Pomóżcie mi ją zrozumieć... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pomóżcie mi ją zrozumieć...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Pomóżcie mi ją zrozumieć...

Wiem, że to dziwne że facet pisze na forum dla kobiet ale kto mi pomoże zrozumieć sytuacje w jakiej się znajduję jak nie wy drogie Panie. Na podstawie moich zawiłych przeżyć mógłbym nakręcić niezły melodramat. Mianowicie jak się domyślacie chodzi o kobietę lecz nie życiową partnerkę ale przyjaciółkę. Znamy się już jakiś czas, rozumiemy się bez słów, możemy godzinami rozmawiać o tym czemu filiżanka do kawy powinna być biała a nie czerwona. Uwielbiamy ze sobą spędzać czas, wspólne wyjazdy i imprezy. Każdy kto nas obserwuje myśli że jesteśmy parę lecz tak nie jest. Staram się o nią troszczyć jak o żonę ( jestem kawalerem) przekładam ją ponad swoje życie prywatne i służbowe. Mieszkamy od siebie kawałek drogi ja w Opolu ona w Wrocławiu, odległość nie stanowi dla mnie najmniejszego problemu traktuję to jak by mieszkała ulicę dalej, jestem w każdej chwili nawet o północy wsiąść w samochód i przyjechać do do niej, gdy coś się dzieje czy po prostu mam ochotę ją zobaczyć. Cenie w sobie oryginalność i nie lubię schematów, dlatego staram się żeby każde spotkanie czy wyjazd był na poziomie i nieprzeciętny. Przy każdym święcie bądź większej okazji jedzie do niej kurier z kwiatami. Nic zobowiązującego ani nie dającego powody. Wiele ze sobą przeszliśmy były na prawdę trudne chwile w naszym życiu i staraliśmy je przejść wspólnie i się to udało. Gdy się posprzeczamy bardziej się przejmuję tym niż problemami w pracy. Wszystko pięknie idealnie prawda? Nie wiem co się stało z nią od jakiegoś czasu, tak jak bym się po prostu znudził jak stare meble. Ja potrafię w najbardziej zapchanym dniu w pracy znaleźć dla niej czas, ona jednak nie. Dla wszystkich ma czas oprócz mnie. Ja potrafię przejechać 200 km w dwie strony by tylko spojrzeć jej w oczy i się zobaczyć, a ona nie jest już w stanie znaleźć właśnie tych 15 minut w ciągu dnia. Owszem mówi że to nie jej wina, że tak się układa natłok czasu. Jednak nie chce mi się w to wierzyć ważne są chęci a reszta to tylko formalność. Oczywiście codziennie rozmawiamy bardzo dużo i za każdym razem gdy mówię co mnie boli, że czemu nie jest tak jak dawniej, kończy się to kłótnią, bo przecież " to nie jej wina, że jest mało czasu". Dawniej tak nie było, dawniej działała tak jak ja. Powiedzcie mi, jak można się tak zmienić w tak krótkim czasie przy osobie którą robi wszystko by było idealnie. Przez nowe towarzystwo, to moje jedyne wytłumaczenie. Co mogę zrobić jeszcze by pokazać jej że jestem wartościowy jak nikt inny...

Pozdrawiam
Krzysiek

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pomóżcie mi ją zrozumieć...

To, co opisałeś nie jest przyjaźnią.
Twoje oczekiwania też nie są oczekiwaniami przyjaciela.

Czego od niej oczekujesz naprawdę?
Że zawsze będzie miała dla Ciebie czas?
Że wszystko będzie dla niej mniej ważnym od Ciebie?

To nie przyjaźń.
To nie miłość.
To próba zawłaszczenia i zagłaskania.

3

Odp: Pomóżcie mi ją zrozumieć...

Właśnie, Napisałeś ze jesteście  przyjaciółmi, ale z Twojego opisu wynika że nie jest dla Ciebie tylko przyjaciółką.
Czy Twoje zaangażowanie jako przyjaciela nie przerodziło się w coś więcej?
Może ona po prostu tez to tak odbiera i dlatego unika spotkań, bo widzi Twoje zaangażowanie nie tylko jako przyjaciela.

4

Odp: Pomóżcie mi ją zrozumieć...

Krzysztofie, prawdziwa milosc (czy to milosc miedzy mezczyzna a kobieta, czy to milosc przyjacielska, czy milosc do dziecka) posiada jedna wazna ceche - bezinteresownosc. Jestes przy kims, poniewaz pragniesz sprawiac swoja obecnoscia radosc. Jestes, bo masz taka ochote i warunki, aby byc (np. dostateczna ilosc czasu). Jednak obiekt Twoich uczuc moze nie dysponowac zawsze ani ochota, ani warunkami. Moze w danej chwili chciec pobyc sam lub spotkac sie z kims innym. Moze tez nie miec czasu, znajdujac sie pod natlokiem obowiazkow. Prawdziwa miloscia darzysz go wtedy, kiedy to rozumiesz i akceptujesz. Kiedys przeciez moze sie zdarzyc, ze to Ty akurat nie bedziesz mial ochoty ani mozliwosci sie spotkac. Z pewnoscia nie chcialbys, aby wytlumaczenie drugiej osobie takiego stanu zakonczylo sie klotnia. Bo inaczej rzeczywiscie dojdzie do traktowania drugiej osoby jak przedmiot i przywlaszczania jej sobie.

5

Odp: Pomóżcie mi ją zrozumieć...

Drogi Krzysztofie.

Sam jesteś sobie winien. Wygląda na to, że rozkochałeś ją w sobie, ale nigdy nie powiedziałeś/nie dałeś do zrozumienia, że ją kochasz i chcesz, żeby była z Tobą. A ona Tobie pierwsza tego nie powie i ma rację. Próbowałeś ją chociaż kiedyś pocałować?

Po takim czasie straciła nadzieję i zaczął irytować ją sposób, w jaki ją traktujesz - ani nie przyjaciółka, ani ktoś więcej. Czuje się jak kwiatek, który podlewasz i podlewasz, lecz kwiatek ma już dosyć wody, gorzej, umiera od przesycenia.

Może ona myśli, że chcesz ją kupić?
Nie masz innego wyjścia, jak pojechać do niej i wyznać prawdę. Teraz ją tracisz i z czasem całkowicie stracisz. Jeżeli wyznasz prawdę, może będzie potrzebowała trochę czasu. Nie powinieneś wtedy się za bardzo narzucać. Ale ona równie dobrze może powiedzieć od razu lub po pewnym czasie kategoryczne nie, więc i tak ją stracisz. Równie dobrze może być taki scenariusz, że "myślałam, że nigdy mi tego nie powiesz". Za daleko to wszystko zaszło przyjacielu. Zdarza się. sad

6

Odp: Pomóżcie mi ją zrozumieć...

Jakaś dziwna ta przyjaźń, taka interesowna trochę. "Ja dla Ciebie jestem na każde zawołanie, ale w zamian oczekuje czczenia mnie i doceniania wszystkie co robię dla Ciebie". Albo dziewczyna rzeczywiście się zakochała, albo coś, tylko już straciła nadzieję. Tak czy inaczej trzyma Cię na dystans i zapewne ma do tego jakieś powody. Jeżeli chcesz, by było z tego coś więcej to jej po prostu powiedz i przeproś, że tak długo to trwało, a jeżeli nic do niej nie czujesz to odsuń się w cień i daj jej odetchnąć.

7

Odp: Pomóżcie mi ją zrozumieć...

Mówicie żeby jej powiedzieć o czymś więcej, natomiast powiedzieliśmy sobie wprost jakiś czas temu że oboje szukamy kogoś innego. Tylko że ten ktoś kogo szukamy to jesteśmy właśnie my, o takich cechach. Jednak już dawno dała do zrozumienia że nie będziemy razem. Prawdą jest że pasujemy do siebie tylko,  może nie chcemy tego widzieć oboje. Zrozumieliście mnie jako kogoś natrętnego co chce osiągnąć cel za wszelką cenę. To nie tak, ona się starała swego czasu tak samo jak ja, a teraz wydaje mi się że przyzwyczaiła się że ja będę mimo wszystko co by nie zrobiła złego, ja wrócę. Coś na wzór przyzwyczajenia tego typu, że gdy jesteśmy w czegoś posiadaniu nie doceniamy tego i chcemy więcej i więcej. Moje starania nie są doceniane. Zaznaczyć chciałem jeszcze, że jest bardzo atrakcyjną kobietą nie znam i nie widziałem faceta który by się za nią nie obrócił, więc do adoracji jest przyzwyczajona .

8

Odp: Pomóżcie mi ją zrozumieć...

Także odnoszę wrażenie, że tak tylko oszukujesz sam siebie, że to przyjaźń.
Ona może być zajęta, a mogła się też zakochać, dlatego trochę się odsuwa, bo boi się zranienia. W końcu tyle czasu spędzaliście razem, tak było jak mówisz cudownie...
Mówisz, że powiedziała kiedyś, że nie będziecie razem. Ja myślę jednak, że dużo w życiu się zmienia i warto powiedzieć jej o swoich uczuciach. Bo ja jasno widze, że Ty chciałbyś z nią być.

9

Odp: Pomóżcie mi ją zrozumieć...

"Przy każdym święcie bądź większej okazji jedzie do niej kurier z kwiatami. Nic zobowiązującego ani nie dającego powody."

Wybacz, ale takie gesty są troszkę "za bardzo". Do przyjaciółki możesz wysłać kartkę z życzeniami lub zadzwonić, ale kurier z kwiatami?

Powiedzieliście sobie, że szukacie kogoś innego jakiś czas temu, a ciągle dajesz jej powody do myślenia, że może wtedy nie byłeś gotowy, może to taka zasłona, może chciałeś to przemyśleć i tym podobne.

10

Odp: Pomóżcie mi ją zrozumieć...

Zgadzam się z Austerlitz. Gdyby mnie przyjaciel przysłał kurierem kwiaty, od razu pomyślałabym sobie, że czuje do mnie coś więcej niż przyjaźń. Takie gesty zwłaszcza regularne są oznaką uczucia, adoracji itd. Sądzę, że twoja przyjaciółka też tak to odczytuje i czeka co będzie dalej, a ty nic. Jeździsz do niej, pokazujesz, że ci na niej zależy, a to też są znaczące gesty. Moim zdaniem ona albo kogoś sobie znalazła i ma trochę dość tego dziwnego związku z tobą, albo obawia się, że jej facet może mieć coś przeciwko waszej zażyłej znajomości, tylko boi się tobie o tym powiedzieć lub nie wie jak to zrobić, żeby cię nie zranić. Jest też możliwość że nie ma nikogo, lubi cię i chciałaby podtrzymać znajomość, ale na innych zasadach, tzn. mniej zobowiązujących, bez tych kwiatków i częstych wizyt. A może tak jak ktoś już zauważył, jest w tobie zakochana i ma dość czekania aż wreszcie zrobisz następny krok, ale to mi się wydaje mało prawdopodobne, bo gdyby była w tobie zakochana to mogłaby owszem okazywać zniecierpliwienie twoim ociąganiem, ale dążyła by do spotkania a nie wykręcała się.

11

Odp: Pomóżcie mi ją zrozumieć...

A nie pomyślałeś, ze ona właśnie poznała kogoś nowego na kim jej zależy.. Jak mówisz, jest Twoją przyjaciółką, może w jakiś taki głupi sposób próbuje Cię przed tą informacją ochronić bo widzi Twoje zaangażownie, czuje, że ze z Twojej strony jest coś więcej jak tylko przyjaźń. Dlatego stara się ukrócić spotkania, zbywa Cię, wykręca się brakiem czasu.. A może ten czas chce poświęcić dla kogoś innego i nie wie jak Ci powiedzieć, że ta przyjaźń jak dla niej już dawno przekroczyła granicę przyjaźni.

12

Odp: Pomóżcie mi ją zrozumieć...

Wasza przyjaźń na pewno nie jest już przyjaźnią. To co was łączy już dawno wyszło poza ramy standardowego związku jakim jest przyjaźń, problem polega jednak na tym, że obydwoje nie potraficie się określić czym tak naprawdę jest wasza relacja. Być może oszukujecie się obje, być może tylko ty, bo jak dla mnie z twojej strony widać wyraźnie kiełkujące uczucie do tej kobiety, które dusisz w sobie bo masz w pamięci waszą rozmowę, w której obiecywaliście sobie, że wasza relacja to nic więcej jak przyjaźń i szukacie innych partnerów. Myślę, że twoja znajoma, albo liczy na to, że w końcu zrobisz krok w stronę prawdziwego związku, albo po prostu znalazła sobie kogoś, kto teraz w jej życiu zajął ważne miejsce i nie chce ci o tym powiedzieć, żeby Cię nie zranić. Musisz więc sam sobie odpowiedzieć na pytanie czego tak naprawdę od niej oczekujesz. Jeśli chcesz głębszego związku to walcz o nią i wyznaj jej, że być może chciałbyś czegoś więcej. Jeśli natomiast masz zamiar poprzestać na przyjaźni to daj jej więcej swobody, nie uskarżaj się na to, że nie ma dla ciebie czasu, bo pamiętaj, że jeśli znajdzie sobie faceta w którym się zakocha to on zostanie wystawiony na piedestał i wasza relacja niewątpliwie ochłodzi się jeszcze bardziej. Gdy znajdziecie sobie partnerów nic już nie będzie takie jak teraz i musisz o tym pamiętać.

13

Odp: Pomóżcie mi ją zrozumieć...

Jest tak-on kocha ją,ona już mu powiedziała ze nie chce z nim być .On jako prawdziwy facet nie przyjmuje odrzucenia do wiadomości.Zamienił się w natręta więc kobieta ograniczyła mu swoje względy.rada?dać sobie spokój lub zostać przyjacielem,nie natrętnym

14

Odp: Pomóżcie mi ją zrozumieć...

Może ona kogoś poznała, może nie chce tych kwiatów i Twojego zaangażowania. Skoro jest sama to może brakuje jej miłości, to normalne, chce poświęcić czas na nowe znajomości bo wie że to co jest między wami to nie miłość, może dla Ciebie tak ale ona nie czuje tego co Ty i musisz to zrozumieć, w końcu pozna kogoś i nie będzie mogła spotykać się z "przyjacielem" bo jej facet będzie zwyczajnie zazdrosny o takiego "zakochanego przyjaciela" co mnie w ogóle by nie dziwiło.
Musisz jej dać żyć swoim życiem a nie narzucać się i kłócić się że nie ma dla Ciebie czasu...

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pomóżcie mi ją zrozumieć...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024