Witam. Temat jaki chcę poruszyć może wydać się niektórym śmieszny, jestem bardzo ciekawa Waszych opinii
Chodzi o trąbienie na kobiety. Przez całe życie mieszkałam w dużym mieście i nigdy nie miałam z tym styczności, ale odkąd przeprowadziłam się na wieś, bardzo często idąc na przystanek albo wracając do domu poboczem ktoś nagle zatrąbi. Czasem zdarza się, że jest to subtelny dźwięk, coś co zwraca tylko uwagę. Ale gdy już pędzący jak wiatr 50 cm ode mnie tir, zabuczy swoim dobitnym sygnałem, to samo uspokojenie serca trwa kilka minut. Dodam jeszcze, że jestem po wypadku samochodowym i dźwięk klaksonu kojarzy mi się z czymś bardzo nagłym i niebezpiecznym na co reaguję dość nerwowo. Opisuję to tak szczegółowo, ponieważ jak do tej pory nie spotkałam się z nikim kto reaguje podobnie i kogo to po prostu wkurza. Już nie mówię o stwarzaniu niebezpieczeństwa itp. Moi znajomi się śmieją i mówią, że powinnam się cieszyć, bo to świadczy o tym, że podobam się kierowcom. Od razu zaznaczam, że mam to głęboko gdzieś, wcale mnie tym nie dowartościowują, a wręcz przeciwnie - bardzo boję się poruszać drogą na wsi jako pieszy i stwarzają mi dodatkową porcję stresu i strachu.
Jak już wspomniałam, jestem ciekawa Waszych zdań na ten temat, gdyż tkwię do tej pory w przekonaniu, że jestem jedyną kobietą, która obserwuje bacznie każdy samochód i powtarza sobie, żeby się nie bać ewentualnego sygnału dźwiękowego idąc poboczem... ;p
Tak, kierowcy na widok ładnej dziewczyny trąbią, ale nie tylko.. potrafią zwolnić i krzyczeć przez otwartą szybę.. to dopiero może doprowadzić do zawału... najgorzej jak się w ogóle zatrzymają, a człowiek jest z dala od domu...
Prymitywne zachowanie, ale co zrobisz? Głupota ludzka nie zna granic...
To fakt, że musisz być niezwykle atrakcyjna, bo gdyby mieli trąbić na każdą, to by się zatrąbili na śmierć
Prostacki, ale jednak nieco łechczący kobiecą próżność sposób na pokazanie, że podobasz się tym kierowcom.
Natomiast u Ciebie problem jest głębszy, bo napisałaś o wypadku. Klakson kojarzy Ci się z niebezpieczeństwem, bólem, strachem. Twoi znajomi nie rozumieją tego, bo albo nie wiedzą o Twoich lękach związanych z wypadkiem (nie wiem, na ile bliscy są ci znajomi), albo zwyczajnie nie mają wyobraźni i inteligencji emocjonalnej.
Nie Ty jedna masz tego typu problem, więc nie martw się, że coś z Tobą nie tak
Sama jestem przykładem osoby pełnej różnego rodzaju strachów, których nie da się wytłumaczyć osobom, które nie przeżyły niczego podobnego.
4 2011-12-21 00:35:45 Ostatnio edytowany przez if (2011-12-21 00:40:42)
To fakt, że musisz być niezwykle atrakcyjna, bo gdyby mieli trąbić na każdą, to by się zatrąbili na śmierć
Prostacki, ale jednak nieco łechczący kobiecą próżność sposób na pokazanie, że podobasz się tym kierowcom.
Widzisz...
Tu na pewno nie chodzi o atrakcyjność fizyczną. Zapomniałam o tym wspomnieć wcześniej
Wiem, że na pewno, bo nie ubieram się wyzywająco, a pod zimową kurtą i szalikami to na pewno nic nie widać ^^ To raczej nagła chęć wystraszenia pieszego, bo rzadko kiedy tam ktoś idzie...
Takie są moje spostrzeżenia ![]()
Tak, kierowcy na widok ładnej dziewczyny trąbią, ale nie tylko.. potrafią zwolnić i krzyczeć przez otwartą szybę.. to dopiero może doprowadzić do zawału... najgorzej jak się w ogóle zatrzymają, a człowiek jest z dala od domu...
Co proszę??!
Jakby któryś otworzył szybę, to chętnie bym z takim pokonwersowała
Widzę, że niektórzy faceci mają totalne odjazdy w czasie jazdy... ;p
5 2011-12-21 00:41:22 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2011-12-21 00:42:01)
Oj widać, widać, zarys ładnej figury może być widać, ładne włosy może być widać
No ale nie o to chodzi, byśmy się "kłóciły", czy jesteś ładna, czy nie
Myślałaś o stoperach do uszu? Albo choćby kłębkach waty? Mp3 z cichą muzyką? Stłumią wszelkie odgłosy na tyle, że nie będą one w stanie Cię przerazić, ale jednocześnie nie ogłuszą Cię zupełnie (trzeba słyszeć, czy coś za nami jedzie, by w razie niebezpieczeństwa móc zareagować).
Myślałaś o stoperach do uszu? Albo choćby kłębkach waty? Mp3 z cichą muzyką? Stłumią wszelkie odgłosy na tyle, że nie będą one w stanie Cię przerazić, ale jednocześnie nie ogłuszą Cię zupełnie (trzeba słyszeć, czy coś za nami jedzie, by w razie niebezpieczeństwa móc zareagować).
A wiesz, że nie wpadłam na to?...
Wszelkie zatyczki do uszu raczej nie, bo czuję duży dyskomfort jak mam coś w uchu, ale może te słuchawki bym przeżyła dla własnego dobra?
Bardzo dobry pomysł! Naprawdę nie sądziłam, że da się coś z tym zrobić i tylko się wściekałam zamiast pomyśleć. Mam dość długi odcinek drogi do przystanku, więc na pewno skorzystam z rady!
Dziękuję serdecznie BaboOsiadła
)
Proszę bardzo ![]()
apoteoza napisał/a:Tak, kierowcy na widok ładnej dziewczyny trąbią, ale nie tylko.. potrafią zwolnić i krzyczeć przez otwartą szybę.. to dopiero może doprowadzić do zawału... najgorzej jak się w ogóle zatrzymają, a człowiek jest z dala od domu...
Co proszę??!
Jakby któryś otworzył szybę, to chętnie bym z takim pokonwersowała
Widzę, że niektórzy faceci mają totalne odjazdy w czasie jazdy... ;p
Tak się tylko mówi... Mnie już tyle razy wystraszyli, że teraz staram się nie wychodzić sama, późnym wieczorem gdziekolwiek jestem.
Kiedyś zatrzymała się stara nyska, z samochodu wysiadło 8 pijanych kolesi.. myślałam, że zawału dostanę. Zaczęli coś do mnie krzyczeć... zaczęłam uciekać w przeciwną stronę. Dobrze, że byli na tyle pijani, że mnie nie gonili.
Innym razem, starszy facet się zatrzymał. Myślałam, że chce mnie zapytać o drogę, podeszłam, a on wyciągnął swoje przyrodzenie i zaczął się masturbować. Biegłam ile sił w nogach. Ten koleś potem jeszcze mnie jakiś czas prześladował... na samą myśl, ręce zaczęły mi się trząść...
Tak więc do torebki jakiś gaz pieprzowy. Jak to mówią przezorny zawsze ubezpieczony. ![]()
no dość denerwujące jest takie coś
ale muszę opowiedzieć również swoją historię
kiedyś idąc sobie ulica (też mieszkam na wsi) przyjechał obok moich stóp zapuszczonym autem
auto zapuszczone jak i sam właściciel i pyta czy może potrzebuje pomocy w postaci podwiezienia. . Padało potwornie i cała już byłam mokra ale nie zwracając uwagi odpowiedziałan nie . Na drugi dzień spotkałam tego samego mężczyznę tym razem zapraszał mnie na cole . Widać było ze jakiś pan nie za bardzo wychowany ze wsi
za tydzień znów spotykałam go z tym ze wtedy z narzeczonym
facet spuścił głowę i już nie jeździł w moje tereny
Co do przypadku kobiety wyżej to faceci trabia na ładne kobiety . Moja rada to nie chodź za blisko jezdni. Ponieważ ze strachu może ci się zakręcić w głowie i do nieszczęścia mało brakuje .
Pozdrawiam początkująca Marzena :*
Też mi się to zdarza..... szczerze mówiąc troche mnie to irytuje, gdy jakiś zaśliniony kierowca zaczyna do mnie machać i włącza ten "uroczy" KLAKSON.Troche prymitywny sposób zwracania na siebie uwagi , ale niektórzy muszą sobie ulżyć
widocznie.
Inna sprawa, że np. w krajach odległych "klaksonowanie" jest nagminne - trąbi się non-stop, po prostu taki zwyczaj.
Nie wiem czy można na to nie zwracać uwagi.....? chyba ciężko, więc trzeba się przyzwyczaić ![]()
Nieraz dla żartów też pomacham albo się uśmiechnę...
if napisał/a:apoteoza napisał/a:Tak, kierowcy na widok ładnej dziewczyny trąbią, ale nie tylko.. potrafią zwolnić i krzyczeć przez otwartą szybę.. to dopiero może doprowadzić do zawału... najgorzej jak się w ogóle zatrzymają, a człowiek jest z dala od domu...
Co proszę??!
Jakby któryś otworzył szybę, to chętnie bym z takim pokonwersowała
Widzę, że niektórzy faceci mają totalne odjazdy w czasie jazdy... ;p
Tak się tylko mówi... Mnie już tyle razy wystraszyli, że teraz staram się nie wychodzić sama, późnym wieczorem gdziekolwiek jestem.
Kiedyś zatrzymała się stara nyska, z samochodu wysiadło 8 pijanych kolesi.. myślałam, że zawału dostanę. Zaczęli coś do mnie krzyczeć... zaczęłam uciekać w przeciwną stronę. Dobrze, że byli na tyle pijani, że mnie nie gonili.Innym razem, starszy facet się zatrzymał. Myślałam, że chce mnie zapytać o drogę, podeszłam, a on wyciągnął swoje przyrodzenie i zaczął się masturbować. Biegłam ile sił w nogach. Ten koleś potem jeszcze mnie jakiś czas prześladował... na samą myśl, ręce zaczęły mi się trząść...
Oj, masz rację... Nie pomyślałam, że to może być banda pijanych drani, takim to dużo się nie przemówi... No, ale zakładając, że byłby to kierowca (kierowca, czyli osoba trzeźwa - o rany, nawet nie chcę myśleć, że może być inaczej ;p) to wtedy wyładowywałabym się na takim dopóki nie poczułabym ulgi ![]()
Apoteoza, ale miałaś przeżycia! Na Twoim miejscu rzeczywiście nosiłabym ciągle przy sobie gaz, bo innego wyjścia jako kobieta nie masz... ![]()
12 2011-12-21 21:05:41 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-12-21 21:07:59)
Ja może raz tak miałam w życiu. No cóż, nie jestem zbyt ładna, nie mam powodzenia. Może czasem to i lepiej, bo gdybym cały czas miała trafiać na takich gostków, to naprawdę wolę wyglądać jak wyglądam i ich nie przyciągać
. Choć wiadomo, i ja muszę na siebie uważać, bo czasem dla zboczeńca to jednak nie ma znaczenia czy taka czy siaka...
Myślę jednak, że w Twoim przypadku przydadzą się zatyczki, bo to musi być dla Ciebie straszne.
Przez całe życie mieszkałam w dużym mieście i nigdy nie miałam z tym styczności, ale odkąd przeprowadziłam się na wieś, bardzo często idąc na przystanek albo wracając do domu poboczem ktoś nagle zatrąbi.
coś w tym jest
ja mieszkałam w małym miasteczku...dość często zdarzało się trąbienie, czego tez nie lubię, choć nie mam tak traumatycznych przeżyć jak Ty...ale kilkakrotnie zdarzyło się, że kierowca nie zatrąbił, a zatrzymał się tylko i zaprosił na kawę (nie wiem dlaczego, ale zawsze zapraszają na kawę
a że ja kawy nie pijam...lepsze byłoby ciastko
) kiedy przeprowadziłam się do dużego miasta, ani razu nie słyszałam trąbienia...wolę myśleć, że to ma coś wspólnego z wielkością miasta niż coraz większą ilością zmarszczek ![]()
Truskaweczko tu raczej nie chodzi o wygląd a okazję, którą można wykorzystać. Idziesz sama więc kierowca ma większy wachlarz możliwości. Może zaprosić Cię na wspomnianą kawę( nie stresując się, że skompromituje się przy kolegach), może chcieć Cię podwieźć( z uprzejmości), może tylko zatrąbić( na znak, że fajna z Ciebie laska) ale również może sobie w głupi sposób zażartować( bo nie ma zdolności abstrakcyjnego myślenia i nie wpadnie, na to, że ktoś może się po prostu wystraszyć) albo co gorsze ... nie będę kończyć.
A, i zjawisko trąbienia, nie występuję tylko na wsiach, ono występuje ogólnie poza obszarem zabudowanym.
If to i tak tylko namiastka z moich przeżyć-niestety, ale tak to jest, jak człowiek chodzi często sam drogą z dala od zabudowań. Ale dzięki Bogu, na strachu zawsze się kończyło
I lepiej być przygotowanym na każdą ewentualność ![]()