjna sukienkę bo przecież jesteś atrakcyjna! . I zrób coś żeby mąż docenił twoja atrakcyjność jeśli on mówi o sąsiedce, ty zacznij mówić o jakimś koledze którego on nie zna . . I też zacznij zachwycać się nim. . Powiedz ze on mówi ci komplementy itp itd
mąż będzię zazdrosny i zacznie patrzeć na ciebie okiem takim aby nikt ciebie nie zabrał ![]()
Pozdrawiam M . . ;*
Amorku Troche mnie to zmartwilo... co napisalas...
i mam zle przeczucia... ze mylenie imion i takie gadanie to akurat mi sie zle kojazy...
Moj maż mnie zdradzil z sasiadką
Ona mialaczas na wszystko. i na niego...
Poswiec czas dla siebie bo moze byc zapozno... Ja pewnych rzeczy zaluje... ale czasu nie cofne:(
Witajcie kochane dodałyście mi sił!!!:) Dziękuję Wam bardzo:)
Otóż rzeczywiście to ja potrzebowałam odpoczynku,ogarnięcia się i teraz cieszę się życiem i Tym co mam:)
Ja się zmieniłam ,ale było mi potrzeba porządnego kopniaka a była nim wizyta u moich rodziców tam też sobie trochę posiedziałam jak wróciłam do domu to ja się zmieniłam mam czas na siebie,na zrobienia w domu ,zajęcie się dzieckiem a do tego mąż mi zaczął pomagać i chyba rozumieć bo szczerze nic mu nie mówiłam a sam mi pomaga hmm ,ale to mnie cieszy:) a dziś dostałam bukiet róż tak bez okazji
w sumie co jakiś czas dostaję tak bez okazji od chwili poznania,ale szczerze może dlatego,że byłam przemęczona i zrzędliwa to jemu też mogło przeszkadzać a to właśnie Wy mi pomogłyście się otrząsnąć i wziąć za siebie DZIĘKUJĘ !!!! Teraz się uśmiecham nie z przymusu:D
Super!!! :-) tak trzymaj... i pamiętaj żeby co jakiś czas ładować baterie :-)
to zrobi dobrze wam wszystkim :-)
8 2012-01-30 10:57:21 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-01-30 13:01:46)
to nie jest tylko Twoje dziecko- ale WASZE
to nie jest tylko Twój dom- ale WASZ
to nie są tylko Twoje obowiązki- ale WASZE
Niektórzy faceci uważają że to należy do kobiety! cały dzień latasz od pieluch, po obiadki,odkurzacz, pranie! jak Ty masz się cieszyć małżeństwem, dzieckiem? przecież to ma być coś pięknego! To jest Twoje życie! tak to sobie wyobrażałaś? wzięłaś za dużo na siebie...
Kiedy masz mieć czas żeby o siebie zadbać? przecież Tobie już się nawet nie chce bo jak masz chwilę to wolisz usiąść i odpocząć...a na pewno nie myślisz sobie na jaki kolor masz sobie pomalować dzisiaj paznokcie...
stwórz facetowi jakieś obowiązki które wzięłaś na siebie... przynajmniej nie będziesz taka przemęczona...
Może zatrudnijcie na jeden dzień w tygodniu nianie, sąsiadkę, babcie ? wtedy to nie będzie takie kosztowne a Ty będziesz miała chwilę dla siebie... a może taka niania zostanie na wieczór i będziesz mogła spędzić spokojnie czas z mężem? restauracja, kino? zwariujesz jak będziesz taką ambitną mamą-gosposią...możesz zawalić na innej płaszczyźnie... bo jak się tylko na tym skupisz, mąż może się poczuć jakiś odrzucony... przecież faceci tak lubią jak się im czasem nadskakuje
ale to powinno i Tobie sprawiać przyjemność... jak jesteś przemęczona to masz w nosie nadskakiwanie, aż pewnie wzbudza to w Tobie wściekłość ![]()
9 2012-01-30 10:59:55 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-01-30 11:10:34)
popieram koleżanki wyżej
![]()
zrób sobie jeśli to tylko możliwe dzień bez dziecka, bez męża . . Kup sobie nowa atrakcyjna sukienkę bo przecież jesteś atrakcyjna! . I zrób coś żeby mąż docenił twoja atrakcyjność jeśli on mówi o sąsiedce, ty zacznij mówić o jakimś koledze którego on nie zna . . I też zacznij zachwycać się nim. . Powiedz ze on mówi ci komplementy itp itd
mąż będzię zazdrosny i zacznie patrzeć na ciebie okiem takim aby nikt ciebie nie zabrał
Pozdrawiam M . . ;*
wzbudzanie zazdrości w takiej sytuacji nie wiem czy to dobry pomysł... to raczej może jeszcze oddalić od siebie... według mnie trzeba rozmawiać a nie bawić się w takie zagrywki...
ROZMOWA TO PODSTAWA!!!!!!! ŻADNE INNE SZTUCZKI I ZAGRYWKI! SZCZEROŚĆ I MÓWIENIE O SWOICH POTRZEBACH!!!!
PARTNERZY NIE ZAWSZE POTRAFIĄ SIĘ CZEGOŚ DOMYŚLIĆ. CHCESZ ŻEBY BYŁO DOBRZE TO MÓW O SWOICH POTRZEBACH, ALE TEŻ SŁUCHAJ I ZMUSZAJ PARTNERA DO ZWIERZEŃ... NAWET MOŻESZ SIĘ NIE SPODZIEWAĆ, CO MOŻE GO BOLEĆ, A ON NIE WIE CO CIEBIE SKORO MU NIE POWIESZ...