Moja historia zaczęła się 2 lata temu w grudniu.
Mój tata w czerwcu wyjechał to pracy do Dani do znajomych kolegów którzy już tam pracowali. Pracował tam z Pawłem i Patrykiem.
Z Pawłem ja też się znałam dosyć długo. Jak tata do nas dzwonił to zawszę były hihy śmiech że Paweł mnie zeswata z jakimś tam Patrykiem. Opowiadał Patrykowi jaka jestem i w ogóle. I tak było kilka razy w ciągu jego pobytu tam.
Do Polski wrócił 15 grudnia 2006 roku. Tata umówił się z chłopakami że przyjdą się do niego napić za powrót.
Ja jeszcze wtedy pracowałam w Warszawie. Pamiętam to jak dziś tamtego dnia wróciłam do domu o godzinie 23.
Jak weszłam do domu to oni jeszcze tam byli. Ja poszłam na górę poznać tego niezwykłego chłopaka z którym chcieli mnie zeswatać. Był bardzo miłym chłopakiem nie powiem ale w miarę przystojny. I tak gadaliśmy do godziny 3 nad ranem i poprosił mnie o numer telefonu. Następnego dnia wyjechał po mnie na stację i siedział u mnie do godziny 7 i tak było również następnego dnia.
23 grudnia 2006 poprosił mnie o chodzenie i tak się spełniło "niby" swatanie mojego taty i Pawła.
Od śmiechów do realu.
Z Patrykiem jestem do tej pory i jesteśmy bardzo szczęśliwi
1 2009-01-08 15:19:20 Ostatnio edytowany przez SylwiaFM (2009-01-08 16:11:22)
no proszę jaka fajna historia:) powodzenia życzę
:):)
Rzeczywiście fajna historia ![]()
szczerze powiem że mi też się bardzo podoba.
Czasami jak się w żartach sprzeczam z moim tatą o patryka to mówię mu po co sprowadziłeś go do domu?? i wtedy wszyscy się śmiejemy
5 2009-01-09 12:38:25 Ostatnio edytowany przez JaCzyliOna (2009-01-09 12:38:38)
hehe przynajmniesz masz na kogo zgonić
no i nie ma problemu z przełamaniem lodów tata kontra chłopak w końcu znają się już jak przysłowiowe łyse konie ![]()
niom
dziwny sposób poznania chłopaka ale widać że tak można
Jestem bardzo zadowolona
mniam jaka piekna historia
ciesze sie, ze sie udało
gratulacje dla tatusia
i dla Pawła tez
dzięki
tata sobie sam wybrał zięcia ![]()
he zycze powodzenia i zeby wam sie wspaniale zawsze ukladalo
Jak na razie wszystko nam się układa (nie zapeszając).
Bardzo się kochamy.
Dzięki za życzenia ![]()
Bardzo fajna historia....Dużo szczęścia dla Was w Nowym roku....i w następnych też!
Nie dziękuje żeby nie zapeszyć ![]()
Haha ale fajowsko:) Ja pamiętam jak się bałam poznać R z moim tatą (nie było najgorzej ale stresu co niemiara) a tutaj tata sam się poznał i to zanim Ty go poznałaś
Powodzonka zycze !:)