Witam , jestem Łukasz mam 28 lat moja partnerka jest starsza ode mnie o 4 lata ..
Pisze tutaj bo nie umiem sobie poradzić z problemem , jakim jest ....
Dlaczego akurat tutaj ? myślę że to y Kobiety możecie mi szybciej pomóc niż jacyś Faceci itp..
A wiec tak , Jesteśmy ze sobą lekko ponad dwa lata , w związku było super do momentu gdy,
Postanowiłem poukładać fotki na dysku , wtedy w ikonce zobaczyłem nagie foto mojej Kochanej ;(
Większość facetów by się ucieszyła ale , było to fotki z (byłym) dlaczego w nawiasie ?
Bo facet przyjechał do niej na tydzień w wakacje poprzedzające naszą znajomość.Kiedyś pytałem czy kochała sie z XXX przysięgała że nie (on jest taki obleśny ) mówiła .Ja w ogóle nie rozumiem jak można sie z kimś kochać bez Miłości bez choćby zauroczenia ...... .Nie mam nic do robienia sobie fotek z byłymi ,Ona miała faceta wcześniej 7 lat , jak by to były zdjęcia z nim nie miał bym nic przeciwko w końcu się kochali i uprawiali sex (chyba normalne) ale z facetem przypadkowym ? Boli mnie to szczególnie bo ... Ona jest wyjątkowo zimna w stosunku co do mnie (od początku ) po bożemu pod kołderka bez światła i tylko w nocy ;( z tym niby byłym (nazwijmy go XXX) widać pieszczoty nad jeziorkiem ,przytulanie, całowanie, dotykają siebie wzajemnie , nie chodzi mi o miejsca intymne , ale w ogóle czułość czego ja nigdy od niej nie zaznałem , nie całowałem się z nią chyba już rok , twierdzi że nie lubi , tak jak z wszystkim Po prostu twierdzi że nie lubi sexu . W naszym sexie jest niby ok , ale zero jej inicjatywy , brak jakich kol wiek z jej strony ruchów , ja się staram , Twierdzi że ma Orgazm ale czy tak jest , coraz bardziej w to nie chce mi sie wierzyć . Udawać zawsze można ,
Rozmawiałem z nią o tym ale ona twierdzi ze to przeszłość , ja nie potrafię tego zrozumieć , z XXX cały tydzień parę razy dziennie a ze mną 1 na miesiąc ? . Kiedyś postanowiłem też sobie odpuścić to nie doszło miedzy nami do niczego przez 3 m Ona nawet nie ma ochoty mnie dotknąć przytulić , bez czego ja nie potrafię żyć ,Brakuje mi czułości od mniej , to mi powiedziała że zobaczy jak będzie , po czym przez dwa dni , czułem jej dotyk może z 4 razy ;( Nie chodzi mi o sam sex , bez niego też idzie się obejść ale bez uczuć do Mnie ? Nie umiem tego skumać z innymi tak ze mną NIE ? ;( Na samą myśl wyć mi się chce , nie mam po co nawet iść do niej się przytulić bo to i tak jest bez wzajemności , jak by dotykała stół położy rękę jak deskę ..... To Boli .Ona o tym wie ale ,tak jak by nie docierało ............
Pomocy Co ja mam już myśleć ;( nie umiem tego skumać ......
Przecież nie śmierdzę .......
Uczucia jej okazuje ...
I kwiatek się znajdzie ...
Wie że ją wielbię ...
Doceniam ją , Dowartościowuję ........
Brak Sił ...
Jak chce TYLKO UCZUCIA ;(
1 2011-12-04 20:52:44 Ostatnio edytowany przez akasz (2011-12-04 20:58:57)
Może zabrzmi to brutalnie,ale moim zdaniem ona cię nie kocha,nie wyobrażam sobie być z facetem a nie okazywać mu czułości,nie całować się z nim,jestem wyrozumiała i jakoś przełknę to "po bożemu" ale taka hipokryzja?! skoro twierdzi że nie lubi sexu to jak mam zrozumieć że jest ok? Nie wiem dlaczego ona jest z tobą bo na pewno nie z miłości. Uciekaj od niej bo zabije w tobie wszystkie ciepłe uczucia i zgorzkniejesz w wieku 30 lat.
zgadzam się z samisam. układaj sobie życie z inna partnerką
4 2011-12-05 09:07:03 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-12-05 10:57:14)
HEJ
UCIEKAJ OD NIEJ JAK NAJDALEJ
ONA NIE JEST CIEBIE WARTA I NA PEWNO CIĘ NIE KOCHA - BRUTALNA PRAWDA
Z WYPOWIEDZI MOŻNA WYCZYTAĆ ŻE JESTEŚ FAJNYM FACETEM DBAJĄCYM O SWOJĄ KOBIETĘ , ZNAJDŹ TEŻ TAKĄ , KTÓRA ODWZAJEMNI NIE TYLKO UCZUCIE , ALE I BĘDZIE TWOIM PRZYJACIELEM
POZDRAWIAM
Wyłącz CapsLock, na forum nie piszemy wielkimi literami
Anemonne
Dlaczego akurat tutaj ? myślę że to y Kobiety możecie mi szybciej pomóc niż jacyś Faceci itp..
To pozwól, że ja jakiś facet też się wypowiem
.
A wiec tak , Jesteśmy ze sobą lekko ponad dwa lata , w związku było super do momentu gdy,
Postanowiłem poukładać fotki na dysku , wtedy w ikonce zobaczyłem nagie foto mojej Kochanej ;(
Czyli wydawało Ci się, że było super skoro taka jedna sprawa wytrąciła Cię z równowagi.
Większość facetów by się ucieszyła ale , było to fotki z (byłym) dlaczego w nawiasie ?
Bo facet przyjechał do niej na tydzień w wakacje poprzedzające naszą znajomość.Kiedyś pytałem czy kochała sie z XXX przysięgała że nie (on jest taki obleśny ) mówiła .Ja w ogóle nie rozumiem jak można sie z kimś kochać bez Miłości bez choćby zauroczenia ...... .Nie mam nic do robienia sobie fotek z byłymi ,Ona miała faceta wcześniej 7 lat , jak by to były zdjęcia z nim nie miał bym nic przeciwko w końcu się kochali i uprawiali sex (chyba normalne) ale z facetem przypadkowym ?
Ty nie rozumiesz jak można się kochać z kimś bez żadnego uczucia? Ja też należę do tych osób ale oprócz mnie i Ciebie i całego mnóstwa ludzi o podobnych poglądach są też ludzie dla których to nie jest żaden problem. Nie mierz wszystkich swoją miarą bo każdy jest inny. Skoro była wolna w tym czasie to mogła się spotykać z kim chciała i robić co chciała. Być może był to początek związku który nie wypalił i tyle. Czy był to facet przypadkowy tego nie wiesz. To co mówiła a jaka jest prawda to niestety dwie różne rzeczy. Dlaczego tak zrobiła? Nic nie jest w życiu proste a pewne zachowania są pochodną naszych wcześniejszych doświadczeń życiowych. Daleki jestem od ferowania wyroków zostaw ją itp. Na swoim przykładzie wiem, że to co dzisiaj wydaje Ci się, że jest wyjściem z sytuacji znalezieniem antidotum na Twój ból już jutro może okazać się zupełnie bez znaczenia bo pojawią się nowe fakty które zmieniają pogląd na całą sprawę.
Ona jest wyjątkowo zimna w stosunku co do mnie (od początku ) po bożemu pod kołderka bez światła i tylko w nocy ;( z tym niby byłym (nazwijmy go XXX) widać pieszczoty nad jeziorkiem ,przytulanie, całowanie, dotykają siebie wzajemnie , nie chodzi mi o miejsca intymne , ale w ogóle czułość czego ja nigdy od niej nie zaznałem , nie całowałem się z nią chyba już rok , twierdzi że nie lubi , tak jak z wszystkim Po prostu twierdzi że nie lubi sexu . W naszym sexie jest niby ok , ale zero jej inicjatywy , brak jakich kol wiek z jej strony ruchów , ja się staram , Twierdzi że ma Orgazm ale czy tak jest , coraz bardziej w to nie chce mi sie wierzyć . Udawać zawsze można ,
To jest problem ale skoro nie rozwiązała go przez tyle lat to raczej kłania się wizyta u seksuologa czy psychoterapeuty. Tylko trzeba chcieć uczynić ten pierwszy krok który jest najtrudniejszy. I tutaj Twoja rola jest ważna. Pod warunkiem, że uważasz, że warto. Bo od tego trzeba zacząć od odpowiedzi na pytanie czy warto dalej brnąć w to wszystko. Jak zaczniesz wnikać w każdą wypowiedź,wszędzie będziesz się doszukiwał kłamstwa zaczniesz się staczać po równi pochyłej.
Rozmawiałem z nią o tym ale ona twierdzi ze to przeszłość , ja nie potrafię tego zrozumieć , z XXX cały tydzień parę razy dziennie a ze mną 1 na miesiąc ? . Kiedyś postanowiłem też sobie odpuścić to nie doszło miedzy nami do niczego przez 3 m Ona nawet nie ma ochoty mnie dotknąć przytulić , bez czego ja nie potrafię żyć ,Brakuje mi czułości od mniej , to mi powiedziała że zobaczy jak będzie , po czym przez dwa dni , czułem jej dotyk może z 4 razy ;( Nie chodzi mi o sam sex , bez niego też idzie się obejść ale bez uczuć do Mnie ? Nie umiem tego skumać z innymi tak ze mną NIE ? ;( Na samą myśl wyć mi się chce , nie mam po co nawet iść do niej się przytulić bo to i tak jest bez wzajemności , jak by dotykała stół położy rękę jak deskę ..... To Boli .Ona o tym wie ale ,tak jak by nie docierało ............
Pisałeś, że wcześniej było super więc nie przeszkadzało Ci takie jej zachowanie? Czy jest to wynikiem upadku jakiegoś ideału który sobie wymyśliłeś? W normalnym związku mogła się kochać i to Ci nie przeszkadza ale przypadkowy partner burzy mit? Nie odbieraj tego, że się czepiam tylko chciałbym poznać odpowiedź bo być może podążasz w tym samym kierunku co ja jakiś czas temu.
Pomocy Co ja mam już myśleć ;( nie umiem tego skumać ......
Przecież nie śmierdzę .......
Uczucia jej okazuje ...
I kwiatek się znajdzie ...
Wie że ją wielbię ...
Doceniam ją , Dowartościowuję ........
Brak Sił ...
Jak chce TYLKO UCZUCIA ;(
Piszesz, że dajesz temu związkowi dużo a co otrzymujesz w zamian? Może za bardzo chcesz?
Masochizm +10?
Jak wyżej co Ty masz z tego związku?
Nie szkoda Ci życia?
Widac że panna jest z Toba bo jest i tyle..
Jak można byc zaslepionym żeby tego nie widziec?
W związku okazuje się sobie uczucia, na różne sposoby, kobieta 30letnia nie powinna mieć z tym problemu prawda? No chyba że tego uczucia nie ma..
All in all, czas na rozstanie ![]()
Pisałeś, że za nią 7 letni związek, więc chyba jednak jest zdolna kochać.
A odpowiedzi, czy Cię kocha czy nie szukaj u siebie, nie na forum
Nikt nie zna Waszych relacji tak dobrze jak Wy. Oczywiście, możesz szukać tu wsparcia i odpowiedzi, ale nie sugeruj się tym tak bardzo! Znam wiele idealnych par, którym "znajomi" też kiedyś wmawiali, że się nie kochają, że się męczą....
Powodzenia w podejmowaniu dobrych decyzji! :-)
Uważam,że zamiast cieszyć się tym związkiem i miłością,ty po prostu cierpisz,potrzebujesz czułości,a ona ci jej nie daje.
Myślę,że ona już Cię nie kocha.Nie lepiej by było dla własnego dobra zakończyć ten związek?
Miałam to samo w związku - zero czułości. Tylko do tego dochodziły kłamstwa i spotykanie się z innymi....
Dlatego teraz próbuje normalnie żyć sama... Kiedy prosiłam, żeby mnie przytulił, mówił, że zachowuje się jak dziecko. Wymigiwał się, zwalał winę na mnie. Czułość jest bardzo potrzebna. Ja bardzo kochałam i nie chciałam się rozstać, ale w związku jesteśmy dla uczuć właśnie. Moje nie były zaspokajane, choć próbowałam o to prosić, nie rządać - i tak miał to w nosie.
Wierzę, że znajdę kogoś kto pokocha mnie i ja jego. Ty też możesz dać sobie na to szanse.
Wcześniej to wybaczałam, ale doszły kłamstwa, tak jak Ty nagle zauważyłam, że jest coś nie tak. Akceptujemy coś, bo nie mamy powodów nie wierzyć w wymówki, ale kiedy odkrywamy coś w pratnerze nieszczerego - wymówki nie wystarczają.
Zastanów się tylko czy jesteś z nią szczęśliwy. Ja nie byłam - choć bardzo go kochałam i bałam się rozstania. Trwałam w niszczącym mnie związku dlatego, że stworzyłam ideał faceta - w ciągu dwóch lat związku okazało się, że mój partner nie ma nic wspólnego z moim wyobrażeniu o nim.
Zgadzam sie z przedmowcami i nie napisze Ci nic pozytywnego na ten temat a znam go z autopsji. Pare lat temu bylam zareczona ze wspanialym czlowiekiem, tak tak, wspanialym. Niestety po paru latach zrozumialam, ze nie kocham go na tyle zeby spedzic z nim reszte zycia. Nasza sytuacja byla podobna do Waszej aczkolwiek mniej 'drastyczna' z mojej strony, nie bylam az tak chlodna i niedostepna jak Twoja dziewczyna ale tez nie mialam potrzeby przytulania sie do niego, gladzenia po glowce, raczce itp, po prostu moglo to dla mnie nie istniec. Pare lat pozniej poznalam kogos innego i zakochalam na zaboj, dopiero wtedy zrozumialam czym jest potrzeba przebywania blisko drugiego czlowieka, doslownie nie moglam sie od niego odkleic, i nie chodzi tu o czysty sex ale zwykle okazywanie milosci i przywiazania. Jak siedzialam troche dalej na kanapie to wrecz fizycznie czulam jakies niewidzialne przyciaganie :=).
Nie chce Ci mowic co robic, na pewno sam wyciagniesz wnioski z naszych postow.
Zycze duzo sily i wytrwania, trzymaj sie i opowiedz jak sie ta historia skonczyla. Moze na poczatek porozmawiaj z nia szczerze.