Mam prośbę do większości kobiet TO ŻE JESTEŚMY SAME LUB SAMOTNE W ZWIĄZKU LUB NIE NIE ZNACZY ŻE JESTEŚMY GORSZE CZY DZIWNE
No i co to za prośba??
Wiele kobiet tak myśli wiec moją prośbą jest aby przestały tak o sobie myśleć poczytaj posty sama zobaczysz wiele kobiet pisze że skoro są same to pewnie są dziwne a wcale tak nie jest.Każda z nas jest wspaniała
zgadzam się
ale czasem nam trudno w to uwierzyć ....
pewnie że nie jesteśmy gorsze,,,jesteśmy tylko samotne:)
I takie myślenie mi się podoba jesteśmy samotne a nie gorsze
super stwierdzenie ![]()
święte słowa
)
samotne wcale nie znaczy ze same ani broń boże gorsze... ![]()
Mam prośbę do większości kobiet TO ŻE JESTEŚMY SAME LUB SAMOTNE W ZWIĄZKU LUB NIE NIE ZNACZY ŻE JESTEŚMY GORSZE CZY DZIWNE
Ja czuję się gorsza, zawsze sama i co z tego że atrakcyjna skoro zazdrośc koleżanek oraz adoracja obcych facetów nic nie zmienia w moim życiu. Może to jest moje przekleństwo. Przez cały okres małżeństwa czuję się jak kopciuszek. Teraz nie mam nikogo i nigdy nie zdradziłam męża, nie umiem zawierać znajomości z facetami. Mam 47 lat wyglądam znacznie młodziej, chciałabym poznać fajnego faceta dla mnie, ci których znam mają żony.,!!! Przed poznaniem mojego drania nie miałam takich problemów, mogłam mieć każdego chłopaka a wybrałam egoistę uzależninego od mamusi która cały czas niszczy mnie i dzieci. Wczoraj moja teściowa nawrzeszczała na mojego 12-letniego syna za to że starsza siostra nie zadzwoniła na dzień babci (nie dzwoniła bo babcia przesłuchuje ją i rozgaduje plotki , na dodatek ciągle pyta o chłopaka i ślub). Zamiast się ucieszyć że dziecko przywiozło piękną własnoręcznie zrobioną kartkę i życzenia ukochana babcia pzesłuchała go i nawrzeszczała. A szanowny tatuś kazał jeszcze babcię przpraszać.
Ja jestem gorsza bo nie poradziłam sobie ani z mężem ani z jego końcem pępowiny. Przez całe małżeństwo czuję się gorsza. Nie wiem czy któraś z was wie jak to jest kiedy mąz cały czas się czepia i ciągle coś nie gra nawt gdy robosz dokładnie wszystko jak najlepiej Uchodzę za osobę miłą, sympatyczną, atrakcyjną, z którą można o wszystkim porozmawiać, nie przerywam jak ktoś ze mną rozmawia i nie pouczam. Ale może powinnam być złosliwą egoistką.
Ja jestem gorsza bo nie poradziłam sobie ani z mężem ani z jego końcem pępowiny. Przez całe małżeństwo czuję się gorsza. Nie wiem czy któraś z was wie jak to jest kiedy mąz cały czas się czepia i ciągle coś nie gra nawt gdy robosz dokładnie wszystko jak najlepiej Uchodzę za osobę miłą, sympatyczną, atrakcyjną, z którą można o wszystkim porozmawiać, nie przerywam jak ktoś ze mną rozmawia i nie pouczam. Ale może powinnam być złosliwą egoistką.
No cos Ty....Przecież nie chcesz być jak Twoja tesciowa...:)
Ja jestem gorsza bo nie poradziłam sobie ani z mężem ani z jego końcem pępowiny. Przez całe małżeństwo czuję się gorsza. Nie wiem czy któraś z was wie jak to jest kiedy mąz cały czas się czepia i ciągle coś nie gra nawt gdy robosz dokładnie wszystko jak najlepiej Uchodzę za osobę miłą, sympatyczną, atrakcyjną, z którą można o wszystkim porozmawiać, nie przerywam jak ktoś ze mną rozmawia i nie pouczam. Ale może powinnam być złosliwą egoistką.
Głowa do góry Małgosiu. Wcale nie jesteś gorsza. To od innych zależy czy akceptują Cię taką jaka jesteś czy też nie.
Ps. Czasami warto wyjść naprzeciw oczekiwaniom i zamiast robić dokładnie to, co nam każą, zrobić psikusa i poudawać wampa.
magosinek1 napisał/a:Ja jestem gorsza bo nie poradziłam sobie ani z mężem ani z jego końcem pępowiny. Przez całe małżeństwo czuję się gorsza. Nie wiem czy któraś z was wie jak to jest kiedy mąz cały czas się czepia i ciągle coś nie gra nawt gdy robosz dokładnie wszystko jak najlepiej Uchodzę za osobę miłą, sympatyczną, atrakcyjną, z którą można o wszystkim porozmawiać, nie przerywam jak ktoś ze mną rozmawia i nie pouczam. Ale może powinnam być złosliwą egoistką.
Głowa do góry Małgosiu. Wcale nie jesteś gorsza. To od innych zależy czy akceptują Cię taką jaka jesteś czy też nie.
Ps. Czasami warto wyjść naprzeciw oczekiwaniom i zamiast robić dokładnie to, co nam każą, zrobić psikusa i poudawać wampa.
Wiem że robię wrażenienie na facetach, ale nie umiem z tego wyjść. To wygląda tak :uśmiech, adoracja, pomoc, gest, Wiem że się podobam, ale zawsze sama wsiadam do auta i jadę do mojego koszmarnego domu. Gdyby komplementy, spjrzenia i drobne gesty dawały poczucie bliskości drugiego człowieka byłabym najszczęśliwszą osobą na świecie (my kobiety wiemy kiedy się podobamy tak po prostu, a kiedy ktoś udaje) Na dodatek (kurcze) prawie zawsze są to dużo młodsi facaci. magosinek1
Wiecie co jest jeszcze okropne , to że istnieje nadal przekonanie że jeżeli facet z którym jesteśmy związane jest bezwzględnym egoistą przywiązanym do mamusi która pochwala zdradzanie żony , to jesteśmy winne my bo nie potrafimy zatrzymać drania w domu. Fałszywe współczucie od osób które wiedzą więcej ode mnie jest równie dołujące jak samotność sama w sobie.
nie mów mi tylko że się poddajesz nie jesteś gorsza i nigdy tak nie myśl tak nie wolno masz tylko swój charakter i tak trzymaj a co do teściowej to mało która z nas się dogaduje ze swoja
Bladi dawno cię nie czytałam , mam nadzieję że wszystko w porządku. Daj gdziekolwiek znać co słychać. POZDRAWIAM!
szczerze wam powiem teraz jestem ''singlem'' i nie czuje sie wcale gorsza czy nie czuje zazdrosci kiedy gadam z kolezanka i opowiada mi o swoim facecie to ze ktos (tak jak ja) nie chce byc w zwiazku przynajmniej narazie bo nie chce byc raniaona czy tym podobne to wcale nie oznacza ze gorsze ![]()
Ani Ty Małgosiu , ani żadna kobieta nie zasługuje na to by mówić o niej że jest gorsza przez to że jest sama lub samotna. To zachowanie wielu mężczyzn powoduje że czujecie się gorsze , mało wartościowe. Każda kobieta jest warta tego aby mieć kochającego męża, dzieci i wspaniałą szczęśliwą rodzine. Napewno każda z Was jest piękna,wartościowa i napewno uda się Wam poznać tego jedynego. Głowa do góry i powodzenia
Wiecie co dziewczyny zgadzam sie z Majka 5 glowa do gory pamietajcie bycie singlem to nie koniec swiata gdzies na pewno czeka na was tej wspanialy jedyny kochajacy
:):):)):):)
kaja216 nie myl pojec.Bycie singlem,to bycie samym,bo sie tego chce i jest nam z tym dobrze.A jezeli ktos jest sam i niekoniecznie mu z tym dobrze,to nie nazywaj takiej osoby singlem.
Co ja bym bez was zrobiła - jutro na cały dzień idę do pracy i pozaglądam dopiero pojutrze. Ta praca jest dla mnie ważna, lubię pomagać ludziom , w szpitalu przestaję myśleć o sobie. Bardzo nie pozostałych części mojego życia. Wyłączm oczywiście dzieci to jedyne co mi wyszło.
Amelia* nie myle pojec po 1 powiem tak ja mowie zawsze o sobie mi jest teraz dobrze samej poniewaz zostalam bardzo zraniona ale dziewczyna ktore sa samotne i chca miec 2 polowke to zycze im tego z calego serca troszke nie zrozumialas mnie
To że czasem zostajemy same nie znaczy ,że jesteśmy gorsze-wręcz odwrotnie stajemy się silnymi kobietami ,a nie kobietami bluszczami.Mamy przed sobą życie ,które musimy przeżyć godnie i nie żałować żadnego przeżytego dnia.Musimy być otwarte na ludzi ,bo oni dają siłę!Jeżeli mamy dzieci -to one są naszym motorem dla dalszej egzystencji,należy pamiętać slogan " umiesz liczyć licz na siebie",a będziemy szczęśliwymi KOBIETAMI!