Witam. Mam problem ze wzdęciami, które są bardzo uciążliwe i pojawiają się bez względu na to co i ile zjem. Towarzyszą im również bóle brzucha po bokach i oczywiście wzrost brzuch (jak u kobiety ciężarnej). najgorsze właśnie jest to, że nie ważne czy posiłek będzie mały czy duży zawsze się pojawiają. Wystarczy, że np coś wypije i zaraz rośnie brzuch. A i jeszcze jedno, czy stres może jakoś wpływać na to? Co można na to poradzić? Czy powinnam pójść do lekarza? Jeśli tak to do jakiego? Z góry dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam ![]()
idź do lekarza-my Ci nie wejdziemy w żołądek i nie powiemy co Ci jest.
może masz coś z jelitami? są przypadki ciasnych, pokręconych jelit, wolne trawienie, zapalenie opuszki bla bla, lepiej sprawdź, może zrobią Ci gastroskopię i się dowiesz. Może zła dieta, mało ruchu,może jesz za szybko albo rozmawiasz jak jesz i więcej powietrza Ci wlatuje?
stres-w sumie nie powiem Ci, bo sama wiem, że stres działa NA WSZYSTKO.
Zgaga i wzdęcia to dziś plaga. Mogę Ci polecić mój sposób na kłopot, z którym borykam się od wielu lat: regularne picie naparu ze świeżej mięty i melisy, popijanie wszystkich posiłków herbatą, niejedzenie po 18, niedojadanie do uczucia pełności, tylko do momentu, kiedy jeszcze czujemy pustkę w żołądku, techniki relaksacyjne przed snem, jadanie śniadań, dużo błonnika w diecie, unikanie tłuszczów trans, jedzenie wielu warzyw, niepodjadanie śmieciowego jedzenia.
Ja te niestety często mam wzdęcia, a odżywiam się a miarę zdrowo. Piję dużo herabty, jem głównie warzywa. I właśnie po warzywach jest najgorzej, jak zjem fastfood to nic się nie dzieje.
No właśnie. Każdemu szkodzą inne produkty. Niektórzy całe zycie jedzą fast foody i nic im nie jest, a inni dbają o zdrową dietę i cierpią. Ja mam bóle brzucha i biegunkę po zielonej sałacie i po prapryce.
O tak, zielona sałata to dla mnie masakra. I wszystkie możliwe skórki. Dlatego też np. winogron nie powinnam jeść, bo ich się ze skórki obrać nie da.
Na wzdęcia (tanie i skuteczne)
- warzywa polewamy oliwą, lub przyjmujemy tylko w formie gotowanej/pieczonej
papryka, celube, kapusta (szczególnie gotowana kapusta ) to dla każdego żołądka jak napad - po świętach, "błąd dietetyczny" czyli ofiary bigosu to norma
Co do papryki - najgorsza jest skórka. Na wzdęcia narażone są szczególnie osoby z wrażliwą wątrobą !
- przed imprezą itp - zjeść łyżeczkę kminku i popić wodą
- dla tych co nie lubią kminku - jedna tabletka węgla drzewnego ( albo pół - nie tylko zatrzymuje biegunki, ale też świetnie neutralizuje gazy )
- dodawać do potraw - majeranek, kminek (szczególnie do gotowanej i kiszonej kapusty )
- nie zaczynać dnia od ciężkiego posiłku lub od kawy
- mniej palić - zwłaszcza na czczo ( lub nie przedłużać za pomocą papierosa przerwy między posiłkami )
- zacząć się ruszać - robić brzuszki itp szczególnie zwrócić uwagę na ćwiczenia dolnych mięśni brzucha
- sprawdzić swój jadłospis - za dużo białego pieczywa, napoje gazowane, wody słodzone .. to wszystko powoduje wzdęcia
ojj tyle za pierwszym podejściem, obiecuję, ze jak tylko poukładam myśli uzupełnię listę
(żeby nie nabijać postów i żeby łatwiej się czytało edytuję ten wpis )
A co ze mną jest nie tak, skoro mnie wzdyma i czyści po gotowanych warzywach? Co to może być? Zawsze muszę warzywa jeść z mięsem lub chlebem, czy makaronem, a i tak często mnie wzdyma mimo wszystko. Napojów gazowanych w ogóle nie tykam, piwa też nie, bo źle się potem czuję. Piję głównie herbatę, czasem wodę lub sok.
Spróbuj sobie przypomnieć "od kiedy tak masz". Przeważnie takie akcje zaczynają się, albo po dietach, albo po kuracjach antybiotykowych, czasem jako efekt anty. Generalnie chodzi o jakieś zaburzenie flory jelit, mamy w sobie mnóstwo bakterii, które są nam potrzebne, a niszczymy je mniej lub bardziej świadomie stąd często trudno znaleźć "ten moment". Czasem to efekt zakwaszenia organizmu - o tym poczytaj w sieci ( tylko nie na stronach oferujących cudowne kuracje )
Szczerze mówiąc myślę, że od zawsze tak miałam. Jedynie nasilone od ponad roku, bo od ponad roku zmieniłam dietę i wprowadziłam do niej więcej warzyw, a mniej mięsa i pieczywa. Wcześniej warzyw za bardzo nie jadłam tak naprawdę, czasem tylko surówki trochę zjadłam i tyle. Poczytałam sobie o tym zakwaszeniu jelit i ponoć warzywa dobrze działają na jelita. Najwyraźniej nie moje
Fakt, że byłam kilka razy na diecie kopenhaskiej kiedyś, ale z tego co pamiętam to zawsze tak miałam. Mój tata zresztą też tak ma, jakaś sprawa dziedziczna może?
Może mieć to bardzo dużo wspólnego ze stresem. Miałam podobne objawy do Twoich. Udaj się koniecznie do lekarza. Może to być zespół jelita nadwrażliwego.
Oj stres to zaraz po otyłości, najczęstsza przyczyna wszystkiego
W zespół (syndrom) jelita leniwego ( nie wrażliwego,bo to zupełnie inna bajka ) uwierzę, większość z nas funduje o sobie w zaciszu domu przed TV
Zaburzenie motoryki jelit ( to się bierze chociażby z braku ruchu właśnie, a jak mamy w miarę normalny metabolizm to zaczynają się atrakcje) I tutaj są specjalne ćwiczenia które przy tego typu dolegliwości pomagają - nie są to zwykłe brzuszki w sieci raczej trza szukać pod hasłem ćwiczenia dla dna miednicy ( o tym, że obiecuję już żadnych linków nie wklejać pisałam wcześniej )
Warzywa strączkowe i "kapuściane" powodują wzdęcia od zawsze
tak w ogóle wzdęcia nie zawsze wiążą się z układem pokarmowym a rozrodczym, czasem świadczą o zaburzeniach wchłaniania, czasem o obecności pasożytów .. łoj ile ludzi tyle tego "czasem". tak czy inaczej - w tydzień czy "czasem nawet w miesiąc" nie da się tego naprawić.
Fakt, mam trochę stresu ostatnio. A zespół jelita nadwrażliwego już kiedyś sprawdzałam (w sensie czytałam o tym) i bardzo charakterystyczny jest ból brzucha, a ja niczego takiego nie mam. No ale może faktycznie lepiej iść do lekarza, on powinien wiedzieć najlepiej
Tylko też nie chcę znowu wyjść na jakąś przewrażliwioną wariatkę ![]()
Dlatego ja ci zwracam uwagę na zespół jelita leniwego
A na wariata wychodzi każdy, kto dba o swoje zdrowie ![]()
No ale z tym jelitem leniwym to znowu jest, że powinnam zmienić dietę i jeść dużo warzyw etc, a u mnie właśnie warzywa powodują problem, więc to raczej nie to. Już prędzej mam jelita wrażliwe niż leniwe. Poza tym ruszam się, chodzę na taniec brzucha i czasem na basen, więc chyba mam dobry trening akurat na te partie
Tak czy inaczej zobaczę co lekarz powie.
taniec i basen to tzw ogólorozwojówki. Nawet taniec brzucha
Ja bym się zainteresowała wnętrzem jelit i zakwaszeniem.
Poza tym ruszam się, chodzę na taniec brzucha i czasem na basen, więc chyba mam dobry trening akurat na te partie
Tak czy inaczej zobaczę co lekarz powie.
No i ciekawa jestem co lekarz powiedział ? Skoro cisza nastała zapewne autorka postu pozbyła się już problemu a ciekawa jestem bardzo rozwiązania. Wg mnie długotrwała przypadłość nie może zostać bez odzewu trzeba iść do lekarza.
Ja chciałam zapytać czy ktoś korzystał z Espumisanu na wzdęcia i po jakim czasie stosowania mniej więcej dolegliwości przestały być uciążliwe ?
(...)Ja chciałam zapytać czy ktoś korzystał z Espumisanu na wzdęcia i po jakim czasie stosowania mniej więcej dolegliwości przestały być uciążliwe ?
Używałam. I chwalę go. Zgodnie z zaleceniami lekarza stosowałam 3 razy dziennie, bodajże przez miesiąc. Dolegliwości ustępowały w pół godziny-godzinę po zażyciu.
Teraz używam go sporadycznie.
Mam podobną przypadłość ;( tylko że przez cały ten czas myślałam że to jest naturalny proces trawienia ;/ dopiero teraz zaczęłam zauważać że nie tylko ja mam takie problemy, tylko u mnie to pewnie występuje przez złą dietę, stres, nieregularność posiłków, fast foody. Wiem co zaraz odpiszecie, to zmień dietę, ale czasami się nie da i trzeba zjeść szybko na mieście. Jakie leki polecacie które powodują szybką ulgę? Drugie pytanie czy na rynku jest lek który jest bezpieczny dla organizmu?
(...)Jakie leki polecacie które powodują szybką ulgę? Drugie pytanie czy na rynku jest lek który jest bezpieczny dla organizmu?
Espumisan. Skuteczny; nie uzależnia, można go stosować bardzo długo.
Witam. Ja ma wzdęcia ciągle. U mnie było tak: 2 lata temu miałam zapalenie wątroby. od mononukleozy, infekcja bakteryjna. Długo trwało zanim lekarze znaleźli przyczynę, bo ja nie piję i nie palę. Zażywam hepatil sporadycznie, brzuch mam już mniejszy, kiedy jem bez tłuszczu. tzn na diecie być ciągle jest ciężko.
Zgodnie z zaleceniami lekarza stosowałam 3 razy dziennie, bodajże przez miesiąc. Dolegliwości ustępowały w pół godziny-godzinę po zażyciu.
A ja widziałam w aptece parę rodzajów Espumisanu brałaś ten silny - max, czy ten najstarszy czy inne granulki ?
Espumisan to ten lek co w reklamówce facet rośnie jak balon w autobusie? ;P
Używam Espumisan 40 mg ![]()
Kupiłam sobie dzisiaj ten espumisan... ciekawa jestem czy mi pomoże ![]()
Podbiłaś wątek i dopiero zauważyłam, że pytałaś.
Tak to ta reklama. Chyba tam podają informację o tym w tabletkach. Ja kupiłam w granulkach, jest w saszetce mogę mieć zawsze przy sobie w portfelu.
To jest aż tyle rodzajów tego leku? Mnie w aptece nie pytali jaki chce ;/
Mam podobne objawy, z którymi zmagam się już kilka lat. Mój lekarz rodzinny nie chce mnie wysłać do specjalisty, bo wszystko wskazuje, że mam zespół drażliwego jelita. Niestety jestem nerwus, a każdy stres wywołuje u mnie ból brzucha. Teraz niezależnie od tego, czy się denerwuję, czy nie zawsze mam problemy trawienne, z tymże ja zaobserwowałam już, od czego najbardziej rośnie mi brzuch (w moim przypadku to owoce, zwłaszcza jedzone na noc) i staram się tak układać moje dzienne menu, żeby sobie nie robić krzywdy ![]()
charlotte_harris - stres, niektóre produkty żywieniowe powodują to że mamy w brzuchu takie bulgotanie, słowem napięcie pęcgherzyków w żołądku jest duże, spróbuj espimisanu który je obniży póki skierowania nie dostaniesz, ale wg mnie powinnaś spróbować dostać się do innego lekarza jeszcze... masz możliwość taką w ogóle ?
To jest aż tyle rodzajów tego leku? Mnie w aptece nie pytali jaki chce ;/
i co dostałaś w tabletkach ? a jaką ilość substancji czynnej ? Wiesz on Ci pomoże na pewno, jak coś możesz zwiększyć dawkę w sensie ilości tabletek. Ja kierowałam się wygodą aby mieć zawsze saszetkę przy sobie - jest w formie granulek - mi osobiście bardzo smakuje trochę jak lemoniada.
ale są też inne rodzaje.
Tak, dostałam ten w tabletkach z tego co widzę to ma 40mg symetykonu. Na razie mi pomaga:) Jesteś pewna, że można zwiększyć ilość tabletek? przecież to jest lek...
Tak, dostałam ten w tabletkach z tego co widzę to ma 40mg symetykonu. Na razie mi pomaga:) Jesteś pewna, że można zwiększyć ilość tabletek? przecież to jest lek...
Ja osobiscie kojarze Espumisan w tej standardowej dawce jako wyrob medyczny, a nie lek... On nie wchlania sie z przewodu pokarmowego, zatem to dziala na zasadzie - nie odczuwasz ulgi po 1 tabletce spokojnie mozesz zwiekszyc ilosc substancji czynnej w swoim organizmie aby zwalczyla ona uczucie wzdecia.
32 2012-10-21 23:06:24 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2012-10-21 23:12:42)
Witam. ![]()
meryś napisał/a:Tak, dostałam ten w tabletkach z tego co widzę to ma 40mg symetykonu. Na razie mi pomaga:) Jesteś pewna, że można zwiększyć ilość tabletek? przecież to jest lek...
Ja osobiscie kojarze Espumisan w tej standardowej dawce jako wyrob medyczny, a nie lek... On nie wchlania sie z przewodu pokarmowego, zatem to dziala na zasadzie - nie odczuwasz ulgi po 1 tabletce spokojnie mozesz zwiekszyc ilosc substancji czynnej w swoim organizmie aby zwalczyla ona uczucie wzdecia.
Potwierdzam.
Przed usg jamy brzusznej lekarze zalecają połknięcie 3-4 granulek, żeby gazy nie zaciemniały obrazu - Espumisan neutralizuje gazy. Polecam zrobić to badanie. Nigdy nie porównywałam zawartości substancji czynnej w granulkach, z tymi w tabletkach.
Powodem wzdęcia może być obciążenie wątroby ciężkostrawnym jedzeniem.
Ja wówczas łykam rapacholin lub sylimarol - mają jednakowe działanie i są wytworzone na bazie ziół.
Dobrze też spać układając ciało na prawą stronę, bo wątroba lubi ciepło i przez noc dobrze się regeneruje.
Edit:
Dobrze jest do potraw: zupy, sosy, sałatki, dodawać majeranku.
Pozdrawiam. ![]()
Z tego wszystkiego zawędrowałam na ich stronę internetową i faktycznie jest to wyrób medyczny. No proszę czego można dowiedzieć się w sieci
dla mnie wyrób medyczny był tym samym co lek, a to jednak zupełnie inne rzeczy.
Z tego wszystkiego zawędrowałam na ich stronę internetową i faktycznie jest to wyrób medyczny. No proszę czego można dowiedzieć się w sieci
dla mnie wyrób medyczny był tym samym co lek, a to jednak zupełnie inne rzeczy.
Człowiek uczy się każdego dnia, a internet jak widac to nie samo zło ![]()
Rzeczywiście różnica jest znaczna, a myślę, że większość ludzi nawet nie ma świadomości o istnieniu takiego pojęcia jak wyrób medyczny.
Wracając do tematu - żyworódka, a na co ten majeranek ?
A co do espumisanu przed badaniem USG, rzeczywiście jest to często spotykane zalecenie.
35 2012-10-23 19:45:26 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2012-10-23 22:25:15)
Witam. ![]()
Wracając do tematu - żyworódka, a na co ten majeranek ?
A co do espumisanu przed badaniem USG, rzeczywiście jest to często spotykane zalecenie.
Wklejam informację z netu.
"Dzięki swoim właściwością, majeranek ma wielorakie zastosowanie:
Roślina lecznicza
Surowiec zielarski : Ziele majeranku ? Herba Majoranae Zawiera olejek majerankowy, Oleum Majoranae. Roślina zawiera od 0,7 do 3,5% tego olejku eterycznego, którego głównymi składnikami są terpinen, terpinenol, terpineol i borneol. Ziele zawiera także alkohole, seskwiterpeny i związki garbnikowe. Młode, świeże pędy zawierają sporo rutyny (witamina P)- do 128 mg% i kwas askorbinowy do 44 mg%.
Działanie: reguluje trawienie, pomaga w nieżycie żołądka i chorobach układu pokarmowego. Ze względu na dużą zawartość garbników (do 1% w suchym zielu) zalecany przy biegunkach. Herbatka z ziela ma właściwości uspokajające. Olejek bywa używany do inhalacji przy nieżytach górnych dróg oddechowych.
Roślina przyprawowa
Rozdrobnione ziele majeranku używane jest jako przyprawa. Dodawany przede wszystkim do dań ciężkostrawnych, takich jak grochówka czy zupa fasolowa, potraw ze strączkowych oraz tłustych mięs (baranina, gęsina). Jako podstawową przyprawę stosuje się go tylko z solą i pieprzem przy produkcji klasycznej wątrobianki. Jeżeli używany jest oszczędnie, dobrze harmonizuje z szałwią, rozmarynem i tymiankiem[4]. Majeranek jest częstym dodatkiem w masarstwie przy produkcji kiełbas i w żurku. Ziele przechowywane w szczelnych opakowaniach zachowuje trwałość ok. dwunastu miesięcy.
W przemyśle spożywczym olejek służy do produkcji likierów, a ziele do aromatyzowania octu i herbat.
W przemyśle kosmetycznym olejki zapachowe są wykorzystywane do produkcji mydeł, perfum i in."
Chochlik, w mojej kuchni jest to podstawowa przyprawa. Tylko do rosołu i potraw mącznych, nie dodaję majeranku .
Również polecam dodawać szczyptę kopru. Nawet małym dzieciom robi się z niego herbatkę na odgazowanie.
Pozdrawiam. ![]()
Mam podobne objawy do Twoich i dostałam skierowanie na gastroskopię- podejrzenie celiakii
Hej ![]()
Witam.
Chochlik, w mojej kuchni jest to podstawowa przyprawa. Tylko do rosołu i potraw mącznych, nie dodaję majeranku .
Również polecam dodawać szczyptę kopru. Nawet małym dzieciom robi się z niego herbatkę na odgazowanie.
Stosuje najwiecej do zup, mój tata z przerazeniem spojrzal ostatnio na ilosc dodanego majeranku ![]()
Mam podobne objawy do Twoich i dostałam skierowanie na gastroskopię- podejrzenie celiakii
To zes mnie wcisnela w stolek, z wrazenia stwierdzam, ze objawy ustepuja
a tak serio chyba jest lepiej. Majeranek wzielam sobie do serca w stosowaniu codziennym, a ze sporo jestem w trasie w portfelu mam espumisan easy i wydaje mi sie ze jest lepiej.
Słyszałam też, że kminek jest bardzo dobry na wzdęcia i procesy trawienne. Osobiście go nienawidzę, ale może któraś z Was go uwielbia ![]()
Tez nie jestem fanka, ale nie zawsze ma sie co sie lubi. Dodaje go czasem do salatek czy zup, ale zeby tak sam jesc to nie za bardzo jestem przekonana. A tym bardziej jak jem cos na miescie...
Kminek naprawdę działa
polecam
Heh no tak, ale głupio tak go nosić w torebce i.. sama nie wiem dosypywać do potraw które jadam... jakoś niezupełnie mi się widzi.
Średnio preferuję ten smak, wolałabym jednak jeśc smacznie, to jedna z niewielu przyjemności w życiu..
Kminek tak - ale niemielony. Generalnie pomaga na trawienie. Jak większość przypraw.
Heh no tak, ale głupio tak go nosić w torebce i.. sama nie wiem dosypywać do potraw które jadam... jakoś niezupełnie mi się widzi.
Haha wyobraziłam sobie wszystkie osoby, które mają problemy ze wzdęciami i do każdej zjedzonej potrawy na mieście wrzucają kminek, albo inne zioła. Ale to by śmiesznie wyglądało! A wyobraźcie sobie jakby się wysypał w torebce, i w ogóle jakby torebki pachniały. hhahaha xD
Kminek jest super, ale nie każdy toleruje jego smak czy zapach. Jest bardzo specyficzną przyprawą... ;/ Czasami wzdęcia pojawiają się w podróży, np. podczas długiego lotu czy jazdy pociągiem, gdzie nie zawsze przewidziane są posiłki.
Uważam, że kobiety, które mają z tym problemy, tak jak mają w torebce zawsze zapasowe podpaski, tampony, chusteczki czy krem mogą nosić jakiś produkt na wzdęcia. To już chyba taki must have ![]()
Mnie czasami łapią wzdęcia w podróży ze stresu, swoją drogą dla mnie to jest dość śmieszne, że nie odczuwam stresu w postaci ściskania w żołądku, a w postaci wzdęć.
Szczerze mówiąc to ja się cieszę, że wzdęcia przstają być tematem tabu, dzięki temu możemy powymieniać się sposobami ![]()
Mnie czasami łapią wzdęcia w podróży ze stresu, swoją drogą dla mnie to jest dość śmieszne, że nie odczuwam stresu w postaci ściskania w żołądku, a w postaci wzdęć.
Szczerze mówiąc to ja się cieszę, że wzdęcia przstają być tematem tabu, dzięki temu możemy powymieniać się sposobami
To wcale nie jest śmieszne ani dziwne... stres jest jednym z głównych powodów wzdęć. Antykoncepcja np. również. To wszystko wpływa na perystaltykę więc to najprostsza droga do wzdęć.
A tematy tabu... były są i będą... trudno ze wzdęć i zaparć zrobić temat modny, sexi flexi... już jeden producent leku na rozwolnienie próbował i nie bardzo mu wyszło... ![]()
47 2012-11-26 17:30:23 Ostatnio edytowany przez meryś (2012-11-26 17:30:54)
Byłoby to bardzo dziwne jakby wzdęcia stały się sexy... Tylko dobrze, że zaczyna się o nich mówić, bo ciągle słyszy się o zdrowym trybie życia i zdrowym odżywianiu, np. w walce z otyłością, ale o wzdęciach nikt nie wspomni. Sama pamiętam jak bardzo męczyłam się w szkole ze wzdęciami i nie wiedziałam dlaczego...
Witajcie,
Ja miałam masakryczne wzdęcia i czasem zaparcia. Każdy może je mieć z innych powodów. Mi np. pomógł błonnik sprzedawany w pudełkach jak płatki do mleka. Przegryzam sobie po posiłkach i problem mi zniknął. Polecam :-)
Ja jestem wciąż ciekawa, co mówią lekarze na ten temat. Na temat przyczyn, bo leki usuwają tylko chwilowo widoczne sygnały organizmu, że coś jest nie tak. Zaintrygowało mnie to zakwaszenie, muszę coś więcej poczytać. Ja z kolei zostałam wysłana w pierwszej kolejności na badania tarczycy.
A ja wszystkim osobom mającym problemy ze wzdęciami polecę przebadanie się na obecność pasożytów. M.in. lamblie i drożdżaki mogą powodować takie objawy, a bardzo często w ogóle nie zdajemy sobie sprawy z obecności "nieproszonych gości" w naszym organizmie. Niestety, bardzo wielu lekarzy nawet nie bierze takiej ewentualności pod uwagę (nie wiem dlaczego) i nie zleca nawet prostego (niezbyt kosztownego przecież) badania kału. Poproście o skierowanie na takie badanie lub przeprowadźcie "eksperymentalną" kurację lekami dostępnymi bez recepty - zainteresowanym mogę podać więcej informacji drogą mailową. To nie jest reklama, tylko chęć pomocy innym w oparciu o własne doświadczenia ![]()
Ja jestem wciąż ciekawa, co mówią lekarze na ten temat. Na temat przyczyn, bo leki usuwają tylko chwilowo widoczne sygnały organizmu, że coś jest nie tak. Zaintrygowało mnie to zakwaszenie, muszę coś więcej poczytać. Ja z kolei zostałam wysłana w pierwszej kolejności na badania tarczycy.
Najczęstszym powodem wzdęć jest tryb życia, jedzenie w pośpiechu czy nawet antykoncepcja. Nie wspomnę o stresie albo ciąży... Uciążliwe wzdęcia nie muszą oznaczać choroby. Czasami okazuje się, że taka nasza natura i aktualne produkty spożywcze, niekoniecznie zdrowe i naturalne wywołują na wrażliwym organiźmie taką reakcję. Ja jestem zdania, że to taka trochę choroba cywilizacyjna.
Wcześniej może to i był temat tabu, dlatego tematu się tak wyraźnie nie zauważało, ale dzisiaj można powiedzieć, że lek na wzdęcia powinno się nosić w torebce tak samo jak zapasową podpaskę czy tampony.
Zgodzę się z Tobą, warto jest mieć coś zawsze przy sobie, żeby uniknąć nieprzyjemności. Z tymże dodatkowo wydaje mi się, że powinniśmy nieco zwolnić nasze życie i zastanowić się nad zdrowiem. Niestety dość często jest tak, że zdrowie odkładamy na później...
Jak tam dziewczyny po świętach? Udało się opanować wzdęcia?
Herbata z kopru - mi pomaga
i polecam ksiązkę: Jesteś tym co jesz. Dużo rad na ten temat tam znajdziesz
Kminek jest super, ale nie każdy toleruje jego smak czy zapach. Jest bardzo specyficzną przyprawą... ;/ Czasami wzdęcia pojawiają się w podróży, np. podczas długiego lotu czy jazdy pociągiem, gdzie nie zawsze przewidziane są posiłki.
Uważam, że kobiety, które mają z tym problemy, tak jak mają w torebce zawsze zapasowe podpaski, tampony, chusteczki czy krem mogą nosić jakiś produkt na wzdęcia. To już chyba taki must have
Meryś - do przeżycia, ale espumisan poszedł w ruch. Chyba przed świętami Wielkanocnymi zajadę do apteki po inną formę niż kapsułki.
Witam. Mam problem ze wzdęciami, które są bardzo uciążliwe i pojawiają się bez względu na to co i ile zjem. Towarzyszą im również bóle brzucha po bokach i oczywiście wzrost brzuch (jak u kobiety ciężarnej). najgorsze właśnie jest to, że nie ważne czy posiłek będzie mały czy duży zawsze się pojawiają. Wystarczy, że np coś wypije i zaraz rośnie brzuch. A i jeszcze jedno, czy stres może jakoś wpływać na to? Co można na to poradzić? Czy powinnam pójść do lekarza? Jeśli tak to do jakiego? Z góry dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam
Ja bym spróbowała nie pić napoi gazowanych, jeść lekkie rzeczy, a nie ciężkostrawne, ewentualnie spróbowała wziąć jakiś lek (ulgix, czy jakoś tak), a jeśli nic by się nie zmieniało (wiadomo, że nie ćpałabym tego codziennie, tylko np. 2x w tyg, gdy chciałabym pójść ze znajomymi/do chłopaka, czy nawet kina, to po zjedzeniu dyskretnie bym wyszła i wzięła lek), jeśli wciąż bym miała te problemy, to poszłabym do gastrologa
Hey dziewczyny,
Mialam ten sam problem, mi bardzo pomaga wlasnie Espumisan, mozna kupic kminek w proszku i wziac lyzeczke po posilku, tez nienawidze tego smaku ale jak szybko czyms popije to jakos przelkne. Bardzo dobry jest takze Colon C, zawiera duzo blonnika (wspomaga trawienie, jest zdrowy i doskonale przyspiesza dzialanie diet). Nie jest tani ale super! Mozna go dodawac praktycznie do wszystkiego, jogurtow, kawy, herbaty, sokow, jest prawie bezsmakowy.
Jezeli chodzi o wyproznianie to wlasnie szczegolnie polecam Colon C, poniewaz blonnik przyspiesza i stymuluje prace jelit (w ogole to genialny produkt). Cuda dziala szklanka lub dwie, na czczo, goracej wody z cytryna (nie zalowac cytryny), najlepiej pic rano. Na koniec, super skutecznym sposobem jest zjedzenie 2 sztuk kiwi rano.
Jak po przebudzeniu zjecie kiwi i popijecie woda z cytryna to efekt murowany :-)!
Nie męcz się tymi łyżeczkami kminku, skoro espumisan, który CI pomaga jest też smakowy ![]()
O kiwi nie słyszałam, muszę spróbować
tylko u mnie czasami jest tak, że nie zawsze mogę jeść kiwi, bo łapie mnie zgaga...
Merys, ale kiwi na konstypacje, na wzdecia chyba nie pomaga. Naprawde dziala! Dzieki bogu nie mam problemow ze zgaga ale mialam raz, parenascie lat temu...paskudztwo. Ponoc na to mietowa herbata pomaga.
Kminku nie jadam, pare razy sie zmusilam ale odkrylam espumisan na szczescie;-). Poza tym nie wiem dlaczego ale pare tygodni mialam z tym problem a pozniej wszystko sie unormowalo i teraz mam z tym problem sporadycznie.
I na koniec, unikajcie gumy do żucia. Guma do żucia i cukierki sprawiają, że łykamy powietrze, tak samo jak w przypadku jedzenia w biegu i przez to tez wywolujemy wzdecia.
picie wody o swicie u mnie często powoduje później ból brzucha. Kiwi wydaje sie być dobrym patentem do wykorzystania. A na wszelki wypadek warto jest mieć nawet w portfelu espumisan w saszetce w formie granulek - zawsze pod ręką i smaczny. ![]()
Słuchajcie ten espumisan max jest bardzo silny? kiedy mogę go brać? bo od 3-4 dni czuję się mega nagazowana ale zastanawiam się czy nie będzie zbyt silny. No i wogóle polećcie coś na wzdęcia..
Słuchajcie ten espumisan max jest bardzo silny? kiedy mogę go brać? bo od 3-4 dni czuję się mega nagazowana ale zastanawiam się czy nie będzie zbyt silny. No i wogóle polećcie coś na wzdęcia..
No właśnie.. Stosował ktoś? Jest bezpieczny? Mam podobne dolegliwości a nie mam póki co możliwości zapisać się do lekarza.
Jest bardzo silny, purta się po nim, że ho ho.
u mnie spokojnie radzi sobie ten lżejszy easy w granulkach. Jak np, jestem w podróży i długo siedzę tak jak ostatnio w w drodze nad morze pomógł mi fajnie.
A jakie te granulki w smaku? Szukam czegoś na ten sam problem, a na kminek jestem uczulona..