Wiem, że może to co napiszę, ktoś pomyśli, że naprawdę już nie mam co pisać. Ale chciałabym znać wasze zdanie. W środę na chwilę spotkałam się z facet, którego poznałam na necie, było miło, zapytał się co robię we czwartek i chciał się spotkać, na zakończenie powiedział, że się w czwartek zgadamy. No i właśnie nic nie napisał do mnie w ten czwartek, to po co pytał się co robię i że się zgadamy..ehh, chyba, że też oczekiwał, że ja coś pierwsza napiszę, no nie wiem co mam myśleć, odezwać się teraz do niego czy sobie dać spokój? Co myślicie o tym?
wedlug mnie daj sobie spokój, typowe zagranie,niby sie spotkamy,zgadamy a potem cisza,poprostu ma to umrzec smiercia naturalna,chyba ze cos mu sie stalo,kataklizm,trzesienie ziemi,no ale...
Nie obiecuj sobie za wiele, ale możesz napisać krótka i niezobowiązującą wiadomość: Cześć, mieliśmy się umowić w czwartek więc czekam na propozycję.
I tyle! Nic się nie stanie jak tak napiszesz, ALE absolutnie pod żadnym pozorem nie pisz kolejnych wiadomości. Jak odpisze i się umówi to się ciesz, jak nie to olej i zajmij sie swoim życiem.
Dzięki,
W ogóle po co sugerował spotkanie jak później się nie odzywa, wolę jasne sytuacje a nie takie ściemnianie..ehh
ja bym radzila nie odzywac sie- absolutnie
Ja radziłabym Ci się nie odzywać, ponieważ mężczyźni często mają takie zagrania. Daj sobie z nim spokój.
A ja bym radziła napisac coś, ale nie wspominając o czwartku, bo po co. Niezobowiązaujący sms, typu, co u Ciebie, jeszcze nikomu nie zaszkodzil, a mozesz sie dowiedziec, ze dajmy na to, ma jakies problemy, ktore uniemozliwily mu spotkanie z Tobą.
Miałam identyczną sytuację , z tego względu, że strasznie mi zależało, napisałam niezobowiązującą wiadomość typu "co u Ciebie ", potem jakoś się spotkaliśmy ale później zachowywał się tak samo.. Daj sobie spokój .
A ja bym napisała sms, ale nic zobowiązującego.
Być może, chciał Cię zaprosić, ale coś mu wypadło i głupio mu było się odezwać? Pomyślał sobie, że jak przełoży spotkanie, odbierzesz to jako "olanie" i wolał nic nie pisać...
Jak Ci nic nie odpisze, to daj sobie na luz, ale jeden sms nikomu nie zaszkodził. ![]()