Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

Witam,nie wierzę w Boga. Jestem przez to traktowana za gorszego człowieka.Żyjemy w Polsce katolickim kraju,gdzie brak wiary(przynajmniej w mojej okolicy)jest uznawane za "przestępstwo".Czy ktoś spotkał się z taką dyskryminacja. Ja się z tym jakoś specjalnie nie obnoszę,  ale jeśli ktoś spyta to mówię wprost. Wtedy reakcja jest co najmniej "dziwna'. Dlaczego religia w naszym kraju nie jest sprawą indywidualną, duchowątylko tak uspołecznioną, jak nie wierzysz to jesteś be.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

W sumie Polska to nie jest kraj katolicki a świecki. Większość "katolików" nie praktykuje.
Gdyby spojrzeć na praktykujacych to nawet nie jest połowa polskiego społeczeństwa.
Też nie wierzę w Boga i nie spotkałem sie jakoś z dziwnym zachowaniem na ta wieść.
Masz rację, że to indywidualna sprawa. Lecz są ludzie i parapety, niektórym pewnych rzeczy nie przetłumaczysz..
hmm

3

Odp: Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

No widzisz,mnie otaczają chyba tylko "parapety".
Może dlatego że mieszkam na wsi-w sumie 3km od miasta,ale jednak wieś    big_smile
Większośc znajomych robi "krzywą'minę na tą wieśc,dlaczego?Nie wiem.Brak akceptacji.?
Sądze ze w mieście byłoby łatwiej,ale cóż ..
Nie czuję się dyskryminowana,ale czuję się odrzucona,mimo że moje życie ma więcej wartości niż osób które uważają sie za "pobożnychP=-praktykujących czy nie nieważne.
Druga sprawa-Ty napisałeś,a czemu nie napisał ktoś wierzący,praktykujący lub nie,że np szanuje  mój wybór???

4

Odp: Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

To też ciekawe w sumie.
Gdyż to dotyczy też wierzących i powinni też się wypowiedzieć.
Więc nie wiem..może wstyd?
Na wsi to jest dosć dużo tradycjonalistów, którym się widocznie wgłowie nie mieści jak to można nie wierzyć.
W mieście..to zależy od ludzi. Jak na razie z dziwnymi minami się nie spotkałem ani u znajomego wierzącego katolika ani u wierzącego ewangelika.
Rozmawiamy po prostu wtedy na temat i tyle albo nie rozmawiamy, lecz min żadnych nie robią.
Chociaż moze tu przesądza fakt, że to kjednak ludzie kultury - malarze.
Moja mama też na spokojnie to przyjęła do wiadomości, tylko spytała czy jestem pewien i w sumie tyle.
Chociaż będąc na forum ateistów czytałem, że różnie bywa i czasami nawet własni rodzice nie akceptują i mimo, że wiedzą nakazuję chodzić do budynku zwanego kościołem i na lekcje religi a jak nie to odetną internet itp.. Tak więc różne są sytuacje z wiernymi.

5 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-10-23 12:01:23)

Odp: Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

Nie napisałam, bo nie chciałam wchodzić w każdy Twój wątek. smile

Jestem osobą wierzącą, ale w moim otoczeniu nie spotykam się z dyskryminacją. Nie spotykam się, mimo że nie chodzę do kościoła. Chodzę rzadko, a jeśli już, to do wybranych i sporadycznie, bo wierzę w Boga, nie w kościół/instytucję, a to zdecydowana różnica.

Dyskryminacja niewierzących. Ciekawa jestem tego, czym się ona w Twoim przypadku objawia. Co robią lub czego nie robią ludzie wokół Ciebie, że czujesz się dyskryminowaną. Bo może też jestem w jakiś sposób dyskryminowaną, tylko nic na ten temat nie wiem.

Dla mnie jest bez znaczenia czy mam do czynienia w osobą wierzącą, czy ateistą. Istotną sprawą jest postawa danego człowieka do innych, a to niezależne jest od wyznawanej bądź niewyznawanej wiary.

6

Odp: Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

U mnie chodzi o to że katolicy,wierzący ,praktykujący bądz nie,traktją mnie jak człowieka ZŁEGO.Tylko dlatego że  wiedzą że nie wierz.Dla nich sam fakt przyznania się do tego jest grzechem.Wg nich lepiej udawac itp.
Juz w dzieciństwie czułam się przymuszana do wiary,zawsze miałam inne zdanie na temat religii,zawsze miałam mnóstwo pytań,na które otoczenie starało się nie odpowiadac(nie wiedzieli co odpowiedziec?nie chcieli bo drążyłabym temat?)

To była masakra,nie hcę zmuszac moich dzieci do wiery,co łączy sie z krytyką otoczenia.

Byc może problem tkwi w tym że właśnie mieszkam na wsi wśród "tradycjonalistów".Nie wiem.

Wiem że są osoby podobne do mnie i to mnie pociesza smile
Ale w moim otoczeniu jestem sama,a nie chce dłużej udawac i udawacżeby nie zrobic komukolwiek przykrości.

Jak zareagowała moja mama:"jesteś głupia".Jak zawsze.
A ja taka jestem  i tyle,co nie znaczy GORSZA big_smile

Ja nie wierzę ale szanuję osoby wierzące,to ich prywatna sprawa.

7

Odp: Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

Teoretycznie Polska jest krajem świeckim, ale tylko teoretycznie. Oczywiście Państwo ma mały wpływ na to czy jego obywatele dyskryminuja swoich znajomych czy sąsiadów, ale  ma wpływ na to co się dzieje w podległych mu instytucjach, a tu jest problem. W świeckich szkołach w Polsce dominują katolicy (uczniowie i nauczyciele)i narzucają innym swoje obrzędy. Nie chodzi tu o lekcje religii, na które można po prostu nie chodzić, ale o np. apele ku czci Jana Pawła II dla wszystkich uczniów (w tym ateistów i innowierców). Jak się czuje dziecko np. Świadek Jehowy czy Baptysta gdy podczas takiego apelu prowadzący zarządza modlitwę "Zdrowaś Maryjo". Starsze dziecko po prostu jej nie powie i tyle, ale 8-mio latek będzie czuł się głupio, a i koledzy będą mieć być może powód do dyskryminacji. Na rozpoczęcie i zakończenie roku  szkolnego w programie uroczystości msza katolicka. Jak są rekolekcje dla katolików to odbywają się one w czasie godzin lekcyjnych i uczniowie mają wtedy obowiązek uczestniczenia w nich zamiast lekcji, chyba że nie są zapisani na religię. Pozostali uczniowie teoretycznie powinni mieć zapewniona opiekę w szkole, ale różnie z tym bywa. Lekcji wtedy nie ma przez kilka dni. Ciekawe, dlaczego rekolekcje nie moga się odbywac po południu, gdy każdy kto czuje taką potrzebę może sobie iśc do kościoła i jest to jego prywatna sprawa. Co więcej na te rekolekcje muszą dzieci do kościoła zaprowadzić nauczyciele i tam czuwać nad ich zachowaniem, bo dzieci są pod ich opieką. A co z takimi nauczycielami, którzy katolikami nie są? teoretycznie nikt ich nie zmusza, ale muszą się przed dyrektorem "wyspowiadać" dlaczego jego polecenie nie chcą wypełnić. A podobno wiara to prywatna sprawa każdego człowieka. Nie w Polsce niestety.

8

Odp: Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

Rudas1983,
współczuję Tobie, przede wszystkim, postawy Twojej mamy. Mimo lat i opancerzenia się, to zawsze boli.

Napisałaś o obłudnikach. Nie pomyślałam o nich, bo w ogóle nie zwracam na ich słowa uwagi. Bo obłudy nie rozumiem, wiem na czym polega, ale jej nie rozumiem (subtelna, ale jednak różnica). I to obłudy dotyczącej każdego tematu. Z obłudnikami utrzymuję kontakt jedynie powierzchowny, tyle tylko, ile wymaga załatwienie jakiejś sprawy, bez wchodzenia w tematy osobiste.

Zmuszania kogokolwiek do czegokolwiek nie znoszę. Może być to zmuszanie do wiary, do jedzenia kaszy, wszystko jedno. Jestem przeciwna zmuszaniu. Każdy z nas ma wolną wolę, a każdy gwałt jest gwałtem. Jestem przeciwna gwałceniu.

9

Odp: Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

No więc teoria z praktyką nie ma nic wspólnego.
Mąz powiedział mi wczoraj zebym nie mówiła przy córce o moich poglądach,bo dzieci będą się z niej śmiały.Ja na to że chcę żeby miała wybór(ona wierzy-nie ingeruję w to,kupuje jej jakieś kartki z religi,jest mała wierzy co pózniej zrobi-jej wybór) a to że dzieci  są jakie są tj nietolerancyjne to zasługa rodziców.On na to że właśnie od rodziców trzeba zacząc,ale ja nie mam zamiaru się przed nikim tłumaczyc.Jakaś masakra.

10

Odp: Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

To Ty masz rację w tym domowym sporze.

Jeśli oszukasz swoje dziecko choć raz, a ono to odkryje, to będzie już wiedziało, że nie można Ci ufać. Pojawi się taka mała rysa. Dobrze, że każde dziecko jest krytyczne w stosunku do swych rodziców, ale być obłudnym w stosunku do własnego dziecka?
Zapytaj męża wprost, czy chce, byś była obłudną.
Bo można powiedzieć prawdę o tym, że mama jest ateistką, i można powiedzieć, żeby tej wiadomości nie rozpowszechniała. I wytłumaczyć czemu, np. dzieci mogą ją wyśmiewać.

11

Odp: Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

Właśnie chcę wychowac dziecko bez kłamstwa,nie chcę żeby w dorosłym życiu bała sie wyrażac swoje zdanie.Czasem to wychowanie jest trudne,ale staram się jej wytłumaczyc wszystko.Myśle ze moja córka jest mądra i rozumie co do niej mówię,tłumaczę.Razem z mężem tłumaczymy jej żeby pewnych rzeczy nie mówiła dzieciom ale ona jest dzieckiem-ma 7lat i czasem powie za dużo smile
Denerwuje mnie tylko to że niby państwo świeckie,a poglądy i zachowanie średniowieczne:)
Mąż twierdzi że spalono by mnie na stosie w innych czasach smile

12

Odp: Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

Poszłabyś na stos w moim towarzystwie, bo jestem przecież wiedźmą. tongue

A córka nauczy się tego, co i komu warto jest mówić. Najlepsze doświadczenie to własne.

Mentalność, postawy najtrudniej zmienić. Wymaga to świadomej pracy nad sobą. Nie każdemu się chce. A praca bywa bolesną. O nie każdy wierzy, że rozwój czemuś służy. Wola opierać się na odwiecznych zasadach, choć szkodliwych, to nie wymagających myślenia.

13

Odp: Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

No i w tym jest problem,że otaczają mnie ludzie którzy  wolą nie zastanawiac sie,nie myślec tylko przyjąc gotowe wzorce,czy dobre?Nawet o tym nie myślą,bo przecież dobry katolik powinien akceptopwac wybór innych.Przecież Bóg dał nam wolną wolę?Prawda??Ale oni o tym nie myślą.Niestety.A ja czuję się jak oderwana nie wieadomo skąd smile

14

Odp: Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

Ty, oderwana!
Jeśli chcesz, założymy towarzystwo oderwanych. Tutaj, na forum, całkiem duża grupa podobnych.

Też jestem określana jako nieszablonowa (to łagodne), twarda (?), zdecydowana (czasami tak), mająca swoje zdanie (to pochwała), odważna (to z zazdrością), której w życiu jest łatwo.
Śmieję się z tego i współczuję innym, którzy idą jak owce na rzeź, "bo tak trzeba".

15

Odp: Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

Wiara to zawsze był trudny temat. Prawdą jest również, że trudniej nie wierzy się na wsi niż w mieście.
Co i tak nie zmienia faktu, że każdy ma prawo do własnych przekonań czy poglądów.
Ja w swoim życiu przeszłam chyba wszystkie etapy wiary. Wychowana w katolickiej rodzinie, co niedziele do kościoła, później było jakieś udzielanie się podczas mszy, oazy itp... i nagle się to skończyło. Z wiekiem człowiek inaczej patrzy na pewne sprawy.
W tym momencie moja wiara stoi centralnie po środku, nie mogę powiedzieć że wierzę ale też nie mogę mówić, że nie wierzę, bo sama nie wiem jak to jest. Do kościoła chodzę bardzo rzadko, o czym oczywiście nie wie moja mama. Dla świętego  spokoju wolę ją okłamywać niż wysłuchiwać jej narzekań "jaka to ja byłam kiedyś, a jaka to ja jestem teraz".
Wiem, że to chore. Ale wole mieć spokój niż gadanie nad uchem;)
Oprócz takich rzeczy, jak w pewnym stopniu narzucanie wiary przez rodziców nienawidzę nawracania na silę hmm:/
Mam w swoim gronie taka jedna koleżankę, która ostatnio pomyliła wiarę w Boga z nawiedzeniem przez coś, bo na pewno nie przez Boga.
To ciągłe namawianie, tłumaczenie, narzekanie...oszaleć można:/

I dlatego wydaje mi się, że rozumiem co Ty musisz przeżywać. Chociaż na pewno na inny sposób.

Mimo, że nie wiem w jakim stopniu jest teraz moja wiara, to nadal szanuje kościół. Wiem, że u ludzi jest z tym odwrotnie. Ale ja nigdy nie miałam żadnych przykrych sytuacji związanych z tą instytucją. I dlatego też, szanuje ich i ich pracę. Co oczywiście nie zmienia faktu, że kościołowi przydałoby się odświeżenie.
Chociaż marne są na to szanse;)

To tyle ode mnie smile

P.S.
Świetne masz podejście do swojej córki!:)

16

Odp: Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

Dlaczego trudno jest wierzyc w istnienie  Boga .. ?  ..bo malo osob doswiadcza jego mocy i obecnosci w swojim zyciu , przez co traci wiare i upada .. a wina w tym nie lezy po stronie Jego ale nas bo to grzech odziela nas od niego ..

17

Odp: Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji
Yarick napisał/a:

Dlaczego trudno jest wierzyc w istnienie  Boga .. ?  ..bo malo osob doswiadcza jego mocy i obecnosci w swojim zyciu , przez co traci wiare i upada .. a wina w tym nie lezy po stronie Jego ale nas bo to grzech odziela nas od niego ..

Przeczytałał całą biblię,zadawałam pytania na które nie otrzymałam odpowiedzi od rodziców , księży.
Nie , grzech mnie nie oddziela od Boga.
Żyje uczciwie,nie obłudnie,a spotkałam wielu katolików-obłudników.
Popatrz na Wielokropka,nie krytykuje mnie,nie ocenia,nie zmienia spojrzenia na mnie przez pryzmat wiary.

Trochę akceptacji poglądów innych,tylko tyle chcę.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Brak wiary i spowodowane tym poczucie dyskryminacji

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024