Zazdrosna matka mojego chłopaka. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zazdrosna matka mojego chłopaka.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Zazdrosna matka mojego chłopaka.

Witam. Mam problem, chodzi o Matkę mojego chłopaka.
Od 8 miesięcy jestem z moim chłopakiem. Na początku było wszystko pięknie i kolorowo,aż nagle wszystko zaczyna zamieniać się w piekło...a wszystko przez przyszłą teściową.
    Pierwsze 4 miesiące były w porządku, mój chłopak przyjeżdżał do mnie ja do niego, spędzaliśmy dużo czasu razem, dopóki mamusia nie zaczęła ingerować w nasze życie, wszystko ją interesowało, chciała wiedzieć gdzie, kto, z kim.... Istna masakra. Najpierw zaczęło się od głupiego gadania,później sprawdzała telefon swojemu synowi ,portfel, a na końcu zaczęła spisywać licznik w samochodzie ile kilometrów zrobił... Między moim chłopakiem a matką dochodziło do spięć, przecież dorosły chłopak nie musi się mamusi spowiadać... Mój chłopak po tym wszystkim zaczął częściej być u mnie niż w domu, gdy tylko był u siebie w domu matka wymyślała byle pretekst żeby go wkurzyć, i świetnie jej to wychodziło, po czasie do tego wszystkiego doszedł ojciec, który sądził że mój chłopak nic dobrze nie potrafi robić że wszystko zawsze spieprzy i najlepiej jak by się nie urodził... Lecz matka nie widzi że robi krzywdę swojemu dziecku ona sądzi ze ona nic takiego nie robi ale ciągle stara się układać mu życie po swojemu. Ona jest okropna. Straszna z niej baba. Mój chłopak długo to znosił aż w końcu nie wytrzymał on i ja z resztą też , spakował się i się do mnie przeprowadził. Lecz nic mu nie dała przeprowadzka matka nie dawała mu żyć, zaczęła go śledzić,przyjeżdżała do pracy, ciągle dzwoniła, mieliśmy tego dość. Doszliśmy do wniosku że najlepiej będzie nie utrzymywać kontaktu, ale ona nie opuściła , dalej go śledziła i na koniec mnie zaczęła nachodzić przyjeżdżać, dzwonić miałam dość jej. Po czasie jak dałam jej do zrozumienia że nie jest mile widziana w moim domu po tym co zrobiła, mieliśmy spokój 2 miesiące. Zero kontaktu zero skruchy z naszej strony. Było dobrze lecz szybo nasza radość minęła. Po dwóch miesiącach ona pierwsza się odezwała lecz dalej nie potrafiła przyznać się do błędu. Płakała i mówiła że ona bardzo go kocha że jej zależy żeby było dobrze i żeby wszystko wróciło do normy. Daliśmy jej szanse. I teraz wiem że to był błąd. Zaczyna się wszystko od nowa. Ciągle dzwoni o wszystko wypytuje, ciągle chce żeby syn ją odwiedzał. mój chłopak pracuje i ciągle ma nocki , rano wraca i śpi pół dnia , gdy wstanie spędzamy razem czas. Jest dobrze, lecz matka zaczyna mieszać. Próbuje zrobić wszystko by nas rozłączyć. Nawet raz do mnie zadzwoniła i powiedziała że lepiej by było jak by jej syn wrócił do domu bo ja mam na niego zły wpływ. Myślałam że oszaleje. Później już dzwoniła tylko do niego ja już tel nie odbierałam. No i powoli zaczyna mieszać w naszym życiu. Od tamtej pory ciągle się kłócimy zawsze o jego rodzinę, matka go zwabia do domu pod pretekstem że niby bardzo tęskni i płacze za nim jego młodsza siostra.... a on jest wrażliwy i oczywiście zamiast spędzać czas ze mną jeździ do domu. Ja nie mam nic przeciwko ale jego mama przytrzymuje do w domu on mówi jadę na godzinkę i wracam bo mam nockę a co się okazuje mój facet wraca 15 przed pójściem do pracy a dlaczego...? Bo mamusia go rozmową przytrzymała i tym że powiedziała że tęskni i tak rzadko go widuje. To jest  obłęd, najpierw opowiada jaki jej syn jest okropny  robi na niego plotki do o koła i w całej rodzinie a teraz że ona tak bardzo go kocha. I buntuje go przeciwko mnie. Jak on wraca od mamy jest taki bez uczuć i obojętny.  Uważam że jego matka jest o niego zazdrosna i chcę go mieć tylko dla siebie. A to jest straszne. Robi z niego mami synka. Przez tą sytuację mój facet zamknął się w sobie. Nie wiem co to dalej będzie. Mam tylko nadzieje że w końcu skończy się ten koszmar...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zazdrosna matka mojego chłopaka.

Olka sprawa ta jest  bardzo trudna dla Ciebie jak i Twojego chłopaka.
Typowy przykład matki ,która nie pozwala swojemu dziecku "wyfrunąc z gniazda"
I ona zrobi wszystko ,aby zatrzymac swoje dziecko przy sobie.
Używa wszelkich sposobów ,aby trzymac go po swojej stronie.
Gra na jego emocjach wyzwalając w nim poczucie winy.

Matka powinna pozwolic dziecku na samodzielnosc .
Chłopak jest już dorosły i sam powinien zacząc decydowac o sobie.
Jest bardzo wrażliwy ,dlatego w ten punkt matka będzie starała się najbardziej uderzac.

Olka musisz poważnie porozmawiac z chłopakiem o tym kto dla niego jest teraz najważniejszy.
Nie musi odtrącac całkowicie matki,ale ona powinna też zacząc liczyc się z jego zdaniem,jego uczuciami,jego wyborami.
Matka tak "urobiła" Twojego chłopaka,że ciężko będzie mu teraz od tego się uwolnic,co nie znaczy ,że to jest nierealne.

Jedyny sposób na matkę dla Twojego chłopaka to odcięcie się od niej ,zerwanie wszelkich kontaktów,nie musi to trwac przecież na wieki.
Ale nic na siłę .On sam powinien zrozumiec ,że ma prawo do własnego życia,własnego szczęścia i nie powinien miec z tego powodu poczucia winy.

Sama jestem na etapie uwolnienia się od matki,tylko moja to trochę inny typ.
To taka ,która mnie potrzebuje na codzień do niemalże wszystkiego ,ale jest bezuczuciowa,liczy się tylko ona ,ja kompletnie nie,tylko wtedy, gdy coś dla niej robiłam potrafiła się przymilac dając mi złudne nadzieje,że oto mam "kochającą matkę".
Szantażowała mnie wszystkim ,chociażby tym że się powiesi.
Wydzwaniała dzień dnia ,po kilka razy dziennie.
W końcu się postawiłam,chciałam świętego spokoju,zaczęłam jej mówic prawdę w oczy to co czuję i "mamusia " niemalże zapomniała o mnie,już nawet nie zadzwoni,nie pyta co słychac,nie pyta jak żyje,jednym słowem obrażona.
Nic nowego dla mnie, wiem, że tak naprawdę ma mnie gdzies,no bo i po co ja jej ,skoro jestem taka bezużyteczna.
Niektóre matki mają po to dzieci, by im wiecznie służyły,ja się wyłamałam,nie zależy mi na jej uczuciach,bo nigdy ich nie było i nie będzie.
Koniec i kropka.

Olu życzę Wam jak najlepiej,przede wszystkim dużo siły do walki, z tą "przylepioną" mamusią.

3

Odp: Zazdrosna matka mojego chłopaka.

MOja (teraz już była niedoszła, całe szczęście) teściowa wyrzucała mojemu eks wszystkie ubrania z szafy pod jego nieobecność. Taki miała sposób na rozładowanie złości wówczas, kiedy synka nie było w domu. I tym samym chciała mu pokazać, że nie jest jej na rękę, że jej 20 letni syn jest dorosły.

4

Odp: Zazdrosna matka mojego chłopaka.

Twojemu chłopakowi pewnie jest wiele gorzej niż Ci się wydaje...
nie łatwo jest zerwać kontakt z własną matką, nie możesz go do tego namawiać to musi być jego decyzja.
Wystarczy że powiesz mu że Ci nie odpowiada że spędza tyle czasu z matką która was chce rozdzielić.
Zdaje sobie sprawę że Ci jest ciężko ale jeśli się kochacie to przetrwacie ten trudny okres, a jego matka w końcu zrozumie że nie wygra i że szkodzi synowi.
Daj mu trochę czasu bo jest mu na pewno bardzo ciężko, i wolałabym być na Twoim miejscu niż na jego. Kocha swoją mame i nie chce jej zranić a ona mu mydli oczy że za nim tęskni itd to co się dziwić chłopakowi że ją odwiedza, jeszcze ma tez siostrę przecież...

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zazdrosna matka mojego chłopaka.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024