Kilka miesięcy temu wynajęłam mieszkanie z dobrą jak mi się wydawało koleżanką i dwójką dalszych znajomych. Koleżankę znałam 2,5 roku często się widywałyśmy i zawsze była otwartą wygadaną osobą.A teraz po przeprowadzce do większego miasta stała się zupełnie inna milcząca bardziej na dystans nie da się z nią pogadać tak jak kiedyś. Poza tym zauważyłam, że często w jej głosie wyczuwa się taką wyższość[zarozumiałość] nie wiem jak to nazwać.Nie wiem czy to wpływ miasta czy wcześniej taka była a tego nie zauważyłam.Do tego ta druga znajoma jak zauważyłam lubi imprezy na których może poznać nowych kolesi poflirtować i się brzydko mówiąc przelizać.Przez to nawet nie chce mi się zostawać tam na weekendy i częściej bywam w domu.Bo krótko mówiąc nie mogę na to patrzeć. Myślę o wyprowadzce w niedługim czasie i chyba tak będzie najlepiej. Dlaczego dziś tak trudno o ludzi którzy Cię nie rozczarują:/ Czuję się samotna:[
Moze koleżane przestał sie podobac sposob bycia jaki miala do tej pory i zachłysnęła sie miastem, nowym zyciem.. i niestety Ty przestałas byc jej potrzebna.. ona sie kiedys obudzi.. a Ty jesli rzeczywiscie sie tam nie czujesz to moze rzeczywiscie zmien miejsce zamieszkania.. porozmawiaj tez z nia.. zapytaj o co chodzi.. a jesli nadal bedziesz sie zle czula to zmien srodowisko.. a moze trafisz na inne fajne osoby.. ![]()