jestem w seperacji z mezem ,zamiezamy sie rozwiesc .Mąż od dłuzszego czasu podkłada w domu podsłuch .Kiedyś zaproponował mi sesje zdjeciową z wibratorem teraz zamieza to wykozystac przeciwko mnie ,w odebraniu mi dzieci .Pomocy co mam robić on złozył doniesienie na prokurature ze ja niby udostepniam te fotki obcym mezszczyzna sa skype co mam zrobić .Czy to moze wpłynac na to kto ma zatrzymac przy sobie dzieci ?Czy on moze odebrać mi je?
Facet z którym jestem w ciąży grozi mi że odbierze mi dziecko jeśli nie pozwolę mu po porodzie spotykać się z dzieckiem.Do tej pory niczym się nie interesował, nie dał mi ani grosza na dziecko nie mówiąc juz o tym że wisi mi sporo kasy której za pewne nie zobaczę. Powiedziałam mu, że jeśli o nas chodzi to nie ma szans na to aby taki związek miał jaka kol wiek przyszłość, że skoro do tej pory sama sobie radziłam to dam rade dalej. Dziś w końcu mi się przyznał że chodzi na odwyk,przez ten cały czas kiedy ja musiałam pożyczać pieniądze żeby mieć na badania i leki bo zostawił mi "pewna małą przypadłość"o której rzekomo nie wiedział, przez całe 2miesiące ćpał. Generalnie jest nadpobudliwy,nawet nie chcę wiedzieć co bierze, przyznał mi sie,ze to nie jego pierwszy odwyk, że siedział za kradzieże i ma jeszcze czelność żądać ode mnie praw do dziecka.Czy to że nie jesteśmy ze sobą i nie mamy ślubu daje mi nad nim przewagę a jemu odgradza drogę do mojego maleństwa??Proszę o pomoc,boje się tego człowiek,mi zmarnował życie ale nie chce aby to samo zrobił mojemu dziecku.BŁAGAM O POMOC!!!!!!
Facet z którym jestem w ciąży grozi mi że odbierze mi dziecko jeśli nie pozwolę mu po porodzie spotykać się z dzieckiem.Do tej pory niczym się nie interesował, nie dał mi ani grosza na dziecko nie mówiąc juz o tym że wisi mi sporo kasy której za pewne nie zobaczę. Powiedziałam mu, że jeśli o nas chodzi to nie ma szans na to aby taki związek miał jaka kol wiek przyszłość, że skoro do tej pory sama sobie radziłam to dam rade dalej. Dziś w końcu mi się przyznał że chodzi na odwyk,przez ten cały czas kiedy ja musiałam pożyczać pieniądze żeby mieć na badania i leki bo zostawił mi "pewna małą przypadłość"o której rzekomo nie wiedział, przez całe 2miesiące ćpał. Generalnie jest nadpobudliwy,nawet nie chcę wiedzieć co bierze, przyznał mi sie,ze to nie jego pierwszy odwyk, że siedział za kradzieże i ma jeszcze czelność żądać ode mnie praw do dziecka.Czy to że nie jesteśmy ze sobą i nie mamy ślubu daje mi nad nim przewagę a jemu odgradza drogę do mojego maleństwa??Proszę o pomoc,boje się tego człowiek,mi zmarnował życie ale nie chce aby to samo zrobił mojemu dziecku.BŁAGAM O POMOC!!!!!!
Jeśli jesteś pewna, że nie chcesz by dziecko miało kontakt ze swoim biologicznym ojcem, to przy rejestracji wystarczy nie podawać jego danych. Ojciec nieznany.
Prawnie nie będzie ojcem i nie będzie miał żadnych praw do dziecka....alimentacyjnych zobowiązań również.
Gdyby okazał się bardzo uparty, to drogą sądową mógłby wytoczyć sprawę przeciwko Tobie i dziecku o ustalenie ojcostwa. Prawo daje taka możliwość. Nieliczni się na to decydują, bo to wiąże się z zobowiązaniem alimentacyjnym.
Dayzi a powiedz mi czy fakt iż siedział za kradzieże, ćpa, pije,nie ma nawet mieszkania bo wynajmuje pokój bez łazienki, ma ADHD i generalnie sie go boję bo wszystkim w koło wygraża i wiem że zdolny jest nawet zabić( bo kiedyś prawie udusił własnego ojca) daje mi większą szanse na wygranie?cały czas mi grozi że zrobi wszystko żeby mieć kontakt z dzieckiem a ja się boję że je skrzywdzi tak ja zrobił to mi i wydaje mi się że to z jego strony w pewnym sensie zemsta. Chciałabym się od niego uwolnić, ale nie chcę uciekać.Żałuje tylko że o wielu kwestiach dowiedziałam się dopiero będąc z nim w ciąży.Dayzi dziękuję za pomoc
Przeczytaj z uwagą to co wyżej napisałam.
On nie będzie ojcem jeśli w USC go nie wpiszesz. Nie będzie miał żadnych praw do dziecka.
Dziękuje, po prostu się boję,mam dosyć całej tej sytuacji i momentami mnie to przerasta.Pozdrawiam
Nawet jeżeli on wytoczy Ci powództwo o ustalenie ojcostwa i sąd to ojcostwo ustali, może nie przyznać mu władzy rodzicielskiej ze względu właśnie na brak predyzpozycji do tego oraz ochronę dobra dziecka. Jednak w takim przypadku zachowa on prawo do spotkań z dzieckiem. Takie spotkania jednak również można sądownie regulować - np. żądać aby odbywały się one tylko w Twojej obecności lub pod nadzorem kuratora.
Reasumując, tak jak napisała dayzi, jeżeli nie wyrazisz zgody na uznanie przez niego swojego ojcostwa w USC (ojciec pozostaje nieznany) jedyną drogą dla niego będzie pozew o ustalenie ojcostwa, który skutkować może ograniczonym prawem do spotkań, obowiązkiem alimentacyjnym oraz, być może, brakiem władzy rodzicielskiej. Nie sądzę by była to dla niego kusząca perspektywa.
Najważniejsze jest, byś, jeśli faktycznie uważasz, że może on byc groźny dla Waszego dziecka, NIE GODZIŁA SIĘ pod żadnym pozorem na uznanie ojcostwa w USC. Nawet jeśli jego zachowanie ulegnie nagle potężnej poprawie.