Od 8 miesiecy chodze z chlopakiem. Bylam po nieudanym zwiazku i poznałam go w pracy. Nie chciałam od razu czegoś poważnego(tak mu powiedziałam) ale on bardzo zabiegał o mnie i wszystko jakoś tak się potoczyło.Z początku wszystko układało się fajnie. Spotykalismy sie corac częściej. W końcu postanowilismy że zamieszkamy razem, tzn tydzień u mnie i tydzien u niego. Kupowaliśmy sobie nawzajem upominki, chodziliśmy na basen , spacery i wydawalo sie że jest wszystko ok. Wkrotce okazało się że dużo czasu spędza przed komputerem grając w zakłady bukmacherskie. Zaczęło mi to przeszkadzać i z tego powodu zaczęly się sprzeczki.Mój chłopak ma też przyjaciela który jest za granicą i przyjeżdza kilka razy do roku i wtedy jest gehenna. Ja jestem odstawiona na boczny tor a on gra w konsolę od 6 do 8 godzin.ostatnio jak byłam u niego chciał pozyczyć ode mnie pieniadze jak powiedziałam że nie dam na zaklady zezlościł się i powiedział że nie zabierze mnie na mecz (mieliśmy jechać z jego znajomymi) bo nie ma miejsca. W ten sposob pewnie chciał mnie ukarać.Następnego dnia powiedzial mi że przez kilka dni chce być sam i dał mi do zrozummienia że powinnam jechać do domu. I tak też się stało. Pracujemy razem i dlatego postanowiłam że wezme 5 dni urlopu jak chce by c sam to niech będzie.Nie odzywał się 4 dni. W piątym dniu dostałam sms-a "cześć jak tam twoje badania" i czy będziesz w sobote w pracy. Odpowiedziałam na wiadomość. Wieczorem tego samego dnia zadzwonił do mnie i powiedział ze najlepiej będzie jak się rozstaniemy bo on i tak bedzie grał a ja mam sobie znależ innego bo i tak się nie kochamy jeszcze i nic z tego nie będzie.. W sobotę poszłam do pracy po urlopie i jakby wszystko się odmieniło był mily dla mnie zapytał czy przyjadę do niego tak jakby nic się niestało.Jestem załamana nie wiem co mam robić.
Na jakim etapie jest wasz związek? Jak blisko jestescie?
Może zle sie wyrazilam, ale wyrazenie "nie kochamy sie"- chodzilo mi o wyrazenie uczucia.
Nie kochasz go? Więc skad to załamanie ?
Zalezy mi na nim, jest dla mnie dobry, ale wszystko sie zmienia przez jego gre w zakladach i spotkania z kolegami. Mam wrazenie ze oni go buntuja,a zwlaszcza ten przyjaciel.
A kim Ty jestes dla niego? Czy nie łączy was tylko seks...? Kobieta po utracie kogos bliskiego czasem w desperacji zbyt pospiesznie wiążę sie z kimś...kto wykorzystuje sytuację....
Nie sadze. Troszczy sie o mnie, nosi na rekach przy moich rodzicach, obcalowuje, bylismy razem na wakacjach.
Nie sadze. Troszczy sie o mnie, nosi na rekach przy moich rodzicach, obcalowuje, bylismy razem na wakacjach.
Może to co napiszę wyda ci się banalne....ale myślę że nie masz innego wyjścia jak tylko z nim porozmawiac....bys wiedziała na czym stoisz...ustalcie czy jestescie razem czy nie....Jakimi priorytetami sie kieruje....koledzy i bukmacher....czy Ty? i sprawa bedzie jasna...Może uda sie znaleźć jakiś kompromis...
Rozmowy takie byly...po tym bylo jakis czas wszystko ok i powrot do grania i tak jest do dzis.
nogi za pas dziewczyno znajdziesz sobie innego, w którym się zakochasz. Bycie dobrym nie wystarczy potrzebne jest uczucie. potraktuj go jak lek na Twój tamten nie udany związek i daruj sobie go . Ale zrobisz jak chcesz powodzenia niunia
)
Dzisiaj pojechalam do niego zeby porozmawiac. Jak weszlam nie dalam mu buzi(z tego co zaobserwowalam myslam ze dostanie). Potem posiedzialam, zjadlam obiad usiadlam do komputera. Wstalam na chwile a on mnie 2 razy przytulil i pocalowal. W pracy dostaniemy karnety na basen, a on do mnie mowi ze jak to ma byc, ze ja bede miala karnet do swojej miejscowosci a on do swojej. Wszystko chcial wiediec co wczoraj robilam i z kim. Teraz tymbardziej nie rozumie jego zachowania, nie wiem moze specjalnie tak sie zachowywal zeby sprawdzic jak ja zaeraguje naprawde nie wiem....
Co o tym myslicie, pomozcie mi, bo ja bardzo sie staram zeby to jego zachowanie zrozumiec, ale nie potrafie.....
Kochana a powiedz mi ile Ty masz lat?