Zostawiam meza po 22latach - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zostawiam meza po 22latach

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Zostawiam meza po 22latach

Mam meza od 22lat, ale coraz czesciej mysle aby go zostawic.


Jak bylam bardzo mloda ucieklam za granice i poznalam go, zakochalam w nim po uszy, po prostu zmyl mnie z nog w bardzo szybki prawie rekordowy sposob.Byl bardzo przystojny, byl bardzo silny, mial tyle lat co ja i nie byl polakiem. To mi imponowalo. Bylismy wspaniala para, rozmawialismy godzinami, jak prawdziwi przyjaciele rozumielismy sie czesto bez slow.
Po roku bylsmy po slubie i urodzil sie moj syn. Bylam wtedy taka szczesliwa.Nasz synek to bylo  wspaniale dziecko, ale on nagle zrobil sie nerwowy i wybuchal zloscia bez zadnych powodow,bil czesto mego syna  I raz go nawet za wlosy do gory podniosl. Zycie sie powoli toczylo, ja sobie tlumaczylam ze to sie jakos uspokoi I oczywiscie wszystko zaczelam robic i zajmowac sie cala rodzina sama aby go tylko nie denerwowac taka blacha sprawa jak rachunki, albo jakies zebranie w szkole.
Po siedmiu latach urodila sie nam corka, najpierw nawet nie chcial slyszec o drugim dziecku ale ja bardzo chcialam. Ona stala sie  szczesciem jego zycia.
Jak ona miala rok  to ja bylam w domu nie pracowalam i on tylko wrzeszczal, na mnie i wyzywal jak ja wygladam, jak dom sprzatam, jak gotuje. Bylam wtedy jeszcze bardzo silna i po prostu go wyrzuciłam z domu. Ktoregos dnia po wielkiej awanturze, wyrzucilam jego ciuchy i posiadlosci na podwórze.
potem bylismy w separacji, i bylo ok. Ja mialam terapie , dzieciaki zyly w spokoju i bylo fajnie. Nagle on wrocil, mial wiecej forsy, swietna prace, wypoczety opalony, przynosil prezenty i dbal o dzieci. Moj syn mial prawie 10 lat i bardzo chcial miec swego ojca przy sobie. Ja nigdy nawet nie myslalam o innym facecie. Wiec go wzielam z powrotem. On obiecywal ze sie zmienil ,wspanialy dom, duzo forsy i wygodne zycie. Zanim zaczelismy budowac to sie rozmyslil.
Rownie[color=FF0000]ż[/color] przestalismy ze soba rozmawiac, cokolwiek ja powiedzialam to sie konczylo awantura, powtarzal czesto ze sie zmienil I nikomu sie nie da poznac z bliska. Bylismy jak obcy ludzie w jednym domu, ale ja ciagle myslalam ze to sie naprawi.
Coraz mniej mial przyjaciol, wszyscy sie odwrocili bo on byl nie obliczalny.
W ciagu nastepnych 7 lat sam mnie opuszczał znienacka i wyjezdzal sobie do innego Stanu na rok , dwa albo polowe. Za kazdym razem jak wracal to ja nawet nie chcialam go widziec, ale dzieci.... On zawsze wiedzial jak je podejsc, ja bylam sama, a on plakal pod oknem i je calowal az mu  moje dzieci otworzly drzwi w ciagu nocy. No i potem on doskonale wiedzial jak ze mna gadac, ja glupia naiwna Polka zawsze mu wierzylam, on pieknie gadal.  Ostatnio przyjechal 6 lat temu. znowu obiecywal nowy drogi dom naszych marzen. Razem z dziecmi ja wybieralam projekt domu, kolory, pietra, jak dom byl w budowie to my we troje jezdzilismy ogadac, on nie byl zainteresowany. w dzien przeprowadzki zrobil awanture ze on tego domu nie chce, ze my go wzielismy w pulapke itp.
Po latach sie dowiedzialam ze on ma BPD WSZYSTKIE KRYTERIA PASUJA
Nigdy nie mial diagnozy bo on wie jak trzeba gadac z doktorami. A nas ciagle wyzywa, mnie odtracil od rodziny mojej i jego (oni tez mnie wspierali) dzieci moje poniewiera i ciagle marzy aby wyjechac i pozbyc sie nas i tego domu (i pożyczki na niego). Ja mam teraz swoj maly biznes, z malym i nie pewnym dochodem, moj syn ma lat 21 i dobra praca a corka jest w 7 klasie. zadne z moich dzieci nie chce z nim byc, on traktuje naszego syna jak chyba zaden inny ojciec, bez respektu najpierw  zwyzywa go od wulgaryzm i znajduchow a za pare dni bedzie mowil moj kochany synu.  Mozna oglupiec. Do tej pory byl ok do corki obchodzil sie z nia jak z jajkiem, ale ona ma lat 13 i zaczyna sie sprzeciwiac jego nad ojcowienstwa, traktuje jaj jakby miala 5 lat, jeszcze musi ja trzymac jak przechodza przez ulice, nie wolno jej nigdze pojsc samej, z nikim rozmawiac, jak on kogos rzuci na liste nienawisci to ona ma tez nienawidzić, ale dziecko juz wie ze on jest chory. Ja ukrywalam przez lata, ona mi ostatio powiedziala ze wszyscy sie z nim obchodzą jak z czlowiekiem nipelnosprawnym. Tak on nim jest ale tego gatunku najbardzej zlosliwego. Mnie od lat mowi ze mam kochankow(nigdy nie mialam) ze zle wygladam, zle mowie po Angielsku. Skonczylam tutaj dwa rodzaje stud[color=#FF0000ió[/color]w) i wszyscy inny ludzie nie maja problemu z moim Angielskim. A potem jak ja sie wkurzę to mu przechodzi I zaprasza mnie na kolacje, mowi piekne komplementy, po prostu mnie wykancza, ciezko go zrozumiec I robi kolowrotek w glowie. Ja teraz wiem i rozumiem co on robi, ale nie mam sily sie z tego wydostac. Czasami mysle ze bylo by latwiej umrzec niz z nim byc. Mniej by bolalo. Moja wlasna matka nie moze mnie odwiedzic, bo on od razu sobie wymysli problem a potem powie ze to przez nia. Zawsze od lat wini kogos za nasze problemy, za kazda awantura potrafi siebie wyczyscic I wskazac palcem czyja byla wina, ale jedyny winny jest on, nikt nigdy w moim zyciu mnie nie zranil jak on.
Ostanio szukam domu na wynajecie, ale ja mam dom i ten jest moim marzeniem, moja zaplata za lata of abuse.
Ale on go spali zanim mi zostawi, ja musze szukac cos obok szkoly corki aby tylko nie byc bezdomna z dziecmi.

Ja mu dalm 22lata mojego zycia, a dalej slysze ze jestem Polska wulgaryzm.
Jak on juz bedze sam , to niech sobie zdycha w samotnosci, bo ani ja ani moje dzieci go nie odwiedza.
Ja to wszystko pisze jak terapia, wspomnienia, bo tylko taka zemste moge miec na razie.
On jeszcze nie wie co mi sie nalezy z jego bogatej pensji.

Zobaczymy kto bedzie plakal ostatni.
Niech pieklo wezmie wszystkich psychopatow.

Becik

ostatnio edytowany przez apoteoza

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zostawiam meza po 22latach

Amen. Siły, duuużo siły, kobieto! Niech wie co znaczy zadzierać z "polską kurwą" big_smile

3

Odp: Zostawiam meza po 22latach

Gratuluje trafnego wyboru:)

4

Odp: Zostawiam meza po 22latach

Niech zobaczy ile sily mimo wszystkich problemow maja w sobie Polki.
Badz dumna z siebie za to, ze wychowalas dzieci, za to, ze nie dalas sie zniszczyc, za to, ze potrafisz sobie poradzic z tym typem.
Dasz rade i jeszcze dla Ciebie zaswieci slonce. Gdzies tam czeka na Ciebie i Twoje dzieci dobry los.
Powodzenia.

5 Ostatnio edytowany przez Becik111 (2012-02-17 17:24:51)

Odp: Zostawiam meza po 22latach

Dziekuje za dobre slowa, dziewczyny.
Wyprowadzilam sie od niego w listopadzie, mieszkam w pieknym domu sama z corka. Syn sie wyprowadzil z kolega a on zostal sam, sam jak palec. Na poczatku wpadl w depresje i poszedl do psychologa bo byl w samobojczym stanie. I mial jakies poprawy, przynajmniej mowil inaczej i po raz pierwszy sluchal co ja mam do powiedzienia. Jeszcze mialam nadzieje ze moze bedziemy razem. Ale to sie szybko skonczylo. Przestal sie leczyc, znowu wyzywa caly swiat, ale ja sie ciesze ze mieszkam sama bez niego. Troche czuje sie samotna, ale jestem otwarta na nowe znajomosci i kto wie co jeszcze zycie przyniesie. Nie mam zamiaru wracac.

PS dziekuje czlowiekowi co moj text poprawil na poprawny polski,
jusz dawno nie pisalam po Polsku. chyba z 15 lat.

Becik

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zostawiam meza po 22latach

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024