niewinna - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: niewinna

Szukam pomocy, rady bo zycie mi sie wali, moj zwiazek wisi na wlosku .Moj narzeczony od jakis paru tygodni uzadza mi sceny zazdrosci poszlo o facebooka , bo pare osob z pracy innego koloru skory na ktory jest uczulony  mialo czelnosc  do mnie napisac , a ja osmielilam sie odpisac jednemu (konwersacja tego typu. czesc, ja na to : polski znasz, ktos  to polisch translation, ja: ok musze isc, ktos do zobaczenia o 6 rano w prac Koniec konwersacji). Dla mojego narzeczonego oznacza to umowilas sie  z nim na 6 rano , nie pomagaja zadne tlumaczenia ze  poprostu o tej samej godzinie biore z biura klucze, ze to niemozliwe ze ktos od tak sobie napisal do zobaczenia o 6... ktos mi napisal co gotuje na obiad nic nie odpisalam a on ze napewno bez powodu mi tego nie napisal ze ja maile wysylam ludziom ze tak z nimi gadam. Mowilam sprawdz , on mial problem z zalogowaniem sie i mowi ze wykasowalam wszystko ze hasla kasuje zmieniam , ze telefon nawet do lazienki zabieram porownuje mnie zbyla zona ktora go zostawila i zdradzila ze ja to samo robie . Nie pomagaja tlumaczenia , rozmowy  nic przeniosl sie do sypialni dziecka i stwierdzil ze nie moze mnie dotykac , uslyszalam ze jestem ku..., szma... su..., a ja nie zrobilam nic bo kocham go najbardziej na swiecie teraz codziennie slysze  ze nie wierzy mi w nic , ze sama sobie na to zasluzylam, tylko ja nie zrobilam nic zlego nic...Dzisiaj calkiem przypadkiem nie poszlam na kurs do pracy bo poprostu sie nie odbyl , chcialam dziecko do zlobka zaprowadzic  a on do mnie z kim sie umowilas wiec mala zostala ze mna w domu, poprostu nie rozmumiem co sie dzieje z naszym zyciem z naszym zwiazkiem, mieszkamy kilka tysiecy km od rodziny ja nie mam znajomych przyjaciol nic, tylko praca dom rodzina nawet nie mam z kim pogadac bo niechce martwic mojej mamy krora sama ma zbyt duzo na glowie. pomozcie dajcie mi jakas rade bo ja psychicznie nie daje juz rady ...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: niewinna

Twój narzeczony po prostu się boi, dlatego jest taki zazdrosny. Ma teraz klapki na oczach i nic co do Niego mówisz nie dociera do Niego.
Moim zdaniem powinnaś trochę poczekać, aż sytuacja ochłonie i wtedy zrobić podejście do rozmowy. Na pewno nie przepraszaj,  nie tłumacz Mu się, bo nie jesteś niczemu winna, On musi sam to zrozumieć.
Trzymaj się. :*

3

Odp: niewinna

Ale ja mam juz dosc, jestem na lekach uspokajajacych, dziecko slyszy te awantury i jak tylko dzwoni telefon od narzeczonego mala mowi mama nie placz sad

4

Odp: niewinna

O matko boska...
Koszmar.
ja nawet nie wiem co Ci doradzic.
Moze sprobuj zamiast robic z siebie apatycznej, takiej broniacej dosc biernie swojej niewinnosci, sama gozaatakuj.
Wyjedz na niego z pyskiem, ze co on sobie wyobraza, ze jak on cie nazywa, jakim prawem glos na ciebie podnosi, ze ma wypie... jesli ma jakies watpliwosci, ze skoro ci nie ufa to moze sobie szukac innej, bo ty nie zdradzasz, a jak ci nie wierzy toznaczy ze raczejnie stworzycie dobrego zwiazku i rodziny.
najedz na niego, ze masz kolegow w pracy, ze mijasz wielokrotna ilosc mezczyzn idac do pracy, zlobka czy na zakupy. I ze nie wymorduje innych samcow tylko dlatego ze sam Ci nie ufa.

Zaatakuj go, kaz mu spadac, pokaz mu ze nie moze tak cie traktowac. Nawet za cene tego ze sie wyniesie. Szanuj sie.

Jakby mnie facet nazwal szmata to by zbieral swoje zeby z podlogi.

5

Odp: niewinna

A daj spokój, przestań mu się w ogóle tłumaczyć! Powiedziałaś mu, że nie zdradzasz, to nie zdradzasz. Wszystkie Twoje znaojomości są jawne, on o wszystkim wie, więc niech przestanie się zachowywać jak pies obronny. Rozumiem, że może mieć problemy z zaufaniem, ale to jego problem, nie Twój. I ja dużo jestem w stanie wybaczyć, ale jakby mnie facet k**wą nazwał to bym go wyrzuciła za drzwi bez zbędnych tłumaczeń. Plus jego rzeczy przez okno, niech sobie zbiera.

6

Odp: niewinna

Myslisz ze nie probowalam wrzaskiem krzykiem awantura, nic spokojna rozmowa nic on dalej klapki na oczach, ja mu mowie ze mam tylko jego i dziecko a on ze jeszcze swoich przyjaciol azjatow, nie sa moimi przyjaciolmi i nigdy nie byli i nie beda ," moja wina" jest ze raz odpisalam jednemu i raz jeden napisal mi cos na fcb a ja nie podjelam rozmowy... przecierz  to moja wina i tylko moja,,, bo gdybym byla ok to nikt mi by nic nie pisal , teraz do mnie zadzwonil ze  on nie wie czy ze mna bedzie ze o dziecko bedzie walczyl , boze kochany to jakisz koszmar sad

7

Odp: niewinna

Haha, dobre te tematy na forum, coraz weselsze smile
Facet ją wyzywa od najgorszych bo rozmawiała ze znajomym na bukfejsie a ona w płacz.
Mam świetny pomysł na biznes dla jakiejs ogarniętej kobiety.
Kursy pt."Gdzie się podziała moja wartość jako kobiety/faceta i człowieka oraz jak nie dać sobą pomiatać..."
Przydałoby sie niezłej części forum...

8

Odp: niewinna

Stać go na wyzwiska, a nie stać na odrobinę zaufania?
Zazdrość w związku jest pożądana, ale tylko ta w granicach rozsądku, ta zdrowa.
Twój facet najwyraźniej ma problem, który nie leży w Tobie, tylko w jego psychice. Wrzuca wszystkie kobiety do jednego wora.
Twoja sytuacja nie jest mi obca, miałam taki koszmar przez 10 lat. Robił mi scenki zazdrości zupełnie bez powodu. Nie miałam swojego życia, zero prywatności. Rozliczał mnie z każdej minuty, wszystko kontrolował, każdy mój ruch.
Wiem, co czujesz i wiem również, że na dłuższą metę tego nie wytrzymasz, chyba że masz bardziej odporną psychikę niż ja.

9

Odp: niewinna

Wydaje mi się, że może jednak powinnaś się zdystansować, nie walczyć o to, bo to nie ma sensu.. Stawiaj Mu się, ale bądź jednocześnie spokojna. Jeśli powie coś w stylu `wyprowadzam się` to odpowiedz spokojnie `ok, nie zapomnij tylko o szczoteczce do zębów` (np). Spróbuj w tę mańkę wink Może wtedy przejrzy na oczy i dotrze do Niego ,że naprawdę może Cię stracić. Już na dobre.
Powodzenia :*

10

Odp: niewinna

Jasno wynika,że jest okropnie zazdrosny,chociaż jak piszesz powodu nie ma.Wiemy,że zazdrość doprowadziła już do rozpadu niejednego związku.A to co robi Twój mąż to chorobliwa zazdrość.Radziłabym udać się w trójkę/dziecko/ do poradni małżeńskiej,tamtejszy specjalista powinien Wam pomóc.Nie zwlekaj,ponieważ z każdym dniem będzie coraz gorzej.Życzę powodzenia i lepszego jutra.Pozdrawiam.

11

Odp: niewinna

Masz prawo do swojego własnego życia,przyjaciół...Zresztą człowiek który w swym chorym świecie dzieli na lepszych i gorszych jest mocno podejrzany.Zaczyna się od takich akcji a kończy na biciu bo zupa była zasłona.Wyślij go na terapie.To tylko narzeczony a już przez niego płaczesz,łykasz prochy.Co będzie potem?Będzie traktował Cię jak swoją własność,ograniczy kontakty z innymi ludzmi.Będziesz posłuszną żoną która potulnie będzie starać się usunąć najmniejszy pyłek z pod jegob stóp a on i tak będzie ciągle niezadowolony.Będziesz się zastanawiać" co znowu zrobiłam nie tak" i w końcu staniesz się smutną kobietą z potarganymi włosami...

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024