Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

Temat: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Dzień dobry od niedawna jestem na tym forum. W innym temacie krótko opisałam swoją historie, ale teraz chciałam poprosić o pomoc w swojej sprawie. Jestem juz dojrzałą kobieta, mam dorosłą córkę. Przezyłam w małżeństwie trzy zdrady. Pierwszą wybaczyłam, bo uznałam ja za skok w bok i bardzo wierzylam, ze nam sie uda to przeżyć.  Mąż bardzo sie starał, dbał o dom, o mnie, a po zdradzie wręcz stawał na głowie, zebym mu wybaczyła. Po kilkunastu latach, gdy myślałam, że sie udalo  zakochal sie i przez ponad dwa lata oszukiwał mnie i wszystkich. Niczego nie podejrzewałam, ponieważ w domu nadal zachowywal sie jak zawsze, pomagał mi we wszystkim, chodzilismy na spacery, do znajomych. Stal się tylko mniej czuły, mielismy problemy w sypialni, potem prawie przestalismy ze soba sypiać, ale codzienne zycie bylo bez zarzutu. często wyjeżdżal na delegacje, albo szkolenia, jednak zawsze dzwonił, troszczyl sie. Gdy zdrada sie wydała, przeżylam szok, dodatkowo przyznał, że bardzo kochał tą kobiete. Zażądałam rozwodu, chociaż sie bardzo bałam. Pracuję, ale niewiele zarabiam, mąż zapewniał byt rodzinie, nie rozliczał mnie, mogłam sobie na wiele pozwolić.Mąz ponownie błagał o wybaczenie, żeby pokazać jak mnie kocha, natychmiast zerwał z ta kobieta. Płakał, włączył w próbe ubłagania mnie całą rodzinę. No i wybaczyłam. Znowu bylo dobrze, poczatkowo jak podczas miodowego miesiąca, tylko ten ból i strach. Ale on zapewnial, ze to przeszlość i aby normalnie żyć musimy zapomnieć, ponownie bardzo sie starł, traktował mnie wręcz jak księżniczkę, spowiadal się z kazdej minuty, gdziekolwiek jechał proponowal, żebym jechała z nim. Chociaż czulam sie strasznie powoli jakos sie ulozylo. I okazało się, że tego zapału strarczylo mu na niecałe trzy lata. Znowu mnie zdradził, nie wiem jak dlugo trwał ten romans i nie wiem czy był jedynym. Mąż twierdził, że to była przygoda.  Jednak nie mogłam juz tego znieśc, mamy separację. Mąz płaci mi alimenty, ja wyjechałam do rodziny i próbuję zacząc nowe zycie. Po kilku miesiącach on prosi bym wróciła do domu. Znowu obiecuje zlote góry, płacze, mówi, ze nie może zyc beze mnie. Gdy od niego odeszlam, bylam pewna że zrobilam dobrze - nawet na tym forum szukałam potwierdzenia. Teraz zaczynam mieć wątpliwości. Nie jest mi lekko, jestem sama i chociaz próbuje jakos zapełnic czas, to bardzo tęsknie za tamtym zyciem. Mąż zaproponował, bysmy pojechali na urlop i spróbowali to naprawić. Zawsze uwielbialam z nim podróżować. I jeszcze jedno, jesli zaryzykowałabym powrót, musiałabym ze względu na prace męża wrócic do naszej niewielkiej miejscowości, za która bardzo tęsknię, ale też wstydze się oceny znajomych. Prosby męża trwaja juz jakiś czas, dlatego tez weszłam na to forum, poczatkowo byłam pewna,ze sie nie ugnę, ale teraz zaczynam się zastanawiać. Nie mówię nic rodzinie, córka niedługo urodzi dziecko i nie chcę, żeby to przeżywała. Ona mieszka bliżej męża, więc po narodzinach wnuka będziemy sie wspólnie częściej widywali. To tez jest problemem. Poplatalo sie to moje zycie, z jednaj strony nie chce cierpieć, z drugiej o wiele łatwiej byloby mi z nim zyc. Dodam, że na moje slowa, że nie umiałabym z nim sypiać, zaproponowal mi "białe małzeństwo" zapewnia, ze zgodzi sie na wszystkie moje warunki. A ja nie wiem czy chce takiego małżeństwa, brakuje mi seksu, ale też nie umiałabym na siebie spojrzeć, gdybym z nim sypiała i ciągle myślałabym o jego kochance. Już to przerabiałam. Ciężko mi, są dni w ktorych jestem pewna, że nie powinnam mu ponownie przebaczyć, a są też takie jak dziś, kiedy siedzę sama i tęsknię za tamtym zyciem. Tylko co to za zycie. On niby jest taki rycerski, tak dobrze wychowany, a lamie podstawowe zasady tej rycerskości - zdradza i oszukuje. Prosze o porade, przyjmę nawet te bardzo krytyczne uwagi, bo jak pisze Wielokropek zimny prysznic często jest najlepszą terapia.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?
uzdrowiona z glupoty napisał/a:

Poplatalo sie to moje zycie, z jednaj strony nie chce cierpieć, z drugiej o wiele łatwiej byloby mi z nim zyc.

Na forum uzdrowiona... nikt nie dokona za Ciebie wyboru. Masz trudą sprawę, i najlepiej jeśli sama podejmiesz słuszną decyzję.
W cytowanym fragmencie sama przyznajesz, że to trudne. Wiec wygoda ? Czy święty spokój ?

Jestes dorosła, umiesz już życ i nie potrzebujesz wsparcia w raczkowaniu po świecie. A na związek oparty na miłości jest zawsze czas.
Możesz wybrać życie w pojedynkę, ale po tak długim czasie spędzonym w związku - będzie to bardzo trudne. Mysl ... analizuj ... odezwę sie w "drobniejszych" kwestiach, w sprawach na które bedziesz szukała odpowiedzi. Ale tak poważnej kwestii - nie rozpatrzę.

3

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?
uzdrowiona z glupoty napisał/a:

Ciężko mi, są dni w ktorych jestem pewna, że nie powinnam mu ponownie przebaczyć, a są też takie jak dziś, kiedy siedzę sama i tęsknię za tamtym zyciem. Tylko co to za zycie. On niby jest taki rycerski, tak dobrze wychowany, a lamie podstawowe zasady tej rycerskości - zdradza i oszukuje. Prosze o porade, przyjmę nawet te bardzo krytyczne uwagi, bo jak pisze Wielokropek zimny prysznic często jest najlepszą terapia.

szkoda twych następnych lat chcesz dojść do wniosku za 10 lat że czas sie rozstać ?

Nie myśl o tym co będzie bo tego nie wiesz !
wiesz jak było , i co ma sie zmienić na lepsze ot tak, uwierz gumka tego sie nie wytrze tu  tak naprawde nie chodzi  o ta zdrade cielesną ale  o utratę zaufania ,brak uczciwości.

4

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

ja, patrząc na doświadczenia z mojego podwórka... jeśli zdrada zdarzyła się nie raz i nie dwa, cóż, prawdopodobieństwo że Twój mąż, znów się potknie i wpadnie jakiejś miłej pani między nogi jest spore.
moje małżeństwo właśnie przestaje istnieć, choć tak naprawdę to stało się co najmniej dwa lata temu... i wiem jak ciężko jest podjąć jakąkolwiek decyzję po tylu latach wspólnego życia.
tak czy inaczej, to musi by Twoja decyzja, dla Ciebie. jaka by nie była. mimo tylu ludzi, którzy nas otaczają, w takich sprawach jesteśmy zdani wyłącznie na siebie.
dbaj o siebie!

5

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

NIE WRACAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!to byłby twój najwiekszy bład

6

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Uzdrowiona, coprawda nie byłam nigdy w takiej sytuacji i jako młoda osoba mam małe doświadczenie, ale jednak pozwolę sobie trzy grosze dopowiedzieć.
Musisz zastanowić się nad tym czy wolisz być dłuższy lub krótszy czas samotna, ale bez perspektywy kolejnych ciosów ze strony męża czy mimo wszystko życie z nim i te "miodowe miesiące" przeplatane zdradami.
Bo to, że Twój mąż znów zrobi to za jakiś czas jest w mojej ocenie niemalże pewne. Nie ma się co łudzić. Wiem, że po wielu latach spędzonych razem cholernie ciężko odejść i zacząć wszystko od nowa, tym bardziej jeśli on błaga, prosi, płacze, przeprasza, obiecuje. No ale już się kilka razy przekonałaś ile to jest warte.
Powrót do niego jest "wygodny". Nie będziesz sama, pojedziesz na wakacje, będziesz miała z kim porozmawiać i pójść na spacer. To dużo. Ale czy to wystarczy? To jest tylko złudzenie normalnego życia. Ile jeszcze razy chcesz w imię tej "wygody" zaznać upokorzenia? Przecież sama wiesz, że to do niczego dobrego nie prowadzi.
Więc życzę Ci dużo siły i wytrwałości, żeby wygrał zdrowy rozsądek.

7

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Nie tylko wiek i doświadczenia sie tu liczą infinity. Dobrze, że zabierasz tu głos. Bardzo dobrze. I pomimo wieku mówisz dobrze. Wiec świadczy to o dojrzałości.

8

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Jeżeli pragniesz powrotu, to to zrób, ale na TWOICH WARUNKACH.

Myślę, że jako małżeństwo to raczej już razem funkcjonować nie będziecie, ale jako rodzina tak.
Nie musisz od samego początku dzielić z nim sypialni wink
Wyznacz jasne granice, prawa i obowiązki. Dla niego jesteś portem do którego może zawsze wrócić ...
Jeżeli on wyraża ochotę na sfinansowanie wyjazdu -  bardzo proszę, ale powinnaś, moim zdaniem, wybrać się sama lub ze znajomymi.
On teraz nawet na chwilę nie powinien czuć się z Twojej strony bezpiecznie smile. Nie mówię tu o robieniu na złość.
Jesteś dla niego przewidywalna...
To jak potoczy się Twoje życie zależy wyłącznie od Ciebie, ale teraz zacznij myśleć o sobie i swojej wygodzie.
I mimo ewentualnego powrotu nie gódź się na zawieszenie alimentów.

Kochana o myśli tylko o sobie i swojej wygodzie.

9

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Piszesz, że tęsknisz za tamtym życiem. Ale za którym? Za życiem, które jest iluzją? Tak naprawdę wybierasz między aspektem materialnym a własną godnością i spokojem. Wyobraź sobie jak wyglądałoby teraz Wasze wspólne życie. Czułabyś się jedynie bezpieczna finansowo. A gdzie zaufanie? Już 3 razy przekonałaś się, że pod przykrywką idealnego małżeństwa w tle kryje się jakiś romansik. Jaką strategię teraz obierzesz? Udawanie, że niczego nie dostrzegasz czy może kontrolowanie i szukanie dowodów zdrady? Białe małżeństwo... A co z Twoimi potrzebami? Nawet pomijając seks - co z potrzebą bliskości, przytulaniem itp? I czy wydaje Ci się, że Twój mąż wytrzyma w małżeństwie bez seksu? Czy jesteś gotowa na litościwe spojrzenia znajomych, którzy wiedzą o przyczynach Waszego rozstania? A może będziesz udawać, że ich nie widzisz i dumnie paradować u boku swojego męża?

I na koniec - już 3 razy przeżyłaś ból zdrady i rozstanie. W momencie, kiedy praktycznie stanęłaś na nogi - on znowu burzy to, co przez ostatnie miesiące budowałaś. Prawdopodobieństwo, że zdrada się powtórzy w Waszym przypadku sięga niemal 100%. Czy chcesz znowu od nowa podnosić się z rozsypki?

Ostatnia idylla trwałą 3 lata. Prawdopodobnie teraz będzie krótsza. Twój małżonek już kilkakrotnie przekonał się, że jego wyskoki dają się odkręcić. Zwłaszcza teraz - jeśli wybaczyłaś w momencie, kiedy nie ma już argumentu "dla dobra dzieci", jeśli wybaczyłaś, mimo, że to miała być ostatnia szansa - on to zrozumie jako argument, że nigdy go nie zostawisz. Najwyżej podąsasz się kilka miesięcy i wrócisz.

Decyzja należy oczywiście do Ciebie. Ale dobrze przeanalizuj, między czym wybierasz.

10

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Witam, kilka razy przeczytałam Twój post i rzeczywiście trudno ocenić tę sytuację. Pierwsza refleksja, to nie rób tego sobie, ale ...
Nic nie piszesz o swoim uczuciu do męża, czy go nadal kochasz. Jeśli nie, to sprawa jest prosta. Masz dwa wyjscia - pierwsze to wrócić i korzystać z uroków życia przy boku zaradnego męża. Drugie  - to poznać uroki życia samodzielnej, niezależnej kobiety.  Spróbuj wyobrazic sobie pierwszy scenariusz, Wracasz w stary uklad,  ponownie masz "swój kawałek podlogi", swoje miejsca, za którymi tęsknisz. Jednak są tam takze ludzie i nie łudź się, chociaż będą udawali, że Cie rozumieją, na pewno swoje pomyslą. Ale to mozna przezyć, przecież będziesz miała w zamian wyjścia, wyjazdy, zabezpieczenie materialne. Tylko, ze nie wydajesz mi sie kobietą, która umie przywdziać gruby pancerz i chyba nie o to Ci chodzi. Mozesz uznać za pewnik, że mąż ponownie Cię zdradzi, więc czy jesteś na tyle silna, że nie będzie Cie to raniło? W jego zapewnienia to juz chyba nie wierzysz. Dla pewności zaproponuj mu sterylizację, a najlepiej wykonaj ją sama: wystarczą dwie cegłówki, tylko żeby nie bolało, uważaj na palce:) Poza tym poradź mu, zeby tak często nie płakał (znałam takiego placzącego rycerza), bo mu zbroja zardzewieje. Przepraszam, ze trochę ironizuję, ale czasami  problemy nas przerastają i wtedy śmiech choc trochę pomaga. Teraz serio -napisałaś w innym poście, że Twoja córka jest z Ciebie dumna. Zanim więc podejmiesz decyzje, pomyśl czy nie utracisz tej oceny. Swoim zachowaniem przekażesz jej zly wzorzec na przyszłe zycie. Jeśli tak bardzo chcesz wrócić, wróc na innych warunkach. Każ jemu sie wyprowadzić, znajdź sobie szczere grono znajomych, jakieś zainteresowania, pasje i zyj dla siebie. Jeśli po roku zobaczysz, że mąż zachowuje sie poprawnie, nie wdal sie w żaden romans, możesz pozwolić mu dotknąć mały palec u lewej ręki, po następnym roku może dostąpić zaszczytu wzięcia Cię za rękę. Moim zdaniem to jedyny sposób, abys uratowała swoja godność i tym samycm małżeństwo. Ale to moje zdanie.
Teraz drugi wariant, jednak postanawiasz być sama. Co masz w zamian - otóz to co sama wypracujesz. To moga być smutne szare dni albo odwrotnie - kolorowe, pełne treści. Piszesz, ze uwielbiasz podróżować, a bylaś kiedys na urlopie z ulubiona koleżanką, siostrą? Zapewniam - mozna sie swietnie bawić i poznawać świat. Niech mąż w ramach okazywania milości sfinansuje Ci wyjazd z koleżanką. Brakuje Ci seksu - zapisz sie na jogę. Wymyśl sobie jakies zajęcie, zapisz sie na kurs językowy czy cokolwiek co kiedys chciałaś robić. Niedługo zostaniesz babcią, więc czeka Cie nowa milość, podobno niezwykła. Tylko nie stań się babcią, która realizuje się poprzez wnuki, to nie bedzie dobre dla nikogo. tęsknisz za miejscami, rzeczami. Zobacz jak zapewnie ładnie jest tam, gdzie teraz mieszkasz, a rzeczy można przewieźć. Dobra materialne to tylko materia.
Myślę, że to co napisałam nie jest odkrywcze i pewnie sama tez masz takie przemyślenia, ale czasami dobrze usłyszeć od kogoś to, o czym sami myślimy. Życze powodzenia w podjęciu mądrej decyzji. Chyba, ze go kochasz - to tu juz nie wiem, co Ci poradzić, ale pomyśl, czy to jest milość?

11

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?
uzdrowiona z glupoty napisał/a:

On niby jest taki rycerski, tak dobrze wychowany, a lamie podstawowe zasady tej rycerskości - zdradza i oszukuje.

No on jest bardzo rycerski- rycerze wlasnie tacy byli. Z jednej strony nosili na rekach swoje kobiety, a z drugiej gwalcili wszystkie dziewczyny, ktore im sie podobaly. Rycerz w 100%

12

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Uzdrowiona. Mój mąż jest- ze tak powiem- po pierwszym romansie i Pierwszej wpadce. Znaczy się ja się niestety dowiedziałam. On nie nazywa tego romansem bo to nie miało znamion związku. Miało nie miało- kłamał oszukiwał miał mnie gdzieś.
Od dwóch prawie lat. W styczniu bedzie rocznica... Każdego dnia kocha dba przeprasza rzuca róże pod nogi.
Ja się nie boje ze to powtórzy. Bo ja wiem ze jak powtórzy to nie mamy o czym rozmawiać.

Ja z perpektywy kobiety której facet się Kaja rozumie swój błąd jest gotów na wszystko łącznie z noszęniem mnie na rękach mam problem ze sobą.
Bo tak naprawdę nie ma znaczenia jak wielkim boskim zakochanym gościem teraz bedzie.
Chodzi o to co się stało a nie o to co się dzieje. I z tej perpektywy te zdradę muszę wybaczyć sobie. A nie jemu. Wybaczyć to ze zdradzilam swoje zasady normy i wartości. A przecież zawsze mówiłam ze jesliby mnie mąż kiedykolwiek uderzył- to oznacza to koniec naszego małżeństwa...
A co? Może nie uderzył? Nie podniósł na mnie ręki? Podniósł. Zbił mnie i przeciagnal po podłodze bo go chcica chwycila... I co biją fizycznie tez działają emocjonalnie pod naciskiem chwili.
Twój mąż uzdrowiona skatowal cie tak jak ... No nie wiem jak. Chyba nawet nie umiem znaleźć porównania. Zrobił to raz. Zrobił to drugi. Zrobił to trzeci. Typowy syndrom przemocy w rodzinie z systemem kata i ofiary. Bo twój mąż jest dla ciebie katem który cie bije a potem stosuje wobec ciebie tzw. Miesiąc Miodowy. Fachowcy tak to określają.
A to nie zmienia faktu ze następuje co jakis czas eskalacja przemocy.
Mój mąż skatowal mnie raz. Do dzisiaj jestem poraniona i rany bolą... Patrzę na niego niepewnie... Kim on jest? Co myśli? Co czuje? Bo przecież ja go wcale nie rozumiem....
Ale patrzę tez na siebie i myśle: nie bądź ofiara. Nie wchodzz w system związku z przemocą...
I patrzę na siebie i myśle... Czy potrafisz wybrać i żyć zgodnie z własna godnością i poczuciem własnej wartości? A może to ze jestem z nim umniejsza mnie sama bo ja zdradzilam siebie i miłość do siebie samej i moje własne prawo do miłości szacunku uczciwości i prawdy???
Uzdrowiona. Ja nie wiem czy mi się uda. Bo ukladam sobie życie kosztem siebie. Aż nie poczuje czy zaczynam budować nowa kochana siebie.... Czy okaże się ze to destrukcja...

Uzdrowiona. Ty to jesteś ty. Twój mąż to inny człowiek. Nie zrealizujesz się poprzez niego a jedynie przez zgodę z sobą sama.
Ja próbowałam napisać jakis czas temu wyznanie miłosne do mnie samej.
Kocham cie bo... Kocham cie dlatego ze...
I miałam z tym problem. Bo uważam ze zgoda na żal upokorzenia  wypalenie strach ból złość nienawiść kompromisy pamietanie o tamtej i moim mężu spowodowały ze potrwktowalam siebie sama okropnie i okrutnie.
Uzdrowiona. Nie krzywdz siebie. Kochaj siebie. Zaslugujesz na to i o to dbaj.

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

dziękuje za odpowiedzi, siedze i rozmyślam biore do serca wasze rady.

14

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Uzdrowiona. Ty nie tęsknisz za nim. Tobie brakuje kogoś...poczucia stabilności i bezpieczeństwa. On Ci tego nie da. Już nigdy. Wiem, że nadzieja umiera ostatnia, ale tutaj nawet iskierki już nie widać. Gdyby sie na prawdę bał że Cię straci, nie zrobił by tego drugi raz. A on zdradził Cię razy trzy. A przynajmniej o tylu zdradach wiesz. Nie pozwól, by dobił Cię do końca. to jest Twój czas. Możesz teraz zawalczyć o siebie.

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Każdego dnia zaglądam na to forum i chociaz nie dostałam zbyt wielu odpowiedzi to z kazdej wynika że nie powinnam wrócic, a tym bardziej zaufać. Biore sobie te rady do serca, bo widze ze te które przezyły zdradę uważają, że raz mozna próbować od nowa, ale nikt sie nie wypowiedział kto przezyl więcej zdrad. Mysle, ze poczekam co przyniesie czas a narazie spróbuje życ dla siebie.

16

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Ja przezyłem .... nie wiem ile .... udowodniłem tylko jedną ... Wystarczyło.

17

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Mówisz i masz . Jestem żoną rycerza zdradzaną wiele razy. Wszystkie zdrady bolały...ale te emocjonalne rzucały dodatkowo na kolana. Zawsze zapierał sie nogami i rękoma ale ostatnio przesadził.... nie jesteśmy razem od 7 miesięcy i powoli podnoszę się i cieszę, że już inna będzie na kolanach z jego powodu, już nie ja.Oczywiście ja go wyrzuceniem z domu wepchnęłam do domu innej a ona jest niedobra( szybko się znudził tym czym zachwycał się przez 3 lata) i więcej ich dzieli jak łączy a z nami jest tak , że więcej nas łączy jak dzieli i przypomniał sobie, że rodziną jesteśmy i że dzieci ma. Walczyłam z nim i sobą 3 lata i nie raz PROPONOWAŁAM rozstanie a kiedy złapałam za rękę nie było już tłumaczenia, że to moje urojenia i dostał ZAKAZ wejścia do domu. Oczywiście, że bolała samotność, był strach o jutro, walka z przyzwyczajeniem ale to stopniowo mija a pojawia się ulga, że nie muszę kontrolować, sprawdzać ( robiłam to by móc mu wierzyć, by uwiarygodnić jego słowa ), ze nie będę słuchała jego niezadowolenia no i wolność- coraz mocniej ją odczuwam. Uczucie samotności zmieniło się w wolność.
Ile ludzi tyle zdań ale każda wypowiedz daje nam coś do przemyślenia, coś w nas zmienia. Jakich zmian w Tobie dokonają nasze wypowiedzi i nasze historie .....pewnie dzisiaj sama nie wiesz. Jakiego wyboru dokonasz .....ja ci życzę by to był mądry i  słuszny wybór.

18

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?
uzdrowiona z glupoty napisał/a:

Każdego dnia zaglądam na to forum i chociaz nie dostałam zbyt wielu odpowiedzi to z kazdej wynika że nie powinnam wrócic, a tym bardziej zaufać. Biore sobie te rady do serca, bo widze ze te które przezyły zdradę uważają, że raz mozna próbować od nowa, ale nikt sie nie wypowiedział kto przezyl więcej zdrad. Mysle, ze poczekam co przyniesie czas a narazie spróbuje życ dla siebie.

No jak się nie wypowiedział? Ja się wypowiedziałam. A co to ma za znaczenie? Jeśli osoby po 1 zdradzie Ci mówią, żebyś nie wracała to czy uważasz, że osoby zdradzane notorycznie napiszą Ci "tak, wróć do niego, dołącz do naszego wianuszka naiwniaczek, będziemy się wzajemnie wspierać i użalać nad swoim marnym losem"?

W tym przypadku nie chodzi o ilość zdrad. Ty raczej chciałabyś, żeby wypowiedziała się osoba, która musiała wybierać między swoją godnością a stabilizacją finansową. Uzdrowiona, to, że facet, który zdradził 3 razy zdradzi po raz kolejny jest bardziej pewne niż lokata w banku szwajcarskim... Pomyśl kobieto i wymyśl chociaż jeden argument, który by przemawiał za tym, że teraz ma być już inaczej. Moim zdaniem jedynym takim argumentem jest w Waszym przypadku amputacja członka. Ma penisa? Ma. No to licz się z tym, że za kilka miesięcy, przy dobrych wiatrach -lat - odkryjesz kolejny romans. Ty musisz tylko wybrać między tym, czy chcesz żyć będąc zdradzaną, ale za to w tym świecie, który znasz, w którym żyłaś dotychczas - a między całkiem nowym, nieznanym, może trudniejszym życiem. To nowe życie też ma plusy - będziesz panią swoich emocji i nastrojów, nie będziesz uzależniona od jego wierności bądź jej braku.

Konkrety na własnym przykładzie: mój ex (liczba zdrad: bliżej nieokreślona, ale duża) za każdym razem przysięgał przemianę w chodzący ideał. I bardzo się starał...lepiej ukrywać. Po ostatecznym zakończeniu naszego związku (przeze mnie) wiele miesięcy chodził i piszczał, żebym mu dała jeszcze jedną szansę. Nie dałam, bo niby dlaczego swojej pierwszej, drugiej, piątej szansy nie wykorzystał, a ta dziesiąta akurat miałaby mieć magiczną moc? Zastanów się, czy masz czas i chęci przekonywać się kolejnych kilka razy, że jego słowa są niewiele warte? Albo czy masz siłę i chęci, aby do końca życia trwać w zakłamaniu tworząc pozory idealnego małżeństwa? A bierzesz pod uwagę, że któraś z kolei może mu tak bardzo zawrócić w głowie, że pójdzie sobie do niej na zawsze a Ty, po kolejnych latach zmarnowanych na udawanie zostaniesz całkowicie sama?

19

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Skrzywdzisz sama siebie jezeli wrocisz.
Ale moze tego potrzebujesz?

Nie widze tu w Twoich wypowiedziach zadnej tesknoty za nim. Nic. Zero.
Z Twoich slow wyziera jakby kalkulacja. Jakbys decydowala czy korzystniej jest kupic duzy dom z ogrodkiem na uboczu czy maly , bez, w centrum .

Nie obraz sie za moje slowa, ale nie rozumiem Ciebie.

Ale nie musze ;-)

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Nie widać tu zadnej tesknoty za nim, bo boje sie analizować swoje uczucia do niego, pewnie bede w koncu musiala, ale cały czas odsuwam to jak moge najdalej.

21

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?
uzdrowiona z glupoty napisał/a:

Nie widać tu zadnej tesknoty za nim, bo boje sie analizować swoje uczucia do niego, pewnie bede w koncu musiala, ale cały czas odsuwam to jak moge najdalej.

ZROB TO!

prawdziwe uczucia, zadnych zatajen przed soba.

To chyba jedyny sposob, bo co Ci da oklamywac sama siebie?

22

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Droga uzdrowiona... Jestem osobą z zasadą - każdy ma prawo zbłądzić, każdemu należy się szansa. Jednakże Twój mąż dostał już 2 takie szansy - na 3 nie zasługuje. Znowu będzie mydlił Ci oczy jak bardzo on się stara, jak bardzo mu na Tobie zależy, a gdy będzie miał pewność, iż Twoja czujność będzie uśpiona kolejny skok w bok? Nie, nie na tym polega kolejna szansa.

Jesteś kobietą dorosłą, rozsądną i przede wszystkim mądrą. Z tego co napisałaś wnioskuje, że bardzo przeżyłaś zachowanie małżonka i Twoja walka o przebaczenie mu wiele Cię kosztowała. Z tego wynika jedno - nie warto kolejny raz dać się oszukać. Może i rozstania w tym wielu to ból, w końcu tyle lat itp. Ale nie warto kolejnych lat tracić na nerwy z racji kolejnego wyskoku mężusia.

Mówisz - będzie wnuk/wnuczka. Bardzo dobrze - będziesz miała motyw aby zająć czymś swoją głowę i czas a nie myśleć o mężu (córka będzie zadowolona z pomocy babci)! A jeśli oboje z małżonkiem jesteście dorosłymi osobami będziecie umieli jak dorośli zachować się przy córce i innych bliskich z rodziny. Nie warto szarpać sobie nerwów, kłócić się... Rozstańcie się w spokoju i przyjaźń (niemożliwe, ale musicie spróbować) gdyż wiele Was łączy i będzie łączyło. A podczas spotkań u córki możecie zachowywać lekki dystans i szacunek względem siebie - moim zdaniem najlepsze wyjście.

Jestem od Ciebie młodsza, mogę źle wyrażać swoje zdanie i możesz go nie brać pod uwagę... Ale jako kobieta zdradzona mówie - nie warto dawać kolejnych szans, bo one i tak nie zmienią jego sposobu bycia i myślenia.

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Pomarańczowa, staram sie analizować swoje uczucia, od paru dni to robie. Ale juz tak nauczyłam sie udawać nawet sama przed sobą, że chyba nawet siebie oszukuje. Postanowilam skorzystać z rady jednej z was i pojechać na wakacje z siostrą. to bedzie pierwszy raz bez niego, ale mam nadzieję ze będzie dobrze.

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

"Uczucie samotności zmieniło się w wolność.
Ile ludzi tyle zdań ale każda wypowiedz daje nam coś do przemyślenia, coś w nas zmienia. Jakich zmian w Tobie dokonają nasze wypowiedzi i nasze historie .....pewnie dzisiaj sama nie wiesz. Jakiego wyboru dokonasz .....ja ci życzę by to był mądry i  słuszny wybór."

Przez jakiś czas tylko czytałam Wasze wypowiedzi, rozmyslałam, plakałam, bylam z siostra na urlopie - który okazał sie super, a myślałam,że bez niego bedzie okropnie. I dokonałam wyboru - nie wracam, nie chcę juz takiego zycia, co z tego, że przez jakis czas znowu bedzie jak w bajce, potem przyjda szare dni i być może kolejna zdrada, choć on sie zarzeka, że już nigdy, że jest na to za stary, ze zrozumiał itp....A ja zwyczajnie mam juz dosyć. Nie chce tego udawania, wolę spokój, godność. szczerze mówiąc mam satysfakcję, że on tak żebrze, ale nie o to przede wszystkim chodzi. Chce szanować siebie. mam nadzieje, że wytrwam - bardzo mi pomogły Wasze opinie. Zapewne bedzie mi trudno, ale zycie z nim byloby także trudne, codziennie przypominałabym sobie, jak mnie skrzywdzil, a tak mam nadzieję że powoli to minie - co z oczu to z serca. Nie umiałabym też zyc w naszej miejscowości, może się to wydawać śmieszne, ale to też jest problem. Wolę ,żeby myślano, ze jestem dumna, a nie - znowu mu przebaczyła! Jednak najważniejsze jest dla mnie poczucie bezpieczeństwa, a to będe miała tylko wtedy gdy bedę bez niego. Na szczęście mam wsparcie rodziny i poradzę sobie. jeszcze raz dziekuję za madre rady, ciągle tu zagladam i mam nadzieje na wsparcie w trudne dni.

25

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Mam nadzieję, że wytrwasz w tym postanowieniu. W całej tej dramatycznej sytuacji tłumaczenia Twojego męża są dość humorystyczne... Za stary... Super. Znaczy, że młody może sobie hasać a na starość niech wierna żona się zajmuje?

Powodzenia. Dużo siły i wiary w sens obrony własnej godności.

26

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Uzdrowiona pamietasz swój pierwszy post? " Już mnie więcej nie oszuka..." i właśnie tak sie dzieje, nie ma mozliwosci okłamywać Cie i ranić bo mu już na to nie pozwolisz,zbyt uwielbia ten stan zakochania by za jakiś czas nie zakochać sie ponownie, to naprawdę kwestia czasu, bo to recydywista.
Na co tu liczyć aż będzie za stary i za leniwy na amory? Tacy się starzeją chyba,że  w 80 roku życia, wtedy mu opiekunki będzie potrzeba, nie zony.

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Maja masz rację, a ja jestem silniejsza także dzieki Wam. Ida swieta i mam nadzieję, że przezyje je spokojnie bez obawy, kto do niego dzwoni, wolę być bez niego, niz przeżywać ten niepokój. Za 2 miesiace bede miała wnuka - chcę, żeby miał pogodną babcię;) czasami jest smutno, na przykład teraz gdy siedzę sama, ale są telefony, książki i to forum

28 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2011-11-20 12:32:21)

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?
uzdrowiona z glupoty napisał/a:

Ida swieta i mam nadzieję, że przezyje je spokojnie bez obawy, kto do niego dzwoni, wolę być bez niego, niz przeżywać ten niepokój. Za 2 miesiace bede miała wnuka - chcę, żeby miał pogodną babcię;) czasami jest smutno, na przykład teraz gdy siedzę sama, ale są telefony, książki i to forum

To bardzo duzy krok, ktory zrobilas.
Podjelas decyzje.Trzymaj sie jej.
Umiec odejsc to chyba najwiekszy sukces .

Smutno, mowisz...
Ale smutek to tez czesc zycia, tez My.
Dasz rade. A ta nowa istotka , ktora sie urodzi, zobaczy NOWA, INNA kobiete

29

Odp: Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Witam was kochane kobietki. Uzdrowiona jestem w identycznej sytuacji jeżeli tyczy się ilości zdrad. Przeżyłam ten koszmar na własnej skórze i wież mi, że oni się nie zmieniają, raczej zmieniają zdanie co chwilę. Cieszy mnie, że na tym forum można spotkać osoby, które wspierają w tak ciężkich chwilach chociażby dobrym słowem które czasem mogą być bolesne jednak dają do myślenia. Ja swoją historię zawarłam w poście:"ROZWÓD Z ORZECZENIEM WINY". Obecnie taż bardzo ciężko znoszę całą sytuację, tym bardziej, że na podjęcie jakichkolwiek kroków muszę czekać jeszcze około czterech tygodni:( Jestem sama, daleko od domu i borykam się tylko ze swoimi myślami ale jednocześnie z dnia na dzień przekonuję się boleśnie, że będąc z facetem 25 lat tak naprawdę zawsze byłam SAMA. Pozdrawiam was kobietki i może mnie też wesprzecie bym do końca zupełnie nie zgłupiała. Uzdrowiona:) gratuluję podjęcia jedynej i słusznej decyzji. Pokochaj siebie a pokochasz świat!!! Sobie życzę tego samego i mam na to ogromną nadzieję.

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kolejny raz mąż blaga o wybaczenie - czy wybaczyć?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024