zwiazek bez uczuc? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: zwiazek bez uczuc?

Drogie panie...
To juz chyba trzeci raz gdy zwracam sie do was o pomoc.
Przezywam w ostatnim czasie wewnetrzna rozterke. Wydaje mi sie ze juz nie potrafie kochac  ostatni raz zakochany bylem w lutym, niestety nieszczesliwe, bolalo to przez nastepne pol roku. Sadzilyscie ze niedlug znajde pocieszycielke. Tak tez sie stalo.
Jest 4 lata odemnie mlodsza, inteligenta, sympatyczna, uroda nie grzeszy. Spotykam sie z nia juz od dluzszego czasu, lecz problem tkwi w tym, ze nie zrodzilo sie we mnie uczucie. I tutaj stawiam sobie pytanie: Czy warto dac jej i sobie szanse? moze dopiero po jakims czasie cos sie we mnie zmieni?

Wczesniej bylem przekonany ze pokocham w swoim zyciu jedna kobiete i to z nia bede do konca, bylem raczej romantykiem, lecz dopadla mnie szara rzeczywistosc, i zmienila mnie i moje wnetrze.

teraz majac prawie 22 lata, chce wreszcie zdobywac doswiadczenie, chce poznawac blizej kobiety, sypiac z nimi, ale z drugiej strony odzywa sie we mnie pragnienie tej stabilizacji, szczerej Milosci. Boje sie ze juz jej nie zaznam. A czas ucieka coraz szybciej...

Nie chce krzywdzic tej dziewczyny, ale rowniez nie chce zaprzepascic kolejnej szansy na zwiazek, tylko dlatego ze znow mi cos nie pasuje...
co robic?
Bede wdzieczyny za kazde osobiste, subiektywnie wyrazone zdanie

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zwiazek bez uczuc?

Stary, atrakcja, uczucie pojawia sie samo z siebie, nie zmusisz sie do tego ani nie wyczarujesz.
Bedac z kims i liczac, ze cos do niej poczujesz - do niczego dobrego nie doprowadzisz. Im dluzej bedziesz w to brnal i zwlekal, tym bardziej ja skrzywdzisz tego dnia, kiedy jej powiesz, ze to nie ma sensu a uwierz mi, predzej czy pozniej zaczniesz sie cholernie z tym meczyc...

3

Odp: zwiazek bez uczuc?

Albo coś jest, albo czegoś nie ma.
U ciebie aktualna jest ta druga wersja. Usiłujesz wyprodukować uczucie, którego nie przeżywasz. To strata i czasu, i energii. I Twojej, i jej.

Wg metryki masz 22 lata. Wg stanu zgorzknienia - 158. A gdybyś tak pozbył się czarnowidztwa? Jest powiedzenie o samosprawdzającej się przepowiedni. Uważaj.

4

Odp: zwiazek bez uczuc?

A może warto porozmawiać z nią? Jak piszesz jest inteligentna więc przypuszczam że nie oczekuje od ciebie wielkich deklaracji po kilku miesiącach "chodzenia". Rozbawiła mnie twoja definicja-ostatni raz zakochany byłem w lutym...... a co ze styczniem? big_smile
A tak na poważnie,jeżeli twoje rozstanie z poprzednia dziewczyna  było trudne,nie możesz oczekiwać, że zaraz po tym zakochasz się, tak na "pstryk"
Masz też inne rozwiązanie, którego tak po cichu chcesz; zerwij z dziewczyna, i rzuć się w wir życia, kochaj szalej nie dbaj o jutro
może jestem niedzisiejsza ale przy pisaniu tego posta przyszła mi do głowy piosenka Werby:
http://www.youtube.com/results?search_query=czy+to+koniec&oq=czy+to+koniec&aq=0&aqi=g4&aql=&gs_sm=c&gs_upl=32964l41115l0l44973l15l15l1l5l6l0l220l1572l1.5.3l

5

Odp: zwiazek bez uczuc?

Jeśli od samego początku uważasz ją za brzydką, a na dodatek jesteś zgorzkniały po poprzednim związku (sam napisałeś, że obecna przyjaciółka jest "pocieszycielką"), to jakiego wybuchu uczuć się spodziewasz?

6

Odp: zwiazek bez uczuc?

nie śpiesz sie z miłością nie szukaj ją na chama ona sama przyjdzie nie zapowiedzianie to ze spotkałeś jakąś dziewczyne która ci sie podoba nie znaczy ze to ta jedyna ta którą chcesz pokochać i z którą chcesz założyć rodzine wiele jest takich dziewczyn na świecie ładnych i inteligentnych ale to nie znaczy ze to są tego które pokochasz to że masz 22lata nie znaczy ze w przyszłości bedzie za poźno


NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO NA MIŁOŚC Z WZAJEMNOŚCIĄ;)

7

Odp: zwiazek bez uczuc?

Też uważam że ten związek już teraz nie ma większego sensu, lepiej będzie się rozstać i przeczekać jeszcze trochę na kogoś przy kim poczujesz to "COŚ"

8

Odp: zwiazek bez uczuc?

dzieki wam za opinie smile

Kochaj, baw sie i szalej, to dobry pomysl smile bo wydaje mi sie ze w zyciu trzeba dokonac wyboru: krzywdzic czy byc krzywdzonym?

9

Odp: zwiazek bez uczuc?

Tak, odejdz.Nie rób jej nadziei,  bo będzie potem bolało, bardzo....
Lepiej wcześniej niż pózniej.
Nie kochasz jej.Koleżanek można mieć wiele...oszczędz rozczarowań.

10

Odp: zwiazek bez uczuc?
ballack16 napisał/a:

dzieki wam za opinie smile

Kochaj, baw sie i szalej, to dobry pomysl smile bo wydaje mi sie ze w zyciu trzeba dokonac wyboru: krzywdzic czy byc krzywdzonym?

Źle Ci się wydaje. Można szaleć i bawić się, pod warunkiem, że obie osoby są świadome, iż to tylko zabawa. Nie wolno dawać złudnych nadziei. I nie wolno traktować innych tak, jak nas kiedyś potraktowano i dobrze wiemy, jak to boli.

11

Odp: zwiazek bez uczuc?
ballack16 napisał/a:

(...) w zyciu trzeba dokonac wyboru: krzywdzic czy byc krzywdzonym?

Czyżby?

12

Odp: zwiazek bez uczuc?
ballack16 napisał/a:

To juz chyba trzeci raz gdy zwracam sie do was o pomoc.
Przezywam w ostatnim czasie wewnetrzna rozterke. Wydaje mi sie ze juz nie potrafie kochac  ostatni raz zakochany bylem w lutym, niestety nieszczesliwe, bolalo to przez nastepne pol roku. Sadzilyscie ze niedlug znajde pocieszycielke. Tak tez sie stalo.
Jest 4 lata odemnie mlodsza, inteligenta, sympatyczna, uroda nie grzeszy. Spotykam sie z nia juz od dluzszego czasu, lecz problem tkwi w tym, ze nie zrodzilo sie we mnie uczucie. I tutaj stawiam sobie pytanie: Czy warto dac jej i sobie szanse....................

Napisz o co Tobie naprawdę chodzi?
Czy planujesz zrobić jakiś "interes, przekręt", czy jeszcze nie masz zielonego pojęcia co się roi w Twoim już lekko skrzywionym poglądzie na relacje między ludźmi.
Ty nikomu nie dasz szansy!!! Po prostu Ty na nią nie zasługujesz.

Wstyd pewnie jest dla Ciebie nieznanym uczuciem?
Albo nie rozumiesz tego co napisałeś?

13

Odp: zwiazek bez uczuc?

Kochany, masz DOPIERO 22 lata! A faktycznie zachowujesz się jakbyś dobijał 100-tki i był blisko śmierci. To Twoje myślenie wiele psuje, nie Twój wiek, bo jesteś bardzo młody.
Skoro nic nie czujesz do tej dziewczyny, to z czasem raczej nic nie przyjdzie. Nie traktuj jej jako pocieszycielki, bo ją tylko zranisz. Zanim się zorientujesz np dziewczyna się zakocha, a Ty nie będziesz mógł powiedzieć tego samego.
Ja też jestem romantyczką. Ale też na swoim przykładzie zrozumiałam, że niestety często nie spotykamy tej drugiej połowy od razu! Ale to nie pozbyło mnie mojego romantyzmu, bo miłość istnieje! I bądź cierpliwy, jeszcze spotkasz odpowiednią dziewczynę smile.

14

Odp: zwiazek bez uczuc?

Czytając Twój post podejrzewałam że masz coś koło 50=tki...a tu proszę...22 latek, ledwo mleko wyschło spod nosa, ledwo nauczył się co to zarabiać na chleb a juz zycia i związku dla siebie nie widzi...no prosze Cię...
Przecież przed Tobą najwspanialszy okres Twojego zycia a tu się już zaszufladkowałeś...i to sam!

15

Odp: zwiazek bez uczuc?

Witajcie.

Od samego poznania sceptycznie odnosilem sie do jej osoby. Dziewczyna o wielu wartosciach - inteligentna, madra, ladna, z zasadami. Kobieta ta, byla mi z poczatku obojetna, wynikalo do glownie z mych obaw i zlych doswiadczen w kontaktach z innymi paniami. Myslalem ze bedzie jedynie dla mnie przygoda, nie wiazalem z nia planow, lecz ona widziala we mnie kogos na dluzej. Mimo to spotykalismy sie regularnie - wynikalo to z tego iz chcialem spotkaniami zabic swoj wolny czas.

Podjalem decyzje, ze nie chce jej ranic, wiec zwiazek wchodzi dopiero w gre, gdy narodzi sie uczucie.

Moje obojetne podejscie oddalalo sie z dnia na dzien, z spotkania na spotkanie. Godzinne rozmowy, spacery, widzenia, gdy nie bylo mozliwosci spotkania - kilka godzin dziennie przegadanych na gg, namietne pocalunki itp. Widzialem w jej oczach i zachowaniu, ze bardzo jej zalezy. Karty sie odwrocily, poczulem sie szczesliwy. Upewniajac sie wczesniej co do mych watpliwosci, odnosnie jej relacji z ex chlopakami(nie lubie czestego zachowania dziewczyn, ktore rzucaja sie z zwiazku w zwiazek), bylem przekonany ze w koncu znalazlem ta na ktora tak dlugo czekalem. Po 2 miesiacach spotykania zdecydowalismy sie isc przez zycie razem(ona poprosila bym uwazal na jej uczucia, gdyz jest strasznie wrazliwa - charakterami nie roznilismy sie zbytnio, wiec i ja poprosulem by uwazala na moje serce). Niestety nasze bliskie relacje trwaly zbyt krotko, jedynie 4 miesiace. Czulem w ostatnim tyg, ze to jest koniec i nie mylilem sie. Rozstanie i towarzyszaca mu rozmowa trwaly ok 2 godzin. Ona w drgawkach i z lzami w oczach, wyznala ze nie chciala mnie ranic, i potwierdzila moje przypuszczenia iz myslala o mnie powaznie - ze mna to bedzie cos wyjatkowego, lecz dogonila ja przeszlosc, i kocha nadal swojego dawnego ex sprzed 2 lat, ktory nagle przebiegl jej droge i z ktorym znow ma kontakt. Czuje sie oszukany, zaskoczony naglym obrotem sytuacji i oczywiscie dotkliwie zraniony. Ale mimo to, podczas rostania, przyznalem jej pierwszy raz jak bardzo mi na niej zalezy i ze zdazylem ja pokochac, sadzilem ze przynajmniej powinna o tym wiedziec. Ona podjela decyzje ze teraz bierze sobie czas dla siebie, zdala od chlopakow, nie wiadomo na jak dlugo. Rzucila jeszcze gdzies miedzy zdaniami: wierzsz w przeznaczenie? skad wiesz, moze jeszcze bedziemy kiedys razem?
Nie wierze ze nic do mnie nie czula, predzej nagle dawne uczucia przykryly te obecne jakie miala wobec mnie, i dawne emocje wziely w niej gore, gdyz znala tamtego czlowieka wiele dluzej.
2 dni od rozstania zaczela szukac ze mna kontaktu. Od 3 tyg wymieniamy sie sporadycznie krotkimi wiadomosciami na komunikatorze. By uwolnic sie od uczucia powinienem calkowicie zerwac kontakt, lecz nie potrafie, bo boje sie ze wtedy strace ja juz na zawsze, a nie chce oddac jej bez walki bylemu chlopakowi.
Wiem, iz najlepsza rada w tej sytuacji byloby odpuszczenie jej sobie, zajecie sie czyms innym, znalezieniem nowej dziewczyny. Lecz nie jest to dla mnie proste. Zdaje sobie sprawe ze jest wiele innych wartosciowych dziewczyn, lecz przy zadnej do tej pory nie czulem sie tak swobodnie jak przy niej. Zadna z dotychczas poznanych nie pasowala tak do mnie, i nie miala takiej wartosci. Wynika to glownie z jednosci naszych charakterow, poczucia humoru i przekonan.
Zwracam sie do was z prosba, byscie przeanalizowaly ta sytuacje z kobiecego punktu widzenia i pomogly mi w podjeciu decyzji. Chce o nia walczyc, tylko nie wiem jak zaczac - pozbyc sie najpierw emocji, urwac kontakt i odezwajac sie za pare miesiecy? czy dalej utrzymywac go i czekac az podejmie ostateczna decyzje?
Chce byc wazna czescia jej zycia, poniewaz kocham ja szczerze.

Z gory dziekuje za kazda rade, ocene jej zachowania i mojej sytuacji

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024