Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1 Ostatnio edytowany przez anjess83 (2011-09-27 18:18:19)

Temat: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.

Dodaję nowy wątek. Moje uczucie samotności już przekroczyło wszelkie granice!

Spotkałam byłego (ponad rok temu koniec) z nową dziewczyną. Zrobiłam awanturę. A dziś ją spotkałam samą jak byłam u lekarza  (ale już bez awantury, ani odzywania się do niej).

Czuję się tak źle!!!!   Kochałam go nad wszystko, i robiłam wszystko żeby ta znajomość się trzymała ale widocznie to za mało.
On nie chce mnie znać, z tamtą szedł przy mnie za rękę i udaje teraz porządnego chłopaka dla kogoś, a dla mnie był taki podły.
Kocham go. Zadręczam się myślami że tamtą lepiej traktuje i jest dla niej  dobry a dla mnie był okropny.

Ludzie mówią, że ktoś inny jest mi pisany. To dlaczego nadal na jego widok tracę kontrolę nad sobą? Dlaczego nikt inny mi się wcale taki fajny nie trafia?

Dziś się obudziłam i tak strasznie tęskniłam za nim:( Jestem jak narkoman na odwyku.

Ile można czekać aż pojawi się ktoś nowy i ta rana się zabliźni? Help

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.
anjess83 napisał/a:

(...)Moje uczucie samotności już przekroczyło wszelkie granice!(...)

Czujesz się samotną bo nie masz przy sobie mężczyzny?

anjess83 napisał/a:

(...)Spotkałam byłego (ponad rok temu koniec) z nową dziewczyną. Zrobiłam awanturę. (...)

Jakim prawem?


anjess83 napisał/a:

(...)Kochałam go nad wszystko, i robiłam wszystko żeby ta znajomość się trzymała ale widocznie to za mało. (...)

Do tanga trzeba dwojga. Jednostronne uczucie nie wystarcza do trwania związku.

anjess83 napisał/a:

(...)To dlaczego nadal na jego widok tracę kontrolę nad sobą?

No właśnie, dlaczego?


anjess83 napisał/a:

(...)Ile można czekać aż pojawi się ktoś nowy i ta rana się zabliźni? (...)

Jeśli ten nowy ma być lekarstwem, to... współczuję jemu.

3

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.
Wielokropek napisał/a:

Czujesz się samotną bo nie masz przy sobie mężczyzny?

Dokładnie.. Mam dość siedzenia samej. Spania samej, wstawania samej, organizowaniem sobie sama dnia, każdego szarego i beznadziejnego dnia.

Wielokropek napisał/a:

Jeśli ten nowy ma być lekarstwem, to... współczuję jemu.

Szukam takiego, na którym mi będzie zależało, i którego będę mogła uszczęśliwić.
Nic w stylu "zapchaj dziurę"

4

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.
anjess83 napisał/a:

(...)Mam dość siedzenia samej. Spania samej, wstawania samej, organizowaniem sobie sama dnia, każdego szarego i beznadziejnego dnia.


Szukam takiego, na którym mi będzie zależało, i którego będę mogła uszczęśliwić.
Nic w stylu "zapchaj dziurę"

Zastanów się nad tym, co sama napisałaś.

Jaki mężczyzna wytrzyma takie ciśnienie?

Jaki mężczyzna zdecyduje się być Twoim lekarstwem na nudę, samotność, depresję, brak zajęć i umiejętności ich zorganizowania? Każdy, jeśli nie jest desperatem, zwieje tak szybko, jak mu nogi na to pozwolą.

Może to jest właśnie powód tego, że nie możesz znaleźć kolejnego partnera? Ale Ty nie szukasz partnera (przynajmniej nie wynika to z Twoich postów). Ty szukasz tyczki, wokół której mogłabyś się ściśle owinąć.

5

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.

@Wielokropek
nie wiem, czy się nie mylę, ale jeśli Autorka spotkałaby faceta, który też chce się obluszczyć, to by się obluszczyli obydwoje wokół siebie i coś takiego miałoby szansę funkcjonować...

6

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.
maszkarada napisał/a:

@Wielokropek
nie wiem, czy się nie mylę, ale jeśli Autorka spotkałaby faceta, który też chce się obluszczyć, to by się obluszczyli obydwoje wokół siebie i coś takiego miałoby szansę funkcjonować...

Taak. I umrą szybko, bo kto im będzie tlenu dostarczał?

7

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.

nikogo nie zmusisz do milości, nikogo nie utrzymasz na siłe..  szukanie partnera tylko dlatego ze jest sie samotnym, szukanie na siłe to zła motywacja.. mozesz przez to trafic na jeszcze gorszego.. wyluzuj.. przestan zadreczac sie przeszloscia.. dopoki nie zamkniesz przeszlosci nie uda Ci sie stworzyc z nikim mocnych fundamentow.. co z tego ze on ma kogos.. nie jestescie razem, ma prawo miec.. traktuje ja inaczej.. otworz oczy.. jestes wsciekla na niego wiec bedzie ci sie wydawalo ze kazda traktuje lepiej.. moze nie byliscie sobie pisani.. musisz to zaakceptowac i zaczac zyc.. Ty sie zadreczasz a on jest szczesliwy.. tego chcesz?? nie ponizaj sie.. awantua nic nie da a tracisz w jego oczach szacunek..  przepraszam jesli bylam za ostra ale kurcze jestes kobieta i pokaz ze masz klase wink powodzenia

8

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.

Jeśli za każdym razem widząc byłego z nową laską, bedziesz urządzała mu dziką awanture utwierdzisz, go w przkonaniu że dobrze zrobił odchodząc i zostawiając kobiete, która nie ma żadnych hamulców (bo takie zachowania to całkowity brak klasy i szacunku dla siebie samej) i przez to nie zatęskni bardziej za tobą.
To, że przechodząc obok Ciebie trzyma dziewczyne za rekę, nie kwalifikuje go do kategorii "podłego chłopaka"- taki byłby jakby Cie np zdradzał.
Swoim zachowaniem przypominasz małą dziewczynke, która tupie nogami i krzyczy "mamo ja chce tą lalke", traktujesz go jak swoją własnosć, po którą ktoś ośmielił sie wyciagnąć reke i na ile to przypomina miłośc??

9

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.
NiobeXXX napisał/a:

To, że przechodząc obok Ciebie trzyma dziewczyne za rekę, nie kwalifikuje go do kategorii "podłego chłopaka"- taki byłby jakby Cie np zdradzał.

Bo również i zdradzał!

NiobeXXX napisał/a:

Swoim zachowaniem przypominasz małą dziewczynke, która tupie nogami i krzyczy "mamo ja chce tą lalke", traktujesz go jak swoją własnosć, po którą ktoś ośmielił sie wyciagnąć reke i na ile to przypomina miłośc??

Faktycznie się tak zachowuję. Ale kocham go , to nie jest tylko urażona ambicja.

10

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.
Wielokropek napisał/a:

.

Jaki mężczyzna wytrzyma takie ciśnienie?

Jaki mężczyzna zdecyduje się być Twoim lekarstwem na nudę, samotność, depresję, brak zajęć i umiejętności ich zorganizowania? Każdy, jeśli nie jest desperatem, zwieje tak szybko, jak mu nogi na to pozwolą.

Może to jest właśnie powód tego, że nie możesz znaleźć kolejnego partnera? Ale Ty nie szukasz partnera (przynajmniej nie wynika to z Twoich postów). Ty szukasz tyczki, wokół której mogłabyś się ściśle owinąć.

To prawda, że bycie z kimś traktuję jako swój priorytet teraz. Bez miłości mi się źle żyje.

Ale mam też swoje życie, pracę, koleżanki, zainteresowania. Tylko w samotności mnie nic nie cieszy. Tak jak w piosence "Wonderful life". ---No need to hide, and run, it's a "wonderful, wonderful life"----

11

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.

anjess83  rozumiem Cię doskonale i współczuję ;/ ja 2 lata temu rozstałam się z byłym a nadal go kocham , tzn od 2 tygodni trochę się to zmienia ale sama nie wiem jeszcze co z tego będzie. Przez 2 lata ciiągle go kochałam i tęskniłam, były momenty że zbliżaliśmy się do siebie i probowaliśmy na nowo ale zawsze nic dobrego z tego nei wychodziło... Az postanowiłam zerwać z nim wszelkie kontakty ale i tak za kazdym razem jak go widzialam to az cała się trzęsłam... Okropne uczucie... jeszcze jak wiedziałam że kręci z kimś to już w ogóle masakra... Dopiero od 2 tygodni wydaje mi się że otworzyłam się na świat, zaczęłam spotykać się z chłopakiem i mam nadzieję że coś z tego będzie a o byłym coraz mniej myślę. Tak więc Ty tez zerwij z nim kontakty i przestań myśleć o tym co zrobić żeby go zdobyć na nowo tylko zacznij myślec o tym, co zrobić żeby zapomnieć ! Przede wszystkim otwórz się na świat i na ludzi którzy naprawdę są warci Twojego zainteresowania

12

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.

Jesteś zapewne młodą dziewczyną masz pracę jak dobrze zrozumiałam, znajomych - to super. Ja na Twoim miejscu starałabym się cieszyć tym co mam i korzystałabym z życia. Rób coś co pomoże Ci wytworzyć trochę endorfin - sport, tańce. Z miłością to jest tak, że jak jej szukamy to najczęściej nas omija trzeba żyć po swojemu ona na pewno się pojawi.

Musisz nad sobą zapanować, żebyś nie dawała się ponieść emocjom i nie robiła awantury byłemu. Skoro dla Ciebie był podły to czego żałujesz? Chciałabyś, żeby znów Cię zdradzał? On nie zasługuje na Ciebie.

13

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.

Skoro Cie zdradzał to tym bardziej nie rozumiem Twojego zachowania, po co Ci dwulicowy doopek? Czy on jest wart tych emocji i nerwów?
Przestan urządzac mu awantury kiedy tylko zobaczysz go w towarzystwie nowej panny, bo stajesz sie w ich oczach pozbawioną hamulców huriatką, jest to upokarzające dla Ciebie i tym pompujesz jego EGO, bo nic tak nie łaskocze ambicji faceta, jak laski drace koty o niego.

14

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.

Wszyscy macie rację..

Nie jest wart moich uczuć.
Ma prawo być z kim chce, mi powiedział że to koniec.
Podpompowałam tylko jego ego, wyszłam na furiatkę.
Zdradzał i nie szanował mnie , znowu byłoby to samo pewnie, nawet jakby łaskawie do mnie przychodził znowu.



Więc dlaczego tak reaguję?
-Odrzucenie przez niego, brak kontaktu ze mną. Jak ze mną był to się z byłymi kontaktował (nie wiem czy z kimś tak całkowicie zerwał kontakt jak ze mną, bo on miał dużo dziewczyn.)
-Tęsknię za nim. Najbardziej za spaniem obok niego. A od jego zapachu to byłam wręcz uzależniona.
- Nie mogę sobie jakoś nikogo znaleźć. Z kolegą z wesela sytuację opisałam w drugim swoim wątku, a jeszcze podoba mi się taki inny, którego znam z Internetu, a on mnie traktuje jak dmuchaną lalkę raz na 2/3 m-ce. Jestem wręcz pewna, że kogoś ma, a mnie okłamuje zawsze że jest wolny.  Takie "akcje" jeszcze bardziej spychają mnie do wspomnień i chęci powrotu tamtego co było.
- Ci, którzy byli mną zainteresowani kompletnie mi nie pasowali, co tylko powiększa moją frustrację.
- Nie potrafię być sama. Czuję się nikomu niepotrzebna i bezwartościowa.
- Moim koleżankom udało się wrócić do byłych a mi nie.



Faktycznie, mam pracę, znajomych (częściowo fałszywych, no ale..). Sport uprawiam w domu, na figurę nie narzekam. Teraz zajmuję się swoim zdrowiem itp. Nerwica mnie bardzo wykańcza. Martwię się że się przez to zestarzeję szybko:/

15

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.

Dziewczyno, zastanów się. Piszesz, że:
- z desperacji umawiasz się z jakimś ziomkiem z netu, żeby dać mu d* 2-3 razy w miesiącu i w ogóle do tego masz pretensje, że on Cię okłamuje... jestem ciekawa, czy dostrzegasz chociaż część paradoksów tej sytuacji
- nie potrafisz być sama - to jakiegoś rodzaju upośledzenie, a zaburzenie to już na pewno
- mówisz o sobie, że czujesz się bezwartościowa - jeżeli sama się tak czujesz, tak się określasz, to po prostu taka jesteś, bo jesteśmy tymi, co sami sobie na swój temat stworzymy
- żyjesz przeszłością
- masz fałszywych znajomych
- zazdrościsz koleżankom, że wróciły do byłych (tutaj już nawet nie umiem znaleźć dobrego komentarza, zalecam po prostu kilka razy przeczytać to zdanie na głos)
- czujesz się niepotrzebna, tak, jakby człowiek musiał być komuś potrzebny... nie masz poczucia własnej wartości? musisz jej wypatrywać w innych ludziach? sama z siebie nie jesteś warta niczego?

osoba z tego opisu jawi się jako sfrustrowana, umęczona i narzekająca neurotyczka, normalni ludzie od takich trzymają się raczej z dala...

i Ty się dziwisz, że jesteś sama? wyobraź sobie, że masz koleżankę o tych wszystkich rzeczach wymienionych wyżej, przecież to sobie można w łeb strzelić od razu.

należy Ci się kubeł zimnej wody na głowę!

16

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.
maszkarada napisał/a:

osoba z tego opisu jawi się jako sfrustrowana, umęczona i narzekająca neurotyczka, normalni ludzie od takich trzymają się raczej z dala...

i Ty się dziwisz, że jesteś sama? wyobraź sobie, że masz koleżankę o tych wszystkich rzeczach wymienionych wyżej, przecież to sobie można w łeb strzelić od razu.

należy Ci się kubeł zimnej wody na głowę!

Nie jestem neurotyczką, nie mam wahań nastrojów, ani depresji bez powodu.


Nie jestem jakiś świrusem co non stop tylko narzeka ludziom na brak faceta, spokojnie!


"sfrustrowana, umęczona " = oj tak

17

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.

Rzadko komu to proponuje ale tobie Anjess napisze; idź na terapie- potrzebny Ci psycholog, bo strasznie zmroził mnie fragment postu, w którym piszesz, że bez faceta jesteś bezwartosciowa i czujesz sie nikim, godzisz sie na przypadkowy seks, pragniesz by  facet, który jest wyraźnie nie jest Tobą zainteresowny i unika Ciebie kontaktował sie z Tobą (naprawde nie wiem po co? on te znajomosc ewidentnie zakończył ), zadreczasz sie myślami o nim.
Tak nie można żyć, zrób coś ze swoim nastawieniem do życia, bo za jakiś czas bedziesz psychicznym i emocjonalnym wrakiem.

Nie można żyć bez wody, jedzenia i powietrza!

18

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.

Wiecie, ja rozumiem anjess83, ze nie potrafi byc sama i nie uwazam, ze jest to jakiegos rodzaju uposledzenie, albo zaburzenie. Kazdy jest inny. Jedni realizuja sie w zwiazku, a inni wola byc "samo dostarczalni". ;-) Ja lubie sama spedzac czas, nie nudze sie nigdy sama ze soba, ale o ilez jest przyjemniej, ciekawiej isc przez zycie z partnerem, osoba ktora cie kocha. Ja w kregu moich znajomych nie mam singli. Jakos tak sie ulozylo, ze tylko ja nie mam na ten moment drugiej polowki. Nie jestesmy stworzeni do zycia w samotnosci i w pewnym wieku zaczyna byc to meczace. Ciagle tak na "doczepke"? Ale nic na sile, bo to moze tylko pogorszyc sytuacje.

anjess83, powinnas zamknac ten ciebie wyniszczajacy rozdzial! Powtarzaj sobie, ze jestes wartosciowa osoba, przyjdzie czas, kiedy bedziesz sie jeszcze czula komus potrzebna. Ja w to wierze czasami mocniej, czasami mniej, ale staram sie myslec pozytywnie. Nie wiem tylko, czy ci doradzic, zebys szukala i probowala dalej, czy poczekala, az ochloniesz i trafila na takiego, przy ktorym poczujesz motyle w brzuchu. Znam kolezanki, ktore probowaly i to wiele razy, az w koncu znalazly to, czego szukaly. Ja do takich nie naleze (moze powinnam sie zmienic) i wierze, ze gdzies tam nasze przeznaczenie jest zapisane. Tylko nie powinnysmu jemu przeszkadzac. Wiec zapomnij o bylym! Nie byl tobie pisany. I juz nie rob awantur, rowniez tej dziewczynie. Co ona na to moze? Chyba, ze to z nia ciebie zdradzil...

Wiesz co, wydaje mi sie, ze juz go nie kochasz. Zyjesz jeszcze przeszloscia i czasem, ktory razem spedziliscie. To jest pewny rodzaj przyzwyczajenia. Nie mysl o powrocie! Nic juz nie bedzie takie jak bylo. I dobrze, ze tak jest. Trzeba isc do przodu. Wydaje mi sie, ze myslisz o nim, bo to on ciebie odrzucil. Troche urazona duma, wiesz co mam na mysli?

Glowa do gory! Kiedys ten pozytywny los musi sie tez dla ciebie odwrocic ;-)))

19

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.
snoopy napisał/a:

Wiecie, ja rozumiem anjess83, ze nie potrafi byc sama i nie uwazam, ze jest to jakiegos rodzaju uposledzenie, albo zaburzenie. Kazdy jest inny. Jedni realizuja sie w zwiazku, a inni wola byc "samo dostarczalni". ;-) Ja lubie sama spedzac czas, nie nudze sie nigdy sama ze soba, ale o ilez jest przyjemniej, ciekawiej isc przez zycie z partnerem, osoba ktora cie kocha. Ja w kregu moich znajomych nie mam singli. Jakos tak sie ulozylo, ze tylko ja nie mam na ten moment drugiej polowki. Nie jestesmy stworzeni do zycia w samotnosci i w pewnym wieku zaczyna byc to meczace. Ciagle tak na "doczepke"? Ale nic na sile, bo to moze tylko pogorszyc sytuacje.

anjess83, powinnas zamknac ten ciebie wyniszczajacy rozdzial! Powtarzaj sobie, ze jestes wartosciowa osoba, przyjdzie czas, kiedy bedziesz sie jeszcze czula komus potrzebna. Ja w to wierze czasami mocniej, czasami mniej, ale staram sie myslec pozytywnie. Nie wiem tylko, czy ci doradzic, zebys szukala i probowala dalej, czy poczekala, az ochloniesz i trafila na takiego, przy ktorym poczujesz motyle w brzuchu. Znam kolezanki, ktore probowaly i to wiele razy, az w koncu znalazly to, czego szukaly. Ja do takich nie naleze (moze powinnam sie zmienic) i wierze, ze gdzies tam nasze przeznaczenie jest zapisane. Tylko nie powinnysmu jemu przeszkadzac. Wiec zapomnij o bylym! Nie byl tobie pisany. I juz nie rob awantur, rowniez tej dziewczynie. Co ona na to moze? Chyba, ze to z nia ciebie zdradzil...

Wiesz co, wydaje mi sie, ze juz go nie kochasz. Zyjesz jeszcze przeszloscia i czasem, ktory razem spedziliscie. To jest pewny rodzaj przyzwyczajenia. Nie mysl o powrocie! Nic juz nie bedzie takie jak bylo. I dobrze, ze tak jest. Trzeba isc do przodu. Wydaje mi sie, ze myslisz o nim, bo to on ciebie odrzucil. Troche urazona duma, wiesz co mam na mysli?

Glowa do gory! Kiedys ten pozytywny los musi sie tez dla ciebie odwrocic ;-)))

Snoopy, dzięki za miły post.

Właśnie, wkurza mnie jak ludzie tak od razu oceniają. Że jestem nienormalną, albo rozchwianą osobą- tylko na zasadzie tego co czytają , nie znając mnie.

I absolutnie nie zgadzam się z opinią, że jestem puszczalska - w sensie tego chłopaka z Internetu. Wiele razy odrzuciłam propozycje pójścia z kimś do łóżka i nie uważam się za desperatkę. Ale robotem nie jestem, mam swoje potrzeby, tamten mi się podoba i to prawda że daję się wykorzystywać, ale skoro nie mam seksu na codzień, to chociaż od czasu do  (bardzo sporadycznego) czasu chcę go sobie zapewnić.


Chciałabym żeby to była tylko urażona ambicja, ale nie sądzę. Tęsknię za nim i chciałabym z nim spędzać swój wolny czas, przychodzić z pracy i się z nim spotykać. A zamiast tego siedzę sama, podrażniona i zła. Do tego często płaczę.

Chciałabym poznać jakieś wolne osoby, które by się lepiej trzymały niż ja i dały mi dobry przykład, ale niestety nie mam takich znajomych. Te koleżanki co popowracały do byłych już są na innym etapie i nie będą mi poświęcać czasu. Takie życie.

20

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.

Pomyśl sobie co Ci robił złego, jakie przykrości sprawiał i zadawał ból. Przypomnij to sobie.

Pociesz się tym, że ją też to czeka...

21

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.
anjess83 napisał/a:

Chciałabym żeby to była tylko urażona ambicja, ale nie sądzę. Tęsknię za nim i chciałabym z nim spędzać swój wolny czas, przychodzić z pracy i się z nim spotykać. A zamiast tego siedzę sama, podrażniona i zła. Do tego często płaczę.

Wlasnie tego nie powinnas robic. Tesknic za nim i myslec o tym czego nie ma. W glebi serca wiesz, ze tak na prawde nie bylas z nim szczesliwa, ze byl "podly i okropny".

anjess83 napisał/a:

On nie chce mnie znać, z tamtą szedł przy mnie za rękę i udaje teraz porządnego chłopaka dla kogoś, a dla mnie był taki podły.
Kocham go. Zadręczam się myślami że tamtą lepiej traktuje i jest dla niej  dobry a dla mnie był okropny.

Nie zadreczaj sie, tym co pisza odnosnie chlopaka z internetu. Mezczyzni i KOBIETY maja swoje potrzeby i dlaczego mialabys zyc w celibacie. I nie mysl o tym w ten sposob, ze dajesz sie wykorzystywac. Raczej, ze ty cos robisz dla siebie, jezeli tobie taki uklad odpowiada. Ale przede wszystkim wyjasnij sprawe, czy on kogos ma czy nie. Po co jeszcze wiecej problemow sobie robic? I raczej postaraj sie w przypadku tego chlopaka trzymac uczucia na wodzy.

anjess83 napisał/a:

Chciałabym poznać jakieś wolne osoby, które by się lepiej trzymały niż ja i dały mi dobry przykład, ale niestety nie mam takich znajomych. Te koleżanki co popowracały do byłych już są na innym etapie i nie będą mi poświęcać czasu. Takie życie.

No wlasnie tak to w zyciu jest, ze niektorzy przyciagaja same dobre i zyczliwe osoby, a niektorzy musza sie "meczyc" i dostosowywac do innych. Czasami jednak trzeba byc troche egoista. Zadzwon do kolezanek, umowcie sie na spotkanie. Moze jednak okaze sie, ze beda chcialy cie wysluchac. A jezeli nie, to pomysl, moze jest ktos w twoim otoczeniu, z kim nie mialas do tej pory az tak duzego kontaktu, a kto wie, moze jest to bardzo ciekawa i interesujaca osoba. Otworz sie na ludzi, nawet na przekor sobie! Jak mi jest czasami zle i potrzebuje rady, to zagladam na forum. Wiele osob ma bardzo podobne problemy i niektore rady czytam, jakby byly dla mnie.

Trzymam za ciebie kciuki!

22

Odp: Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.

Dziewczyna nie dawno ze mną zerwała. Strasznie dużo cierpienia mi wyrządziła a jednak nadal tęsknie kocham i martwię się o nią. Pragnę aby była szczęśliwa i żeby znalazła kogoś normalnego. Z kim będzie szczęśliwa. Także rozumiem Cię doskonale

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Spotkałam byłego z nową dziewczyną! Czuję się okropnie.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024