maz i tesciowa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: maz i tesciowa

mieszkam z mezem i dziecmi u tesciow a wasciwie w domu tesciowej( tesciowa przy kazdej okazji podkresla, ze jest to JEJ dom na ni zapisany i ona jest tu wascicielka). Ja co bym nie robila w domu to jestem pilnowana jak zlodziej.Tesciowa potrafi zdjac moje mokre pranie bo ona akurat teraz chce powiesic swoje,robi mi awantury gdy piore w automacie bo szkoda pradu (rachunki placimy na pol) a co najlepsze zawsze czepia sie gdy jestesmy same nigdy nie robi tego przy tesciu i mezu.
Maz pracuje a ja jestem w domu z dziecmi -corka jest dzieckiem niepenosprawnym i potrzebuje caodobowej opieki. Jest mi bardzo ciezko od 10 lat nie mialm dnia wolnego z domu  moge wyjsc na gora niz 2-3 godziny bo chore dziecko. maz pracuje po10 -12 godzin bo musimy z czegos zyc rozumiem, ze mozna nie miec sil i czasu na nic wiec ja zajmuje sie dziecmi zakupami, rachunkami itp. ale w weekendy on nic totalnie nie robi potrafi spedzic caly dzien przed telewizorem. wlasciwie o kazda rzecz trzeba sie z nim poklucic i wtedy wielce obrazony laskawie cos zrobi np odkurzy pokoje. Wiem, ze tesciowa go buntuje ( bog go pokaral zona i chorym dzieckiem). Kiedy mam kapac julcie ona ma wtedy pilne rzecz i wola meza do pomocy wiec ja zostaje sama i sama musze julke wsadzic do wanny (tesciowa nie zgodzila sie na przerobienie jej na potrzeby osoby niepelnosprawnej) sama ja wyjmuje , wycieram, ubieram i przewoze  do pokoju. Dawniej wolalam meza do pomocy teraz juz dalam sobie spokoj. nigdy  tesciowa nie rozmawia przy mnie  z moim mezem rozmawia tylko gdy ja jestem np w kuchni kiedy wchodze ona milknie albo wychodzi. Obraza sie o pierdoly ostatnio prawie sie nie odzywa do mnie bo ja poprosilam by nie dawala smietany do zupy bo julka musi miec lekka diete. Maz ma takie obrazanie po tesciowej  dzisiaj wlasciwie oboje sie do mnie nie odzywaja bo znow jest cos nie ich mysli. A ja jestem juz tym tak zmeczona, ze mysle o wyprowadce  tylko nie mam do dokad isc ani nie stac mnie na wynajem.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: maz i tesciowa

Przeczytałam wszystkie Twoje posty.
I Ty, i Twój mąż, przytłoczeni jesteście obowiązkami, przestraszeni zdrowiem i postępującą chorobą córki, nieprzytomni ze zmęczenia, ukrywający przed sobą przeżywane uczucia, bardzo samotni mimo życia w jednym domu.

Przeczytałam w jednym z Twoich postów rozwiązanie, które sama zastosowałaś jakiś czas temu.

lilia75 napisał/a:

(...)Oboje jesteśmy zmęczeni tą sytuacją i okazuje się że Tomek nie un=mie się znaleśc w chorobie córki źle to znosi i nie potrafi o tym rozmawiac. Chcemy w marcowy weekend dzieci podrzucic do moich rodziców i  wyrwac się tylko we 2 (...)

Powtórzcie ten wyjazd we dwoje. Odpocznijcie wzajemnie od codziennych obowiązków, zmartwień, kłopotów. Pobądźcie ze sobą. Spędźcie ten czas przyjemnie, bez oskarżeń, bez pretensji, bez utyskiwania. Może wówczas będzie wam łatwiej mówić o swych uczuciach.

Zamykanie się w sobie nie prowadzi do niczego dobrego.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024