Mam problem. Potrzebuje Waszej pomocy. Sytuacja wyglada tak. Poznalam go dwa lata temu. Zawsze wiedzialam, ze ma zaped do alkoholu ale nie byl on czlowiekiem zlym ani szkodliwym. Nadal nie jest...ale alkohol stal sie dla niego najwazniejszy. Nie robi nic zlego, nie wloczy sie z kumplami, jest spokojny jak aniolek. Za kazdym razem przeprasza za jakikolwiek nadmiar alkoholu. On wie ,ze ja tego nie toleruje. Aktualnie jestem w siodmym miesiacu ciazy. Duzo pracuje a kiedy juz znajdzie sie czas, ktory mozemy spedzic razem on zawsze sie od niego jakos wymiga lub postara sie by zawsze mial przy sobie duza dawke alkoholu.. Ma do mnie pretensje. Mowi, ze jestem nudna, ze nigdzie nie wychodze i caly wolny czas wypoczywam, ale ja po calym dniu pracy nie mam juz na nic sily a poza tym chyba nie oczekuje ode mnie, ze w tym stanie bede jeszcze pelna zycia po 10 h pracy?... a moze i oczekuje...Nie wiem co mam robic. Zaczal klamac i wymykac sie cichcem z domu tylko po to by ''gdzies'', ''cos'' wypic. Nie chce zgotowac takiego losu mojemu dziecku. Nie chce by smrod alkoholu byl dla niego codziennoscia. Z dugiej strony kocham mojego chlopaka i baaaardzo chcialabym mu pomoc ale on nie wiedzi w swoim postepowaniu nic zlego i nie chce nic zmienic... pomocy... Z gory dziekuje!!!
Napisz ile pije i jak często?
Głupoty opowiada, ze jestes nudna - jestes zmeczona i w ciazy, chcesz spokoju, to zrozumiale.
(...)Nie chce zgotowac takiego losu mojemu dziecku. Nie chce by smrod alkoholu byl dla niego codziennoscia. (...)
To już sobie odpowiedziałaś na pytanie zawarte w tytule.
(...)Z dugiej strony kocham mojego chlopaka i baaaardzo chcialabym mu pomoc ale on nie wiedzi w swoim postepowaniu nic zlego i nie chce nic zmienic... pomocy... (...)
Zaproponuj mu wizytę w poradni uzależnień.
Dziennie ok 2-3 piw, upija sie juz ok 2 razy w tygodniu..a nie zawsze tak bylo. Zawsze gdy ma dzien wolny chodzi mocno podchmielony...
Gdyby chodzilo tylko o to co mowi mi rozum nie byloby problemu, ale to serce mnie tak strasznie meczy...
(...)Niepokojącymi sposobami i zjawiskami towarzyszącymi piciu są:
- picie w samemu
- picie przed południem
- picie dla rozluźnienia przed wyjściem na przyjęcie, ważnymi spotkaniami
- chowanie alkoholu i picie w ukryciu
- kłamstwa dotyczące picia alkoholu
- powroty do picia po długich przerwach abstynencyjnych
- urwane filmy tj. nie pamiętanie jakiegoś fragmentu wczorajszego dnia np. powrotu do domu
- podejmowanie prób samemu poradzenia sobie z piciem tj. (przywrócenie kontroli nad piciem) poprzez zakładanie okresów niepicia np. nie piję przez 3 miesiące. Bez znaczenia jest czy osoba dotrzyma, czy też nie, tego postanowienia.Przestrzegam przez diagnozowaniem się samemu, doradzam natomiast wizytę u specjalisty terapii uzależnień, który wysłucha indywidualnej historii picia nie tylko pod kątem faktów, ale w jaki sposób osoba o nich mówi. Wykluczenie uzależnienia spowoduje propozycję współpracy wokół problemów osoby, którymi jest skłonna się zająć. Potwierdzenie uzależnienia spowoduje propozycję terapii w oparciu o indywidualne potrzeby osoby. (...)
O matko...wszystko sie zgadza, kazdy punkt.
Dziekuje Ci serdecznie za Twoje porady. Tak zrobie, postaram sie postawic go przed faktem dokonanym i zmusic do takowej wizyty.
Nie zdawalam sobie sprawy z tego, ze sytuacja jest juz tak powazna...
Dziekuje, jestem strasznie wdzieczna
Trzymam kciuki. ![]()
Nie załamuj się on morze się zmienić o 360stopni po narodzinach dziecka a jeśli tego nie zrobi to jest nic warty ja to mówię na swoim przykładzie ja też byłem taki do puki nie urodził mi się syn zrozumiałem wtedy że to co mam wydać na picie to wolę wydać na dziecko on tak morze robić z tego względu że sobie nie radzi z problemami morze o wszystkim ci nie mówi próbuje to wszystko jakoś poukładać a przy piwie zapomina o wszystkich problemach siadaj i rozmawiaj z nim być morze to pomorze
On powinien iść do poradni uzależnień. Ale może tez być tak, że nie wyrazi zgody, bo uważa, że nie ma problemu. Wtedy powinnaś mu postawic warunek ultymatywny. "Albo idziesz sie leczyć, albo odchodzę". I jeśli nie pójdzie się leczyć - odejść. Tu jest potrzebna twarda milość!
hejka!
Moim zdaniem partner powinien zasiegnac porady specjalisty i zaczac to leczyc, bo to niestety jest alkoholizm !!!
Masz racje, dziecko nie powinno dorastac w takim srodowisku i powinnas cos z tym zrobic...
A Ty wcale nie jestes nudna, a on powinien zrozumiec, ze kobieta w zaawansowanej ciazy, po dlugim dniu pracy powinna wypoczywac, a wrecz powinien Cie w tym momencie wspierac!!!
Powodzenia ![]()