Siedem lat temu rozwiodlam sie - wychowuje syna (12 lat) . Dwa lata temu związałam sie z kims , kto naprawde jest odpowiedzialny i chce ze mna ukladac sobie zycie . chce abym wraz z synem przeprowadzila sie do jego miasta ( 400 km od mojego ) . Tu gdzie mieszkam obecnie stracilam prace i nie ma widokow na nowa . Czy jesli sie zdecyduje na wyjazd musze uzyskac zgode bylego meza na wyjazd syna ? mamy przyznana wspolna opieke nad synem , ale on przychodzi do syna raz w roku , alimenty placi mi fundusz alimentacyjny (on nigdy nie dal mi nawet zlotowki )
Siedem lat temu rozwiodlam sie - wychowuje syna (12 lat) . Dwa lata temu związałam sie z kims , kto naprawde jest odpowiedzialny i chce ze mna ukladac sobie zycie . chce abym wraz z synem przeprowadzila sie do jego miasta ( 400 km od mojego ) . Tu gdzie mieszkam obecnie stracilam prace i nie ma widokow na nowa . Czy jesli sie zdecyduje na wyjazd musze uzyskac zgode bylego meza na wyjazd syna ? mamy przyznana wspolna opieke nad synem , ale on przychodzi do syna raz w roku , alimenty placi mi fundusz alimentacyjny (on nigdy nie dal mi nawet zlotowki )
Poinformuj byłego męża o zmianie adresu (po fakcie, żeby nie robił problemów), jemu i tak będzie wszystko jedno, raz w roku... porażka
asia32 napisał/a:Siedem lat temu rozwiodlam sie - wychowuje syna (12 lat) . Dwa lata temu związałam sie z kims , kto naprawde jest odpowiedzialny i chce ze mna ukladac sobie zycie . chce abym wraz z synem przeprowadzila sie do jego miasta ( 400 km od mojego ) . Tu gdzie mieszkam obecnie stracilam prace i nie ma widokow na nowa . Czy jesli sie zdecyduje na wyjazd musze uzyskac zgode bylego meza na wyjazd syna ? mamy przyznana wspolna opieke nad synem , ale on przychodzi do syna raz w roku , alimenty placi mi fundusz alimentacyjny (on nigdy nie dal mi nawet zlotowki )
Poinformuj byłego męża o zmianie adresu (po fakcie, żeby nie robił problemów), jemu i tak będzie wszystko jedno, raz w roku... porażka
Tak ja wiem ze po fakcje , mi bardziej chodzi o to czy nie bedzie zadnych problemow , ze bez jego wiedzy sie wyprowadzilam ?
Nowwaaa napisał/a:asia32 napisał/a:Siedem lat temu rozwiodlam sie - wychowuje syna (12 lat) . Dwa lata temu związałam sie z kims , kto naprawde jest odpowiedzialny i chce ze mna ukladac sobie zycie . chce abym wraz z synem przeprowadzila sie do jego miasta ( 400 km od mojego ) . Tu gdzie mieszkam obecnie stracilam prace i nie ma widokow na nowa . Czy jesli sie zdecyduje na wyjazd musze uzyskac zgode bylego meza na wyjazd syna ? mamy przyznana wspolna opieke nad synem , ale on przychodzi do syna raz w roku , alimenty placi mi fundusz alimentacyjny (on nigdy nie dal mi nawet zlotowki )
Poinformuj byłego męża o zmianie adresu (po fakcie, żeby nie robił problemów), jemu i tak będzie wszystko jedno, raz w roku... porażka
Tak ja wiem ze po fakcje , mi bardziej chodzi o to czy nie bedzie zadnych problemow , ze bez jego wiedzy sie wyprowadzilam ?
Może lepiej poradzić się organu Sądów powszechnych? Które zajmują się takimi sprawami.
lepiej zapytac fachowców, czasem w mieście reklamują się politycy z darmowymi poradami prawnymi a czasem różne kancelarie tez maja "dni otwarte" - poszukaj! żeby potem nie było z gościem problemów w momencie gdy sobie "przypomni" o dziecku! jeśli wszystko załatwi się na legalu to będziesz spokojniej spała.